2018.08.04-12 Francja /wersja Prymuli/
- Łuksz Piechocki
- Katarzyna Lena Koprowska
- Bartłomiej Golik
- Wojciech Jasiak
- Zofia Gutek
- Jerzy Ganszer
- Jerzy Pukowski
- Bartosz Baturo
- Wacław Michalski
- Zbigniew Grzybek
- Patrycja Kopytko
- Dominik Sarnowski
- Joanna Micherdzińska
- Kamil Polański
- Adam Marcinków
- Marek Sobański
- Kieł Leon - maskotka SBB
- Anna Sobańska - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
- Natalia Sobańska - Osoba Towarzysząca
- Barbara Barut-Skupień
Osoby działały w różnych okresach, część przed i po wyjeździe działała samodzielnie.
2018.08.06 Grotte de Bournillon - przejście z otworu południowego do głównego czas akcji ok. 2 godziny /pierwsze przejście klubowe tego typu/
- Łukasz Piechocki
- Bartłomiej Golik
- Jerzy Ganszer
- Jerzy Pukowski
- Zbigniew Grzybek
- Joanna Micherdzińska
- Marek Sobański
- Anna Sobańska
- Natalia Sobańska
- Katarzyna Lena Koprowska
Trasa dość ciężka orientacyjnie. Ładne nacieki!
2018.08.07-08 akcja w Gouffre Berger /1 grupa/ - czas 28,50 godzin
- Katarzyna Lena Koprowska - dno - 1122 /dotarła na dno jaki "pierwsza kursantka", kiedyś podobnego wyczynu dokonał Wacław Kosmowski/
- Adam Marcinków - dno - 1122
- Bartłomiej Golik - dno - 1122
- Marek Sobański - dno - 1122
- Jerzy Ganszer - dno - 1122
- Joanna Micherdzińska - 950 m
- Łuk Piechocki - 950 m
2018.08.07 Grotte de Bournillon do wody /2 grupa/
- Wojciech Jasiak
- Zofia Gutek
- Patrycja Kopytko
- Dominik Sarnowski
- Barbara Barut-Skupień
2018.08.08 akcja w Gouffre Berger /2 grupa/ - głębokość - 600 m
- Wacław Michalski
- Wojciech Jasiak
- Zofia Gutek
- Bartosz Baturo
- Zbigniew Grzybek
- Patrycja Kopytko
- Dominik Sarnowski
- Kamil Polański
2018.08.10 Grotte de Gournier - jaskinia rozwinięta w górę, czas akcji grupy "najwyższej" 6 godzin /kanion podziemny/
- Jerzy Ganszer + 260 m
- Bartosz Baturo +260 m
- Adam Marcinków +260 m
- Wacław Michalski +170 m
- Katarzyna Lena Koprowska +170 m
- Zbigniew Grzybek +175 m
2018.08.10 Kanion Dumali
- Barbara Barut-Skupień
- Jerzy Pukowski + dwóch Belgów
Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
2018.08.01 P12W Łazek
Honorata 'Honka' Kaczmarek
Jerzy Pukowski
Błażej Nikiel
Jerzy Ganszer
Autorem trasy jest Zdzisław Grebl. Na dole w wiacie tam gdzie robi się ognisko zainstalowano kratę! "kliknij"
2018.07.31 Sprawozdanie zastępcze. Kasprowy Wierch
2018.07.29 Jaskinia Mysiorowa
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Beata Burdynowska - Weteran - grupa wsparcia
Jerzy Ganszer
A potem kąpaliśmy się w pięknym zalewie.
2018.07.21-22 Alabama, Stany Zjednoczone
2018.07.25 P12W Kozia Górka
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
W oddali burza, piękny zachód Słońca, schronisko jeszcze czynne, sporo rowerzystów.
2018.07.25 Akcja wypoczynkowa w Podlesicach
Zdzisław Grebl
Paweł Gądek
Paweł Kasperkiewicz
Jerzy Ganszer
Bejke - pies-suka - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Główny cel to wspinaczka na Wielbłąda. Wyszły trzy osoby. Byliśmy jeszcze w "Ogródku", Wielkim Kanionie, Schroniskiem pod Hokejką. pod Wielorybem, pod Ryglem, w Jaskini Kalesonowej, i w Wilczym Avenie. Kąpalismy się w jeziorze na południe od Rzędkowic. Zdobyliśmy jeszcze "Babę"
Było wiele wspomnień. Na zdjęciu dwóch Weteranów wdrapuje się na Wielbłąda. Zdjęcie wykonał Paweł Gądek, który też zdobył szczyt.
Kilka zdjęć z akcji - "kliknij"
2018.07.24 Spotkanie w klubie
Tomasz Grzegrzułka pokazał stare zdjęcia z przed 20 lat z wyprawy do Gouffre Bergere.
Na zdjęciu jedno z nich. Z wyjątkiem jednej osoby wszyscy dalej działają w naszym klubie.
2018.07.24 Jaskinia Mysiorowa w Zagórzu
Ewa Chylaszek-Brylska - Były Członek Klubu
Jerzy Ganszer
Zwiedzaliśmy jaskinię. Dotarliśmy do księgi wpisów. Niesamowite wrażenie robi zalew, który jest poniżej jaskini i jak ktoś ma dużą determinację to można się wykąpać. Woda była ciepła! Ładne widoki. Jaskinia dość zaśmiecona i można tam zrobić akcję oczyszczającą. W przyszłości można wyciąć trochę krzaków, aby dojście do wody było bardziej przystępne.
Na zdjęciu J.G. dokonuje wpisów do księgi. Zauważono tam ostatni nasz wpis z 2015 r
Tutaj kilka innych zdjęć "kliknij"
2018.07.21 Na rowerze wokół śmietnika
Jerzy Ganszer
Z ulicy Krakowskiej przebiłem się przez ogródki działkowe do toru kolejowego w Dolinie Krzywej i potem wzdłuż potoku do miasta. Wpadłem kilka razy do wody, widziałem śmietnik "od tyły" - dość dobrze "zrekultywowany". W sumie 11,6 kilometrów. Teren zupełnie zapomniany przez spacerowiczów. Było jeszcze - rozwalone auto, Barszcz Sosnkowskiego "piękny", stary walący się dom, teren jest wykorzystywany przez auta terenowe.
Tutaj kilka zdjęć "kliknij"
