Sprawozdania (4893)
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Było tak:
Padał deszcz, pod kolejką zamienił się w śnieg. Dotarliśmy na metę w wyśmienitych czasach. Potem po odpoczynku zdobyliśmy szczyt Czantorii. Tutaj Pukuś zjechał w dół, a Prymula pojechał koło Czeskiego schroniska na Poniwiec i w dół. A potem odwiedziliśmy byłego Prezesa SBB Jerzego Koczura w Grodźcu. W górach piękna zima!
Jerzy Ganszer
Było tak:
Padał deszcz, pod kolejką zamienił się w śnieg. Dotarliśmy na metę w wyśmienitych czasach. Potem po odpoczynku zdobyliśmy szczyt Czantorii. Tutaj Pukuś zjechał w dół, a Prymula pojechał koło Czeskiego schroniska na Poniwiec i w dół. A potem odwiedziliśmy byłego Prezesa SBB Jerzego Koczura w Grodźcu. W górach piękna zima!
Dział:
Sport i turystyka
Łuksza Mizuri Mazurek - Rudzki Klub Grotołazów "Nocek"
Sylwia Wójcik
Zofia Gutek
Bartosz Brzezinka
Jerzy Ganszer
Dużo błota na podejściu. Na zdjęciu wszyscy uczestnicy /z wyjątkiem ostatniego/ po zejściu na Hali Pisanej. Wychodziliśmy "bocznym" otworem. Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
Sylwia Wójcik
Zofia Gutek
Bartosz Brzezinka
Jerzy Ganszer
Dużo błota na podejściu. Na zdjęciu wszyscy uczestnicy /z wyjątkiem ostatniego/ po zejściu na Hali Pisanej. Wychodziliśmy "bocznym" otworem. Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Bartosz Baturo
Mateusz Handzlik
Łukasz Piechocki
Wacław Michalski
Dwa piękne tygodnie w Afryce, zrobiliśmy 40 km trawersu przez drugie góry tego kontynentu Mt. Kenię, 6 dni, pięć cudownych biwaków, wejście na szczyt Mt Lenana 4985 mnpm, próba wspinaczki na najwyższy szczyt. zaawansowana ale rozsądnie odłożona jednak do następnego podejścia, bo .... wrócimy tam. Po trekingu przejazd przez Kenię, safari, dzikie zwierzęta, kraj Samburu, święta góra Ololokwe, równik, jeziora w Dolinie Ryftowej, park i muzeum Keren Briksen, slamsy Nairobi, ryż, ciapati, zupka gingerowa, piwo Tusker,. Słowem wspaniale !!. Zrobimy prelekcję i już zapraszamy Was na zdjęcia.
Mateusz Handzlik
Łukasz Piechocki
Wacław Michalski
Dwa piękne tygodnie w Afryce, zrobiliśmy 40 km trawersu przez drugie góry tego kontynentu Mt. Kenię, 6 dni, pięć cudownych biwaków, wejście na szczyt Mt Lenana 4985 mnpm, próba wspinaczki na najwyższy szczyt. zaawansowana ale rozsądnie odłożona jednak do następnego podejścia, bo .... wrócimy tam. Po trekingu przejazd przez Kenię, safari, dzikie zwierzęta, kraj Samburu, święta góra Ololokwe, równik, jeziora w Dolinie Ryftowej, park i muzeum Keren Briksen, slamsy Nairobi, ryż, ciapati, zupka gingerowa, piwo Tusker,. Słowem wspaniale !!. Zrobimy prelekcję i już zapraszamy Was na zdjęcia.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Karolina Barciszewska – Kozioł – Speleoklub Tatrzański
Ewa Rutkowska
Kolejna już akcja z cyklu „Babskie wyjście”. Na razie jeszcze w okrojonym składzie ale już niedługo :) Tym razem naszym celem stały się Wielkie Kominy w Jaskini Miętusiej.
Spotkałyśmy się w sobotę rano na parkingu – pięknie ustawiłyśmy się czasowo, bo wjechałyśmy równocześnie. Szybkie przywitanie, zamówiony u Karoliny kalendarz wpakowałam do auta i wyruszyłyśmy na szlak. Aura nam dopisała! Czyste niebo, lekki mrozik i baaardzo dużo śniegu. Na szczęście byłyśmy ostatnim zespołem zmierzającym do dziury więc ścieżkę miałyśmy przedeptaną.
Dotarłyśmy dosyć sprawnie i szybko racząc się przeróżnymi opowieściami :) Na miejscu spotkałyśmy Frytkę z zespołem i Sławka z krakowskim kursem którzy już zaczynali akcję. Szybko się przebrałyśmy bo naprawdę zrobiło się zimno i poleciałyśmy rurą w dół. Poręczowanie, potem Komora pod Matką Boską i za chwilę już byłyśmy przy bardzo niskim syfonie Zwolińskich. Przed nami szedł kurs więc zrobiłyśmy sobie tutaj przerwę na śniadanie i dalej akcja. Przechodzimy Wiszący Syfonik w stylu „jak to zrobić by się nie zamoczyć”, mijamy imponującą Salę bez Stropu i zjeżdżamy Kaskadami. Ja sobie robię chwilę przerwy a Karolina idzie spojrzeć na Kaczanosia. W Błotnych Zamkach spotkałyśmy Frytkę, który już wracał do góry. Chwilę pogadaliśmy i Karolina zaczyna poręczować Wielkie Kominy. Gdzieś w połowie mijamy się z krakowskim kursem, rozmawiamy ze Sławkiem i wyruszamy dalej zjeżdżając w końcu do syfonu. Byłam przygotowana na ten duży opad wody ale my zjechałyśmy w delikatnych, małych strugach deszczu. Na wyjściu było mi tak ciepło, że taki deszczyk to była czysta przyjemność :) No a syfon wyglądał niesamowicie. Błękitny, przejrzysty, przepiękny. Nie mogłyśmy się napatrzeć. Zrobiłyśmy kilka zdjęć i ruszyłyśmy do góry. Tym razem ja deporęczuję. Wyjście poszło nam w miarę sprawnie ale końcówka już była dosyć męcząca. Rura, dwa duże wory i my wspierające się miłymi słowami :) Na wyjściu zaskoczyła nas piękna pogoda, było bardzo ciepło. Spotkałyśmy jeszcze krakowski kurs ze Sławkiem. W bardzo przyjemnej atmosferze zeszłyśmy na dół, powtarzając w kółko jaka to była super akcja.
Dotarłyśmy dosyć sprawnie i szybko racząc się przeróżnymi opowieściami :) Na miejscu spotkałyśmy Frytkę z zespołem i Sławka z krakowskim kursem którzy już zaczynali akcję. Szybko się przebrałyśmy bo naprawdę zrobiło się zimno i poleciałyśmy rurą w dół. Poręczowanie, potem Komora pod Matką Boską i za chwilę już byłyśmy przy bardzo niskim syfonie Zwolińskich. Przed nami szedł kurs więc zrobiłyśmy sobie tutaj przerwę na śniadanie i dalej akcja. Przechodzimy Wiszący Syfonik w stylu „jak to zrobić by się nie zamoczyć”, mijamy imponującą Salę bez Stropu i zjeżdżamy Kaskadami. Ja sobie robię chwilę przerwy a Karolina idzie spojrzeć na Kaczanosia. W Błotnych Zamkach spotkałyśmy Frytkę, który już wracał do góry. Chwilę pogadaliśmy i Karolina zaczyna poręczować Wielkie Kominy. Gdzieś w połowie mijamy się z krakowskim kursem, rozmawiamy ze Sławkiem i wyruszamy dalej zjeżdżając w końcu do syfonu. Byłam przygotowana na ten duży opad wody ale my zjechałyśmy w delikatnych, małych strugach deszczu. Na wyjściu było mi tak ciepło, że taki deszczyk to była czysta przyjemność :) No a syfon wyglądał niesamowicie. Błękitny, przejrzysty, przepiękny. Nie mogłyśmy się napatrzeć. Zrobiłyśmy kilka zdjęć i ruszyłyśmy do góry. Tym razem ja deporęczuję. Wyjście poszło nam w miarę sprawnie ale końcówka już była dosyć męcząca. Rura, dwa duże wory i my wspierające się miłymi słowami :) Na wyjściu zaskoczyła nas piękna pogoda, było bardzo ciepło. Spotkałyśmy jeszcze krakowski kurs ze Sławkiem. W bardzo przyjemnej atmosferze zeszłyśmy na dół, powtarzając w kółko jaka to była super akcja.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
wtorek, 25 styczeń 2022 10:07
2022.01.23 Zawody w narciarstwie wysokogórskim na Skrzycznym im. Kuby Soińskiego
Napisał Jerzy Ganszer
Dział:
Sport i turystyka
Kamil Polański
Człowiek towarzyszący
Odwiedzono partie: krakowski korytarz, Marwoj.
Stan wody w marwoju: jak na zdjęciu. Na progach i korkociągu mniej wody niż w stanach niskiego poziomu wody w marwoju.
Dojście: kopne, w puchu.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
niedziela, 23 styczeń 2022 01:33
2022.01.22 Akcja narciarska w masywie Skrzycznego
Napisał Jerzy Ganszer
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Ekipa Doliną Czyrnej dotarła do Członka Honorowego naszego Klubu Jana Łaciaka, który tam wysoko mieszka. Należy wspomnieć, że w latach 70-tych XX wieku Nasz Kolega był kierownikiem wyprawy do Austrii. Potem w wielkim śniegu dotarliśmy do skałek w rejonie Bieńkuli, potem trasą "Sportową" zjechaliśmy w dół. Te skałki nadają się do zimowej wspinaczki i do manewrów z ratownictwa lawinowego! Kiedyś tam zaobserwowaliśmy ślady sporej lawiny. Pokonano w sumie 385 m przewyższenia.
Jerzy Ganszer
Ekipa Doliną Czyrnej dotarła do Członka Honorowego naszego Klubu Jana Łaciaka, który tam wysoko mieszka. Należy wspomnieć, że w latach 70-tych XX wieku Nasz Kolega był kierownikiem wyprawy do Austrii. Potem w wielkim śniegu dotarliśmy do skałek w rejonie Bieńkuli, potem trasą "Sportową" zjechaliśmy w dół. Te skałki nadają się do zimowej wspinaczki i do manewrów z ratownictwa lawinowego! Kiedyś tam zaobserwowaliśmy ślady sporej lawiny. Pokonano w sumie 385 m przewyższenia.
Dział:
Sport i turystyka
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Na dole spotkaliśmy Sebastiana Potoka - Byłego Członka Klubu /podał nam swój czas/. Należy wspomnieć, że Sebastian swego czasu walnie przyczynił się do wejścia w nowe partie w Jaskini Salmopolskiej.
Warunki narciarskie bardzo dobre, pod kopułą szczytową oblodzenie i wiatr.
Jerzy Ganszer
Na dole spotkaliśmy Sebastiana Potoka - Byłego Członka Klubu /podał nam swój czas/. Należy wspomnieć, że Sebastian swego czasu walnie przyczynił się do wejścia w nowe partie w Jaskini Salmopolskiej.
Warunki narciarskie bardzo dobre, pod kopułą szczytową oblodzenie i wiatr.
Dział:
Sport i turystyka
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Warunki narciarskie bardzo dobre, ludzi mało!
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Warunki narciarskie bardzo dobre, ludzi mało!
Dział:
Sport i turystyka
środa, 19 styczeń 2022 19:35
2022.01.19 Akcja narciarska w rejonie Małego Skrzycznego
Napisał Jerzy Ganszer
Błażej Nikiel
Zofia Gutek
Pokonano trasę od parkingu na zakręcie przy Julianach - zjazd Golgotą - Małe Skrzyczne - Solisko - podejście do parkingu.
Wspaniały widok, było nawet widać Pradziada w Sudetach!
Zofia Gutek
Pokonano trasę od parkingu na zakręcie przy Julianach - zjazd Golgotą - Małe Skrzyczne - Solisko - podejście do parkingu.
Wspaniały widok, było nawet widać Pradziada w Sudetach!
Dział:
Sport i turystyka
Więcej...
poniedziałek, 19 wrzesień 2022 03:34
2022.01.17-18 Mini Manewry Stowarzyszenia Grupa Ratownictwa Jaskiniowego
Napisał Piotr Gawlas
Piotr Gawlas
W wekend 17-18 września 2022 roku, przeprowadzone zostały kolejne Mini Manewry Stowarzyszenia Grupa Ratownictwa Jaskiniowego, w skrócie SGRJ. Miejscem manewrów były dwie jaskinie jurajskie: Piętrowa Szczelina i Koralowa.
Ponieważ treningów nigdy za wiele, w pierwszy dzien, w sobotę, ćwiczyliśmy wydobywanie poszkodowanego w noszach z ciasnot Piętrowej Szczeliny. Akcja ogólnie trudna ze względu na konieczność wykonywania dosyć skomplikowanych technik linowych w ciasnotach tej jaskini.
Niedziela była znacznie przyjemniejsza. Czysta techniczna praca ratowników SGRJ z tyrolkami i balansami w Jaskini Koralowej przebiegła sprawnie i ciekawie. Podczas wyciągania noszy już z otworu jaskini, zastosowana została tyrolka z podczepionym do niej tensometrem, który na bieżąco monitorował siły panujące na linie tyrolki. Na tyrolce zamontowane było ruchome stanowisko z balansem, obsługiwanym przez dwóch ratowników oraz wyciągane nosze z poszkodowanym. Mimo dużego obciążenia, czujnik nie wykazywał żadnych niepokojących zjawisk.
Link do skróconej relacji:
Relacja GRJ - Facebook
W wekend 17-18 września 2022 roku, przeprowadzone zostały kolejne Mini Manewry Stowarzyszenia Grupa Ratownictwa Jaskiniowego, w skrócie SGRJ. Miejscem manewrów były dwie jaskinie jurajskie: Piętrowa Szczelina i Koralowa.
Ponieważ treningów nigdy za wiele, w pierwszy dzien, w sobotę, ćwiczyliśmy wydobywanie poszkodowanego w noszach z ciasnot Piętrowej Szczeliny. Akcja ogólnie trudna ze względu na konieczność wykonywania dosyć skomplikowanych technik linowych w ciasnotach tej jaskini.
Niedziela była znacznie przyjemniejsza. Czysta techniczna praca ratowników SGRJ z tyrolkami i balansami w Jaskini Koralowej przebiegła sprawnie i ciekawie. Podczas wyciągania noszy już z otworu jaskini, zastosowana została tyrolka z podczepionym do niej tensometrem, który na bieżąco monitorował siły panujące na linie tyrolki. Na tyrolce zamontowane było ruchome stanowisko z balansem, obsługiwanym przez dwóch ratowników oraz wyciągane nosze z poszkodowanym. Mimo dużego obciążenia, czujnik nie wykazywał żadnych niepokojących zjawisk.
Link do skróconej relacji:
Relacja GRJ - Facebook
Dział:
Jaskinie i wyprawy
niedziela, 16 styczeń 2022 22:46
2022.01.15-16 Biwak zimowy SBB nr 28. Polana Brożki
Napisał Jerzy Ganszer
W biwaku uczestniczyło 53 osoby z różnych ośrodków w naszym kraju.
Z klubu byli:
Jerzy Pukowski - narty
Jerzy Nico - narty
Michał Ganszer - narty
Jakub Krajewski - narty
Zofia Gutek - narty
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Norbert Miczołek
Tomasz Liszowski
Krzysztof Fraś
Jerzy Ganszer - narty
Główne sprawozdanie jest tutaj - http://www.jaskinie.bialy-orzel.com.pl/BiwakiZ.htm
Grupa narciarska działa w oparciu o Mosorny Groń, gdzie było sporo śniegu. Z dołu podchodzono na nartach, odpoczynek w restauracji na górze. Na nartach dotarto w rejon biwaku.
Z klubu byli:
Jerzy Pukowski - narty
Jerzy Nico - narty
Michał Ganszer - narty
Jakub Krajewski - narty
Zofia Gutek - narty
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Norbert Miczołek
Tomasz Liszowski
Krzysztof Fraś
Jerzy Ganszer - narty
Główne sprawozdanie jest tutaj - http://www.jaskinie.bialy-orzel.com.pl/BiwakiZ.htm
Grupa narciarska działa w oparciu o Mosorny Groń, gdzie było sporo śniegu. Z dołu podchodzono na nartach, odpoczynek w restauracji na górze. Na nartach dotarto w rejon biwaku.
Dział:
Sport i turystyka
Kaja Fidzińska - KKTJ
Patrycja Kopytko
Elżbieta Imielska
Dominik Sarnowski
Marcin Freindorf - KKTJ
W piękny sobotni poranek wybraliśmy się na rekreacyjną akcję do jaskini Czarnej. Przy otworze spotkaliśmy kolegów z innego klubu , opowiedzieli nam o wypadku, który miał miejsce niedawno w tej jaskini . Jednemu z grotołazów wanta przygniotła palec (palec mocno uszkodzony).
Zwiedzaliśmy partie Techuby (oba poziomy) , a weszliśmy do nich od Sali Francuskiej. Akcja udana , Frytka opowiadał nam kawały, było bardzo wesoło. Miałam jeszcze opisać sytuację 20 cm. , ale się wstydzę ;)
Dział:
Jaskinie i wyprawy
piątek, 14 styczeń 2022 21:54
2022.01.14 Zjazd na linie w wodospadzie w Kozubniku. Poniżej kapliczki.
Napisał Jerzy Ganszer
Jerzy Pukowski - zjechał
Honorata 'Honka' Kaczmarek - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała - grupa turystyczna
Błażej Nikiel - grupa turystyczna
Wanda Ganszer - Były Członek Klubu - grupa turystyczna
Jerzy Ganszer - zjazd
Akcja tylko dla koneserów - zapraszamy innych. Na zdjęciu jedzie J.P.
Honorata 'Honka' Kaczmarek - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała - grupa turystyczna
Błażej Nikiel - grupa turystyczna
Wanda Ganszer - Były Członek Klubu - grupa turystyczna
Jerzy Ganszer - zjazd
Akcja tylko dla koneserów - zapraszamy innych. Na zdjęciu jedzie J.P.
Dział:
Sport i turystyka
