Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

Było tak: 

Padał deszcz, pod kolejką zamienił się w śnieg. Dotarliśmy na metę w wyśmienitych czasach. Potem po odpoczynku zdobyliśmy szczyt Czantorii. Tutaj Pukuś zjechał w dół, a Prymula pojechał koło Czeskiego schroniska na Poniwiec i w dół. A potem odwiedziliśmy byłego Prezesa SBB Jerzego Koczura w Grodźcu. W górach piękna zima!
niedziela, 02 październik 2022 21:29

2022.02.01 Jaskinia Czarna - Techuby

Napisał
Łuksza Mizuri Mazurek - Rudzki Klub Grotołazów "Nocek"
Sylwia Wójcik
Zofia Gutek
Bartosz Brzezinka
Jerzy Ganszer

Dużo błota na podejściu. Na zdjęciu wszyscy uczestnicy /z wyjątkiem ostatniego/ po zejściu na Hali Pisanej. Wychodziliśmy "bocznym" otworem. Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
środa, 09 luty 2022 22:29

2022.01.6-23. Góry Mt Kenia, Afryka

Napisał
Bartosz Baturo
Mateusz Handzlik
Łukasz Piechocki
Wacław Michalski
Dwa piękne tygodnie w Afryce, zrobiliśmy 40 km trawersu przez drugie góry tego kontynentu Mt. Kenię, 6 dni, pięć cudownych biwaków, wejście na szczyt Mt Lenana 4985 mnpm, próba wspinaczki na najwyższy szczyt. zaawansowana ale rozsądnie odłożona jednak do następnego podejścia, bo .... wrócimy tam. Po trekingu przejazd przez Kenię, safari, dzikie zwierzęta, kraj Samburu, święta góra Ololokwe, równik, jeziora w Dolinie Ryftowej, park i muzeum Keren Briksen, slamsy Nairobi, ryż, ciapati, zupka gingerowa, piwo Tusker,. Słowem wspaniale !!. Zrobimy prelekcję i już zapraszamy Was na zdjęcia.
Karolina Barciszewska – Kozioł – Speleoklub Tatrzański
Ewa Rutkowska
 
Kolejna już akcja z cyklu „Babskie wyjście”. Na razie jeszcze w okrojonym składzie ale już niedługo :) Tym razem naszym celem stały się Wielkie Kominy w Jaskini Miętusiej.
Spotkałyśmy się w sobotę rano na parkingu – pięknie ustawiłyśmy się czasowo, bo wjechałyśmy równocześnie. Szybkie przywitanie, zamówiony u Karoliny kalendarz wpakowałam do auta i wyruszyłyśmy na szlak. Aura nam dopisała! Czyste niebo, lekki mrozik i baaardzo dużo śniegu. Na szczęście byłyśmy ostatnim zespołem zmierzającym do dziury więc ścieżkę miałyśmy przedeptaną.
Dotarłyśmy dosyć sprawnie i szybko racząc się przeróżnymi opowieściami :) Na miejscu spotkałyśmy Frytkę z zespołem i Sławka z krakowskim kursem którzy już zaczynali akcję. Szybko się przebrałyśmy bo naprawdę zrobiło się zimno i poleciałyśmy rurą w dół. Poręczowanie, potem Komora pod Matką Boską i za chwilę już byłyśmy przy bardzo niskim syfonie Zwolińskich. Przed nami szedł kurs więc zrobiłyśmy sobie tutaj przerwę na śniadanie i dalej akcja. Przechodzimy Wiszący Syfonik w stylu „jak to zrobić by się nie zamoczyć”, mijamy imponującą Salę bez Stropu i zjeżdżamy Kaskadami. Ja sobie robię chwilę przerwy a Karolina idzie spojrzeć na Kaczanosia. W Błotnych Zamkach spotkałyśmy Frytkę, który już wracał do góry. Chwilę pogadaliśmy i Karolina zaczyna poręczować Wielkie Kominy. Gdzieś w połowie mijamy się z krakowskim kursem, rozmawiamy ze Sławkiem i wyruszamy dalej zjeżdżając w końcu do syfonu. Byłam przygotowana na ten duży opad wody ale my zjechałyśmy w delikatnych, małych strugach deszczu. Na wyjściu było mi tak ciepło, że taki deszczyk to była czysta przyjemność :) No a syfon wyglądał niesamowicie. Błękitny, przejrzysty, przepiękny. Nie mogłyśmy się napatrzeć. Zrobiłyśmy kilka zdjęć i ruszyłyśmy do góry. Tym razem ja deporęczuję. Wyjście poszło nam w miarę sprawnie ale końcówka już była dosyć męcząca. Rura, dwa duże wory i my wspierające się miłymi słowami :) Na wyjściu zaskoczyła nas piękna pogoda, było bardzo ciepło. Spotkałyśmy jeszcze krakowski kurs ze Sławkiem. W bardzo przyjemnej atmosferze zeszłyśmy na dół, powtarzając w kółko jaka to była super akcja.
Gabriela Gajny
Krzysztof Gajny
Zofia Gutek - jako obserwator

Gratulacje - Gabriela zajęła 1 miejsce w swojej kategorii. Tutaj galeria ze strony Kandaharu "kliknij". Tutaj film ze strony Kandaharu "kliknij"
niedziela, 23 styczeń 2022 12:43

2022.01.22. Jaskinia Miętusia

Napisał

Kamil Polański
Człowiek towarzyszący

Odwiedzono partie: krakowski korytarz, Marwoj.
Stan wody w marwoju: jak na zdjęciu.  Na progach i korkociągu mniej  wody niż w stanach niskiego poziomu wody w marwoju.
Dojście: kopne, w puchu.

niedziela, 23 styczeń 2022 01:33

2022.01.22 Akcja narciarska w masywie Skrzycznego

Napisał
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

Ekipa Doliną Czyrnej dotarła do Członka Honorowego naszego Klubu Jana Łaciaka, który tam wysoko mieszka. Należy wspomnieć, że w latach 70-tych XX wieku Nasz Kolega był kierownikiem wyprawy do Austrii. Potem w wielkim śniegu dotarliśmy do skałek w rejonie Bieńkuli, potem trasą "Sportową" zjechaliśmy w dół. Te skałki nadają się do zimowej wspinaczki i do manewrów z ratownictwa lawinowego! Kiedyś tam zaobserwowaliśmy ślady sporej lawiny. Pokonano w sumie 385 m przewyższenia.
czwartek, 20 styczeń 2022 21:32

2022.01.20 P 12 W - Małe Skrzyczne od gondoli

Napisał
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

Na dole spotkaliśmy Sebastiana Potoka - Byłego Członka Klubu /podał nam swój czas/. Należy wspomnieć, że Sebastian swego czasu walnie przyczynił się do wejścia w nowe partie w Jaskini Salmopolskiej. 
Warunki narciarskie bardzo dobre, pod kopułą szczytową oblodzenie i wiatr.
środa, 19 styczeń 2022 21:50

2022.01.19 P12W Żar

Napisał
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

Warunki narciarskie bardzo dobre, ludzi mało!
Błażej Nikiel
Zofia Gutek

Pokonano trasę od parkingu na zakręcie przy Julianach - zjazd Golgotą - Małe Skrzyczne - Solisko - podejście do parkingu.

Wspaniały widok, było nawet widać Pradziada w Sudetach!