Sprawozdania (4893)
Tomasz Motoszko
Marek Lewandowski - Speleo Warszawa
Jako rozgrzewkę przed wyjściem do jakini Marmurowej, obraliśmy jaskinię Czarną,
pogoda o poranku sprzyjała, do jaskini doszliśmy spokojnie, ale dla niektórych kwarantanna dała się we znaki ;)
W jaskini dotarliśmy do Szmaragdowego Jeziorka,
Z jaskini wyszliśmy otworem górnym, zjazd jeszcze odbył się w suchych warunkach, natomiast powrót na bazę już w strugach deszczu.
Marek Lewandowski - Speleo Warszawa
Jako rozgrzewkę przed wyjściem do jakini Marmurowej, obraliśmy jaskinię Czarną,
pogoda o poranku sprzyjała, do jaskini doszliśmy spokojnie, ale dla niektórych kwarantanna dała się we znaki ;)
W jaskini dotarliśmy do Szmaragdowego Jeziorka,
Z jaskini wyszliśmy otworem górnym, zjazd jeszcze odbył się w suchych warunkach, natomiast powrót na bazę już w strugach deszczu.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Jerzy Pukowski
Anna Brylska - Osoba Towarzysząca
Bartłomiej Brylski - Beskidzki Klub Narciarzy "Gronie" PTTK Bielsko-Biała
Ewa Chylszek-Brylska - Były Członek Klubu
Zofia Skrudlik
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Agnieszka Gądek
Małgorzata Imielska - Osoba Towarzysząca
Elżbieta Imielska
Katarzyna .......... - Osoba Towarzysząca
Jerzy Ganszer
Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
Dział:
Sport i turystyka
Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Milena Konior - Osoba Towarzysząca
Jerzy Ganszer
Magdalena Prochalska
Łukasz Piechocki
Rafał Stańczuk - Wielkopolski Klub taternictwa Jaskiniowego
W rejonie szczytu zlokalizowano dół, mogący być kiedyś ziemianką wojskową.
Milena Konior - Osoba Towarzysząca
Jerzy Ganszer
Magdalena Prochalska
Łukasz Piechocki
Rafał Stańczuk - Wielkopolski Klub taternictwa Jaskiniowego
W rejonie szczytu zlokalizowano dół, mogący być kiedyś ziemianką wojskową.
Dział:
Sport i turystyka
Tomasz Motoszko
Korzystając z ładnej pogody postanowiłem się udać na małą wycieczkę w gróy z rowerem, aby nabrać trochę kondycji.
Zaplanowana trasa to :
BB Leszczyny - Szyndzielnia (wjazd o własnych siłach, nie gondolą ;) ) - Klimczok - Przełęcz Salmopolska - Malinowska Skała - Małe Skrzyczne - Skrzyczne,
no i do BB do klubu.
Trasa wyniosła : 55km,
Czas przejazdu 6h 25min ( czasem idąc obok, zdażały się też małe loty ;)
Maksymalna wysokość : 1,249 m
Wzrost wysokości : 1,728 m
Spadek wysokości : 1,750 m
Korzystając z ładnej pogody postanowiłem się udać na małą wycieczkę w gróy z rowerem, aby nabrać trochę kondycji.
Zaplanowana trasa to :
BB Leszczyny - Szyndzielnia (wjazd o własnych siłach, nie gondolą ;) ) - Klimczok - Przełęcz Salmopolska - Malinowska Skała - Małe Skrzyczne - Skrzyczne,
no i do BB do klubu.
Trasa wyniosła : 55km,
Czas przejazdu 6h 25min ( czasem idąc obok, zdażały się też małe loty ;)
Wzrost wysokości : 1,728 m
Dział:
Sport i turystyka
Gabriela Gajny
Krzysztof Gajny
Zofia Gutek
Jakub Binda
Jerzy Ganszer
Dwie osoby dotarły na - 500 m to znaczy do miejsca gdzie główny ciąg "odbija" w kierunku Partii Krokodyla. Zaobserwowano spore zmiany w wyglądzie jaskini. Sporo różnych lin, niewątpliwie powinna być wypracowana nowa polityka w działalności na głównym ciągu.
Sugestia autora sprawozdania - kursantów nie powinno się zabierać na Płytowce!
Czas akcji pod ziemią - 8,10 godzin.
W studni z lodospadem i w sali pod wodospadem sporo dziwnych "historycznych" śmieci, które wytopiły się z lodu. Generalnie można tam zrobić akcję oczyszczającą dla młodzieży.
Pod tak zwanym "Kibelkiem" zaraz za Rurą bardzo duży stos starych lin niewidocznych z góry. Przewidywana ilość worów ze śmieciami do wyniesienia to minimum 10 szt.
Lód dalej się cofa! W Róże zaobserwowano "więcej" śniegu.
Pytanie: czy porzucone liny bez podpisu można traktować jako śmieci?
Krzysztof Gajny
Zofia Gutek
Jakub Binda
Jerzy Ganszer
Dwie osoby dotarły na - 500 m to znaczy do miejsca gdzie główny ciąg "odbija" w kierunku Partii Krokodyla. Zaobserwowano spore zmiany w wyglądzie jaskini. Sporo różnych lin, niewątpliwie powinna być wypracowana nowa polityka w działalności na głównym ciągu.
Sugestia autora sprawozdania - kursantów nie powinno się zabierać na Płytowce!
Czas akcji pod ziemią - 8,10 godzin.
W studni z lodospadem i w sali pod wodospadem sporo dziwnych "historycznych" śmieci, które wytopiły się z lodu. Generalnie można tam zrobić akcję oczyszczającą dla młodzieży.
Pod tak zwanym "Kibelkiem" zaraz za Rurą bardzo duży stos starych lin niewidocznych z góry. Przewidywana ilość worów ze śmieciami do wyniesienia to minimum 10 szt.
Lód dalej się cofa! W Róże zaobserwowano "więcej" śniegu.
Pytanie: czy porzucone liny bez podpisu można traktować jako śmieci?
Dział:
Jaskinie i wyprawy
poniedziałek, 29 czerwiec 2020 12:09
2020.06.27-28 System Ptasia Studnia-Lodowa Litworowa
Napisał Krzysztof Borgieł
Michał - TKTJ
Marcin Freindorf - KKTJ
Kamil Polański
Tomasz Stryczek
Piotr Knop
Krzysztof Borgieł
Akcja rozpoczęła się przed 7.30 w sobotę. Dojście do "przebieralni" zajęło nam 2.5h (w tym 15min popas na Piecu). Na górze czekał już Kamil, który wyszedł sam wcześniej od Nas. Chcieliśmy wejść przed południem gdyż zapowiadano potencjalne burze, które nie koniecznie chcieliśmy obserwować.
Akcję jaskiniową rozpoczęliśmy ok godziny 11. W tym czasie dotarła do Nas ekipa z Rudzkiego Klubu Gratołazów "Nocek" udająca się do Nowego Dna.
Poprzez Studnie Zlotową, 40stkę i Palidera dostaliśmy się do Studni z Mostkiem Piratów. Na jej dnie w bocznym ciągu urządziliśmy piknik jaskiniowy. Dalej poprzez Korkociąg i Kaskady dotarliśmy do ciągu Jaskini Lodowej-Litworowej gdzie wisiały liny klubowe. Myśleliśmy , że są pozostawione klasycznie poprzez Balkon i Bazylikę do Starego Dna. Okazało się jednak że ostatnia lina to trawers przy Kaskadach. Po chwili namysłu skierowaliśmy się do otworu Lodowej. po szeregu studni, zacisku i wspaniałym meandrze udało się dotrzeć na powierzchnię. Usiedliśmy i delektowaliśmy się piękną pogodą i widokami. Po dłuższej zadumie skierowaliśmy się w drogę powrotną tą samą drogą. Bonusem było depręczowanie lin, którego dokonałem z Kamilem + Frytka na ostatnim odcinku. Po zebraniu dużej ilości sprzętu ruszyliśmy z cięższymi worami przez Korkociąg, który tym razem był mniej przyjemny (pod górę i balast). Następnie kolejny miły popas i pogaduchy. Po tym pozostała przyjemna część, czyli 200m po linach do góry. Poszło w miarę sprawnie. Pierwsi wyszli o północy po 13h ciągłej akcji pod ziemią. Przebierając się obserwowaliśmy piękne wyładowania w chmurach na horyzoncie.
Akcja bardzo udana, w doborowym towarzystwie. Na pewno jedna z tych cięższych.
Marcin Freindorf - KKTJ
Kamil Polański
Tomasz Stryczek
Piotr Knop
Krzysztof Borgieł
Akcja rozpoczęła się przed 7.30 w sobotę. Dojście do "przebieralni" zajęło nam 2.5h (w tym 15min popas na Piecu). Na górze czekał już Kamil, który wyszedł sam wcześniej od Nas. Chcieliśmy wejść przed południem gdyż zapowiadano potencjalne burze, które nie koniecznie chcieliśmy obserwować.
Akcję jaskiniową rozpoczęliśmy ok godziny 11. W tym czasie dotarła do Nas ekipa z Rudzkiego Klubu Gratołazów "Nocek" udająca się do Nowego Dna.
Poprzez Studnie Zlotową, 40stkę i Palidera dostaliśmy się do Studni z Mostkiem Piratów. Na jej dnie w bocznym ciągu urządziliśmy piknik jaskiniowy. Dalej poprzez Korkociąg i Kaskady dotarliśmy do ciągu Jaskini Lodowej-Litworowej gdzie wisiały liny klubowe. Myśleliśmy , że są pozostawione klasycznie poprzez Balkon i Bazylikę do Starego Dna. Okazało się jednak że ostatnia lina to trawers przy Kaskadach. Po chwili namysłu skierowaliśmy się do otworu Lodowej. po szeregu studni, zacisku i wspaniałym meandrze udało się dotrzeć na powierzchnię. Usiedliśmy i delektowaliśmy się piękną pogodą i widokami. Po dłuższej zadumie skierowaliśmy się w drogę powrotną tą samą drogą. Bonusem było depręczowanie lin, którego dokonałem z Kamilem + Frytka na ostatnim odcinku. Po zebraniu dużej ilości sprzętu ruszyliśmy z cięższymi worami przez Korkociąg, który tym razem był mniej przyjemny (pod górę i balast). Następnie kolejny miły popas i pogaduchy. Po tym pozostała przyjemna część, czyli 200m po linach do góry. Poszło w miarę sprawnie. Pierwsi wyszli o północy po 13h ciągłej akcji pod ziemią. Przebierając się obserwowaliśmy piękne wyładowania w chmurach na horyzoncie.
Akcja bardzo udana, w doborowym towarzystwie. Na pewno jedna z tych cięższych.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Bartosz Baturo
Olaf Odziomek - Osoba Towarzysząca
Akcja miała na celu wsparcie zbiórki pieniędzy dla Kasi i Rity, które jakiś czas temu zostały potrącone w Wilkowicach przez samochód. Jeździliśmy Magurkę przez 24 godziny i udało się nam na nią w tym czasie wjechać i zjechać po trasach enduro 16 razy. Osiągnęliśmy około 6500 m przewyższenia, ale najważniejsze, że uzbierało się dużo pieniędzy na leczenie dziewczyn (za każdy podjazd kilka wspierających nas firm wpłacało na zbiórkę konkretną kwotę).
Dział:
Sport i turystyka
Anna Sobańska - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Wacław Kosmowski - Sekcja Archeologiczna przy Speleoklubie Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
To był wyjazd Sekcji Archeologicznej.
Wacław Kosmowski - Sekcja Archeologiczna przy Speleoklubie Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
To był wyjazd Sekcji Archeologicznej.
Dział:
Sport i turystyka
Dział:
Sport i turystyka
Jakub Binda
Z racji wyjątkowo ładnej pogody udano się na niekrótką pieszą przechadzkę po naszych Beskidach. Trasa obejmowała wejście na Skrzyczne od strony Lipowej, Małe Skrzyczne, Malinowską skałę, dalej grzbietem do Magurki wiślańskiej.
Następnie zdobyto Baranią Górę a z niej powrót przez wcześniej wspomnianą Magurkę wiślańską, Magurkę radziechowską, Murońke i Ostre.
Dodatkowe informacje
- Galeria Galeria
Dział:
Sport i turystyka
Więcej...
Jakub Krajewski
Krzysztof Gajny
Jerzy Ganszer
Dwie osoby dotarły do Biwaku. Udało nam się działać bez deszczu. Zniesiono drobne śmieci z pod otworu.
Krzysztof Gajny
Jerzy Ganszer
Dwie osoby dotarły do Biwaku. Udało nam się działać bez deszczu. Zniesiono drobne śmieci z pod otworu.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
poniedziałek, 22 czerwiec 2020 23:21
2020.06.22 Obchody Nocy Kupały nad Jeziorem Żywieckim przy źródełku św. Wita
Napisał Jerzy Ganszer
Agnieszka Gadek - kierownik akcji
Elżbieta Imielska
Małgorzata Imielska - Osoba Towarzysząca
Anna Brylska - Osoba Towarzysząca
Ewa Chylaszek-Brylska - Były Członek Klubu
Bartłomiej Brylski - Beskidzki Klub Narciarzy "Gronie" PTTK Bielsko-Biała
Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
Agata Kurbiel - Osoba Towarzysząca
Adriana Kozielec-Caputa - Osoba Towarzysząca
Serhii Novokhatskyi - Osoba Towarzysząca
Tutaj kilka innych zdjęć - "kliknij"
Elżbieta Imielska
Małgorzata Imielska - Osoba Towarzysząca
Anna Brylska - Osoba Towarzysząca
Ewa Chylaszek-Brylska - Były Członek Klubu
Bartłomiej Brylski - Beskidzki Klub Narciarzy "Gronie" PTTK Bielsko-Biała
Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
Agata Kurbiel - Osoba Towarzysząca
Adriana Kozielec-Caputa - Osoba Towarzysząca
Serhii Novokhatskyi - Osoba Towarzysząca
Tutaj kilka innych zdjęć - "kliknij"
Dział:
Sport i turystyka
Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Karolina Luksa - Osoba Towarzysząca
Aleksander Krajewski - Osoba Towarysząca
Jakub Krajewski
Elżbieta Imielska
Jerzy Pukowski
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Jerzy Ganszer
To była akcja Sekcji Archeologicznej przy Speleoklubie Bielsko-Biała.
Zwiedzano ruiny starego kościoła, zamek, dotarto do trawertynów, zapoznano się ze starymi torami kolejowymi. Jedynie Jerzy Pukowski dotarł do starego zabytkowego dębu /650 lat/, reszta ekipy "wpadła" w barszcz Sosnkowskiego i wycofała się. Było dość wilgotno.
Tutaj inne zdjęcia - "kliknij"
Karolina Luksa - Osoba Towarzysząca
Aleksander Krajewski - Osoba Towarysząca
Jakub Krajewski
Elżbieta Imielska
Jerzy Pukowski
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Jerzy Ganszer
To była akcja Sekcji Archeologicznej przy Speleoklubie Bielsko-Biała.
Zwiedzano ruiny starego kościoła, zamek, dotarto do trawertynów, zapoznano się ze starymi torami kolejowymi. Jedynie Jerzy Pukowski dotarł do starego zabytkowego dębu /650 lat/, reszta ekipy "wpadła" w barszcz Sosnkowskiego i wycofała się. Było dość wilgotno.
Tutaj inne zdjęcia - "kliknij"
Dział:
Sport i turystyka
piątek, 19 czerwiec 2020 20:20
2020.06.19 Spływ Sołą od punktu pomiaru wody do Wielkiej Puszczy w Porąbce
Napisał Jerzy Ganszer
Dział:
Sport i turystyka
