Mariusz Krywult - Były Członek Klubu, Piotr Gawlas, 23 do 24 lutego 2018 roku wybraliśmy się na wyjazd do Morskiego Oka z noclegiem w Wozowni (starym schronisku). Celem było powspinanie się na lodach Kuluaru Kurtyki. Kuluar jest to trzywyciągowa, ładna w większości lodowa droga o niezbyt dużych trudnościach, znajdująca się w Progu Mnichowym. Do Morskiego Oka podeszliśmy na skiturach, pod Próg również, więc po wspinaczce powrót był zjazdem po świetnym puchu aż do tafli stawu. W Wozowni trwał w tym czasie obóz KW Trójmiasto.

Zdzisław Grebl
Jerzy Ganszer

 

Suma podejść 608 m. Zjazd szyki. Startowaliśmy z pod kolejki na Dębowiec. A na Szyndzielni piliśmy herbatę. Zdzisław oglądał dyżurkę GOPR - kiedyś był ratownikiem beskidzkim.  

Gabriela Gajny
Krzysztof Gajny
Jerzy Ganszer

Trasa:  Żabnica - Romanka - szczyt Rysianki - Jaskinia w Boraczej - Żabnica

 

Ponad 22 kilometry, 5 godzin, 1000 m podejścia. Na górze słońce. Grzana czekolada w schronisku na Rysiance. 

poniedziałek, 19 luty 2018 19:50

2018.02.19 P12W Szyndzielnia

Napisał

Podejście na nartach trasą P12W na Szyndzielnię.Zjazd nartostradą i trasami na parking pod Dębowcem.Krzysztof Gajny

poniedziałek, 19 luty 2018 21:34

2018.02.19 P12W Małe Skrzyczne

Napisał

Kazimierz Ślęk

 

Wieczorne wejście z Soliska. Czas 1:00:54 

Piękny wieczór i zjazd po sztruksie (jeszcze nie ma problemów, chociaż na oficjalnej stronie pisze, że nie wolno)

Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer

 

Jest tam taki mały ośrodek narciarski. Zdobyto górę "bez nazwy" z taką wieżą.  

niedziela, 18 luty 2018 23:01

2018.02.18 Zimna do Chatki

Napisał

Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego

Tomasz Stryczek 

Krzysztof  Borgieł 

 

Akcja jak za wspaniałych dawnych lat. Niestety zima w tym roku kiepska i ponor wciąż zalany pomimo mrozów. Skorzystaliśmy więc z pontonu. Ja wody nie lubię a wręcz głębsze akweny mnie przerażają ale wszystkiego trzeba spróbować. Pierwszy przepłynął Stryku. Potem wsiadłem ja. Dopłynąwszy na drugi brzeg stwierdziłem że się źle ułożyłem do wysiadki więc wróciłem do Frytki żeby się poprawić i zabrać przy okazji wór. Na środku przeprawy postanowiłem wywrócić ponton i się wykąpać. Było miło i chłodno. Krioterapia pozwoliła mi na szybkie poruszanie się w jaskini. Stryku 3ema susami wyłoił wszystkie progi i wyladowaliśmy w Chatce. Suszenie, popas i herbata i ruszyliśmy do otworu. Nad Szklanym Prożkiem minęliśmy się z kursem z zaprzyjaźnionego KTJ. Kilka szybkich zjazdów i dotarliśmy do przeprawy pontonowej, która tym razem była sucha. Z jaskini wyszliśmy zaraz po zapadnięciu zmroku. To była fantastyczna akcja pełna humoru i radości. Mój incydent wodny został nazwany przez Marcina "zaślubiny z Ponorem"...

Dariusz Rozmus

Marcin Parys

Paweł Gądek

Bartłomiej Golik

Dokonano trawersu pomiędzy otworami Ostra - Rolling Stones (otwór tej drugiej niestabilny) w jaskini doliczyliśmy się 207 podkowców oraz 11 nocków. Zwiedziliśmy partie za Progiem Odkrywców(?) i doszliśmy do wniosku że jest ich troszku więcej niż na oficjalnym planie. W Jaskini Chłodnej w partiach przyotworowych ładne nacieki lodowe.W głównej sali zimuje 5 nocków. Podczas gdy my z Bartkiem ćwiczyliśmy radzenie sobie z początkowymi objawami hipotermii, Paweł z Marcinem szlifowali swoją jaskiniową doskonałość odnajdując nową drogę z partii Gabinetu Zgrozy do Sali Głównej :-). Cała akcja trwała 5 godzin i 49 minut, było wesoło ,pogoda ładna, śniegu miejscami po pas.

 

 

poniedziałek, 26 luty 2018 17:46

2018.02.17-18 Jaskinie Anglii

Napisał

Gosia Bugalska - Osoba towarzysząca
Michał Ganszer


Razem ze studenckim klubem grotołazów z Nottingham NUCC zwiedziliśmy dwie jaskinie w rejonie Mendip (Wielka Brytania). Pierwsza z nich to Jaskinia GB, dosyć krótka, w której po ciasnotach zaraz po wejściu po chwili dochodzi się do głównego ciągu i nim dochodzi się do dna. Druga - East Water. Tu mieliśmy pewne problemy nawigacyjne i nie doszliśmy za daleko. Dodatkową trudnością był kilkudziesięciometrowy trawers w wąskiej szczelinie o nachyleniu 45 stopni. W jaskiniach działaliśmy bez sprzętu, a wieczorem integrowaliśmy się z miejscowymi grotołazami. 
"Jaskiniowanie" to prawdopodobnie najlepsze tłumaczenie "caving" :P

 

sobota, 17 luty 2018 23:10

2018.02.17 Turbacz na nartach

Napisał

Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz
Jakub Krajewski
Marek Sobański
Zdzisław Grebl
Jerzy Ganszer

 

Start w Obidowej. W sumie 561 m przewyższenia. Część grupy przeszła przez Stare Wierchy. Wspaniała zima! Pokonano ponad 16 kilometrów.