czwartek, 24 październik 2013 15:53

2013.09.21-23 Grossglockner - 3798 m. n.p.m.

Napisał

 

Agnieszka Adamczyk

Maciek Adamczyk – Speleoklub Olkusz               

Tomasz Kliza

Malkolm Maćkowiak – Akademicki Związek Sportowy

 

Grossglockner – najwyższy szczyt Austrii, drugi co do wybitności szczyt Alp. Droga klasyczna o trudności PD+. Szczyt osiągnięto – niestety nie w pełnym składzie - w poniedziałek o godzinie 13.45. Start ze schroniska Studlhutte na wys. 2801. m.n.p.m. Noclegi w namiotach. Pogoda dopisała. Zdjęcia zrobione przez Malkolma pojawią się w galerii.
{phocagallery view=category|categoryid=9|limitstart=0|limitcount=5|type=1|imageordering=7}

niedziela, 22 wrzesień 2013 21:24

2013.09.21-22 Maraton Jaskiniowy nr 27

Napisał

Agnieszka Byrtek - kursantka
Krzysztof Górski - kursant
Klaudiusz Stępień - kursant
Agnieszka Wróbel - kursantka
Piotr Smoczyński
Michał Ganszer
Jerzy Pukowski
Justyna Podosek - Osoba Towarzysząca
Tomasz Pukowski
Marcin Salachny - Osoba Towarzysząca
Adam Marcinków
Zofia Skrudlik
Jerzy Ganszer

Z dokładnych obliczeń wynika, że pokonaliśmy 21 obiektów jaskiniowych o zróżnicowanym stopniu trudności. Czas akcji w terenie: 18 godzin. Dwie restauracje, jedno ognisko. Tylko dwie pierwsze osoby z powyższej listy pokonały wszystkie obiekty (gratulacje!). Wysprzątano następujące jaskinie lub ich okolicę: Jaskinia Księdza Borka, Piętrową Szczelinę i Kamiennego Gradu.

Podczas akcji dostaliśmy dwa "gratulacyjne SMS-y": Od Sebastiana Korczyka "Uczestnicy Święta Kopaczki pozdrawiają uczestników Maratonu Jaskiniowego!", od Wacława Michalskiego "Pozdrawiam uczestników Maratonu Wacek, powodzenia".

Biwakowaliśmy we wiacie w Morsku.

Ekipa zapoznała się z wychodzeniem "na byka", wspinaczką z asekuracją z poignée, zjazdem we francuzie, w kluczu, z poruszaniem się na drabincę. Jedynie w Jaskini Szpatowców używaliśmy technik współczesnych. 

Adam Marcinków, a potem Jerzy Pukowski dokonali pomiarów GPS wszystkich obiektów jaskiniowych, które mieliśmy okazję zwiedzić.

Autor sprawozdania dziękuje wszystkim za dzielna postawę, a hasło "ty psie" niekoniecznie musi mieć negatywne znaczenie...

Przy jaskini księdza Borka spotkaliśmy liczną grupę ze Speleoklubu Warmińsko-Mazurskiego - http://speleon.nidzica.pl/ 
{phocagallery view=category|categoryid=4|limitstart=0|limitcount=5|type=1|imageordering=7}

poniedziałek, 23 wrzesień 2013 12:09

2013.09.21-22 IV ŚWIĘTO KOPACZKI

Napisał

Maciek 'JEZIO' Jeziorski
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Sebastian Korczyk
Zdzichu Grebl
Ludmiła Witańska - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Borys Witański - Sekcja Młodzieżowa
Beata Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz
Adam Marcinków
Jarek Surmacz - Osoba Towarzysząca
Rafał Klimara

IV Święto Kopaczki, czyli biwak pod Jaskinią Ostrą - Rolling Stones. Za rok mały jubileusz, tak że będzie dużo niespodzianek :)

Zwiedzano jaskinie i pieczono kiełbaski. Miejscowi boją się niedźwiedzia, który szwenda się po okolicy. Niestety, nie odwiedził nas. W nocy padał deszcz, sporo osób spało bez namiotu. Zapraszam za rok.

poniedziałek, 23 wrzesień 2013 09:01

2013.09.21 Ciężka akcja jaskiniowa

Napisał

Agnieszka Sawicka – Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Sławek – Speleoklub Tatrzański
Filip Kiszło
Marcin FrytkaPunk Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Honorata Honka Kaczmarek

Zabrawszy ponad 500 m liny, stosowną ilość karabinków oraz przewodniczkę tatrzańską, aby trafić do dziury, zrobiliśmy system Jaskini Mylnej ;))) Bardzo dokładnie go zrobiliśmy, poza wytyczony szlak też odważyliśmy się zboczyć. Ciężko było! Chyba nawet minęła nasza godzina alarmowa, bo przy wyjściu natknęliśmy się na toprowca z linami, który przybył nas uratować ;)

Na poważnie, miała być Wielka Śnieżna. Niestety, prognoza pogody portalu yr.no sprawdzała się z 15-minutowym poślizgiem. Pisząc krótko – deszcz padał coraz mocniej. Perspektywa dojścia do dziury całkowicie przemokniętym była mało zachęcająca. Toteż akcja zamieniła się w wyjazd turystyczno-rekreacyjno-integracyjny.

Powrót do Bielska śmieszny był:

Podczerwone – idzie chodnikiem ładnie ubrana pani z torebką na ramieniu. Idzie i pcha... taczkę. I albo to była Mama Muminka (wiadomo, Mama Muminka ZAWSZE, bez względu na wykonywaną czynność, miała przy sobie torebkę), bądź mąż owej pani powiedział: idź kobieto do sklepu i kup mi nową taczkę. I kobieta poszła do sklepu kupić mężowi nową taczkę... ;)

Jabłonka. Stacja benzynowa z moim ostatnio ulubionym piwem – przy drugiej kasie lekko podpity klient zadaje pytania pani ekspedientce, pani jest najwyraźniej speszona. W końcu słyszę pytanie skierowane do mnie: "Pani na pewno będzie wiedziała, które prezerwatywy dobre są????" Stwierdziłam w sobie, że może być śmiesznie, poza tym nie można pozostawić człowieka w potrzebie i  doradziłam panu (wskazując na najdroższe gumki). To nie był koniec. Na półce znajdowały się też żele intymne w różnych smakach. Pan koniecznie chciał wiedzieć, który smak jest dobry. Też mu pomogłam – doradziłam smak wiśniowy ;P I uciekłam płacząc ze śmiechu ;)

Jeleśnia. Jadę sobie, jadę. Faceci śpią. Przy drodze stoi facet łapiący stopa w przeciwną stronę. Facet wyglądał tak: wiek – pod sześćdziesiątkę. Długie czarne włosy, długa czarna broda. Ubrany był w długą do kostek suknię w kolorowe kwiaty. Całość stroju dopełniał stary, bladoniebieski kask motocyklowy... Prawdopodobnie było to dziecię-kwiat, zagubione w czasoprzestrzeni... ;)

poniedziałek, 23 wrzesień 2013 11:32

2013.09.20-22 Festiwal Filmów Górskich w Lądku Zdroju

Napisał
Zofia Gutek
 
Prezentowany był film Grzegorza Badurskiego o kanionach.
Było spotkanie na temat Broad Peak z udziałem wszystkich.
Denis Urubko opowiadał i prezentował filmy, było bardzo dużo gości.
czwartek, 19 wrzesień 2013 16:23

2013.09.19 P10W Palenica w deszczu

Napisał

Sebastian Korczyk

Lało, lało, lało, lało, lało.
Uzyskałem czas o 7,13 s gorszy od mojego rekordu na tej trasie w bieżącym sezonie, a następnie zrobiłem sobie jeszcze krótki spacer w stronę Wysokiego.
Temperatura na grzbiecie tuż przed południem wynosiła 6,5 °C (patrz: zdjęcie).

P.S. Anonimowy znakarz nie próżnuje! Wyznakował "stylizowany na szlak PTTK" odcinek łączący skręt niebieskiego szlaku ze szczytem Palenicy (a może nawet dalej). Niestety, zainstalował też (zakładam, że chodzi o tę samą osobę) nowy termometr na pobliskim drzewie, na miejscu poprzedniego (po którym zostały jedynie kawałki plastikowych wsporników). Za pośrednictwem tej strony pokojowo apeluję do odpowiedzialnej za to wszystko osoby, aby przemyślała swe postępowanie i zaprzestała ww. działalności. Intencje może ma dobre, ale skutki dla estetyki zaśmiecanego w ten sposób otoczenia nie są najlepsze. Domyślam się, że taki nabyty w sklepie "1001 drobiazgów" termometr nie wytrzyma zbyt długo w górach (nawet jeśli oprze się czynnikom atmosferycznym, może paść ofiarą wandali); podobnie krótki żywot czeka wykonywane domowym sposobem tabliczki. Drogi znakarzu, znieś na dół termometr i nie znakuj już więcej! Honka mnie trochę pocieszyła: według niej 99 % dostępnych w handlu termometrów jest bezrtęciowych.

czwartek, 19 wrzesień 2013 22:39

2013.09.19 Babia Góra

Napisał

Grzegorz Cieślik - Osoba Towarzysząca
Krzysiek Talik

Podbieg z Markowych na Babią Górę przez Perć Akademików na wschód słońca. Nic tego dnia nie było normalne: ani pogoda, ani warunki, ani towarzysz ni sprawozdawca. Mgła tak gęsta, że z trudem dostrzegalne były własne buty. Na szczycie płaty śniegu. Wiało, lało i sypało. Będzie to jedna z moich tras Trail Challenge. Wykręciliśmy niezły czas. Szczegóły na mojej stronie.

środa, 18 wrzesień 2013 22:55

2013.09.18 P10W Golgota

Napisał

Zofia Gutek
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała, grupa wspomagająca
Rafał Konior
Jerzy Ganszer

Czuć zimę!

Zaistniała sugestia aby w zestawieniu na stronie Pucharu 10 Wzniesień podawać wszystkie czasy danego zawodnika, a nie tylko najlepsze. Następny pomysł, aby trasy /wzniesienia/ letnie, nie we wszystkich przypadkach pokrywały się z zimowymi.  

Zdjęcie wykonano na mecie - Zofia nie miała sił i leżała jak "kłoda", poprawiła swój czas tegoroczny o 8 sekund!
Rafał czas porawił o wiele minut! /gratulacje/. Autor sprawozdania niestety miał gorszy wynik ...

poniedziałek, 16 wrzesień 2013 23:08

2013.09.16 Pogrzeb Jana Adamusa "Zupy" w Kamienicy

Napisał

Jerzy Ganszer

Był członkiem założycielem Speleoklubu Bielsko-Biała. Był członkiem honorowym. Był instruktorem taternictwa jaskiniowego. W aktach figuruje data wstąpienia do klubu - 11.02.1969 r. Należał również do do Klubu Wysokogórskiego w Bielsku-Białej. Był w Kapitule Weteranów Taternictwa Jaskiniowego. Działał w jaskiniach, wspinał się, jeździł na rowerze i na nartach. Pod ziemią zaczynał jeszcze działać w pierwszym Speleoklubie pod wodzą Jana Hoffmanna.

Na stronie SBB jest Księga Zmarłych - tam jest więcej informacji o naszym Koledze.

środa, 18 wrzesień 2013 08:43

2013.09.16 P10W - Szyndzielnia

Napisał

Zofia Gutek