piątek, 13 wrzesień 2013 13:48

12.09.2013 KG-15

Napisał

Krzysiek Talik

Przyjemnie i w tempie. To 15 raz! Można już dostrzec jesień.

Szczegóły tutaj

sobota, 25 maj 2019 10:28

12 Cieszyńska Noc Muzeów

Napisał

24.05 odbyła się 12 Cieszyńska Noc Muzeów,w której jako Klub uczestniczyliśmy w charakterze współorganizatorów. Dopisała pogoda mimo wcześniejszej deszczowej aury. W imprezie uczestniczyli członkowie Klubu : Izabela Rosner, Magdalena Prochalska, Kuba Krajewski, Patrycja Kopytko, Dominik Sarnowski, Tomek Motoszko, Piotr Knop, Teresa Zwierzchowska, Łukasz Piechocki, Paweł Gądek, LolO, Iwona Kuś i Gabriel Franecki. 

Norbert Miczołek
Tomasz Liszowski

Narodowe Święto Niepodległości Polski uczciliśmy wyjazdem do J.Racławickiej.
Jaskinia nie robi wrażenia rozmiarem ale powala ilością form naciekowych.
Zjeżdżając "główną" studnią przychodzi na myśl film "Obcy kontra Predator".

Piękna okolica, trzeba przespacerować się leśny wąwóz, pole, polankę i za wzgórzem z dala widać kratę przykrywającą otwór.
Jaskinia godna polecenia.

W drodze powrotnej przepatrzyliśmy drogi wspinaczkowe w okolicy rezerwatu "ZIMNY DÓŁ" (okolice Baczyna).
środa, 10 luty 2016 22:16

10.02.2016 Czarna Trawers

Napisał

Maciej Waszek

Krzysztof Gajny

Marek Wojtynek

W bardzo fajnej atmosferze mimo porannego deszczu zrobiliśmy trawers Czarnej, akcja przebiegła bardzo sprawnie i w świetnej atmosferze. Wspinanie bez problemowe, uznanie dla Marka za Węgierski. Ja z Markiem zjechaliśmy do studni imieninowej zaś Krzysiek trawersował górą. Przy wyjściu sporo błota i sporo śniegu którego rano nie było:) Czas akcji rekreacyjnie bez pośpiechu 5h 24min. Wyniesiono z jaskini 2 stare szpejarki z zawartością (prawdopodobnie stary karbid). 47m sznurka 8mm w zupełności starcza i tu podziękowania dla Krzyśka.

czwartek, 12 marzec 2015 23:04

09-10.03.15 Dolina Będkowska

Napisał
2 dni intensywnych treningów linowych w skałach, pogoda dopisała.
 

Maciej Waszek

Bartłomiej Golik

4 os. dodatkowe

W Tatrach ciągle resztki śniegu bieleją pod szczytami a skoro jest po czym się choć kawałek ześlizgnać, amatorów nie brakuje. Nawet triatlon gotowi są odstawić.

I tak:
- ekipa 6 osób
- parking opuszcza 6 rowerzystów, każdy rower objuczony jak osioł, para nart do boków pasami przywiązana, para butów na grzbiecie, wór ze sprzętem, kierowca;
- do Żarskiej Chaty dopedałowała 6-os. grupa w 2 podgrupach ( zerwany łańcuch po srodze dziurawej drodze i kilka innych perypetyi);
- od chaty w górę piechurów sześciu, do worów narty przytroczone, jak husarzy skrzydlaci ruszyli;
- przez gęste lasy i kosówki przedarli się do pierwszych śniegów;
- tu obuw przezuli, skrzydła od worów do butów dopieli i dalej po śniegu w stronę przełęczy i szczytów podążą;

Osiągną przełęcz, Żarską zwaną i dalej do Smereka, szczytu się zwrócą. Od Smereka szusem w dół i do doliny, tam przeprawa ich czekała przez wezbrane wody rzeki. I do chty dalej szóstką całą podażyli by puchary pełne trunku wznieść zacnego za wyprawę udaną.

Byl więc triatlon: rowerowo - pieszo - narciarsko. Te rowery to niezły pomysł było wytargać, bo choć pod górę walka sromotna, to z górą z godziny do 8 (ośmiu ) minut im została skrócona droga powrotna.

Piotr Gawlas
5-ciu kompanów
sobota, 06 grudzień 2014 23:58

06.12.2014 Magura nad Bystrą

Napisał

Jakub Krajewski

Dzisiaj wybrałem się zobaczyć ruiny spalonego schroniska. Tuż obok czerwonego szlaku z Bystrej na Klimczok możemy odnaleźć resztki murowanego basenu kąpielowego. Basen wybudował w latach 30. XX w. dzierżawca schroniska na Magurze- Emil Girsig. Tuż przed wojną rozpoczął on również budowę schroniska, które w czasie wojny prowadziła jego córka Wanda Śniegoń. To drugie na stokach Magury schronisko nazywano "Magurą Kąpieliskiem". W 1945 r. wojska radzieckie ostrzelały zbocza Magury, pociski trafiły
w budynek schroniska, który doszczętnie spłonął.

poniedziałek, 06 maj 2013 18:48

05.05.2013 Lysa Hora rowerowo

Napisał

Agnieszka Byrtek
Krzysztof Górski

W ostatni dzień długiego weekendu postanowiliśmy zdobyć najwyższy szczyt Beskidu Śląsko-Morawskiego - Lysą Horę dla ułatwienia na rowerach :) Po drodze całe mnóstwo ludzi na dwóch kółkach w różnym przedziale wiekowym. Podjazd długi i męczący, zjazd szybki i przyjemny :)

całkowity dystans: 17,5 km
osiągnięta wysokość: 1324 m.n.p.m
przewyższenia: 714 m

sobota, 09 czerwiec 2012 11:36

05.02.2011 impreza w klubie

Napisał

Ganszer się wygłupiał.

poniedziałek, 06 maj 2013 18:32

04.05.2013 Sobotnie truchtanie po Klimczoku

Napisał

Krzysztof Górski
Agnieszka Byrtek

W sobotę 4 maja z nudów przetruchtaliśmy z Agą i naszą Majką na Klimczok.

· Dystans: 15,0 km
· Czas trwania: 2 h 50 min
· Średnia prędkość: 5,28 km/h