Sprawozdania (4892)
24.05 odbyła się 12 Cieszyńska Noc Muzeów,w której jako Klub uczestniczyliśmy w charakterze współorganizatorów. Dopisała pogoda mimo wcześniejszej deszczowej aury. W imprezie uczestniczyli członkowie Klubu : Izabela Rosner, Magdalena Prochalska, Kuba Krajewski, Patrycja Kopytko, Dominik Sarnowski, Tomek Motoszko, Piotr Knop, Teresa Zwierzchowska, Łukasz Piechocki, Paweł Gądek, LolO, Iwona Kuś i Gabriel Franecki.
Tomasz Liszowski
Narodowe Święto Niepodległości Polski uczciliśmy wyjazdem do J.Racławickiej.
Jaskinia nie robi wrażenia rozmiarem ale powala ilością form naciekowych.
Zjeżdżając "główną" studnią przychodzi na myśl film "Obcy kontra Predator".
Piękna okolica, trzeba przespacerować się leśny wąwóz, pole, polankę i za wzgórzem z dala widać kratę przykrywającą otwór.
Jaskinia godna polecenia.
W drodze powrotnej przepatrzyliśmy drogi wspinaczkowe w okolicy rezerwatu "ZIMNY DÓŁ" (okolice Baczyna).
Maciej Waszek
Krzysztof Gajny
Marek Wojtynek
W bardzo fajnej atmosferze mimo porannego deszczu zrobiliśmy trawers Czarnej, akcja przebiegła bardzo sprawnie i w świetnej atmosferze. Wspinanie bez problemowe, uznanie dla Marka za Węgierski. Ja z Markiem zjechaliśmy do studni imieninowej zaś Krzysiek trawersował górą. Przy wyjściu sporo błota i sporo śniegu którego rano nie było:) Czas akcji rekreacyjnie bez pośpiechu 5h 24min. Wyniesiono z jaskini 2 stare szpejarki z zawartością (prawdopodobnie stary karbid). 47m sznurka 8mm w zupełności starcza i tu podziękowania dla Krzyśka.
Maciej Waszek
Bartłomiej Golik
4 os. dodatkowe
07.04.2024 Dolina Żarska - Rowerowo - Pieszo - Skiturowo
Napisał Piotr GawlasI tak:
- ekipa 6 osób
- parking opuszcza 6 rowerzystów, każdy rower objuczony jak osioł, para nart do boków pasami przywiązana, para butów na grzbiecie, wór ze sprzętem, kierowca;
- do Żarskiej Chaty dopedałowała 6-os. grupa w 2 podgrupach ( zerwany łańcuch po srodze dziurawej drodze i kilka innych perypetyi);
- od chaty w górę piechurów sześciu, do worów narty przytroczone, jak husarzy skrzydlaci ruszyli;
- przez gęste lasy i kosówki przedarli się do pierwszych śniegów;
- tu obuw przezuli, skrzydła od worów do butów dopieli i dalej po śniegu w stronę przełęczy i szczytów podążą;
Osiągną przełęcz, Żarską zwaną i dalej do Smereka, szczytu się zwrócą. Od Smereka szusem w dół i do doliny, tam przeprawa ich czekała przez wezbrane wody rzeki. I do chty dalej szóstką całą podażyli by puchary pełne trunku wznieść zacnego za wyprawę udaną.
Byl więc triatlon: rowerowo - pieszo - narciarsko. Te rowery to niezły pomysł było wytargać, bo choć pod górę walka sromotna, to z górą z godziny do 8 (ośmiu ) minut im została skrócona droga powrotna.
Piotr Gawlas
5-ciu kompanów
Jakub Krajewski
Dzisiaj wybrałem się zobaczyć ruiny spalonego schroniska. Tuż obok czerwonego szlaku z Bystrej na Klimczok możemy odnaleźć resztki murowanego basenu kąpielowego. Basen wybudował w latach 30. XX w. dzierżawca schroniska na Magurze- Emil Girsig. Tuż przed wojną rozpoczął on również budowę schroniska, które w czasie wojny prowadziła jego córka Wanda Śniegoń. To drugie na stokach Magury schronisko nazywano "Magurą Kąpieliskiem". W 1945 r. wojska radzieckie ostrzelały zbocza Magury, pociski trafiły
w budynek schroniska, który doszczętnie spłonął.
Agnieszka Byrtek
Krzysztof Górski
W ostatni dzień długiego weekendu postanowiliśmy zdobyć najwyższy szczyt Beskidu Śląsko-Morawskiego - Lysą Horę dla ułatwienia na rowerach :) Po drodze całe mnóstwo ludzi na dwóch kółkach w różnym przedziale wiekowym. Podjazd długi i męczący, zjazd szybki i przyjemny :)
całkowity dystans: 17,5 km
osiągnięta wysokość: 1324 m.n.p.m
przewyższenia: 714 m
Ganszer się wygłupiał.
Krzysztof Górski
Agnieszka Byrtek
W sobotę 4 maja z nudów przetruchtaliśmy z Agą i naszą Majką na Klimczok.
· Dystans: 15,0 km
· Czas trwania: 2 h 50 min
· Średnia prędkość: 5,28 km/h
Więcej...
03.05.2021 Poszukiwanie groty Komonieckiego i ukrytego tam skarbu
Napisał Marcin MiśkówAleksandra Miśków-Szymura
Marcin Miśków
Wstając rano w poniedziałek nasza córeczka wpadła na pomysł że można pojechać w góry na biwak . Pomyślałem że to świetna okazja poszukać groty Komonieckiego . Zanim jednak się pozbieraliśmy to dojechaliśmy do celu dopiero o godz. 13.00 wraz z deszczem . Jednak Milenka mówi że idziemy szukać skarbu ( bo oczywiście z szybko powstała legenda :) ) . Zaparkowaliśmy auto pod stokiem narciarskim Czarny Groń i idąc żółtym szlakiem doszliśmy do skrzyżowania pod Smrekowicą . Tutaj wiedzieliśmy że musimy zejść ze szlaku w poszukiwaniu groty . W tym czasie zaczął padać śnieg potem deszcz i wzmógł sie wiatr , wiec dziewczyny poczekały w lasku. Tam zdecydowanie mniej wiało a ja zbiegłem na dół w poszukiwaniu groty. Niestety nie znalazłem i pewnie bym znalazł ale widząc godzine oraz że potem Milenka musiałaby jeszcze sporo przejść a potem wrócić postanowiliśmy szybciej wracać i odpuścić na dzisiaj . Jakbyśmy przyjechali wcześniej i pogoda była by bardziej sprzyjająca na pewno dotarlibyśmy do celu . Nic jednak nie stracone, długi spacer i postój na jedzonko po drodze spowodowało że ten dzień był super , mimo pogody . Fajnie było chociaż w jeden dzień w ten majowy weekend gdzieś wyskoczyć . A co do skarbu wrócimy tam i nie próbujcie szukać go przed nami :P
Zapraszamy na film i pamiętaj o Subskrybowaniu naszego kanału :)
Łukasz Piechocki
Waldemar Makoś
Zbigniew Makoś
Wacław Michalski
Rozpoczęcie sezonu w nowym roku. Spacer do Syfonu Zwolińskich w Zimnej. Trochę wody w jeziorku z zakrętem. Ponor bez wody, jak zwykle nader błotnisty. W nagrodę cudna Salka Gotycka
Piękna pogoda, niezawodna Kobyla i nowy kurs.
Bartłomiej Golik- SBB
Marta Gandor- Osoba towarzysząca
Korzystając z ładnej pogody wybraliśmy się na Magurkę. Po Drodze odwiedziliśmy Wietrzną dziurę .
