Dział Beskidzki

Dział Beskidzki

Starsze dokumenty: do 2016 2017 2018 2019

Dokumenty internetowe

Sport i turystyka

Sport i turystyka (2791)

czwartek, 17 sierpień 2023 23:12

2023.08.17 Spływ kajakowy Przełomem Dunajca

Napisał
Izabela Luty - Speleoklub Warszawa
Beata Burdynowska - Weteran
Jerzy Ganszer

Działano w oparciu o Polanę Rogoźniczańska. Podczas spływu padał deszcz. Wszyscy zadowoleni. Zachęcamy innych!
Zdzisław Grebl
Maria - Niemka
Zep -  Niemiec
Jerzy Ganszer

Woda ciepła. Na zdjęciu bunkier widoczny po prawej stronie. Jak znajdą się chętni to akcja zostanie powtórzona.
wtorek, 15 sierpień 2023 21:48

2023.08.12-15 Ferraty w Dolnej Austrii

Napisał
Karol Pastwa SBB / KAGB
Magda Dacy RKG Nocek
Staszek Dacy RKG Nocek / KAGB

W długi sierpniowy weekend wybraliśmy się do Austrii na ferraty. Wybór padł na Hohe Wand i Preiner Wand. Miejsca te są położone tuż pod Wiedniem, więc były idealne na spontaniczną akcję. Z kraju wyjeżdżamy w sobotę rano. Po przybyciu idziemy na krótką ferrate A/B w Pernitz - wybór padł z uwagi na bliskość naszego campingu. Kolejnego dnia udajemy się na Hohe Wand i przechodzimy Gebirgsvereinssteig o trudności C/D. Ferrata daje nam w kość z uwagi na ciągła ekspozycję na słońce i upał tego dnia. Na szczycie odwiedzamy schronisko i po posiłku wracamy do campingu myśląc o kolejnym dniu. W poniedziałek z uwagi na upał planujemy wyjść wcześniej co też czynimy. "Wcześniej" nie oznacza "skoro świt", więc około 9 docieramy na parking skąd ruszamy na podejście pod ferratę Hans von Haidsteig. Na nasze szczęście duża część przejścia jest osłonięta od słońca. Całość jest bardzo przyjemna. Na grzbiecie spotykamy znajomych Anie i Dominika i decydujemy sie na wspólny trekking do schroniska Ottohaus. Tam się dzielimy i każdy wraca po swojemu na dół. My zahaczyliśmy jeszcze o Neue Seehütte. Natomiast Ania i Dominik wrócili krótszym, ale trudniejszym wariantem do parkingu.
We wtorek musimy wcześniej wrócić do kraju, więc rezygnujemy z aktywności w terenie i po śniadaniu wsiadamy do samochodu by po południu przekroczyć granicę i dotrzeć do naszych domów. Akcja byla całkowicie spontaniczna i nieplanowana - czasami tak najlepiej! 
niedziela, 13 sierpień 2023 01:11

2023.08.12 Wisła Malinka

Napisał
Anna Stolarczyk - Osoba Towarzysząca
Jerzy Pukowski

Odbył się trening linowy na dość wysokiej skałce /bez nazwy/ w rejonie "ujęcia wody".
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała - grupa zabezpieczająca
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

Sporo wody, jedna wywrotka! Na zdjęciu sam Jerzy Pukowski.
środa, 09 sierpień 2023 23:32

2023.08.09 Puchar 12 Wzniesień - Golgota

Napisał
Barbara Mazanowska - Osoba Towarzysząca
Zdzisław Grebl
Jerzy Ganszer

Trochę nas zmoczył deszcz. Potem restauracja w Hotelu Góral.
piątek, 04 sierpień 2023 12:25

2023.07.30 Narciarstwo na Spitsbergenie

Napisał
30.07.2023
Bartosz Baturo

Przy okazji pobytu na UNIS (Longyerbyen) na letnim kursie Arctic Geology postanowiłem z kolegą wybrać się na narty na pobliski lodowiec Larsbreen. W większości wycieczka polegała na noszeniu nart i strzelby, ale udało się dwa razy zjechać z Lars Hiertafjellet na lodowiec i pojeździć, bardziej po lodzie, niż śniegu lodowcowym. Ta wycieczka narciarska, chociaż na górę o wysokości jedynie 878 m n.p.m., odbyła się na 78 stopniu szerokości geograficznej północnej!
niedziela, 23 lipiec 2023 18:51

2023.07.23. Żyleta

Napisał
Paweł Olszewski

Skok z wieżowca, 80 metrów.
wideo ze skoku
niedziela, 23 lipiec 2023 10:41

2023.07.22 Zadni Mnich

Napisał
Piotr Gawlas
Marcin O.T.

Zachodni Filar III+
Droga Uznańskiego V

Wyjazd na Zadniego Mnicha to dosyć odległa wycieczka. Wcześnie rano wyjazd z Bielska, ok. 4:30 na Palenicy, przepak, ok. 8:30 kawa i śniadanko pod Zadnim. Powrót do Bielska dobrze po północy. W górach dużo ludzi, pogoda zmienna, pochmurno, wietrznie, przez silny opad deszczu ze śniegiem do upalnego słońca.

Wyjazd kondycyjny.



.
poniedziałek, 17 lipiec 2023 22:46

2023.07.17 Zalew Goczałkowicki

Napisał
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

Tutaj nasze najnowsze wygłupy wodne. Ty razem płynęliśmy od stacji benzynowej do wieży ok. 2,5 kilometra. Pukuś był bardzo zachwycony jak widać na zdjęciu. Potem byliśmy na grochówce u Tadina.