Dział Beskidzki
Sport i turystyka (2791)
czwartek, 01 luty 2024 21:56
2024.01.31-02.01 Biwak w górach na Hali Śmietanowej /z widokiem na Babią Górę/
Napisał Jerzy Ganszer
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Wyjechaliśmy z Bielska o 19,00. Podchodziliśmy trasą zjazdową na Mosorny Groń, potem łagodniejszym wariantem od południa na Halę Śmietanową i tam w pięknej wiacie mieliśmy biwak. Wyszedł Księżyc! Wejście zasłoniliśmy "plandeką" w środku zrobiło się dość przytulnie.
Dawno temu z Klasskiem pojechaliśmy w ten rejon, gdzie na mapie widnieje nazwa "Zimna Dziura" na północny zachód od Mosornego/, był tam stary domek, w nim stary góral, na pytanie dlaczego to miejsce nazywa się tak - odpowiedział nam, że tam gdzie studnia długo utrzymuje się śnieg i stąd ta nazwa. Drzwi nie były zamknięte, pan góral siedział przed drzwiczkami pieca, w którym palił się ogień i ...... czekał na śmierć! Do domu nie było podprowadzonej elektryczności i na moje pytanie, czy używa tego żelazka na węgiel - spokojnie odpowiedział, że tak. Po tym dziwnym spotkaniu poszliśmy na Mosorny i w kopule szczytowej /tam gdzie jest stacja kolejki/ zauważyłem dziwne bruzdy kamienne, z góry w dół - tak jakby ktoś wielką maszyną orał las. Stwierdziłem, że to jest dzieło rąk ludzkich i naszego archeologa z Sekcji Archeologicznej przy SBB zabrałem w to miejsce, aby zinterpretował to zjawisko. Tym archeologiem był Eugeniusz Foltyn z żoną Edelgardą /obecnie doktorzy archeologii/ - wykonali pomiary i nie potrafili jednoznacznie określić co to takiego. Po kilku dniach skontaktowali się ze mną i powiedzieli, że to "kroczące kamienie" - czyli zjawisko naturalne tworzące się jak jest rumosz i musi być odpowiedni spadek terenu. Kilka razy jak byłem na Mosornym w "nowożytnych czasach" nigdy mi się nie dało tego zjawiska zaobserwować - możliwe, że podczas budowy stacji górnej kolejki i restauracji ślady się zatarły, niemniej jak tam ktoś z Was będzie to może to jeszcze raz sprawdzić /stok od Zawoi/.
Podczas biwaku wiał silny wiatr, zanotowano na termometrze najniższą temperaturę - 0 °C. Nad ranem - słońce. Potem herbata i imbirem w restauracji i piękny zjazd na nartach po zmrożonej trasie. W pierwszym dniu pokonaliśmy 638 m przewyższenia. Na zdjęciu sam Jerzy Pukowski - Weteran, Członek Honorowy Speleoklubu Bielsko-Biała, były instruktor taternictwa jaskiniowego, były prezes SBB, długoletni sekretarz Klubu, główny redaktor i jedyny pisma Zacisk , były pierwszy prezes Bielskiego Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego - w dobrej formie!
Jerzy Ganszer
Wyjechaliśmy z Bielska o 19,00. Podchodziliśmy trasą zjazdową na Mosorny Groń, potem łagodniejszym wariantem od południa na Halę Śmietanową i tam w pięknej wiacie mieliśmy biwak. Wyszedł Księżyc! Wejście zasłoniliśmy "plandeką" w środku zrobiło się dość przytulnie.
Dawno temu z Klasskiem pojechaliśmy w ten rejon, gdzie na mapie widnieje nazwa "Zimna Dziura" na północny zachód od Mosornego/, był tam stary domek, w nim stary góral, na pytanie dlaczego to miejsce nazywa się tak - odpowiedział nam, że tam gdzie studnia długo utrzymuje się śnieg i stąd ta nazwa. Drzwi nie były zamknięte, pan góral siedział przed drzwiczkami pieca, w którym palił się ogień i ...... czekał na śmierć! Do domu nie było podprowadzonej elektryczności i na moje pytanie, czy używa tego żelazka na węgiel - spokojnie odpowiedział, że tak. Po tym dziwnym spotkaniu poszliśmy na Mosorny i w kopule szczytowej /tam gdzie jest stacja kolejki/ zauważyłem dziwne bruzdy kamienne, z góry w dół - tak jakby ktoś wielką maszyną orał las. Stwierdziłem, że to jest dzieło rąk ludzkich i naszego archeologa z Sekcji Archeologicznej przy SBB zabrałem w to miejsce, aby zinterpretował to zjawisko. Tym archeologiem był Eugeniusz Foltyn z żoną Edelgardą /obecnie doktorzy archeologii/ - wykonali pomiary i nie potrafili jednoznacznie określić co to takiego. Po kilku dniach skontaktowali się ze mną i powiedzieli, że to "kroczące kamienie" - czyli zjawisko naturalne tworzące się jak jest rumosz i musi być odpowiedni spadek terenu. Kilka razy jak byłem na Mosornym w "nowożytnych czasach" nigdy mi się nie dało tego zjawiska zaobserwować - możliwe, że podczas budowy stacji górnej kolejki i restauracji ślady się zatarły, niemniej jak tam ktoś z Was będzie to może to jeszcze raz sprawdzić /stok od Zawoi/.
Podczas biwaku wiał silny wiatr, zanotowano na termometrze najniższą temperaturę - 0 °C. Nad ranem - słońce. Potem herbata i imbirem w restauracji i piękny zjazd na nartach po zmrożonej trasie. W pierwszym dniu pokonaliśmy 638 m przewyższenia. Na zdjęciu sam Jerzy Pukowski - Weteran, Członek Honorowy Speleoklubu Bielsko-Biała, były instruktor taternictwa jaskiniowego, były prezes SBB, długoletni sekretarz Klubu, główny redaktor i jedyny pisma Zacisk , były pierwszy prezes Bielskiego Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego - w dobrej formie!
Dział:
Sport i turystyka
poniedziałek, 29 styczeń 2024 11:22
2024.01.28 skiturowo Kasprowy przez Myślenickie
Napisał Piotr Gawlas
Piotr Gawlas
Po akcji kursowej w Jaskini Miętusiej, która opisana jest w innym sprawozdaniu, kolejny dzień rozpocząl intensywny opad śniegu, niestety wilgotnego, takiego, który tworzy skorupę. Warunki śniegowe się poprawiają do skiturowania, przybyło 10-15 cm. ale też lawiniasto. Pomysł na skiturowy Kasprowy, najbezpieczniej, pewny zjazd. Z Kuźnic zielonym szlakiem obok Jaskini Kasprowej Niżniej na Myślenickie Turnie i dalej na Kasprowy Wierch. Pogoda w dolinach pochmurna z pruszącym śniegiem. Ponad Myślenickimi chmury zostały w dolinach i przedzierać zaczęło się słońce ale szlaki wylodzone. Przydał się "sprzęt ostry". Na Kasprowym piękna pogoda, oczywiście tłumy ludzi. Wyjście rekreacyjno - kondycyjne.
Po akcji kursowej w Jaskini Miętusiej, która opisana jest w innym sprawozdaniu, kolejny dzień rozpocząl intensywny opad śniegu, niestety wilgotnego, takiego, który tworzy skorupę. Warunki śniegowe się poprawiają do skiturowania, przybyło 10-15 cm. ale też lawiniasto. Pomysł na skiturowy Kasprowy, najbezpieczniej, pewny zjazd. Z Kuźnic zielonym szlakiem obok Jaskini Kasprowej Niżniej na Myślenickie Turnie i dalej na Kasprowy Wierch. Pogoda w dolinach pochmurna z pruszącym śniegiem. Ponad Myślenickimi chmury zostały w dolinach i przedzierać zaczęło się słońce ale szlaki wylodzone. Przydał się "sprzęt ostry". Na Kasprowym piękna pogoda, oczywiście tłumy ludzi. Wyjście rekreacyjno - kondycyjne.
Dział:
Sport i turystyka
Gabriela Michalska
Wacław Michalski
W Ustroniu, przy ulicy Nadrzecznej jest niewielka górka Skalica ze ścieżką przyrodniczą. Jest tam stary kamieniołom w którym mamy ponoć splanowane dwie dziurki w tym jaskinię Przechodnią. Po lewej stronie jest też skałka obita ringami i plakietkami. Można potrenować wspinaczkę a nawet nasze techniki jaskiniowe. Wszystko 5 minut od parkingu. Sam jestem zdziwiony tym odkryciem. Polecamy na spacer.
Wacław Michalski
W Ustroniu, przy ulicy Nadrzecznej jest niewielka górka Skalica ze ścieżką przyrodniczą. Jest tam stary kamieniołom w którym mamy ponoć splanowane dwie dziurki w tym jaskinię Przechodnią. Po lewej stronie jest też skałka obita ringami i plakietkami. Można potrenować wspinaczkę a nawet nasze techniki jaskiniowe. Wszystko 5 minut od parkingu. Sam jestem zdziwiony tym odkryciem. Polecamy na spacer.
Dział:
Sport i turystyka
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
Do góry dostaliśmy się bocznym wariantem. Na dole brak śniegu. Potem restauracja i zjazd o 17,00 po pięknie przygotowanej trasie. Zachęcamy innych.
Jerzy Ganszer
Do góry dostaliśmy się bocznym wariantem. Na dole brak śniegu. Potem restauracja i zjazd o 17,00 po pięknie przygotowanej trasie. Zachęcamy innych.
Dział:
Sport i turystyka
czwartek, 25 styczeń 2024 22:16
2024.01.25 Akcja narciarska na /Kiczorkę/ Halę Śmietanową 1298 w rejonie Babiej Góry
Napisał Jerzy Ganszer
Jerzy Nico
Jerzy Ganszer
Przez Mosorny Groń dotarliśmy na szczyt. Suma przewyższeń - 600 m. Na górze - prawdziwa zima! Jest tam piękny schron "nowy" z widokiem na Babią i chyba na Tatry! Jak będą chętni to zrobimy tam biwak. Na zdjęciu wieża widokowa na Mosornym Groniu.
Jerzy Ganszer
Przez Mosorny Groń dotarliśmy na szczyt. Suma przewyższeń - 600 m. Na górze - prawdziwa zima! Jest tam piękny schron "nowy" z widokiem na Babią i chyba na Tatry! Jak będą chętni to zrobimy tam biwak. Na zdjęciu wieża widokowa na Mosornym Groniu.
Dział:
Sport i turystyka
poniedziałek, 22 styczeń 2024 18:02
2024.01.21 Kasprowy Wierch - akcja narciarska
Napisał Jerzy Ganszer
Piotr Gawlas
Podejście odbyło się z Kuźnic przez Kasprowy Wierch na Halę Gąsienicową do Czarnego Stawu i z powrotem. 23,5 kilometrów.
Podejście odbyło się z Kuźnic przez Kasprowy Wierch na Halę Gąsienicową do Czarnego Stawu i z powrotem. 23,5 kilometrów.
Dział:
Sport i turystyka
niedziela, 21 styczeń 2024 00:15
2024.01.20 Puchar 12 Wzniesień - Skrzyczne od gondoli
Napisał Jerzy Ganszer
Ewa Chylaszek-Brylska - Były Członek Klubu
Jerzy Pukowski
Bartłomiej Brylski - Beskidzki Klub Narciarzy :Gronie" PTTK Bielsko-Biała
Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Błażej Nikiel
Jerzy Ganszer
Błażej podchodził od Soliska
W schronisku dość sporo narciarzy. Podczas podchodzenia w dole było widać zabudowania Jana Łaciaka - Honorowego Członka naszego Klubu. Wszyscy podali swoje czasy podejścia z wyjątkiem Błażeja - on nie chce się porównywać z innymi, podobno w domu ma swoje zestawienie i tam "zawsze jest pierwszy"! Należy jeszcze dodać, że nasz Wielki Kolega Błażej zdobył Małe Skrzyczne podczas tej akcji. Przy okazji należy zaznaczyć, że w akcji uczestniczyła Ewa - to ona wiele lat temu uczestniczyła w pierwszym biwaku zimowym na Górze Ostre w Beskidzie Śląskim. Można wspomnieć, że tego typu akcje zwyczajowo są nagłaśniane na "Stronie - P"
Jerzy Pukowski
Bartłomiej Brylski - Beskidzki Klub Narciarzy :Gronie" PTTK Bielsko-Biała
Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Błażej Nikiel
Jerzy Ganszer
Błażej podchodził od Soliska
W schronisku dość sporo narciarzy. Podczas podchodzenia w dole było widać zabudowania Jana Łaciaka - Honorowego Członka naszego Klubu. Wszyscy podali swoje czasy podejścia z wyjątkiem Błażeja - on nie chce się porównywać z innymi, podobno w domu ma swoje zestawienie i tam "zawsze jest pierwszy"! Należy jeszcze dodać, że nasz Wielki Kolega Błażej zdobył Małe Skrzyczne podczas tej akcji. Przy okazji należy zaznaczyć, że w akcji uczestniczyła Ewa - to ona wiele lat temu uczestniczyła w pierwszym biwaku zimowym na Górze Ostre w Beskidzie Śląskim. Można wspomnieć, że tego typu akcje zwyczajowo są nagłaśniane na "Stronie - P"
Dział:
Sport i turystyka
niedziela, 21 styczeń 2024 00:52
2024.01.20 Masyw Skrzycznego - akcja narciarska
Napisał Jerzy Ganszer
Zofia Gutek
Gondola-Małe Skrzyczne -Skrzyczne -Jaworzyna-Małe Skrzyczne-Gondola
880 m do góry 12 km dł.
Gondola-Małe Skrzyczne -Skrzyczne -Jaworzyna-Małe Skrzyczne-Gondola
880 m do góry 12 km dł.
Dział:
Sport i turystyka
Krzysiek Talik
Michał Klimczak - Osoba Towarzysząca
Szybka akcja z ładnym widokiem. Góra twarda i przewiana.
Michał Klimczak - Osoba Towarzysząca
Szybka akcja z ładnym widokiem. Góra twarda i przewiana.
Dział:
Sport i turystyka
Zofia Gutek
Gondola -Małe Skrzyczne 59 min 37 sek -Skrzyczne 79 min - Jaworzyna FISem - Kopa Zbojnicka - Gondola
Gondola -Małe Skrzyczne 59 min 37 sek -Skrzyczne 79 min - Jaworzyna FISem - Kopa Zbojnicka - Gondola
Dział:
Sport i turystyka
Więcej...
Jerzy Ganszer
Pokonano trasę widoczną na schemacie. W schronisku mało narciarzy, bufet czynny do 22,00. Narty założyłem przed Jaworzynką, u góry zima z opadami śniegu. Na trasie FIS podchodziłem zakosami, było dość twardo. Członek Klubu o przezwisku Kudłaty kręcił się na nartach gdzieś w pobliżu i nawet rozpalił małe ognisko! Zjazd na parking pod gondolę ok. 25 minut. Jako, że w schronisku wieczorową porą jest bardzo przyjemnie to podobna akcja odbędzie się niebawem.
Poniżej takie prywatne wspomnienia: mijałem dom w którym umarł mój starszy kolega - Stanisław Misztal ze Speleoklubu "Aven" Sosnowiec, trochę poniżej jak byłem bardzo mały to strzelałem z łuku do osób jadących wtedy jednoosobową kolejką, na Jaworzynce mój jamnik przytrzasnął sobie ogon i jak machał to wszystkich kropił krwią /było duże zamieszanie/, mam zdjęcie z Jaworzynki /brata babci/, który podczas pierwszej wojny walczył na froncie Włoskim, a drugą wojnę był w oflagu jako major i podobno to w tym obozie była to najwyższa szarża, kiedyś z Beatą Burdynowską szukałem w tym rejonie jej psa, a na "Hondraskach" odbyło się spotkanie Weteranów taternictwa jaskiniowego, mijałem Jaskinię nad Grzebieniem, w której to stwierdziłem występowanie podkowca małego - było to najwyższe stanowisko tego ssaka w Polsce /teraz są znane wyższe stanowiska/ - na powierzchni asekurował mnie młody Michał i powiedziałem mu, że jak nie wyjdę to żeby zjechał na Jaworzynkę i poprosił o pomoc /nie było takiej potrzeby/, Startowałem tutaj w "vertikalu" i nawet miałem 3 miejsce /to takie zawody w narciarstwie wysokogórskim, tylko podbieg do góry/, a na pobliskich Dolinach uczyłem się na kursie spadolotniarstwa . i t d....
Pokonano trasę widoczną na schemacie. W schronisku mało narciarzy, bufet czynny do 22,00. Narty założyłem przed Jaworzynką, u góry zima z opadami śniegu. Na trasie FIS podchodziłem zakosami, było dość twardo. Członek Klubu o przezwisku Kudłaty kręcił się na nartach gdzieś w pobliżu i nawet rozpalił małe ognisko! Zjazd na parking pod gondolę ok. 25 minut. Jako, że w schronisku wieczorową porą jest bardzo przyjemnie to podobna akcja odbędzie się niebawem.
Poniżej takie prywatne wspomnienia: mijałem dom w którym umarł mój starszy kolega - Stanisław Misztal ze Speleoklubu "Aven" Sosnowiec, trochę poniżej jak byłem bardzo mały to strzelałem z łuku do osób jadących wtedy jednoosobową kolejką, na Jaworzynce mój jamnik przytrzasnął sobie ogon i jak machał to wszystkich kropił krwią /było duże zamieszanie/, mam zdjęcie z Jaworzynki /brata babci/, który podczas pierwszej wojny walczył na froncie Włoskim, a drugą wojnę był w oflagu jako major i podobno to w tym obozie była to najwyższa szarża, kiedyś z Beatą Burdynowską szukałem w tym rejonie jej psa, a na "Hondraskach" odbyło się spotkanie Weteranów taternictwa jaskiniowego, mijałem Jaskinię nad Grzebieniem, w której to stwierdziłem występowanie podkowca małego - było to najwyższe stanowisko tego ssaka w Polsce /teraz są znane wyższe stanowiska/ - na powierzchni asekurował mnie młody Michał i powiedziałem mu, że jak nie wyjdę to żeby zjechał na Jaworzynkę i poprosił o pomoc /nie było takiej potrzeby/, Startowałem tutaj w "vertikalu" i nawet miałem 3 miejsce /to takie zawody w narciarstwie wysokogórskim, tylko podbieg do góry/, a na pobliskich Dolinach uczyłem się na kursie spadolotniarstwa . i t d....
Dział:
Sport i turystyka
Dział:
Sport i turystyka
Błażej Nikiel
Elżbieta Imielska
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Jerzy Ganszer
Akcja odbyła się wieczorową porą. Błażej miał najlepszy czas, lecz nie chce być ujęty w rankingu Pucharu. Zjechaliśmy na parking, lecz śniegu jest mało! W schronisku mimo zamkniętego bufetu dostaliśmy herbatę! Ładny widok na miasto! Zdjęcie wykonał Paweł Kasperkiewicz - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała.
Elżbieta Imielska
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Jerzy Ganszer
Akcja odbyła się wieczorową porą. Błażej miał najlepszy czas, lecz nie chce być ujęty w rankingu Pucharu. Zjechaliśmy na parking, lecz śniegu jest mało! W schronisku mimo zamkniętego bufetu dostaliśmy herbatę! Ładny widok na miasto! Zdjęcie wykonał Paweł Kasperkiewicz - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała.
Dział:
Sport i turystyka
niedziela, 14 styczeń 2024 22:38
2024.01.13-14 Biwak zimowy nr 30! - jubileuszowy. Góra Ptasiak w Sudetach
Napisał Jerzy Ganszer
Tutaj sprawozdanie - "kliknij"
Z Klubu byli:
Było zimowo, wszyscy zadowoleni. Dla klubowych uczestników w związku z wielkim jubileuszem zostaną ufundowane stosowne dyplomy! Za rok biwak odbędzie się w Beskidzie Śląskim.
Z Klubu byli:
- Jerzy Pukowski
- Tomasz Kochel
- Agnieszka Krawczyk
- Krzysztof Fraś
- Jerzy Ganszer
Było zimowo, wszyscy zadowoleni. Dla klubowych uczestników w związku z wielkim jubileuszem zostaną ufundowane stosowne dyplomy! Za rok biwak odbędzie się w Beskidzie Śląskim.
Dział:
Sport i turystyka
