Dział Beskidzki

Dział Beskidzki

Starsze dokumenty: do 2016 2017 2018 2019

Dokumenty internetowe

niedziela, 13 wrzesień 2020 21:17

2020.09.11 Czeski Kruniov

Napisał
Gabriel Franecki

Perła architektury renesansowej, znajduje się na liście UNESCO
niedziela, 13 wrzesień 2020 18:52

2020.09.09-13 Centralny Obóz Tatrzański KTJ-PZA

Napisał
Od środy 09 do niedzieli 13 września 2020 roku na Polanie Rogoźniczańskiej dobywał się Centralny Obóz Tatrzański KTJ-PZA.  W obozie wzięło udział dość liczne grono taterników jaskiniowych oraz instruktorów taternictwa jaskiniowego z klubów z całej Polski. W miłej i koleżeńskiej atmosferze dokonywano przejść jaskiń tatrzańskich.
Najciekawsze to niewątpliwie pierwsze przejścia jaskini Studnia w Kazalnicy, która od niedawna jest połączona z jaskinią Lodową Miętusią i daje nam możliwość zrobienia bardzo efektywnego trawersu pomiędzy otworami oraz dojście do dna tego niewielkiego systemu. Podczas obozu ciągi obu jaskiń zostały ostatecznie przemierzone i opisane.
Kolejnym ciekawym a zarazem trudnym przejściem było osiągnięcie nowego dna Ptasiej Studni przez ciągi Rzetelnej Informacji. Taternicy jaskiniowi, którzy te ciągi pokonywali wiedzą, czym jest przejście ciasnego i krętego meandra z kilkoma mocnymi zaciskami z których jeden jest pod stropem niewielkiego kominka i przy powrocie z dna nastręcza sporo problemów.
Odwiedzone zostały również jaskinie Wielka Litworowa do Magla i Snieżna do Syfonu Dominiki.
Ostatni dzień "terenowy" obozu poświęcony był na wyjścia topograficzne w rejon Wielkiej Świstówki i Ratusza Mułowego. Niestety z powodu lekkiej kontuzji kolana ja ten dzień spędziłem na bazie.
Obóz zakończył się w niedzielę praniem lin, sprzętu, zwijaniem obozowiska a w godzinach późno popołudniowych jego uczestnicy w dobrych nastrojach rozjechali się do domów.

Piotr "Kudłaty" Gawlas
czwartek, 10 wrzesień 2020 12:38

2020.09.09 Wittenberga - zwiedzanie

Napisał
Gabriel Franecki

W tej katedrze w 1517 roku Martin Luter przybił do jej drzwi swoje 95 też rozpoczynając Reformację Kościoła
czwartek, 10 wrzesień 2020 12:34

2020.09.09 Holandia

Napisał
Gabriel Franecki

Oedenrode NL Urokliwe miasteczko w Holandii. Na rondach miniatura spadochronu. Upamiętnia on wydarzenie z okresu II WŚ. Desant powieterzny wojsk alianckich na teren Holandii, której celem było zdobycie mostów na Renie umożliwiające przeprawę wojsk alianckich w głąb Nieniec (Oedenrode, Remagen, Arnhem, Nijmegen ) Operacja o kryptonimie Market Gardena zakończyła się ogromnym fiaskiem aliantów i ogromnymi stratami w ludziach. W operacji tej brała udział również polska 1brygada spadochronowa pod dowództwem gen Sosabowskiego.
Beata Burdynowska - Weteran
Jerzy Ganszer


To miała być wspinaczka na Płytę Lerskiego na Zadni Kościelec. Z przyczyn subiektywnych wycofaliśmy się. Akcja prawdopodobnie zostanie powtórzona
czwartek, 10 wrzesień 2020 19:07

2020.09.09 - P12W - Szyndzielnia

Napisał
Magdalena Prochalska - 1h10
Izabela Rosner-Manda - 1h10
Mike i Etna (Bedlington Team) -1h10
Martyna Michalska 45:00:00
Michał Jędrzejowski - Osoba Tow. - 45:00:00
Karamba - WKTJ - 27:44:00
Łukasz Piechocki 34:48:92

Po trzygodzinnej zabawie w Primaroce doszliśmy do wniosku, ze można by się przejść na Szyndzielnię obejrzeć zachód Słońca.
Na zachód słońca niestety nie zdążyliśmy, ale za to udało się zaliczyć start w ramach P12W.
1 Team: Magda, Iza, Mike i Etna - trasa z Parku linowego na Szyndzielnię.
2 Team: Martyna, Michał, Rafał i Łukasz - Trasa od dolnej stacji kolejki linowej.

Powrót wspólny przez Dębowiec, gdzie wykonano zdjęcie. W tle przebijają się światła Bielska :)
wtorek, 08 wrzesień 2020 22:57

2020.09.08 Walne nadzwyczajne zebranie wyborcze

Napisał
Dzisiaj odbyło się nadzwyczajne zebranie wyborcze. 
 
W tej chwili Zarząd to:  
 
prezes - Wojciech Jasiak
Sekretarz - Małgorzata Toczyłowska
Skarbnik - Elżbieta Pikania
Szef szkolenia - Joanna Micherdzińska
Sprzętowy - Tomasz Stryczek
Członek zarządu - Wacław Michalski
 
Nowemu Zarządowi życzymy owocnej pracy, staremu Zarządowi dziękujemy za dotychczasowa działalność. 
niedziela, 06 wrzesień 2020 20:38

2020.09.05. Ferrata Bethaz-Bovard

Napisał
Ewa Rutkowska
Martyna Michalska
Łukasz Piechocki
Kuba Binda
Wacław Michalski
Po akcji na Gran Paradiso i noclegu na uroczym kampingu u Franca, przejechaliśmy za namową Łukasza do sąsiedniej doliny i w miejscowości Valgrisenche zrobiliśmy część tamtejszej ferraty. Cała zajmuje ponoć 4-5 godzin plus bardzo długie 3 godzinne zejście. Niestety z braku czasu wycofaliśmy się w połowie, gdzie da się jeszcze zejść na krótki szlak do wsi. I tak pokonaliśmy jednak ponad 500 m przewyższenia i kluczowe, najbardziej efektowne odcinki. Trasa, dolina i .... kawiarnia pod ścianą godne polecenia !.
poniedziałek, 07 wrzesień 2020 22:49

2020.09.05-06 Nad Kotliny do połączenia z Wilczą

Napisała
Agnieszka Gądek
Marcin "FrytkaPunk" Freindorf - KKTJ

Sobotni poranek, piękna pogoda i ciężki plecak na plecach - tak rozpoczęła się dla mnie wyjątkowa wyprawa do Nad Kotlin. Wyjątkowa, bo pierwszy raz miałam spać w jaskini. Drogę do Nad Kotlin już znałam, słoneczko świeciło nam przez prawie całe podejście, za chmury zaszło dopiero pod otworem jaskini. Zjechaliśmy studnię zlotową, zostawiliśmy sprzęt biwakowy i ruszyliśmy na dół. I co? Mój ulubiony trawers... Na szczęście tym razem był nieco inaczej zaporęczowany i udało mi się go przejść odrobinę sprawniej niż 2 tygodnie wcześniej. Lin też nie zabrakło i mogliśmy odbić w bok do Kościoła i połączenia z jaskinią Wilczą. Od razu można było zauważyć różnice - te partie jaskini są dużo bardziej kruche i łatwo strącić kamień. Trochę ciaśniejszych miejsc, lina z przejazdem przez węzeł, zapieraczka - wszystkiego po trochu. Partie ładne, ale myślę, że dosyć mocno niebezpieczne. 
W drodze powrotnej mój ulubiony trawers jednak postanowił mnie pokonać i znowu musiałam z nim walczyć. 
Czas w jaskini żyje swoim własnym życiem - droga powrotna minęła mi bardzo szybko i doznałam szoku, kiedy doszliśmy na biwak i okazało się, że jest godzina 2:30 w nocy. Spać poszliśmy o 3:00 nastawiając budziki, żeby wyjść przed godziną alarmową. Całkowita ciemność, krople wody odbijające się od skał... Tylko czemu całą noc śniły mi się liny i przepinanki? Podobno pierwszy sen na nowym miejscu się sprawdza, więc myślę, że jeszcze dużo wyjść jaskiniowych przede mną. Oczywiście zmarzłam, ale nie zniechęciło mnie to i mam nadzieję, że będę mieć jeszcze wiele okazji do jaskiniowych biwaków. 
Najgorsze doświadczenie z całej akcji? Ubranie mokrych butów po wyjściu ze śpiworka... A potem tylko wydrapać się zlotówką i na sam koniec radość, że pomimo zapowiadanego deszczu na niebie są tylko chmury, ale nie pada i można się normalnie przebrać.
piątek, 04 wrzesień 2020 00:15

2020.09.03 Zwiedzanie Berlina Zachodniego

Napisał
Gabriel Franecki

Wyjeżdżam do Berlina Zachodniego. Dawna granicą pomiędzy DDR, a West Berlinem- dzielnica Chalottenburg.