Dział Beskidzki
Sprawozdania (4905)
Paweł Gądek
Bronisław Gądek - Osoba Towarzysząca
W jaskini 53 nietoperze. Zeszyt do wpisów zawilgocony.
2018.04. Jaskinia Cut Rock Cave, Knoxville, Tennessee /Stany Zjednoczone//
Napisał Michał GanszerBrennan Mastellone- Osoba Towarzysząca
Martyna Michalska
Pierwsza jaskinia w Tennessee zdobyta! Wraz z kolegą z naszej uczelnianej ścianki wspinaczkowej wybraliśmy się do "małej" jaskini, która zajęła nam ponad cztery godziny. Nie spodziewałam się, że tak blisko mojego akademika będzie tak obszerna jaskinia z pięknymi naciekami i wieloma korytarzami (nie zwiedziliśmy jej nawet całej!). Powiedzmy, że bez sprzętowa, ale było parę miejsc, gdzie zamiast związanej liny przydałaby się rolka. Na szczęście grunt był stabilny, a lin na stałe było dostatecznie dużo. Zauważyliśmy po drodze trochę inną, bo pomarańczową salamandrę i tak zwanego cave cricket. W Tennessee jest ponad 8000 jaskiń więc jest co robić. Udana wycieczka :)
Dominika Michalska - Były Członek Klubu
Gabriela Michalska
Fabian Weber - Osoba Towarzyszaca
Wacław Michalski
Byliśmy zobaczyć przebiśniegi na górze Tuł, zawsze tam rosną na wiosnę. Przy okazji załojono skałkę. Miłych Świąt dla wszystkich klubowiczów i znajomych.
Dominik Sarnowski
Patrycja Kopytko
Przemysaw - Osoba Towarzyszaca
Dominik, Patrycja i Przemek (kolega spoza SBB) zrobilismy petle czarnym szlakiem z Wilkowic.
Jerzy Ganszer
Wychodzono z pod gondoli. Śnieg jest, na dole bardzo mokry. 620 m. podejścia.
2018.03.30 Rower w stylu holenderskim.
Napisał Katarzyna Lena KoprowskaKatarzyna Lena Koprowska
Marta "Śruba" Kłopotowska (Osoba Towarzysząca)
Z czego słynie Holandia? Z sera gouda, rowerów, wiatraków i konopii.
Postanowiłyśmy skorzystać z dobroci tego kraju - połączyłyśmy przyjemne z pożytecznym, zrobiłyśmy kanapki z serem.. i przejechałyśmy się na sobotnią wycieczkę.
Średnia wieku na ścieżkach rowerowych 65 lat. Ruch intensywny, do czego zachęcała słoneczna i bezwietrzna na te standardy pogoda.
Piknik urządziłyśmy nad rzeką. Po drodze liczyłyśmy konie, wiatraki i mijany zapach grillowanej kiełbaski świadczącej o obecności Polaków.
Nieuwaal - Zaltbommel - Echteld - Zaltbommel - Hedel - Zuilichem - Nieuwaal. Niechcący wyszło nam 100 km.
Dziękuję. Pozdrawiam.
Dodatkowe informacje
- Galeria oto te dobroci
2018.03.28 Puchar 12 Wzniesień - Golgota, akcja narciarska
Napisał Michał GanszerGabriela Gajny
Krzysztof Gajny
Zofia Gutek
Małgorzata Bugalska - Nottingham University Caving Club
Michał Ganszer
Jerzy Ganszer
Śnieg mokry. Wszyscy dotarli do mety. Potem Hotel Góral.
Zdjęcie zrobił Krzysztof.
Napisał Ganszer:
W sobotę kursanci pod przewodnictwem Zofii Gutek i Wacława Michalskiego przeszli Mnichowy Żleb i pod Zadnim Mnichem trenowali "asekurację" i ogólnie "działalność zimową".
W niedziele pod przewodnictwem Wacława Michalskiego, Jerzego Pukowskiego i Jerzego Ganszera trenowano wspinaczkę lodową i odszukiwanie zasypanego partnera.
Namawiam Szanownych kursantów do opisania swoich wrażeń na łamach naszych sprawozdań. Zostanie to wklejone w tym miejscu.
Zaobserwowano dość sporo osób związanych z naszym Klubem. Poniżej osoby "zauważone", lub działające z innymi.
Napisała Lena Koprowska:
Pogoda w Tatrach znów nas rozpieściła. Nad Morskim Okiem zima w pełni: cała droga z Palenicy Białczańskiej aż do schroniska regularnie pokryta śniegiem, górskie stawy zamarznięte, za dnia pełne słońce, nocą - gwieździste niebo i pożądny mróz. Ci, którzy mogli przedłużyli sobie weekend o czwartkowy wieczór i choć zajechali już po zmroku a podchodzili zupełnie nocą czołówki okazały się niepotrzebne przy nieskażonym chmurami księżyca blasku.
W piątek członkowie klubu podzielili się na dwa zespoły: Krzysiek Wiewióra i Agnieszka Pilorz na Szpiglasowy Wierch większość drogi w towarzystwie Bartosza Baturo, który popełnił kilka spektakularnych zjazdów na skiturach oraz Radek Bizoń, Natalia Gąsior i Lena Koprowska na spontaniczny spacer, który skończył się pod drogą wspinaczkową na Mnichu. Wieczorem do schroniska dotarli pozostali kursanci, którzy zasiadłszy w kuchni rozmawiali i biesiadowali do późnych godzin nocnych. Nieuszanowanie ciszy nocnej spotkało się z pewną ciętą ripostą ze strony chcących już wypoczywać - myślę, że to lekcja na przyszłość dla nas wszystkich: i nocnych marków i rannych ptaszków.
Pierwszy dzień szkolenia przebiegł pod opieką i czujnym okiem Wacka Michalskiego i Zosi Gutek. Omówiliśmy sprzęt, wiązanie lin, topografię, analizowaliśmy grubość i warstwy pokrywy śnieżnej, spróbowaliśmy podejścia w kilkuosobowych zespołach połączonych liną Mnichowym Żlebem, ćwiczyliśmy zjazdy w śniegu i lodzie z hamowaniem czekanem, budowaliśmy stanowiska z czekanów i sprawdzaliśmy ich działanie, zakopywaliśmy ochotników pod śniegiem by mieli szansę spróbować się wydostać spod upozorowanej lawinki. Zajęcia w praktyce pozwoliły przećwiczyć teorię poznaną przez nas podczas obszernego, acz nie wyczerpującego tematu wykładu Jarka Gutka. Wiedza bardzo inspirująca i jednocześnie przydatna. Dołączyli do nas klubowi narciarze wysokogórscy i po powrocie spędziliśmy wieczór przy wspólnym stole w „Nowym Moku”, choć zdecydowana większość potrzebowała odespać atrakcje zafundowane poprzedniej nocy.
W niedzielę szkolenie wzięli w swoje ręce Wacek Michalski, Jurek Ganszer i Jurek Pukowski. Na podejściu pod Czarny Staw na małym lodospadzie każdy mógł spróbować wspinaczki lodowej oraz ćwiczyliśmy poszukiwania zasypanych detektorów lawinowych przy użyciu pipsów, sond i łopat. Dobra organizacja i sprawny przebieg pozwolił nam zakończyć szkolenie w przewidywanym czasie.
Już odliczamy dni do powrotu w ten wyjątkowy zakątek Tatr celem letniego szkolenia wspinaczkowego.
z pozdrowieniami.
- Lena Katarzyna Koprowska
- Natalia Gąsior pseud. Cholera
- Radosław Bizoń
- Krzysztof Wiewióra
- Agnieszka Pilorz
- Bartosz Baturo
- Patrycja Kopytko
- Dominik Sarnowski
- Maciej Nowakowski
- Marta Boruch
- Izabela Rosner-Manda
- Tomasz Manda (Prendki)
- Wacław Michalski
- Teresa Zwierzchowska
- Jarosław Jakubowski
- Kamil Polański
- Błażej Gawlik
- Adam Marcinków
- Katarzyna Szczerba - Były Członek Klubu
- Maja Jędrzejewska
- Tomasz Podgórski
- Jerzy Pukowski
- Jerzy Ganszer
- Gabriel Franecki /był widoczny/
- Krzysztof Borgieł /był widoczny/
- Zofia Gutek
- Ewa Libera - Speleoklub Dąbrowa Górnicza /nie była widoczna/ i kilka osób towarzyszących
- Damian Łukaszek
Adam Marcinków
Maja Jędrzejewska
Katarzyna Szczerba - Były Członek Klubu
Tomasz - Osoba Towarzysząca
Spokojna wycieczka w kierunku Szpiglasowego Wierchu. Raczono się herbatą, słońcem przyjemnym podejściem i fajnymi zjazdami. Suma podejść 680m, długość tury ok. 8km.
Jerzy Ganszer
Pokonano trasę z Kuźnic do Morskiego Oka przez przełęcze. Czas 7 godzin, przewyższenie 1662 m.
A w Morskim Oku byli nasi kursanci pod przewodnictwem Wacława Mihalskiego.
Więcej...
2018.03.25 /25.03.2018/ - Lodospady w Białowodzkiej Dolinie
Napisał Michał GanszerPiotr Gawlas i Mariusz Krywult - Były Członek Klubu - wspinanie na lodospadach w Białowodzkiej Dolinie. Przejścia: Oczy pełne lodu II/4+/5, 3 wyciągi, lód 50° do 90° i Kaskady II/3/3+, 3 wyciągi, lód 50° do 75° zależnie od wariantu. Pogoda była iście wiosenna. Było to już ostatnie wspinanie w tym sezonie zimowym, ponieważ lodospady topnieją w oczach.
Adam Marcinków
Tomasz - Osoba Towarzysząca
Korzystając z okazji obozu klubowego w Tatrach wybraliśmy się wspinać na Mnicha. Najpierw wspinanie lodowe Kuluarem Kurtyki na Próg Mnichowy, a następnie Zacięciem Robakiewicza na Mnicha.
Podejście na nartach z doliny Demanowskiej na szczyt Chopoka 2023m. zjazd na drugą stronę do doliny Bystrej,ponowne podejście na Chopok i zjazd do parkingu.Trasa 2119m przewyższenia i 19,93km długości.Warunki narciarskie bardzo dobre.Krzysztof Gajny.
2018.03.22 Puchar 12 Wzniesień - Żar /akcja narciarska/
Napisał Michał GanszerAgnieszka Gądek
Zdzisław Grebl
Jerzy Ganszer
To chyba ostatnia akcja narciarska tej zimy. Warunki dobre - zabrakło kilkadziesiąt metrów śniegu na dole.
