Dział Beskidzki

Dział Beskidzki

Starsze dokumenty: do 2016 2017 2018 2019

Dokumenty internetowe

wtorek, 06 marzec 2018 14:42

2018.03.06 P12W - Skrzyczne

Napisał

Jerzy Ganszer

Najlepszy czas tegoroczny !     To był trening przed "Strzeleckim".

W sumie śnieg mokry i nie dało się "rozwinać szybkości"

niedziela, 04 marzec 2018 22:09

2018.03.04 Niedzielna rekreacja na turach

Napisał
Krzysiek Handzlik
 
Kuźnice - Goryczkowa - Kasprowy - Gąsienicowa - Kasprowy - Świnica - Kasprowy - Goryczkowa - Kuźnice.
29.4km przy sumie podejść 2071m

 

Foto: Świnica 2291mnpm

Błażej Nikiel
Filip Nikiel - Osoba Towarzyszaca
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Honorata 'Honka' Kaczmarek
Zdzisław Grebl
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Jerzy Koczur
Bożena ............. - Osoba Towarzysząca
Jerzy Ganszer

Na wstępie należy zaznaczyć, że tego typu wyjazdy są ogłaszane na stronie klubowej.

 

Było zimowo. Część osób działała na nartach. 

poniedziałek, 05 marzec 2018 23:19

2018.03.03. Śnieżnik turowo

Napisał

Adam Marcinków
Słowik - Osoba Towarzysząca.
Kolejny wyjazd w Sudety. Tym razem padło na Śnieżnik. Warunki śniegowe, w zależności od stoku, dobre/bardzo dobre. Trzykrotnie byliśmy na szczycie, z którego za każdym razem zjeżdżaliśmy w inną stronę. Długość tury 14km, suma przewyższeń ponad 1600m.

 

 

Reprezentacja naszego klubu w zawodach XIII POLAR SPORT SKITOUR IM.BASI GERMAN zajęła odpowiednio miejsca: Gabryśka 2 miejsce w kategorii K+41 ,Zosia 3 miejsce K+41,Krzysiek 27 miejsce kat.M+41.Zawody na wysokim poziomie sportowym trasa 12km i 900m przewyższenia cztery podejścia i dwa konkretne terenowe zjazdy,dobre warunki śniegowe i pogodowe.Bardzo dobrze zorganizowane zawody i ciekawe nagrody, podziękowania dla firmy POLARSPORT .Krzysztof Gajny,Gabriela Gajny,Zofia Gutek.

Ewa Chylaszek-Brylska - Były Członek Klubu
Bartłomiej Brylski - Beskidzki Klub Narciarzy "Gronie" PTTK Bielsko-Biała
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz
Marek Sobański
Piotr Gawlas
Jerzy Ganszer

 

Trzy "ostatnie" osoby w wyśmienitym stylu zdobyły szczyt Pachoła. Reszta osób działała poniżej. Było słońce i dość mroźno. Wszyscy zadowoleni! Marek Sobański i Piotr Gawlas zjechali ze szczytu. Jerzy Ganszer zszedł w bezpieczne miejsce i puścił się w pogoń za pozostałymi. Pikantne szczegóły w sprawozdaniach wewnętrznych.

czwartek, 01 marzec 2018 16:44

2018.03.01 Trzech prezesów na nartach

Napisał

Wacław Michalski
Zdzisław Grebl
Jerzy Ganszer

 

Trasa: Bystra - schronisko na Klimczoku - Bystra. Było zimowo, szliśmy "na wprost". W sumie 608 m podejść.

środa, 28 luty 2018 20:48

2018.02.28 Gaiki-Magurka Wilkowicka

Napisał

Przejście na nartach trasą Straconka-Gaiki-Magurka-Straconka.Przewyższenie 650m.po drodze trasa P12W na Magurkę.Krzysztof Gajny,Gabriela Gajny.

Joanna Micherdzińska

Wojciech Jasiak

Rafał Stańczuk - Wielkopolski Klub Taternictwa Jaskiniowego

Michał Smaga - Speleoklub Warszawski

Weronika Gutfeter - Speleoklub Warszawski

Elżbieta Jasiak - Osoba Towarzysząca

Barbara Skupień - Osoba Towarzysząca

Marek Haginow - Osoba Towarzysząca

Piotr Pydych - Osoba Towarzysząca

 

Korzystając z pięknej, słonecznej niedzieli wybraliśmy się tym razem na krótką wycieczkę skiturową na Klimczok. Wystartowaliśmy spod Dębowca przed południem i ruszyliśmy w kierunku Dębowca i dalej bez przystanku na Szyndzielnię, gdzie część osób założyła Obóz Nr 1. W tym samym czasie reszta ekipy ruszyła na Klimczok, gdzie został założony Obóz Nr 2. W schronisku spotkaliśmy parę osób z SBB (które na pewno również napiszą sprawozdanie ;)). Po wypiciu herbaty zwinęliśmy oba obozy i tą samą trasą wróciliśmy na Dębowiec, skąd zjechaliśmy trasą narciarską na dół.

Akcję międzyklubową uważam za udaną.

 

Katarzyna Lena Koprowska
Katarzyna Maria Iwańska - Osoba Towarzysząca
Marta „Śruba” Kłopotowska - Osoba Towarzysząca
 
Chwilowo przyszło mi żyć i pracować w Holandii - kraju płaskim jak stół i całkowicie pozbawionym zjawisk krasowych.
 
Przyprawia mnie to o cień rozpaczy.
 
Dlatego jeden z wolnych weekendów postanowiłam przeznaczyć na zorganizowanie wycieczki do sąsiadów, którzy jaskinie posiadają - czyli do Belgii. Ze względu na osoby towarzyszące - spoza środowiska grotołazów - padło na jaskinię turystyczną Les Grottes de Remouchamps w niewielkiej miejscowości Sougne. 
 
Grupa zwiedzających była kameralna i międzynarodowa: my we 3 z Polski (anglojęzyczne), parka z Francji (wyłącznie francuskojęzyczna) i dwie belgijskie rodzinki z dzieciakami (przez wzgląd na dzieciaki wyłącznie belgijskojęzyczne). W związku z tym przewodnik miał nie lada robotę, bo każdy odcinek opowiadał w trzech różnych językach. Bardzo miło nas to zaskoczyło. Jest to chyba jednocześnie dowód na to, że jaskinia cieszy się dużym zainteresowaniem turystów z różnych części świata. 
 
Pierwsza część - spacerowa, wyznaczonymi oświetlonymi chodnikami. Kilka ładnych nacieków i na końcu spora sala zawaliskowa, w której rzekomo odbywają się koncerty wokalne dzięki wspaniałej akustyce. Część druga - wodna. Rejs zalanymi korytarzami, podobno najdłuższy w całej Europie, bo liczący 700 m długości. Mieliśmy sporo szczęścia, że w ogóle się odbył, bo z opowieści przewodnika wynikało, że dwa tygodnie wcześniej stan wody był tak wysoki, że łódź nie zmieściłaby się pod niskim stropem. Dowodem na jego słowa było wszędobylska świeżutka warstwa miękkiego błota. 
 
NIestety nie honorują zniżek dla polskich grotołazów. Zatem to była moja najdroższa wizyta pod ziemią - 16 euro (ściągnęło mi z konta 73 zł omg). To chyba wystarczający dowód mej rozpaczy.

Dodatkowe informacje