Dział Beskidzki

Dział Beskidzki

Starsze dokumenty: do 2016 2017 2018 2019

Dokumenty internetowe

poniedziałek, 21 styczeń 2013 12:19

20.01.2013 Masyw Klimczoka - skitury

Napisał

Michał Wójcik

Wyjście z Mesznej, zjazd do Bystrej. Włóczęga poza szlakami.

wtorek, 08 styczeń 2013 15:05

2 x MS + bonus S

Napisał

8.01.2013

 

Krzysiek Talik

 

Trasa bardzo dobrze wszystkim znana: Solisko - Małe Skrzyczne + bonusik w postaci przejścia na Skrzyczne. Warunki na trasie bardzo dobre, a widoczność wyśmienita. Odczuwalna inwersja. Całość to około 1150m przewyższenia.

 {webgallery}

 {/webgallery}

Więcej na: http://kt-livetheadventure.blogspot.com/2013/01/2x-ms-bonuss.html

poniedziałek, 22 maj 2017 09:44

19.05.2017.05.19 Śladami dawnego osadnictwa

Napisał

Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała

Agnieszka Gądek


Korzystając z wolnego popołudnia wybraliśmy się w okolice Lanckorony (ponad Bystrą i Meszną), celem zwiedzenia pozostałości po stojących tu kiedyś domach. Wyruszyliśmy żółtym szlakiem z Mesznej i po chwili natknęliśmy się na układany z kamienia wał (ogrodzenie?) i pierwszy zarys domu - fragmenty muru i zadaszone pomieszczenie. Następnie dotarliśmy do kapliczki na Lanckoronie i stojących tuż obok dwóch domów, z których zachowały się piwnice (piękny strop warty obejrzenia!) i dość duża część ścian. Naszą uwagę przykuło drzewo z wydrążonymi licznymi, dużymi otworami i mrówkami - zastanawialiśmy się, czy to ich robota, czy one tylko zasiedliły te dziury. Potem zeszliśmy jeszcze do kapliczki na Rówień (tuż nad Bystrą) i do dawnego domu Kepysów, gdzie obecnie znajduje się miejsce biwakowe.

Była to niezwykle ciekawa wycieczka, a las dawał nam cudowne ochłodzenie w PIERWSZY GORĄCY DZIEŃ tego roku. 

środa, 20 luty 2013 20:16

19.02.2013 Karb

Napisał

Kazimierz Ślęk

Ciąg dalszy treningu. Najpierw wyjazd, wyjątkowo szybki, na Kasprowy. Krótkie podejście na Beskid, zjazd i podejście na Przełęcz Karb. Później szalony zjazd (a właściwie zsunięcie się) do Czarnego Stawu. Ponieważ pora była jeszcze odpowiednia próba podejścia na Zawrat zakończona szybko, gdzieś w okolicy Zmarzłego Stawu, bo niestety pogoda się załamała. Powrót do Murowańca, później już w zadymce kolejką na Kasprowy i zjazd do Kuźnic przez Goryczkową. Akcja solo, chociaż na trasie sporo ludzi - bez i na nartach.

niedziela, 18 sierpień 2024 20:50

16.08.2024 Jesioniki - Pradziad

Napisał
Gabriela Michalska
Wacław Michalski
Najwyższy szczyt w Jesionikach, wschodnie Sudety, Czechy. Nie sądziłem, że góra tak popularna, ale jakoś się zmieściliśmy. Ogólnie polecamy, zwłaszcza szlak doliną górnej Opawy.
niedziela, 18 styczeń 2015 06:22

16.01.2015 P12W KG + Klimczok BTC

Napisał

Krzysiek Talik

 

Warun nie rozpieszczał. Na Kozie wiosennie, na Klimczoku lodziście. Rzeźnia przy zbiegu z Szyndzielni.

Trasa: Bystrzańska - Cygański - Kozia Góra (P12W) - Bystra - Klimczok (BTC) - Szyndzielnia - Dębowiec - Cygański - Bystrzańska (21,86km; 2godz47min36sek)

Kozia Góra P12W - 22:43

Klimczok BTC - 57:26

 

 

niedziela, 22 lipiec 2018 16:48

16-17.07 Morskie Oko

Napisał

Zbigniew Grzybek 
Bartłomiej Golik
Korzystajac z uroków pracy w tak pięknym miejscu przez  dwa dni delektowaliśmy się wspaniałymi widokami. 

niedziela, 14 kwiecień 2013 16:12

14.04.2013 Czantoria

Napisał

Patrycja - Osoba Towarzysząca

Przemek - Osoba Towarzysząca

Karolina - Osoba Towarzysząca

Żanetka Stwora - Osoba Towarzysząca

Krzysiek Talik

 

Kolejkowo i spacerowo na szczyt Czantorii Wielkiej. Wejście na wieżę widokową. Odwiedzenie sokolarni. Wciąż sporo śniegu. Najwytrwalsi jeżdżą!

W drodze powrotnej zwiedzanie Muzeum Adama Małysza w Wiśle. Wielce udana niedziela.

 

 

poniedziałek, 16 czerwiec 2025 22:00

14-15. 06.2025 Jura wyjazd kursowy

Napisał

Wacław Michalski
Bartosz Brzezinka 
Anna Boczkowska
Alicja Kapustka
Dominika Kot
Arkadiusz Turek
Piotr Wójcik
Łukasz Owczarzak
Michał Merta
   
   Sobotni poranek,  spotykamy się na parkingu pod Górą Zborów, pogoda wyborna, szybkie przepakowanie gratów i udajemy się w kierunku Wielbłąda.   Jest to nasz drugi dwudniowy wyjazd wspinaczkowy i dzień zaczynamy od powtórzenia materiału z poprzednich zajęć. Jest to natomiast nasz pierwszy wyjazd kursowy, na którym zabrakło naszego profesora szorstkiej rzeczywistości Murzyna.  Zawiódł się na pewno ten, kto chciał potraktować ten wyjazd na większym „luzie” , pałeczkę przejmuje nasz szef szkolenia. Jest WSZĘDZIE widzi WSZYSTKO, nie umyka mu żadne potknięcie i brak koncentracji, a jest nad czym się skupiać. W pierwszy dzień dochodzi nam wspinanie na połówkowych linach w 3 osobowych zespołach, co było dla nas nowością i cały czas na własnej asekuracji. Możliwości skorzystania z ringów dostąpiliśmy na koniec dnia dokonując ostatnich zjazdów niemalże przy zachodzie słońca. Dzień był bardzo aktywny i wykorzystany do maksimum.  Tradycyjnie biwakujemy pod chmurką, a wieczór spędzamy przy ognisku wymieniając doświadczenia  i obserwacje z dnia .

  Na drugi dzień kursu jako miejsce szkolenia Bartek wybiera Aptekę i jej wyśmienicie wyślizgane drogi. No cóż nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Wacław z poświęceniem oddaje się organicznej pracy u podstaw szlifując nasze umiejętności z zakresu budowy stanowisk, raz po raz do upadłego. Dochodzą nam kolejne elementy, opuszczanie partnera ze stanowiska na reverso, dochodzą też kolejne uwagi szefa, które nie przebrzmiewają zbyt szybko w naszych głowach. Droga za drogą wszystko na tradzie, ale wydarza się rzecz zaskakująca. Pod koniec dnia daje się jakby usłyszeć z ust szefa…pochwałę? Trudno w to było uwierzyć, ale po przeanalizowaniu załączonego zdjęcia nabieramy wiary, że coś z nas jednak będzie.

niedziela, 03 listopad 2013 18:17

13.10.2013 Jaskinia Wielka Litworowa

Napisał

Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł  Kasperkiewicz

Litworowa do biwaku. Ekipa poszła na trawers Litworowa-Śnieżna, a Jerzy Ganszer urabiał nas tydzień, żebyśmy ściągnęli liny w Litworce. Dostaliśmy w nocy SMS-a, że wyszli, więc wyruszyliśmy o świcie z domu. Z Kobylarza wiedzieliśmy naszych kursantów i Wacka. W Tatrach cudowna pogoda. Cieszymy się, że Jurek nas urobił :-)