Dział Beskidzki
Sprawozdania (4904)
2024.10.10-13 58. Sympozjum Speleologiczne - Piwniczna-Zdrój
Napisał Jerzy GanszerJerzy Ganszer
Jaskinia Dobszyńska Lodowa /Słowacja/, Jaskinia Hodkowska /Słowacja/, Jaskinia Roztoczańska /Polska/.
Jerzy Pukowski przedstawił wyniki pac eksploracyjnych w Beskidach /Paweł Gądek to napisał/.
Zachęcamy do udziały w przyszłorocznym spotkaniu młodzież klubową!
Rafał Kardaś ze Speleoklubu Warszawa przekazał autograf do zbiorów J.G.
Tutaj kilka zdjęć "kliknij"
Jerzy Ganszer
Pojechaliśmy zobaczyć jak układa się nowe tory. To robi wrażenie! Z tego mostu widocznego na górze zdjęcia kiedyś zjeżdżaliśmy na linie fi 6 mm.
2024.10.05 Jaskinia Knehynia - Beskid Morawsko-Śląski
Napisał Jerzy GanszerMateusz Kohut
Tomasz Brzuskowski - były członek Krakowskiego Klubu Taternictwa Jaskiniowego
Michał Ganszer
Kinga Kluczewska - Speleoklub Olkusz - kursantka
Tomasz Kochel
Krzysztof Fraś
Katarzyna Olszewska - Osoba Towarzysząca
Zofia Gutek
Paweł Olszewski
Gabriela Gajny
Krzysztof Gajny
Jerzy Ganszer
Pogoda była wilgotna, lecz nie używaliśmy parasoli. Dziękujemy Speleoklubowi Orcus z Bohumina za umożliwienie akcji! Czas akcji pod ziemia to 1,5 godziny. Wszyscy zadowoleni! Tutaj kilka zdjęć "kliknij". Jak zwykle zapraszamy wszystkich na tego typu akcje!
Jerzy Ganszer
Wysłuchano wykładu o Niemieckiej linii umocnień 2b z okresu wojny. Opowiadali Dominik i Marcin Kasprzak. Należy wspomnieć, że ślady tych umocnień dalej są widoczne w Kozach.
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Martyna Michalska - Waldemar Makoś
Sylwia Wójcik - Jeremi Wójcik
Filip Perek
Łukasz Piechocki - Ala Piechocka
Wacław Michalski
Zbigniew Grzybek - Asia, Teodor
Wojciech Jasiak
Klubowe nurkowanie jaskiniowo-wrakowe na wyspie Gozo - archipelag wysp Maltańskich. Na tej urokliwej wyspie większość miejsc nurkowych dostępna jest z brzegu, więc na każde miejsca nurkowe dojeżdżaliśmy terenowymi samochodami. Linia brzegowa Gozo to w dużej mierze klify z jaskiniami, tunelami i innymi spektakularnymi formacjami geologicznymi. Każdego dnia robiliśmy dwa nurkowania, dzięki temu udało nam się zwiedzić pod wodą między innymi: Double Arch, Cathedral Cave, Magarr Ix Xini, Midle Finger, wrak MV Karwela, Ta Cent, Xlendi Reef and Tunel, Inland Sea Blue Hole, Coral Garden.
2024.10.02 Jaskinia Czarna, otwór północny, Partie Wawelskie
Napisał Jerzy GanszerJerzy Ganszer
Czas akcji w jaskini - 6 godzin, osiągnięto najwyższy punkt w jaskini, dotarto nad Mleczną Studnię. Obejście Studni Imieninowej było zalane!
Zdjęcia są na SBB-plotki i tutaj "kliknij"
Mirosława Sablik z domu Ziętek - Były Członek Klubu
Zdzisław Grebl
Jerzy Ganszer
Mirosława od wielu lat żegluje po oceanach. Pozdrawia wszystkich w Klubie! Informacja o spotkaniu była na Stronie - P.
Mirosława Sablik z domu Ziętek - Były Członek Klubu
Beata Burdynowska - Weteran
Zdzisław Grebl
Potem część ekipy zanurzyła się w otworze Jaskini Salmopolskiej.
Tomasz Kochel
Spontaniczna wycieczka do jednej ze sztolni w Tatrach Niskich w okolicach wsi Jasenie.
2024.09.28-29 Egzamin - wyjazd kursowy
Napisała Gosia BłaszczykMałgorzata Błaszczyk
Monika Wróbel
Filip Pukmiel
Łukasz Kosiński
Maciej Jeziorski
Mateusz Wielke
Bartek Brzezinka
Tomasz Grzegrzułka
Wacław Michalski
Adam Jakubczyk
29-30.09.24 godzina 9 rano Birów, pod skałą tylko klubowe samochody, bo pogoda nie sprzyja wspinaczom ani innej aktywności na świeżym powietrzu. Ptaki już kończą poranne trele a grzyby dopiero rosną. Niebo jest ciężkie i szare jak brzuch osła na trawie rosa, ale w końcu to kurs pod chmurką więc wszyscy są gotowi na najgorsze. Gwarno i wesoło lecz każdy z tyłu głowy ma, że to egzamin. Tak, oto już teraz właśnie nasze ostatnie wyjście kursowe. Pierwsza próba węzłów, po roku intensywnych przygód działamy jak krosna prześcigając się kto szybciej i piękniej wykona zadany węzeł.Dzięki aplikacji losującej na telefonie Bartka dochodzi do obiektywnego podziału na 4 - 2 osobowe zespoły. Które mają kolejno do wykonania: poręczowanie trawersów, zjazd na złodzieja, przepinki w tym z odciągem i z węzłem, autoratownictwo, panel wspinaczkowy w tym drogi sportowe, budowanie stanowiska, wielowyciagi, ewakuacja z drogi wspinaczkowej. Co najmniej tyle udało mi się zapamiętać, w każdym bądź razie zeszło się z tym do wieczora; a cały dzień minął błyskawicznie. Korzystając z ostatnich promieni i tak zimnego słońca pakujemy się wraz ze sprzętem do aut. W planie mamy jechać na Speleo Brzozówki 2024 z tym, że jaskini Brzozowej nie ma na google mapach. Jest już ciemno ale okazuje się że tuż obok jest jaskinia Ludwinowska, na którą obieramy azymut. Co nas tam czeka? Jedni tylko instruktorzy wiedzą, po drodze mijamy sklep gdzie pośpiesznie uzupełniamy zapasy do pełnej gotowości biwakowej. Zjawiamy się chyba już w tej drugiej połowie imprezy, szybka kiełbaska z ogniska to nasza wymarzona obiadokolacja. Jest klimat - wielki ekran wyświetlący filmiki z eskapad speleoklubu Brzeszcze, muzyka z głośników przywiązanych tuż pod koronami drzew, prąd z agregatu no i blask coraz to większego ogniska a przede wszystkim sami jaskiniowi ludzie do okoła. Jutro ma być ostatni dzień kursu ale jeszcze jest dziś! Dziś chodź to już po północy, cieszymy się swoją obecnością, planujemy nowe, wspominamy i porównujemy stare dzieje.Tańce, hulanka, swawola. Ranek, śniadanie, toaleta a wszystko to wedle reguły "jak se pościelesz tak się wyśpisz". Przygoda czeka! Korek z Kingsiza już otwarty. Kapslem tym zabezpieczone jest wejście do jaskini Brzozowej, miejsca niedawno odkrytego i ciągle jeszcze badanego. Stalową rurą dostajemy się pod ziemię. Gdzie oczom naszym ukazuje się nieomal dziewiczy jurajski kras. Kości (zapewne poprzednich kursantów), organy nacieków, girlandy delikatnych makaronów i nie zaśmiecony spong to zapamiętamy na zawsze z tego ostatniego dnia naszego kursu. Po koleji bardzo sprawnie wychodzimy na powierzchnię i jak świetnie zorganizowana ławica leszcza udajemy się do jaskini Ludwinowskiej. Podziwiamy tam awen tak wysoki że aż z oknem. Tu padł pomysł zrobienia sobie tego oto zdjęcia. Właściwe to fotek tego weekendu nie robił nikt, nie było na to czasu. Zapamiętałem też nie za wiele ale mam tą pewność, że to dzięki Wam wyrozumiali Instruktorzy i serdeczni Współkursanci przeżyłem przygodę życia w jeden ależ jakże intensywny rok.
Więcej...
Zofia Gutek
5 ratowników górniczych
3 ratowników GOPR Beskidy
Na zdjęciu wyniesione śmieci.
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Ranking Pucharu jest widoczny tutaj - "kliknij". Należy wspomnieć, że Puchar 12 Wzniesień w tym roku obchodzi swoje 16-lecie!
21.09.2024 Sobota
Dzięki przypadkowemu poznaniu Mirjam Widmer na jej wystawie fotografii jaskiniowej (polecam sprawdzić piękne zdjęcia! www.mirjamwidmer.com) w Adliswil zostaliśmy zaproszeni na coroczne jesienne spotkanie zorganizowane w tym roku przez klub AGS Regensdorf w Wildhaus w Szwajcarii. Przyjechaliśmy dosyć późno, ale zdążyliśmy na Apero i Gala Dinner i jeszcze jeden wykład o archeologii i poszukiwaniu znalezisk w jaskiniach. Przejmowaliśmy się, że jako jedyni nie szwajcarskojęzyczni będziemy bardzo odosobnieni, ale w ogóle tak nie było! Zostaliśmy bardzo ciepło przyjęci i wprowadzeni w środowisko. Po raz kolejny kluby jaskiniowe pokazały mi jak fajnych ludzi zrzeszają. Od razu dostaliśmy pełno zaproszeń na inne wycieczki oraz wszyscy chcieli nam pomóc.
22.09.2024 Niedziela
Wcześnie rano towarzystwo zebrało się na wspólne śniadanko, aby potem rozdzielić się na kilka zorganizowanych wcześniej wycieczek i wypraw jaskiniowych. Były poważne jaskinie ze sprzętem, oraz wycieczki pod wodospad dla rodzin z dziećmi. Niestety nie mogliśmy iść do poważniejszej jaskini, ponieważ nie mamy tu sprzętu, ale za to zabrano nas do jaskini Räuberhöhle. Jaskinia ma 214 metrów i jest dosyć ciasna, ma piękne wejście w lesie w cudownej dolince. Widzieliśmy kilka nacieków, osad z mleczka wapiennego oraz kilka ciekawostek geologicznych. Na sam koniec nie chcieliśmy wychodzić i jeszcze jeden kolega Lukas przewspinał wszystkie możliwe zakamarki, a my za nim(no może nie wszędzie, czasem było za ciasno..:p). Bardzo fajna 3-4 godzinna wycieczka z lekkim podejściem. No i nasza pierwsza szwajcarska jaskinia! Czekamy na inne wyprawy :)
