Dział Beskidzki
Jaskinie i wyprawy (1611)
2016.10.08 Jaskinia Czarna - otwór północny
Napisał Michał GanszerMarcin Parys
Dariusz Rozmus
Jerzy Pukowski
Osoba o pseudonimie Lolo
Jerzy Ganszer
Czas akcji 5,5 godzin. Po powierzchni 40 cm śniegu. W jaskini spotkaliśmy grupę z Arkadiuszem Brzoza na czele. Działaliśmy w Partiach Wawelskich. Dotarliśmy do najwyższego miejsca w jaskini.
Janusz Rubys - leśniczy leśnictwa Morońka - osoba towarzysząca
Tomasz Kudłacz - RDOŚ Katowice
Jerzy Pukowski
W ramach wykonywania zadania oględzin rezerwatu Kuźnie pod kątem wykonania zadań ochronnych przeszliśmy następujące jaskinie: Chłodna, w Muronce I, Pod Balkonem, Niska. Ustaliliśmy, że brak jest w nich śladów bytności ludzi przynajmniej w ostatnim roku. Ponadto nie zaobserwowaliśmy ani jednego nietoperza. W partiach przyotworowych również nie zaobserwowaliśmy śladów biwakowania. Podobnie sprawa ma się ze skałkami, które wyglądają na „dziewicze”. Ogólnie cały teren osuwiska jest dziki i mało dostępny.
Dariusz Rozmus
Marcin Parys
To była nasza pierwsza samodzielna akcja wspinaczkowa na własnej asekuracji, było trochę adrenaliny i piękne widoki. Pogoda dopisała, na górze z rana lekki mrozik trochę chmurek ale słonko też było.
Łukasz Piechocki
Jakub Krajewski
Zofia Skrudlik
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Dariusz Rozmus
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Sebastian Korczyk - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Jerzy Ganszer
Paweł Gądek - kursant
Bronisław Gądek - Osoba Towarzysząca
Wysprzątano jaskinię jak i rejon przy otworowy.
W jaskini jeden nietoperz.
Maja Jędrzejewska
Adam Marcinków
Po akcji ze starym kursem do Jaskini Marmurowej czując niedosyt wybraliśmy się do Wielkiej Śnieżnej. Na dojściu do drugiego otworu zostaliśmy całkowicie przemoczeni, a wszechogarniające zimno powodowało, że akcja odbywała się na sporym zmęczeniu.
Klaudiusz Stępień
Maja Jedrzejewska
Jerzy Pukowski
Adam Marcinków
Sławomir Heteniak - Speleoklub Tatrzański
Łukasz Piechocki
Marcin Płaszyński
Dariusz Rozmus
Jerzy Ganszer
Na powierzchni intensywne opady deszczu. Większość dotarła do starego dna w jaskini.
Było tak: Jedno auto zabłądziło w Żywcu i pojechało prawie do Węgierskiej Górki. A potem w wyśmienitych nastrojach większość z nas dotarła do otworu. Sławomir zaporęczował nam jaskinię do progu wspinaczkowego włącznie. Prymula wykonał dużo zdjęć z akcji. Po wyjściu - dwie osoby poszły do Nadkotlin we wstępne partie, a cała reszta zeszła w doliny.
Było miło - akcja sprawna, rekreacyjna i dość wilgotna.
Ula Tebin - Były Członek Klubu
Jerzy Ganszer
Przeprowadzono ekstremalną wspinaczkę na skałce. Rytów naskalnych nie stwierdzono. Na skałce jest problem z zainstalowaniem asekuracji. Jednoczesnie skałka godna uwagi - znajduje się nad Wiklowicami.
Zofia Gutek
Jakub Krajewski
Dariusz Rozmus
Jerzy Ganszer
To była akcja z tak zwanych dla "szerokich mas społecznych". Akcja godna do powtórzenia przez innych. Na Zadniego Mnicha wdrapaliśmy się od przełęczy Ciemnosmreczyńskiej, a potem był zjazd 40 metrowy. Ze szczytu wspaniały widok! Wszyscy zadowoleni! A potem były zdjęcia na kamieniu i gulasz w schronisku zamówiony przez Zosię. W drodze powrotnej tłumy turystów.
O akcjach dla "szerokich mas społecznych" informuje się na stronie Speleoklubu Bielsko-Biała. Zapraszamy Klubowiczów na inne tego typu akcje.
Na zdjęciu Dariusz z Kuba na szczycie.
2016.09.07-11 Wyprawa na Aletschhorn 4195m n.p.m. (Alpy Berneńskie, Szwajcaria)
Napisał Michał GanszerMartyna Michalska
Grzegorz Górczyński
Maciej Waszek
Pierwszego dnia osiągnęliśmy wysokość schroniska Oberaletschütte (2640m n.p.m.). Następnego dnia, pełni energii wyruszyliśmy o trzeciej w nocy. Po pokonaniu 1700 metrów przewyższenia południowo-zachodnim filarem z elementami wspinaczki skalnej i śnieżno lodowej, w końcu dotarliśmy na upragniony szczyt. Schodząc kolejne 1200 metrów północną stromą granią a następnie przez przełęcz Aletschjoch (3659m n.p.m.) i lodowiec Mittelaletsch, opadli z sił, ale szczęśliwi dotarliśmy do biwaku Mittelaletsch (3013m n.p.m.), gdzie spędziliśmy kolejną noc. Ostatniego dnia, nieświadomi odległości i drogi powrotnej, optymistycznie rozpoczęliśmy dalszą wędrówkę po mocno już zanikającym lodowcu Mittelaletsch oraz ogromnym Gross Aletsch. Po mozolnym jeszcze wyjściu na wzniesienie do przełęczy Riederfurka (2065m n.p.m.) uczciliśmy sukces kuflem piwa. Teraz już stromo w dół, ale bezpiecznie wróciliśmy do auta pozostawionego w Blatten. Dziękuję wszystkim za udany wyjazd i mam nadzieję na kolejne równie fajne wyprawy.
Dariusz Rozmus
Marcin Parys
Łukasz Piechocki
Agnieszka Anioł
Karina Tomalik
Jakub Adamus
Jerzy Pukowski
Zofia Gutek
Gabriel Franecki
Iwona Kuś - Osoba Towarzyszaca
Jerzy Ganszer
Intensywnie trenowano na skałkach. Młodzież zapoznała się ze Szparą w Kobylej. Ładne widoki, słońce. Na skałkach dość sporo nowych przelotów.
Więcej...
Adam Marcinków
Klaudiusz Stępień
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Osoba o pseudonimie Lolo
Jerzy Ganszer
2016.08.20-27 SPELEOnurkowanie - Bośnia i Hercegowina
Napisał Michał GanszerWojciech Jasiak
W ramach nurkowej wyprawy do zalanych jaskiń Bośni w miejscowości Drvar odwiedziłem suchą jaskinię o nazwie "Bastasi"
