Dział Beskidzki
Jaskinie i wyprawy (1611)
W dniu 2016-03-12 odbyła się ciekawa akcja jaskiniowa w Tatrach. Udział w akcji wzięli : Wacek Michalski, Aga Byrtek, Krzysiek Górski, Marek Wojtynek, Maciek Waszek, Marcel Wajda i Gabriel Franecki.
Dariusz Rozmus
Marcin Płaszyński
Marcin Parys
Jerzy Ganszer
Osiągnięto dno. Na powierzchni duży wiatr. Wszyscy wykazali dzielną postawę!
Szczegóły w sprawozdaniach wewnętrznych.
2016.03.04-06 04-06.03.2016 Zimowe Manewry Tatrzańskie GRJ
Napisał Michał GanszerDawid Gach
W dniach 04-06/03/2016 odbyły się Zimowe Manewry Tatrzańskie Grupy Ratownictwa Jaskiniowego. Ze względu na niekorzystne warunki pogodowe oraz zalaną jaskinie Miętusią zajęcia odbyły się w jaskini Czarnej. Podczas zajęć przećwiczono kilka wariantów ratowniczych podczas blisko 20 godzinnej akcji podziemnej.
Ostatniego dnia nastąpiło podsumowanie manewrów i z uśmiechami na twarzy powrócono do domu.
Rafał Klimara
Maja Jędrzejewska
Wybraliśmy się w deszczowe przedpołudnie do Zimnej, niedostępnej,
więc pokręciliśmy się po okolicy, a do tego w jaskini zażyliśmy ożywczej kąpieli.
(ilustracji brak)
2016.02.20 Jaskinia Zimna do Pomoru. Jaskinia Wodna pod Pisaną i System Jaskiń Pawlikowskiego
Napisał Michał GanszerJarosław Gutek - Klub Alpinistyczny przy Grupie Beskidzkiej GOPR
Agnieszka Anioł
Monika Miłaszewicz - Klub Alpinistyczny przy Grupie Beskidzkiej GOPR
Karina Tomalik
Dariusz Rozmus
Marcin Parys
Łukasz Piechocki
Jerzy Ganszer
W Jaskini Zimnej Ponor był zalany, ekipa pływała na pontonie. Odbyła się humorystyczna akcja w Wodnej pod Pisaną, potem Jaskinia Raptawicka, Obłazowa i Mylna. Agnieszka i Karina doszły do "ostatniego" okna w J.Mylnej. Przy wyjściu z Jaskini Wodnej pod Pisaną tłumy widzów.
Grupa w składzie Jakub Adamus, Marcel Wajda oraz koledzy spoza klubu Proca (po lewej na zdjęciu) i Płaski (po prawej na zdjęciu), dotarła do niedawno odkrytych partii jaskini salmopolskiej. W nowej części zaobserwowano obecność jednego nietoperza, a na wejściu około tuzina pająków :). Akcja trwała ok. 2h. Okolica jak zwykle mokra i błotnista. Grupa nie posiadała planu nowych partii, więc miało się wrażenie że kolejne salki i korytarze odkrywane są na nowo. Grupa dotarła do miejsca z charakterystycznym pochylonym słupem skalnym, którego górna część wskazywała drogę powrotną. Znaleziono jedno odbicie, gdzie grupa nie do końca była pewna czy da radę przejść dalej. Uznano, że sprawę trzeba przedyskutować z J.Ganszerem. Akcję w razie niepowodzenia zabezpieczał Jakub Krajewski, lecz do umówionej wcześniej godziny 22:00 udało się zakończyć akcję.
Zdjęcie wykonane po wyjściu przez Jakuba Adamusa.
Maciej Waszek
Krzysztof Gajny
Marcel Wajda
Wyruszyliśmy z planem trawersu Zimnej do "cenzura", zapowiadało się świetnie lecz radość nie trwała długo widząc stan wody w Ponorze...
Szybka decyzja żeby nie tracić dnia i zbyt daleko nie dreptać uderzamy do Czarnej z myślą wywspinania i przebycia partii Królewskich. Niestety w otworze znajdowała ekipa kursowa z AKG(do tego doszliśmy całkowicie mokrzy) i coby sobie nie kolidować idziemy do górnego otworu. Mimo małych niepowodzeń wszyscy zadowoleni, polecamy bardzo wycieczkę do góry:))
Tomasz Grzegrzułka
Adam Marcinków
Marcin Parys
Jakub Adamus
Łukasz Piechocki
Agnieszka Anioł
Marcin Płaszyński
Jerzy Ganszer
Czas akcji pod ziemią 6 godzin 40 minut. Wszyscy zadowoleni. To było tak zwane "maglowanie kursantów"
Skład:
Wojciech Jasiak - SBB
Joanna Micherdzińska - SBB
Mateusz Popek - SPELEOnurkowanie
Mariusz Linke - SPELEOnurkowanie
Mariusz Mejza - SW
Joanna Siwirska - SW
W ramach integracji ekipa 6 osób poszła do cieszących się niechlubna sławą „Ciasnych Kominów” w jaskini Miętusiej. Z bazy u Pani Krysi wyszliśmy około godziny 8:00. Pod otworem spotkaliśmy kurs z Warszawy, drugi kurs z Krakowa był już w dziurze. Do jaskini weszliśmy o 10.30. Rura, Szczekociny oraz Kaskady standardowo nie stanowiły dla nikogo problemu. Poręczowanie oraz zjazdy poszły szybko i sprawnie. Dalsza część poszła zaskakująco równie sprawnie. Zacisk Kaczanosia, Wyżymaczka, Droga Przez Mękę, a nawet Ucho Igielne zostało pokonane praktycznie bez żadnych problemów i postojów. W myślach można było sobie zadawać pytanie: „Gdzie te zaciski?”. Droga powrotna okazała się znacznie ciekawsza. Ucho Igielne dalej nie było zaciskiem ale Droga Przez Mękę oraz Wyżymaczka stanowiła mały problem dla męczącego się ciała. Na szczęście skały umieszczone w zacisku miesiąc wcześniej ułatwiły sprawę. Największą trudnością okazał się Kaczanoś, z którego m.in. ja byłam wyciągana na żywca przez kolegów. Pozostała część jaskini do otworu została pokonana bez żadnych trudności, a rura okazałą się przyjemnością. Pierwsza para wyszła z jaskini po godzinie 18. Całość akcji trwała 8 godzin.
Podsumowując „Ciasne Kominy” są wymagające, ale nie na tyle trudne by nie dało się przez nie przejść, a straszne historie krążące po świecie o tej części jaskini są głęboko przesadzone.
Przynajmniej ja z Wojtkiem i mam nadzieję z resztą ekipy kiedyś tam wrócimy.
2016.01.30 Akcja Triumwiratu. Poszukiwanie miejsca na Zjazd Weteranów Taternictwa Jaskiniowego
Napisał Michał GanszerJerzy Pukowski
Zdzisław Grebl
Jerzy Ganszer
Odwiedzono rejon Wielunia. Baza zjazdu Weteranów odbędzie się w Nadwarciańskim Grodzie w maju. Już teraz zapraszamy wszystkich Wetetranów i osoby towarzyszące.
Ekipa zwiedzała między innymi Jaskinię Ewy.
Więcej...
2016.01.30 Akcja eksploracyjna na Kościelcu (Ostre)
Napisał Michał GanszerDariusz Rozmus
Marcin Parys
Odwiedziliśmy kilka nowych obiektów ostatnio odkrytych przez Darka. Znaleźliśmy nowe schronisko skalne.Trenowaliśmy awaryjne wiązanie uprzęży, zjazd na półwyblince i asekurację z półwyblinki, oraz wiązanie węzła flagowego
2016.01.27 Puchar 12 Wzniesień i zwiedzanie Jaskini Malinowskiej
Napisał Michał GanszerHonorata 'Honka' Kaczmarek - jej główne osiągnięcie to piękny, pierwszy zjazd w życiu Golgotą
Honka nie wyjeżdżała wyciągiem na Golgotę tylko wyszła na nartach Julianami i dzielnie zjechała Golgotą.
Zofia Gutek - startowała ze swoim psem Wpinką
Jerzy Pukowski - dotarł do jaskini, ma duży potencjał, zjechał pięknie z Golgoty
Paweł Gądek - Osoba Towarzysząca - dotarł do jaskini i był w środku
Aleksandra Chruściel - Klub Alpinistyczny Grupy Beskidzkiej GOPR - zabrała wielkie narty i miała kłopoty, aby przegonić Krzysztofa
Krzysztof Banot - Klub Alpinistyczny Grupy Beskidzkiej GOPR - miał lekkie narty
Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała - miał kłopoty z butem i musiał prędzej zjechać
Błażej Nikiel - miał dobry czas na podbiegu, potem towarzyszył Honoracie w jej karkołomnym zjeździe
Jerzy Ganszer - to on wymyślił akcję do Malinowskiej - w końcu jesteśmy klubem grotołazów ...
Oczywiście wszyscy działali na nartach.
Jedynie trzy osoby dotarły do Jaskini Malinowskiej, weszło dwóch do środka asekurując się trzema kawałkami liny /taki był plan, że wszyscy niosą po 2 m liny/
W środku stwierdzono - poniżej pierwszej /jedynej/ drabinki obsunięcie się spągu - powstała studnia o dł. 2 m. , która doprowadza do niższych partii. Czyli jednoznacznie można powiedzieć, że długość jaskini zwiększyła się o 2 m! Czyli oficjalnie jaskinia od teraz posiada 249,5 m dł.
Stwierdzono występowanie 10 nietoperzy w tym 3 Podkowców Małych.
Na dole znaleźliśmy puszkę "z depozytem" - można było się tam wpisać.
Najciekawsza rzeczą, która udało się nam stwierdzić - to występowanie studniczków w kałuży przed drewnianą drabinką. Należy wspomnieć, że pierwszy wzmiankował o tych "robalach" Kazimierz Kowalski w latach 50 XX wieku, potem było tam błoto, potem były plotki, że coś ktoś tam widział, a potem /jeżeli nikt nie wpisał nic do literatury fachowej/ znaleźli te żyjątka Paweł Gadek i Jerzy Ganszer.
