Sprawozdania (4893)
2018.02.11 Rekreacyjna narciarska akcja pod Łomnicą
Napisał Michał GanszerWanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer - 1075 m przewyższenia
Na dole wielka mgła, na górze słońce i pięknie! Ekipa nie wyszła na żaden znaczący szczyt. Brak zdjęć!
Uczestnicy wyprawy:
Wacław Michalski
Teresa Zwierzchowska
Lena Koprowska
Agnieszka Pilorz
Kamil Polański
Bartosz Baturo
Napisał Bartosz Baturo:
Dnia 10.02 o godzinie 20.30 nasz zespół wszedł do Jaskini Zimnej. Po udanym przeprawieniu się przez wszystkie kałuże dotarliśmy do Ponoru. Na szczęście mieliśmy ponton więc udało się pokonać syfon w "prawie nie zmoczonym stanie". Póżniej skorzystaliśmy z liny założonej przez poprzedni zespół, a dalej wszystkie prożki musieliśmy wspinać sami i zakładać swoje liny. Do Chatki dotarliśmy ok 2 nad ranem i tam urządziliśmy mały biwak. Po krótkim odpoczynku ja (Bartek) z Kamilem poszliśmy jeszcze do sali Złomisk w czasie gdy reszta zespołu parzyła herbatkę. Dojście do tej sali i z powrotem zajęło nam nieco ponad godzinę. Powrót z Chatki do otworu wyjściowego trwał do ok 7.30 rano. Akcja była jak najbardziej udana i wszyscy byli zadowoleni. Byliśmy jedynym zespołem SBB, który dotarł wtedy aż do Chatki co uważamy za mały sukces. Oczywiście ponton bardzo ułatwił sprawę.
_____
Napisała Lena Koprowska:
Długo wyczekiwany moment, kiedy w końcu w Tatrach chwyci mróz i w jaskiniach nie będzie wody. Niestety nie tylko Speleoklub Bielsko-Biała wpadł na pomysł, aby w tych sprzyjających okolicznościach zaatakować jaskinię Zimną. Efekt był taki, że z powodu tłoku Wacek proponuje nam wyjście na nocną akcję. Wszyscy jednogłośnie się zgadzają. Ma to ten swój walor, że w tak zwanym międzyczasie dowiedzieliśmy się, że w ponorze jest bardzo dużo wody i mogliśmy się na to naszykować biorąc ze sobą ponton.
Natalia Gąsior - kurs
Krzysztof Wiewióra - kurs
Jarosław Jakubowski - kurs
Izabela Rosner-Manda - kurs
Tomasz Manda - kurs
Dariusz Rozmus
Łukasz Piechocki
Jerzy Ganszer
W Ponorze trochę wody i zamoczyliśmy się. Przed nami grotołazi z Rudy Śląskiej. Dotarliśmy do Syfonu Zwolińskich. Wszyscy zadowoleni, zmarznięci - było wesoło!
Przed otworem spotkaliśmy trzech grotołazów ze Speleoklubu Tatrzańskiego. Po wyjściu witała nas ekipa z Bielska pod przewodnictwem Joanny Micherdzińskiej.
Krzysztof Gajny Zosia Gutek.Reprezentowaliśmy nasz klub w corocznych zawodach o Puchar Pilska w Skialpinizmie.Trasa 21.km. ponad 2000m.przewyższenia,zawody odbywają się w parach.Ja w swojej parze zawody zakończyłem na 15,5km. nie mieszcząc się w limicie czasowym,z całodniowym przewyższeniem 2053m /plus dojście do startu/.Zosia nie mieszcząc się w limicie czasowym w swojej parze osiągnęła metę zawodów.Zawody na wysokim poziomie sportowym,wymagające, zjazdy w trudnym terenie. Pierwsze miejsca zdominowane przez naszych braci z Czech i Słowacji.Było ciężko ale przyjemnie.Zosia miała 21,8km. i 1950 m przewyższenia.
Paweł Gądek
Jerzy Ganszer
Od kilku lat marzyłem, aby zjechać z największej ściany w Kozach. Warunek był jeden - musi być mróz, aby zjazd był względnie bezpieczny.
Wysokość zjazdu - 55 m, długość potrzebnej liny - 60 m
Udało się! A na dole ślady sporej lawiny!
2018.02.06 Jaskinia w Boraczej K.Bż-02.01 - akcja narciarska
Napisał Michał GanszerMichał Ganszer
Jerzy Ganszer
Zwiedzano tylko górne partie. Przed otworem ślady dużego zwierza! A potem dotarliśmy w pięknej pogodzie na szczyt Rysianki, gdzie byliśmy świadkami pięknej jazdy trzech osób na skuterach śnieżnych na szczytowej hali. Poza ubocznymi skutkami tej jazdy - niewątpliwie dobrze się poruszać na nartach po śladzie. Z góry piękny zjazd w pięknym puchu.
W schronisku nasza "stara. okrągła" naklejka klubowa. Przepraszamy obsługę schroniska na Rysiankce - z butów ściekło błoto jaskiniowe na podłogę i było "nie estetycznie"
W sumie pokonano 789 m do góry. Wystartowano z Żabnicy.
Paweł Gądek
Bronisław Gądek - Osoba Towarzysząca
Udało nam się odkopać nową jaskinię. Składa się ona z kilku ciasnych korytarzy trudnych do pokonania. Długość na razie kilkanaście metrów, ale widać dalsze korytarze, chociaż też ciasne. Głębokość około 7 metrów.
Więcej...
Adam Marcinków
2 osoby towarzyszące
Akcja skiturowa w Sudetach w rejonie Peca pod Śnieżką.
Warunki śniegowe bardzo dobre. Suma podejść 1150m.
Zosia Gutek,Krzysztof Gajny.Reprezentowaliśmy nasz klub w 11 Zawodach w skialpinizmie im.Kuby Solińskiego.Podejście na Małe Skrzyczne ze Soliska 550m przewyższenia.Zosia zajęła 1 miejsce w swojej grupie nestorek,Krzysztof 16 miejsce wśród weteranów.Było bardzo miło i przyjemnie,podziękowania dla KS Kandahar za dobrą organizację zawodów. Krzysztof Gajny 39,31min. Zosia miała 48,00min.
2018.02.03 Schaumberg - jedna z najwyższych gór Saary
Napisał Michał GanszerLudmiła Witańska - Fanklub SBB
Agnieszka Gądek
W dniu dzisiejszym zdobyłyśmy jeden z najwyższych szczytów kraju Saary. Schaumberg wznosi się na wysokość 566.5m.n.p.m i na szczyt (pod wieżę) można wyjechać samochodem. My jednak walcząc z prawdziwie górskim klimatem (u góry był nawet śnieg!) wyszłyśmy na górę piechotą.
Wokół szczytu prowadzi droga, przy której znajduje się tabliczka podkreślająca wyjątkową wysokość tego miejsca: ,,Droga Serca prowadząca wokół góry Schaumberg zawdzięcza swoją nazwę zbawiennemu wpływowi na serce i układ krwionośny, powstałemu dzięki wyjątkowej wysokości około 500m.n.p.m."...
