poniedziałek, 02 kwiecień 2018 15:27

2018.04.02 Jaskinia w Trzech Kopcach

Napisał

Patrycja Kopytko - kursantka
Dominik Sarnowski - kursant
Jakub Binda - kandydat na kursanta
Dariusz Binda - Osoba Towarzysząca - grupa wsparcia
Celina Binda - Osoba Towarzysząca - grupa wsparcia
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała - grupa wsparcia
Jerzy Ganszer
Joanna Micherdzińska
Łukasz Piechocki
Tomasz Liszowski - kandydat na kursanta
Norbert Miczołek - kandydat na kursanta
Paweł Gądek - grupa działająca w innym rejonie
Bronisław Gądek - Osoba Towarzysząca - grupa działająca w innym rejonie
Małgorzata Toczyłowska - Osoba Towarzysząca - kandydatka na kursantkę

 

Wyniesiono dość sporo śmieci. Policzono nietoperze. Zaobserwowano mnóstwo strzałek na ścianach. Przy okazji apelujemy do turystów, aby nie robili takich rzeczy, bo to oszpeca jaskinię. Poniżej otworu spotkaliśmy grupę grotołazów z Tarnowskich Gór.  

poniedziałek, 02 kwiecień 2018 23:24

2018.04.02 Jaskinia Salmopolska

Napisał

Bartłomiej Golik
Joanna Micherdzińska
Łukasz Piechocki
Jerzy Ganszer

 

Wszyscy zadowoleni. 9 nietoperzy. Byliśmy trochę brudni. W jaskini 2 godziny i 12 minut.

wtorek, 03 kwiecień 2018 13:07

2018.04.02 Jaskinia Dująca

Napisał

Paweł Gądek

Bronisław Gądek - Osoba Towarzysząca

W jaskini 53 nietoperze. Zeszyt do wpisów zawilgocony.

Brennan Mastellone- Osoba Towarzysząca

Martyna Michalska


Pierwsza jaskinia w Tennessee zdobyta! Wraz z kolegą z naszej uczelnianej ścianki wspinaczkowej wybraliśmy się do "małej" jaskini, która zajęła nam ponad cztery godziny. Nie spodziewałam się, że tak blisko mojego akademika będzie tak obszerna jaskinia z pięknymi naciekami i wieloma korytarzami (nie zwiedziliśmy jej nawet całej!). Powiedzmy, że bez sprzętowa, ale było parę miejsc, gdzie zamiast związanej liny przydałaby się rolka. Na szczęście grunt był stabilny, a lin na stałe było dostatecznie dużo. Zauważyliśmy po drodze trochę inną, bo pomarańczową salamandrę i tak zwanego cave cricket. W Tennessee jest ponad 8000 jaskiń więc jest co robić. Udana wycieczka :)

sobota, 31 marzec 2018 20:19

2018.03.31. Tuł

Napisał

Dominika Michalska - Były Członek Klubu
Gabriela Michalska
Fabian Weber - Osoba Towarzyszaca
Wacław Michalski
Byliśmy zobaczyć przebiśniegi na górze Tuł, zawsze tam rosną na wiosnę. Przy okazji załojono skałkę. Miłych Świąt dla wszystkich klubowiczów i znajomych.

 

niedziela, 01 kwiecień 2018 13:02

2018.03.31 Wietrzna Dziura na Magurce

Napisał

Dominik Sarnowski
Patrycja Kopytko
Przemysaw - Osoba Towarzyszaca

Dominik, Patrycja i Przemek (kolega spoza SBB) zrobilismy petle czarnym szlakiem z Wilkowic.

Weszlismy do jaskini Wietrzna Dziura na Magurze Wilkowickiej. Na wejsciu zamarznieta podloga. Tuz za 3m zwezonego otworu stanelismy na nogach i zeszlismy 20m w glab az do napisow na scianie. Bardzo ladne zaglebienie w leju. Polecamy. Na koniec wycieczki przeszlismy przez skale Czarownic nad Wilkowicami na ktorej znalezlismy ryty naskalne.

Jerzy Ganszer


Wychodzono z pod gondoli. Śnieg jest, na dole bardzo mokry. 620 m. podejścia.

Tutaj zdjęcia  

Katarzyna Lena Koprowska
Marta "Śruba" Kłopotowska (Osoba Towarzysząca)

Z czego słynie Holandia? Z sera gouda, rowerów, wiatraków i konopii.

Postanowiłyśmy skorzystać z dobroci tego kraju - połączyłyśmy przyjemne z pożytecznym, zrobiłyśmy kanapki z serem.. i przejechałyśmy się na sobotnią wycieczkę. 
Średnia wieku na ścieżkach rowerowych 65 lat. Ruch intensywny, do czego zachęcała słoneczna i bezwietrzna na te standardy pogoda. 
Piknik urządziłyśmy nad rzeką. Po drodze liczyłyśmy konie, wiatraki i mijany zapach grillowanej kiełbaski świadczącej o obecności Polaków.

Nieuwaal - Zaltbommel - Echteld - Zaltbommel - Hedel - Zuilichem - Nieuwaal. Niechcący wyszło nam 100 km. 
Dziękuję. Pozdrawiam.

Dodatkowe informacje

Gabriela Gajny
Krzysztof Gajny
Zofia Gutek
Małgorzata Bugalska - Nottingham University Caving Club
Michał Ganszer
Jerzy Ganszer

 

Śnieg mokry. Wszyscy dotarli do mety. Potem Hotel Góral.

Zdjęcie zrobił Krzysztof.  

poniedziałek, 26 marzec 2018 10:07

2018.03.26-25 Obóz klubowy w Morskim Oku

Napisał

Napisał Ganszer:

W sobotę kursanci pod przewodnictwem Zofii Gutek i Wacława Michalskiego przeszli Mnichowy Żleb i pod Zadnim Mnichem trenowali "asekurację" i ogólnie "działalność zimową".

W niedziele pod przewodnictwem Wacława Michalskiego, Jerzego Pukowskiego i Jerzego Ganszera trenowano wspinaczkę lodową i odszukiwanie zasypanego partnera.

Namawiam Szanownych kursantów do opisania swoich wrażeń na łamach naszych sprawozdań. Zostanie to wklejone w tym miejscu.

Zaobserwowano dość sporo osób związanych z naszym Klubem. Poniżej osoby "zauważone", lub działające z innymi.

Napisała Lena Koprowska:

Pogoda w Tatrach znów nas rozpieściła. Nad Morskim Okiem zima w pełni: cała droga z Palenicy Białczańskiej aż do schroniska regularnie pokryta śniegiem, górskie stawy zamarznięte, za dnia pełne słońce, nocą - gwieździste niebo i pożądny mróz. Ci, którzy mogli przedłużyli sobie weekend o czwartkowy wieczór i choć zajechali już po zmroku a podchodzili zupełnie nocą czołówki okazały się niepotrzebne przy nieskażonym chmurami księżyca blasku.
W piątek członkowie klubu podzielili się na dwa zespoły: Krzysiek Wiewióra i Agnieszka Pilorz na Szpiglasowy Wierch większość drogi w towarzystwie Bartosza Baturo, który popełnił kilka spektakularnych zjazdów na skiturach oraz Radek Bizoń, Natalia Gąsior i Lena Koprowska na spontaniczny spacer, który skończył się pod drogą wspinaczkową na Mnichu. Wieczorem do schroniska dotarli pozostali kursanci, którzy zasiadłszy w kuchni rozmawiali i biesiadowali do późnych godzin nocnych. Nieuszanowanie ciszy nocnej spotkało się z pewną ciętą ripostą ze strony chcących już wypoczywać - myślę, że to lekcja na przyszłość dla nas wszystkich: i nocnych marków i rannych ptaszków.
Pierwszy dzień szkolenia przebiegł pod opieką i czujnym okiem Wacka Michalskiego i Zosi Gutek. Omówiliśmy sprzęt, wiązanie lin, topografię, analizowaliśmy grubość i warstwy pokrywy śnieżnej, spróbowaliśmy podejścia w kilkuosobowych zespołach połączonych liną Mnichowym Żlebem, ćwiczyliśmy zjazdy w śniegu i lodzie z hamowaniem czekanem, budowaliśmy stanowiska z czekanów i sprawdzaliśmy ich działanie, zakopywaliśmy ochotników pod śniegiem by mieli szansę spróbować się wydostać spod upozorowanej lawinki. Zajęcia w praktyce pozwoliły przećwiczyć teorię poznaną przez nas podczas obszernego, acz nie wyczerpującego tematu wykładu Jarka Gutka. Wiedza bardzo inspirująca i jednocześnie przydatna. Dołączyli do nas klubowi narciarze wysokogórscy i po powrocie spędziliśmy wieczór przy wspólnym stole w „Nowym Moku”, choć zdecydowana większość potrzebowała odespać atrakcje zafundowane poprzedniej nocy.
W niedzielę szkolenie wzięli w swoje ręce Wacek Michalski, Jurek Ganszer i Jurek Pukowski. Na podejściu pod Czarny Staw na małym lodospadzie każdy mógł spróbować wspinaczki lodowej oraz ćwiczyliśmy poszukiwania zasypanych detektorów lawinowych przy użyciu pipsów, sond i łopat. Dobra organizacja i sprawny przebieg pozwolił nam zakończyć szkolenie w przewidywanym czasie.
Już odliczamy dni do powrotu w ten wyjątkowy zakątek Tatr celem letniego szkolenia wspinaczkowego.

z pozdrowieniami.

 

  1. Lena Katarzyna Koprowska
  2. Natalia Gąsior pseud. Cholera
  3. Radosław Bizoń
  4. Krzysztof Wiewióra
  5. Agnieszka Pilorz
  6. Bartosz Baturo
  7. Patrycja Kopytko
  8. Dominik Sarnowski
  9. Maciej Nowakowski
  10. Marta Boruch
  11. Izabela Rosner-Manda
  12. Tomasz Manda (Prendki)
  13. Wacław Michalski
  14. Teresa Zwierzchowska
  15. Jarosław Jakubowski
  16. Kamil Polański
  17. Błażej Gawlik
  18. Adam Marcinków
  19. Katarzyna Szczerba - Były Członek Klubu
  20. Maja Jędrzejewska
  21. Tomasz Podgórski
  22. Jerzy Pukowski
  23. Jerzy Ganszer
  24. Gabriel Franecki  /był widoczny/
  25. Krzysztof Borgieł /był widoczny/
  26. Zofia Gutek
  27. Ewa Libera - Speleoklub Dąbrowa Górnicza /nie była widoczna/ i kilka osób towarzyszących 
  28. Damian Łukaszek