Sprawozdania (4892)
2016.04.13 Jaskinia w Jaworzynie w Masywie Skrzycznego
Napisał Michał GanszerRafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Paweł Kapłon - Osoba Towarzysząca
Jerzy Ganszer
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
W jaskini zainstalowano nowa puszkę do dokonywania wpisów. Zapraszamy do wpisów.
Do jaskini weszły trzy pierwsze osoby.
Odbyła się licytacja starych lin do celów gospodarczych
Kurs miał wykład
Odbyły się wybory delegatów na zjazd komisji Taternictwa Jaskiniowego Polskiego Związku Alpinizmu - wybrani zostali Wojciech Jasiak i Gabriel Franecki
Kazimierz Ślęk
Podejście na nartach z Sestriere na Monte Sises 2653 m npm. Pod górę ok. 618 m. Pogoda bajka. Pozdrawiam
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Zwiedzanie, mało wody, 9 nietoperzy. Wyjazd odbył się na wskutek złej pogody na powierzchni.
2016.04.08-10 V Oboz kondycyjny Ratowników Wysokościowych
Napisał Michał GanszerW dniach 08-10.04.2016 odbył się V Obóz Kondycyjny Ratowników Wysokościowych Bielsko-Biała 2016. Dowódca obozu był Dawid Gach, członek SBB. W obozie oprócz Specjalistycznych Grup Ratownictwa Wysokościowego i Grup Ratownictwa Specjalnego, udział wzięli przedstawiciele środowiska jaskiniowego z WKTJ, KKTJ oraz Bobry Żagań. Pogoda była mokra, zimna, ale stabilna. Przećwiczono ewakuacje poszkodowanych ze studni, transport poszkodowanych, ratownictwo na kolei kanapowej oraz słupach energetycznych.
Dawid Gach
http://katowice.tvp.pl/24828229/oboz-kondycyjny-ratownikow-wysokosciowych
Jan Jastrzębski - Sekcja Archeologiczna
Wacław Kosmowski - Sekcja Archeologiczna
Jakub Krajewski
Jerzy Ganszer
Bardzo ciekawe spotkanie - poświęcone ekslibrisom. Na zdjęciu strop dziedzińca na zamku Sułkowskich.
Kazimierz Ślęk
Tym razem pogoda była lepsza. Górka jest fajna bo niedaleko od Turynu a podejście, jak to mówia niektórzy - godne (albo zacne).
Pozdrawiam
2016.04.06 Kamieniołom w Kozach - akcja eksploracyjna
Napisał Michał GanszerRafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Kierownikiem akcji był Rafał Konior. On nam wskazał obiekt widoczny na zdjęciu. Długość ok. 3 m. Ze względu na niestabilność obiektu - nie planowano go.
Obiekt znajduje się nad górna częścią kamieniołomu w Kozach. Jest tam bardzo zaburzony teren /skałki do 7 m/ i należy sądzić, że w przyszłości wszystko może runąć w dół.
Oprócz tego - Prymula szukał swojego aparatu, a Rafał swojego polara.
2016.04.04 Stary kamieniołom w Starym Bielsku
Napisał Michał GanszerJerzy Ganszer
Lidia Ganszer - Osoba Towarzysząca - grupa wsparcia
Było tak:
Wiadomość o kamieniołomie przekazała Zofia Gutek. Znajduje się on w rejonie ulicy Kamieniołom w Starym Bielsku. Najlepiej przejść przez siedzibę firmy Explorer /nowa siedziba/ i przez tylną bramkę wchodzimy do starego wyrobiska z wychodniami skalnymi. Ściany skalne sięgają ok. 4 m wysokości ze względu na kruszyznę nie nadają się do letniej wspinaczki. Rodzaj kamienia przypomina ten, z którego zostały zbudowane mury obronne Bielska.
Grupa I - spacer w rejonie Łazku /góra Łazek/
- Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
- Michał Ganszer
- Monika Wasilewska - Osoba Towarzyszaca
- Jerzy Pukowski
- Borys Witański - Osoba Towarzyszaca
- Jerzy Ganszer
Grupa II - Trójkąt Bermudzki na rowerach
- Zdzisław Grebl
- Paweł Kasperkiewicz
Z danych "innych" wiadomo, że w tym rejonie działały następujące osoby w dwóch grupach:
Gabriela Gajny, Krzysztof Gajny oraz Sebastian Korczyk - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego, Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała, Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa, Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego.
Więcej...
2016.04.02-03 Dolina Chochołowska - narty ...
Napisał Michał GanszerMy przejechaliśmy przez Gubałówkę i Ratułów bez kłopotów
Zofia Gutek
2016.04.02 Łomnica 2634 - akcja narciarsko-wspinaczkowa
Napisał Michał GanszerWacław Michalski
Martyna Michalska - Bielski Klub Alpinistyczny
Gabriela Gajny
Krzysztof Gajny
"Lolo"
Jerzy Pukowski - kierowca
Jerzy Ganszer
Na szczycie stanęło 6 osób. Pogoda słoneczna. Wszyscy zadowoleni!
Według obliczeń Krzystofa:
- podeszliśmy 1781 m /w pionie/ /6 osób/
- podejście z nartami - 1556 m / 4 osoby/
- dotarto na wysokość 2480 m z nartami /4 osoby/
Było ciepło, na dole śnieg topnieje w oczach, lecz dojechaliśmy na parking. W oddali widzieliśmy akcje ratunkową z użyciem helikoptera.
2016.04.02 Akcja biegowo-jaskiniowa w Olsztynie
Napisał Michał GanszerDariusz Rozmus
Marzena Rozmus - osoba towarzysząca
Marzena wystartowała w biegu krosowo-górskim "Kożlej Piątki" na dystansie 5555 m o przewyższeniu 250 m w swojej kategorii wiekowej zajęła II miejsce :-) . Ja w międzyczasie łaziłem po okolicznych skałkach i fotografowałem. Później odwiedziliśmy Jaskinię Olsztyńską w której było dużo nietoperzy oraz Jaskinię Magazyn w której był 1 nietoperz. Pogoda była piękna lekko wiał wiatr świeciło słoneczko.
Uczestnicy:
Joanna Micherdzińska
Wojciech Jasiak
Mariusz Linke
Mariusz Mejza – Speleoklub Warszawski
Radek Bizoń – Fotograf i Nurek
Paweł Jurasik – Osoba Towarzysząca
Dzięki uprzejmości kolegi ze Speleoklubu Warszawskiego, a także przewodnika Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego mieliśmy okazję pojechać do Międzyrzecza i zwiedzić jedne z najpopularniejszych bunkrów poniemieckich w Polsce. Wyjazd został zaplanowany na 3 dni.
DZIEŃ I 01.04
Razem z Wojtkiem, pomimo niekorzystnej pogody, wyjeżdżamy z Bielska o godzinie 7.15 w kierunku miejscowości Nietoperek gdzie mamy umówione spotkanie z resztą ekipy. O 14.30 dojeżdżamy do stacji PKP, które jest miejscem zbiórki. Niestety nikogo tam nie ma. Czyżby „prima aprilis” i wyjazdu nie ma? Na szczęście chwilę później pojawiają się: Mariusz Linke (nurek, zwany dalej Mario) i Radek (nadworny fotograf).
Wspólnie pojechaliśmy już pod bunkry w Kęszycy i ruszyliśmy z prowizoryczną mapą na pierwsze zwiedzanie, które rozpoczynało się 30 m zjazdem. W podziemiach rzuciło się w oczy jedno – graffiti na ścianach i dużo śmieci. Po 3 h wychodzimy na zewnątrz. Cały dzień zakończyliśmy ogniskiem, przy którym nasz przewodnik Mariusz Mejza (SW) opowiadał o historii bunkrów.
W nocy ekipa podzielona na dwie grupy spędziła noc w samochodach (Asia, Wojtek oraz Radek) i w bunkrach (Mariusz i Mario).
DZIEŃ II 02.04
Dzień zaczęliśmy od śniadania przy ognisku. Do 5 wspaniałych dołączył Paweł, mieszkający w pobliskiej miejscowości. Plan na dzisiaj to: nurkowanie (Radek i Mario) oraz nocne zwiedzanie pętli Boryszyńskiej (trasa turystyczna)
Razem jedziemy pod bunkry gdzie ja razem z Mariuszem przechodzimy przez zacisk, czyli otwór strzelniczy 7P7 i tam spuszczamy w 40 m szybie sprzęt nurkowy. Pozostała czwórka w tym czasie dochodzi pod szyb innym przejściem.
W czasie nurkowania, dwójki kolegów, w zalanej części bunkrów, idziemy zobaczyć odwodnienie, które staramy się odetkać, niestety bez powodzenia. Oczyszczamy także szyb ze starych, drewnianych belek, które grożą zawaleniem. Wracamy z powrotem, gdzie sprzęt nurkowy czeka na nas do retransportu.
Po wyjściu z podziemi jedziemy do Mariusza do domu, gdzie gości nas jego mama. W końcu mamy możliwość porządnie zjeść!
Z uśmiechami na ustach jedziemy zwiedzać pętle Boryszyńską. Jak przystało na grotołazów nie płacimy za wejście lecz schodzimy starym szybem. Po nocnym powrocie korzystamy z prysznica i idziemy spać.
DZIEŃ III 03.04
Po ciężkim poranku (nikomu nie chciało się wstawać z łóżek) jedziemy do zauważonych wcześniej na mapie: starego szybu wentylacyjnego kopalni węgla brunatnego oraz kolejnego odwodnienia. Oba miejsca prawdopodobnie są zasypane.
W pierwszej kolejności próbujemy odkopać stary szyb, którym podobno można dostać się nie tylko do kopalni ale także do bunkrów. Po ciężkiej eksploracji zrezygnowani wracamy do samochodów. Z Wojtkiem decydujemy się na powrót do Bielska, a reszta jedzie zobaczyć stare odwodnienie i także wraca do domów.
W drodze powrotnej pojawiły się plany kolejnej akcji w MRU, która mam nadzieję, będzie równie udana jak ostatnia.
(fot. Radek Bizoń)
