Jerzy Ganszer
Jerzy Nico - skałki
Zofia Gutek - P12W gondola - Skrzyczne
Jerzy Pukowski - P12W gondola - Małe Skrzyczne
Jerzy Ganszer - skałki, Małe Skrzyczne

Część z naszej ekipy na nartach i trochę na piechotę dotarła do skałek na wschód od Bieńkuli /zdjęcie/. Są tam wychodnie skalne godne zobaczenia. Kiedyś zauważono tam ślady lawiny! W górach w dolnej części - kryzys ze śniegiem, natomiast u góry trochę dosypuje i jest lepiej.
Zofia Gutek
Jerzy Ganszer

W końcu piękna pogoda!  W pierwszej wersji mieliśmy wyjść na Świnicką Przełęcz lecz baliśmy się , że "wyjedzie" - skręciliśmy w prawo i wyszliśmy grzędą na Pośrednią Turnię, czyli trochę wyżej. Zjazd  Doliną Goryczkową prawie do końca. Suma przewyższeń - 1306 m.  Do Murowańca doszliśmy nartostradą.
wtorek, 13 luty 2024 20:29

2024.02.13 Spotkanie w klubie

Odbył się pokaz zdjęć Piotra Gawlasa z jego wyjazdów narciarskich do Iranu.
Jerzy Ganszer

Pokonano przewyższenie 1000 m. Na mapce zaznaczono podejścia i zjazdy. Faktycznie większość po sztucznym śniegu. Ludzi sporo, śniegu ubywa! Przy okazji startowano na Golgocie i Małym Skrzycznym. Zdobyto szczyt Skrzycznego. Skiturowców sporo, bo tylko tam śnieg. Oczywiście zachęcam w startowaniu w Pucharze - "kliknij". O akcji nie informowałem, bo większość w niepewną pogodę wykazuje mało "parcia". Niebawem zrobimy tam gdzieś ognisko!
Jerzy Ganszer

Śnieg tam jeszcze jest. To był pierwszy start w tym sezonie.
Zdzisław Grebl 

Zwiedzanie okolicznych gór w rejonie miasta Tarifa. Znaleźć tu można dość wysokie skałki  do wspinaczki, podziemne  kilkukondygnacyjne bunkry i parę jaskiń. Najciekawszą z nich to odkryta w 1995 roku Cueva del Moro z rysunkami naskalnymi datowanymi na 20 000 lat. Niestety jaskinia jest okratowana i nie udostępniona do zwiedzania. Wspaniała pogoda, widoki,  piniowe lasy i  niewielu turystów zachęcają do wędrówek.
niedziela, 04 luty 2024 15:12

2024.02.04 P12W - Gaiki

Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

Trasa trudna - opad deszczu, u góry błoto i oblodzona trasa. Suma przewyższenia to 346 m, autorem trasy - Wacław Michalski.


Poniżej "takie opowiadanie". 
Od asfaltu biegniemy koło starej leśniczówki /chyba niebawem się rozleci/, powyżej jest grób z tabliczką "nieznany żołnierz" - można założyć, że leży tam Niemiec, Rosjanin, Ukrainiec lub Polak. Było to zaplecze umocnień niemieckich z okresu II wojny światowej /linia B2/. Potem wyremontowany amfiteatr w miejscu starego. Gdyby się ktoś interesował kamieniami to tam na dole jest potok i sporo ciekawych okazów! Potem koło starej kapliczki w górę - tam znalazłem kilka lat temu kamień z rytami /na zdjęciu/ - została zorganizowana akcja Sekcji Archeologicznej, na której byli Eugeniusz Foltyn, Jakub Krajewski i autor sprawozdania. Kamień z rytami był przyczyną akcji /w sumie nie za bardzo istotny/, ale u góry znaleziono ślady "altany widokowej" z przed wojny i domniemane ślady ewangelickiego kościoła leśnego!  

Na zakończenie chciałem dodać, że w Pucharze można startować indywidualnie - tutaj szczegóły - "kliknij"
Mirosław Uczniak - Były Członek Klubu
Zofia Gutek

Mirosław zajął III miejsce w swojej kategorii. Pokonał 20 kilometrów. Pogoda kiepska, mało śniegu, deszcz.
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

Wyjechaliśmy z Bielska o 19,00. Podchodziliśmy trasą zjazdową na Mosorny Groń, potem łagodniejszym wariantem od południa na Halę Śmietanową i tam w pięknej wiacie mieliśmy biwak. Wyszedł Księżyc!  Wejście zasłoniliśmy "plandeką" w środku zrobiło się dość przytulnie. 
  Dawno temu z Klasskiem pojechaliśmy w ten rejon, gdzie na mapie widnieje nazwa "Zimna Dziura" na północny zachód od Mosornego/, był tam stary domek, w nim stary góral, na pytanie dlaczego to miejsce nazywa się tak - odpowiedział nam, że tam gdzie studnia długo utrzymuje się śnieg i stąd ta nazwa.   Drzwi nie były zamknięte, pan góral siedział przed drzwiczkami pieca, w którym palił się ogień i ...... czekał na śmierć!  Do domu nie było podprowadzonej elektryczności i na moje pytanie, czy używa tego żelazka na  węgiel - spokojnie odpowiedział, że tak. Po tym dziwnym spotkaniu poszliśmy na Mosorny i w kopule szczytowej /tam gdzie jest stacja kolejki/ zauważyłem dziwne bruzdy kamienne, z góry w dół  - tak jakby ktoś wielką maszyną orał las. Stwierdziłem, że to jest dzieło rąk ludzkich i naszego archeologa z Sekcji Archeologicznej przy SBB zabrałem w to miejsce, aby zinterpretował to zjawisko. Tym archeologiem był Eugeniusz Foltyn z żoną Edelgardą /obecnie doktorzy archeologii/ - wykonali pomiary i nie potrafili jednoznacznie określić co to takiego. Po kilku dniach skontaktowali się ze mną i powiedzieli, że to "kroczące kamienie" - czyli zjawisko naturalne tworzące się jak jest rumosz i musi być odpowiedni spadek terenu. Kilka razy jak byłem na Mosornym w "nowożytnych czasach" nigdy mi się nie dało tego zjawiska zaobserwować - możliwe, że podczas budowy stacji górnej kolejki i restauracji ślady się zatarły, niemniej jak tam ktoś z Was będzie to może to jeszcze raz sprawdzić /stok od Zawoi/.
    Podczas biwaku wiał silny wiatr, zanotowano na termometrze najniższą temperaturę - 0 °C. Nad ranem - słońce. Potem herbata i imbirem w restauracji i piękny zjazd na nartach po zmrożonej trasie.  W pierwszym dniu pokonaliśmy 638 m przewyższenia. Na zdjęciu sam Jerzy Pukowski - Weteran, Członek Honorowy Speleoklubu Bielsko-Biała, były instruktor taternictwa jaskiniowego, były prezes SBB, długoletni sekretarz Klubu, główny redaktor i jedyny pisma Zacisk , były pierwszy prezes Bielskiego Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego - w dobrej formie!
poniedziałek, 29 styczeń 2024 01:16

2024.01.28 Czarny Groń - akcja narciarska

Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer

Do góry dostaliśmy się bocznym wariantem. Na dole brak śniegu. Potem restauracja i zjazd o 17,00  po pięknie przygotowanej trasie. Zachęcamy innych.
Strona 1 z 116