Sport i turystyka (2787)
Krzysiek Talik
Krótko: 20min 50sek
Agnieszka Wróbel
"pozdrawiam"
Sprawozdanie przysłane SMSem.
Jerzy Pukowski - grupa narciarska
Rafał Konior - Były Członek Klubu - grupa piesza
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała - grupa spacerowa
Jerzy Ganszer - grupa spacerowa
Śnieg, słońce!
Krzysiek Talik
Trasa: Bystrzańska - Dębowiec - Szyndzielnia - Dębowiec - Bystrzańska (dystans 18,12km; przewyższenie 703m; czas 1:52:17)
Ładna pogoda i dość rześko. Obok schronu stoi bezrobotny ratrak.
2015.04.14 Speleoklub Bielsko-Biała w starym schronie przeciwlotniczym koło torów za szkołą angielskiego niedaleki klubu
Napisał Michał GanszerŁukasz Kudelski
Jerzy Pukowski
Zofia Gutek
Jakub Krajewski
Grzegorz Klassek
Marek Wojtynek
Gabriel Franecki
Zbigniew Jasiak
Jerzy Ganszer
Jest to korytarz skęcający w wielu miejscach. Długość ok 100 m. Godny zobaczenia. Trochę śmieci. Pomysłodawcą akcji był Grzegorz Klassek widoczny na zdjęciu.
2015.04.11 Akcja narciarska. Salatyn z Doliny Rohackiej przez Brestową.
Napisał Michał GanszerGabriela Gajny
Krzysztof Gajny
Jerzy Ganszer
Dane statystyczne opracowane przez Krzysztofa:
Suma podejść 1140m
Dystans 10,96km.
Czas 4g18min.
Najniższy punkt 1036m.
Najwyższy punkt 2047m.
Czas podejścia 2g31min
Czas zjazdów 0g.58min.
W rejonie Salatyna działali ponadto:
Grupa 1 - Beata Michalska-Kasperkiewicz, Paweł Kasperkiewicz, Marek Sobański z Fanklubu SBB i Beke /pies - suka/ z Fanklubu SBB
Grupa 2 - Ewa Chylaszek-Brylska, Bartłomiej Brylski, Jan Brylski + kilkanaście osób /wszyscy/ z Beskidzkiego Klubu Narciarzy "Gronie"
Agnieszka Wróbel
"topniejący śnieg"
Krzysiek Talik
Trasa: Bystrzańska - Straconka - Przegibek - Magurka (P12W) - Stalownik - Bystrzańska (18km; całość 1:48'39).
Z Przegibka na Magurkę breja ponad kostki. Wszystko płynie. Na szczycie w słońcu przyjemnie.
P12W Magurka: 0:18'34.5
2015.04.08 Pierwsze udokumentowane przejście sportowe pod starym basenem na Kozubniku
Napisał Michał GanszerAgnieszka Wróbel
Marcin Freindor - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Rafał Konior - Były Członek Klubu
Jerzy Pukowski
Jakub Krajewski
Jerzy Ganszer
Akcja wymagająca dużego zdeterminowania. Wykorzystaliśmy trzy odcinki linowe! Największy zjazd w wodospadzie to 5 m. Dość solidnie zmokliśmy, ale było wesoło, groźnie i humorystycznie. Pokonaliśmy trzy progi i trzy odcinki "rurowe". Czas akcji nie dłuższy niż 1 godzina z robieniem zdjęć. Deniwelacja miedzy otworami mogła sięgać 10 m! Dużą determinacją wykazała się Agnieszka, która już w pierwszej fazie wpadła dość solidnie do wody. Należy wspomnieć, że dużą kondycją wykazał się nasz Prezes. Rafał nie pokonywał głównego ciągu, lecz obserwował nas z różnych miejsc i też nabrał wody do butów. Więcej zdjęć zostanie posłana do klubowej galerii.
Więcej...
Michał Ganszer - dotarł przez Malinowską Skałę
Zdzisław Grebl
Jerzy Ganszer
Jest zima - pozdrawiamy Wszystkich. A w schronisku ruch. Śniegu dużo!
2015.04.01 Golgota - niedokończona akcja narciarska
Napisał Michał GanszerJerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Było tak:
- pogoda dobra
- 10 cm świeżego puchu
- trasa wyratrakowana
- po kilkunastu minutach podejścia - gwałtowne załamanie pogody /opad śniegu/ z wyładowaniami atmosferycznymi
- bez strat własnych w szaleńczym zjeździe ewakuowaliśmy się w doliny - tym sposobem cel nie został osiągnięty, ale uratowaliśmy życie!
2015.03.30 Zwiedzanie starej cementowni w Goleszowie
Napisał Michał GanszerJakub Krajewski
Sebastian Korczyk - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Jerzy Ganszer
Chwilami używaliśmy latarek. Jakub pozyskał dwie cegły!
Monika Wasilewska - Osoba Towarzysząca
Michał Ganszer
Jakub Krajewski
Jerzy Pukowski
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz
Jerzy Ganszer
Zwiedzaliśmy kamieniołom pod Tułem, strzelaliśmy z łuku, na Tule stwierdziliśmy okopy z drugiej wojny światowej, odważne osoby jadły dziki czosnek, zwiedzano jezioro w starym kamieniołomie w Goleszowie.
Dwie odważne osoby zagłębiły się do Jaskini na Górze K.Ps-01.02 gdzie stwierdzono ślady dłuższego przebywania jakiegoś "zwierza" - duża ilość nagromadzonych patyków i igliwia. Obiekty przez to stał się mnie ciekawy. Można wspomnieć, że ten "zwierz" przenika do partii nieznanych "normalnemu grotołazowi".
Na zakończenie można wspomnieć, że w wyjeździe uczestniczyli przedstawiciele Sekcji Historii Kultury Materialnej Speleoklubu Bielsko-Biała i zwyczajowo wszyscy są mile widziani na podobnych wyjazdach. Anonse o tych wyjazdach są na stronie SBB i stronie Ganszera.
