Sport i turystyka (2787)
Firganek Ireneusz
Beata Walaszek KW Jastrzębie
Wyjazd wspinaczkowy na Grosser Priel. Pokonalismy płn.-zach. grań (czwórka) wys. 250 m, doszliśmy na wysokość ok. 2200 m, drogę powrotną pod ścianę pokonaliśmy zjeżdżając.
Krzysztof Gajny
Sebastian Korczyk
Na początek trawers Bucznika i Wielkiej Polany, dojście do Siodła pod Przykrą, potem wejście na zamglony szczyt Błatniej, dalej grzbietem przez Wielki i Mały Cisowy oraz Czupel. Na deser zaliczyliśmy jeszcze zamglony szczyt Łazka. Lało, lało, lało, lało, lało, lało, lało, lało, lało. A kiedy wróciliśmy do pozostawionych w Jaworzu Nałężu aut - skończyło lać. Krótko mówiąc, było fajnie.
18,24,31 Jakub Krajewski
18,27,20 Jerzy Ganszer
20,02,19 Jerzy Pukowski
20,30,00 Zofia Gutek
20,50,00 Zbigniew Mastalski - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
25,26,26 Agnieszka Wróbel
25,40,38 Zofia Skrudlik
Zdjęcie wykonała Zofia Gutek. Buty przemoczone. A potem herbata i odwiedziliśmy Błażeja w Straconce.
Adam Marcinków
Rafał Klimara
5:45 Start z ronda w Kuźnicach, duchota straszna.
7:15 Murowaniec. Oczywiście zaczyna padać. Siedzimy w schronisku, jemy, potem z nudów pochrapujemy na schroniskowych ławkach.
Coś przed 10. Przestało padać, a nawet lekko się przejaśniło. Budzę Adama i w te pędy lecimy pod zachodnią Kościelca.
Pierwszy wyciąg mega ślisko i błoto, ale dało radę w adidasach.
Drugi, krótki prowadzi Adam.
Następne 2 łącze w jeden, 50-55 m i dochodzę pod trudności drogi. Wspin fajny, skała już trochę podeschła. Następny V wyciąg wygląda smakowicie :)
No i dupło. Równo o 13. czyli prognoza się sprawdziła. Najpierw deszcz, potem grad, przy okazji kilka grzmotów i piorunów. Generalnie mało przyjemnie i mokro.
Pozostaje wycof. Zjazdami osiągamy podstawę ściany. Deszcz towarzyszy nam do Czarnego Stawu Gąsienicowego. Potem jak na złość się wypogodziło.
Droga zacna, trzeba będzie tam wrócić w najbliższym czasie :)
2013.06.22-23 Podziemia Tarnowskich Gór - pływanie na pontonie
Napisał Michał GanszerJerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
plus 23 osoby. Ponadto reprezentowane były kluby: Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego /od Marcina Freindorfera dowiedzieliśmy się o akcji/, Tarnogórski Klub Taternictwa Jaskiniowego - oni panowali nad "całością" i Akademicki Klub Grotołazów Akademii Górniczo Hutniczej - Kraków.
Płynęliśmy kilka kilometrów podziemna rzeką. Akcja godna! dość wilgotna i męcząca, nikt się nie utopił. Dotarliśmy do wypływu podziemnej rzeki. A potem był totalny atak komarów.
Dziękujemy organizatorom za miłą atmosferę. SBB zaprasza wszystkich na biwak zimowy w styczniu - będzie "równie groźnie".
Na zdjęciu - pompowanie sprzętu ...
2013.06.22-23 - Kursowy wyjazd wspinaczkowy
Napisał Michał GanszerKatarzyna Szczerba
Wacław Michalski
Agnieszka Byrtek
Agnieszka Wróbel
Magdalena Pacyna
Krzysztof Górski
Klaudiusz Stępień
Grzegorz Majka
Mariusz Majka
Kamil Oślizło
Andrzej Malanowski
+ dwie Osoby Towarzyszące
+ dwa psy towarzyszące
22.06 o godz. 9 spotkaliśmy się wszyscy w Olkuszu, skąd udaliśmy się do Witkowych Skał. Na miejscu odbyły się zajęcia ze wspinaczki, niestety późnym popołudniem przegoniła nas stamtąd burza (chociaż NIEKTÓRZY do ostatniej chwili twierdzili, że przejdzie bokiem :) )
Po sprawnej ewakuacji udaliśmy się do Doliny Będkowskiej na biwak. Posililiśmy się i zdążyliśmy jeszcze przećwiczyć wyłapywanie lotów (naszym partnerem był Fred). Dzień zakończył się koło 23 po wieczorze integracyjnym.
Rano szybkie śniadanie i zbiórka. Następnie pojechaliśmy do Doliny Kobylańskiej na dalsze zajęcia. Słońce grzało niemiłosiernie, a burza przyszła dopiero jak wszyscy spakowani ruszali w samochodach do domów.
Zofia Gutek
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Na zdjęciu sam prezes! Skoki, zjazdy, pływania, przechodzenie pod wodospadem, topogany. Uszkodzony jeden pośladek! Woda ciepła!
Dawid Janiszewski - Sądecki Klub Taternictwa Jaskinjowego
Jaśmina Janiszewska - Osoba Towarzysząca
Zbigniew Mastalski - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Michał Ganszer
Paweł Ćwiklicki
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Dość sporo trawy. Ciepło! Jaśmina była niesiona na plecach.
2013.06.16 Zabytkowa kopalnia w Tarnowskich Górach
Napisał Michał GanszerInes Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Jacek Korczyk - Osoba Towarzysząca
Nina Korczyk - Osoba Towarzysząca
Dorota Korczyk - Osoba Towarzysząca
Artur Olszyna - Osoba Towarzysząca
Sebastian Korczyk
Szukając schronienia przed czerwcową spiekotą, zawitaliśmy do tarnogórskiej Zabytkowej Kopalni Srebra. Pokonaliśmy tam turystyczną trasę na poziomie -40,5 m, oglądając kilka komór wyrobiskowych. Było nawet słychać fedrujących gwarków. Na odcinku 270 m płynęliśmy łodziami.
Po powrocie na powierzchnię odbyliśmy spacer po Skansenie Maszyn Parowych. Oprócz cieszących oko lokomotyw znajdowały się tam m.in. drogowy walec parowy i kolejowy samobieżny żuraw - oczywiście też parowy.
Na zakończenie zjedliśmy obiad i lody w centrum Tarnowskich Gór.
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Michał Ganszer
Jerzy Ganszer
Próba odnalezienia Jaskini w Żabnicy K.Bż-02.06 - nie powiodło się.
Zwiedzano jeden z bunkrów w Węgierskiej Górce.
Więcej...
2013.06.16 Niedziela z ptactwem i robactwem
Napisał Michał GanszerWojciech Stachowiak
Katarzyna Szczerba
Namyślając się około minuty, wskoczyliśmy na rowerki i pojechali przed siebie. Już od jakiegoś czasu jeździło nam po głowie zwiedzanie zamkowego parku w Pszczynie. Ze względu na dużą liczbę spacerowiczów, musieliśmy również w tym miejscu zsiąść z rowerów. Zanim to nastąpiło przemierzaliśmy okolice z licznymi stawami hodowlanymi. Nad jednym siedliło się liczne ptactwo wodne - łabędzie, czaple, kaczki, mewy, a nieopodal na sośnie przysiadywały jakieś drapieżniki. Przemierzając leśne dróżki, byliśmy też napadani przez nieco mniejsze latające i kąsające stworzonka. Pomimo to było uroczo :)
Po południu zajrzeliśmy do Muzeum Prasy Śląskiej w Pszczynie, gdzie można obejrzeć całkiem sporą kolekcję książek i gazet oraz maszyny, na których w dawnych czasach te wydawnictwa powstawały. Po tym rozpoczęliśmy powrót do domu, nieco inną trasą.
Grzegorz Majka
61 osób towarzyszących
W ramach Jastrzębskich Rajdów Rowerowych odbyła się wycieczka zwieńczona wjazdem na Równicę. W drodze powrotnej kapeć i utrata telefonu. Telefon oddali uczciwi znalazcy.
Był to drugi rajd, z planowanych pięciu, których celem jest zdobywanie szczytów beskidzkich.
Paweł Pępek - Osoba Towarzysząca
Rafał Klimara
Krzysiek Talik
Tendencyjnie drugie części produkcji są gorsze, ale czy to reguła? W pierwszej części akcja toczyła się na filarze Świnicy, a efektem był krwiak uda wielkości arbuza. Druga, łamiąc prawidła kinematografii, pozornie wyglądała gorzej, ale skończyła się swoistym hepy end’em. Zapraszam...
http://kt-livetheadventure.blogspot.com/2013/06/granitowy-kuglarz-2.html
