Sprawozdania (4892)
2013.11.23 Dancing klubowy w Hotelu Beskid w Cygańskim Lesie
Napisał Michał GanszerJakub Krajewski
Zdzisław Grebl
Agnieszka Wróbel
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Honorata Kaczmarek
Gabriela Michalska
Wacław Michalski
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Adama Marcinków
Jerzy Ganszer
Szczegóły w sprawozdaniach wewnętrznych.
Było bardzo "rozwojowo" - wiele ciekawych doznań!
Adam Marcinków
Kaja Fidzińska - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Marcin FrytkaPunk Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Sebastian Korczyk
Rekonwalescent (Frytka), emeryt (Sebastian) i facet, który spieszy się na wieczorny dancing (Adam) - dokąd taka ekipa mogła zabrać Kaję? Oczywiście do Czarnej.
Postanowiliśmy odwiedzić Partie Królewskie. Adam z marszu wspinał każdą pionową formację, Marcin zaciekle udaremniał najmniejszą nawet próbę wycofu - trudno się dziwić, że akcja szła dość sprawnie.
Nad Smolucha zjeżdżaliśmy z Adamem i Kają spowici zapachem smakowitego bigosu podgrzewanego przez Frytkę, który gnany głodem samotnie wysunął się na czoło speleopeletonu. Po bigosie była ciepła herbata i udaliśmy się w drogę powrotną.
Kiedy około 14:40 wychodziliśmy na powierzchnię, zalegające na dnie Kościeliskiej mgły wędrowały ku szczytom.
P.S. Kurcze, ale dziwnie jest bez tej kraty!
Na zdjęciu: komisyjne zakładanie profesjonalnego stanowiska zjazdowego.
Adam Marcinków
Wacław Michalski
Jakub Krajewski
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Gospodarz Obiektu
Sebastian Korczyk
Wieczorny trawers sporych rozmiarów (jak na Beskidy), zlokalizowanego na dość znacznej głębokości obiektu podziemnego: główny ciąg jest długi na ponad 230 m, a jeszcze wypuszcza boczne odgałęzienia. Po drodze podziwialiśmy najprawdziwsze stalaktyty, stalagmity, a także perły jaskiniowe, wypatrzono nawet heliktyt. Mijaliśmy aktywne cieki wodne. Prożki są zaporęczowane, więc nie korzystaliśmy ze sprzętu. Dotarliśmy pod dwa wysokie, wąskie kominy, które ciągle czekają na swoich (odpowiednio szczupłych) zdobywców. Nietoperzy brak.
Zdjęcie wykonał Jerzy Ganszer.
2013.11.20 Gaiki nad amfiteatrem w Lipniku P10W
Napisał Michał GanszerJerzy Pukowski
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Michał Ganszer
Jerzy Ganszer
Twórcą trasy jest Wacław Michalski. Był to pierwszy w tym roku start na te trasie! (Na piechotę.)
Na zdjęciu widać krzyż powyżej zabytkowej leśniczówki. Faktycznie jest to grób. Niewątpliwe z II wojny światowej. W okolicy zachowały się okopy i "Kohbunkry" - niewielkie, okrągłe bunkry niemieckie. W tym rejonie front stał dłuższy czas (zimą 1944/45 roku). Nie znamy narodowości osoby pochowanej - równie dobrze mógł być to Niemiec, Rosjanin a nawet Polak. Przez pewien czas na grobie była gwiazda Armii Czerwonej.
Proszę Państwa - biegi w ramach Pucharu 10 Wzniesień są otwarte i zawsze wszystkich zapraszamy. Osoby ukrywające się nie będą wymieniane w sprawozdaniu!
Ramzes - Pies Towarzysz
Krzysiek Talik
Swędziało i poniosło. Podniosłem poprzeczkę ;) Uaktualniłem profil, dane. Szczegóły tutaj
Tymczasem na Skrzycznym też się działo! Graty Jurku!
Sebastian Korczyk
Mimo niedużej różnicy wysokości bardzo wyraźnie wyczuwało się inwersję. Schodząc z góry miałem wręcz wrażenie, jakbym w konkretnym miejscu przechodził z powietrza ciepłego w lekko mroźne.
Niestety, czas okazał się aż o pół minuty gorszy od najlepszego osobistego wyniku zarejestrowanego na Palenicy w bieżącym sezonie.
2013.11.17 Wyjazd eksploracyjny do Wisły Czarne
Napisał Michał GanszerJerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Tym razem wyeksplorowliśmy jeden "zaległy" problem - "Stary Skład w Wiśle Czarne" - K.Bs-02.173. Wykonano plan - długość określono na 3,5 m i gł. 2,10 m. Warto nadmienić, że odkrywcami tego problemy jest Grupa Polana /patrz sprawozdanie z 2012.08.20/.
Drugą rzecz, którą zrobiliśmy to zdokumentowanie "nowego" obiektu o nawie Schron z Ciekiem Wodnym w Wiśle Czarne K.Bs-02.183. Wykonano plan - dł. określono na 2,5 m. Obiekt wydaje się dość ciekawy - przepływa przez niego ciek wodny, wewnątrz jest "biały nalot". Znajduje się kilka metrów nad drogą i jest dobrze widoczny.
Wyżej opisywane obiekty są w górnej części doliny Wisły Czarne.
Wszystkie dane zostały umieszczone w "działach beskidzkich" na stronie Ganszera.
Na zdjęciu Schron z Ciekiem Wodnym w Wiśle Czarne K.Bs-02.183
Gosia - Osoba Towarzysząca
Renata - Osoba Towarzysząca
Żaneta Stwora - Osoba Towarzysząca
Grzesiek Cieślik - Osoba Towarzysząca
Krzysiek Talik
Uderzyliśmy na Babią w dwóch zespołach. Zespół kobiecy turystycznie z Krowiarek. Zespół męski w ramach BTC z Zawoi Markowe przez Perć Akademików. Ku naszemu zaskoczeniu na progu z łańcuchami wylał się całkiem ładny lodospad. Nie przeszkodziło mi to w realizacji mojego planu rocznego, polegającego na zejściu z czasem poniżej 1 godz. 15 min. Uaktualniłem profile i dane przewyższenia oraz dystansu trasy - szczegóły tutaj. Było dobre chłodzenie, a na szczycie piękne widoki.
2013.11.16-17 Jaskinia Przed Rozdrożem / Pilsko 1557 m n.p.m.
Napisał Michał GanszerSamuel Marcinków - Sekcja Młodzieżowa
Nikodem Marcinków - Sekcja Młodzieżowa
Hanna Marcinków - Sekcja Młodzieżowa
Szymon Marcinków - Sekcja Młodzieżowa
Antonina Twardowska - Sekcja Młodzieżowa
Zuzanna Twardowska - Sekcja Młodzieżowa
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Aneta Żak-Twardowska
Łukasz Twardy Twardowski - Grupa Beskidzka GOPR
Adam Marcinków
Marta Marcinków - Osoba Towarzysząca
Stanisław Marcinków - Osoba Towarzysząca
Izabela Marcinków - Osoba Towarzysząca
Paweł Marcinków - Osoba Towarzysząca
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Sebastian Korczyk
Ekipa off-roadowa związana z "Samurai-Serwis" - intensywna współpraca podczas wieczornej części biesiadno-artystycznej
Brego - Canis lupus familiaris
Tym razem ofensywa Sekcji Młodzieżowej skierowała się ku Beskidowi Wysokiemu, na dodatek objęła swym zasięgiem terytorium dwóch państw.
W sobotę około godziny 13:00 zaparkowaliśmy auta w Korbielowie. Zielony szlak wyprowadził nas na grzbiet Szlakówki i Czarnego Gronia. Po krótkim marszu płajem skręciliśmy w las, by stanąć nad studnią zlotową Jaskini Przed Rozdrożem K.Bż-03.01. W dwóch niezależnych turach do głównej komory tego obiektu zeszli w sumie czterej członkowie Sekcji Młodzieżowej: Samuel, Nikodem, Szymon i Mikołaj. Towarzyszyli im: Ines, Adam, Sebastian, Stanisław i Paweł. Patrz: link. Nie ujawnił się żaden nietoperz, stwierdzono natomiast obecność wielu owadów.
Sprawnie osiągnęliśmy Halę Miziową - obóz pośredni został założony w (klimatycznej i gościnnej) Stacji Ratunkowej Grupy Beskidzkiej GOPR. Spotkaliśmy tam m.in. klubową Koleżankę, Anetę (bohaterkę krążących po SBB opowieści) z rodziną.
Pierwszym ważnym punktem wieczornego programu było świętowanie urodzin Antoniny. Podano różowy tort, a w powietrzu fruwały (i głośno eksplodowały) różnobarwne balony.
Kiedy młodzież powędrowała do łóżek (co było procesem skomplikowanym i długotrwałym), wraz z upływem nocy konwencja kinderbalu wyewoluowała w zgoła odmiennym kierunku. Jedna z podstawowych reguł dziecięcej turystyki kwalifikowanej głosi, że na wyjeździe rodzice powinni bawić się nie gorzej niż pociechy. Można zaryzykować twierdzenie, iż dorośli uczestnicy ekspedycji w masyw Pilska wzięli sobie tę zasadę głęboko do serca, a Koledzy z "Samurai-Serwis" podali im pomocną dłoń. Kolejka (z prądem, lecz bynajmniej nie dla dzieci) okrążała stół z szybkością pendolino; w decydującym momencie wyciągnięto z trzaskającego w kominku ognia ogromne, starannie wypieczone szaszłyki. Na parkiecie królowali Marta, Aneta, Ines, Adam, Łukasz i Stanisław. Wykonano szereg karkołomnych figur tanecznych, choć autor niniejszego sprawozdania nie jest pewien, czy strona opatrzona logo PZA jest dobrym miejscem na publikację ich szczegółowego opisu. Na zakończenie Adam Marcinków - wcześniej pomysłowy i ofiarny animator zabaw dziecięcych (popularnonaukowe eksperymenty elektrostatyczne, tzw. kanapka, pałowanie balonem itp.) - zaprezentował światu awangardowy solowy układ choreograficzny, którego głębokiego przesłania widzowie do tej pory nie zdołali w pełni przemyśleć i rozszyfrować (jeśli zachowali ów występ w pamięci).
W niedzielę rano zerwaliśmy się oczywiście bladym świtem... a może nieco później. Zwarci i gotowi przystąpiliśmy do ataku szczytowego - bardziej malowniczym i ambitniejszym wariantem wzdłuż żółtego szlaku. Przez cały czas cieszyliśmy się doskonałą widocznością; inwersyjna aura zachęcała do zrzucania wierzchnich warstw odzieży, chociaż pod nogami chrzęściły skute lodem kałuże, a między kosodrzewiną bieliły się niewielkie płaty śniegu.
Na głównym, słowackim szczycie Pilska było po prostu pięknie. Zalegające w dolinach mgły dodatkowo uplastyczniały słoneczną, rozległą panoramę. Panował radosny nastrój (patrz: zdjęcie grupowe pozowane).
Potem był obiad w Stacji Ratunkowej i niespieszne przemieszczenie się w dół. Kiedy schodziliśmy pod wyciągami, obok Królowej Beskidów lewitowała spowita ażurowym woalem pomarańcza - link.
Dziękujemy Adamowi za wystąpienie z inicjatywą akcji oraz Łukaszowi za miłe przyjęcie w goprówce.
Specjalna informacja dla Krzysztofa Talika, naczelnego koordynatora projektu Beskid Trail Challenge:
Zmierzono dokładny czas! Na trasie od dolnej stacji wyciągu "Baba" w Korbielowie do słowackiego szczytu Pilska osiągnęliśmy rezultat: 22 godziny 28 minut i 37 sekund. Odliczając osoby, które wyruszyły z dołu o innej porze lub które nie wyszły ponad Halę Miziową, a także najmłodszych, którzy na kilku odcinkach korzystali z ramion ojca / wujka, powyższym czasem mogą poszczycić się następujący zawodnicy: Hanna Marcinków, Szymon Marcinków, Mikołaj Korczyk, Adam Marcinków, Stanisław Marcinków, Izabela Marcinków, Paweł Marcinków, Ines Korczyk i Sebastian Korczyk.
Czytelnikom mniej zorientowanym przypomnijmy (dla celów poglądowo-porównawczych), że w dość podobnym czasie (mniej niż 25 godzin) nasz szwajcarski kolega po fachu, Ueli Steck, zaliczył łańcuchówkę północnych ścian trzech gór noszących nazwy Eiger, Mönch i Jungfrau (2004 rok).
Dodatkowy smaczek wynika z okoliczności, że tak bezprecedensowy, epicki, prawdopodobnie trudny do pobicia (w dającej się przewidzieć przyszłości) wynik z minionego weekendu stał się naszym udziałem mimo zastosowania na króciutkim, początkowym odcinku (od startu do hotelu "Jontek") metody samochodingowej.
Więcej...
2013.11.16 Speleokonfrontacje w Podlesicach
Napisał Michał GanszerJerzy Pukowski
Rafał Klimara
Agnieszka Wróbel
Jakub Krajewski
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Michał Ganszer
Kazimierz Piekarczyk
Sylwia Wójcik
Zofia Gutek
Jerzy Ganszer
Warto uczestniczyć w imprezie! Na spotkanie należy posyłać młodzież klubową!
W Ostańcu odbyło sie spotkanie Fundacji Speologicznej Polska - tam też byliśmy.
2013.11.16 Skały Kroczyckie - Góra Jastrzębnik
Napisał Michał GanszerJerzy Pukowski
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Michał Ganszer
Jerzy Ganszer
W rejonie wielkie skałki! Nie znaleziono Jaskini "Wisielców".
Adam Kucharczyk
Jerzy Ganszer
Testowano nowy przyrząd do wychodzenia po linie. Uwaga - w studni wlotowej nie ma drabinki i należy to brać pod uwagę! W jaskini dość sporo śmieci! Zaobserwowano trzy nietoperze.
