Jaskinie i wyprawy (1605)
Łukasz Piechocki
Paweł Gądek
Rafał Stańczyk - Wielkopolski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Kamil Polański
Jerzy Ganszer
Joanna Micherdzińska - grupa wsparcia - pomoc przy transporcie lin
Ekipa dotarła do - 230 m. Było miło! A na studni wlotowej podczas wychodzenia "zlewa".
Zdjęcie wykonał Kamil.
Błażej Nikiel
Pozdrawiam wszystkich Klubowiczów z wycieczki na kaukaski Elbrus 5642m. Stanąłem na szczycie 25 sierpnia, a wcześniej zrobiłem 3 mniejsze trasy aklimatyzacyjne. Nakleiłem kilka klubowych naklejek, w tym na szczycie Elbrusa. Szczególne pozdrowienia dla Michera-pierwszego klubowego zdobywcy tej górki. Błażej Nikiel.
2018.08.21-22 Iran, wspinanie na Damavand 5609m.n.p.m
Napisane przez KudłatyW dniach od 21 - 22 sierpnia 2018 grupa w składzie:
kierownik Mariusz Krywult - Klub Alpinistyczmy przy Grupie Beskidzkiej GOPR
Piotr Gawlas - Speleoklub Bielsko-Biała
Jerzy Sikora - KW Bielsko-Biała
dokonała wejścia na najwyższy szczyt Iranu, potencjalnie czynny wulkan Damavand 5609 m.n.p.m. Ze schroniska z wioski Rineh zostaliśmy wywiezieni przez szefa schroniska Hassana terenową Toyotą do dolinki na wysokości schroniska II ok. 3050m. Z dolinki ruszyliśmy w górę i omijając cały tłum turystów irańskich ( odziwo Irańczycy bardzo ochoczo chodzą po górach ) wyszliśmy na wysokość ok. 4400 m. i ok. 300m. ponad schronisko III. Tu założyliśmy biwak. Rano pobudka ok. godz. 3 i po kawie z ciasteczkiem ruszamy na szczyt ;) Szczyt osiągnęliśmy ok. godz. 7:30 jako pierwsi tego dnia. Pośród obłoków z siarki czuliśmy się, jakbyśmy osiągnęli wrota piekieł.
Damavand, potencjalnie czynny wulkan, wznosi się na wysokość 5609m. Dane co do wysokości różnią się dość znacznie w zależności od źródeł, "wikipedia" podaje 5610, Irańczycy podają wysokość 5671m. Jest najwyższym szczytem Iranu. Wierzchołek nie jest regularny, tworzy go niewielki krater, który pokrywa śnieg zmieszany ze sporą ilością siarki wydobywającej się ze szczelin. Jest dość duszno, co w połączeniu z wysokością daje mały komfort przy oddychaniu. Kilkaset metrów poniżej wieżchołka wydobywa się z ziemi gorąca woda, która po ostygnięciu zamarza, tworząc najwyżej położony na świecie lodospad.
2018.08.19-20 Iran, Kermanshah, Bisotun Rock
Napisane przez KudłatyW dniach od 19 - 20 sierpnia 2018 grupa w składzie:
kierownik Mariusz Krywult - Klub Alpinistyczmy przy Grupie Beskidzkiej GOPR
Piotr Gawlas - Speleoklub Bielsko-Biała
Jerzy Sikora - KW Bielsko-Biała
wspinała sie na ścianie Bisotun Rock. Przewspinano drogę Normalną -VI do schronu Shelter S-2 (Gharargah Shelter). Pokonano ponad połowę ściany, t.j. około 13 wyciągów. Po krótkim odpoczynku dokonano wycofu ze względu na kończący się dzień oraz wycieńczenie upałem i brakiem wody. Wycof zajął kolejne 5 godzin.
Ściana Bisotun jest wapiennym masywem położonym w Górach Zagros w Zachodnim Iranie, ma rozpiętość ok. 5 km. wysokość sięga około 1200m. i jest najwyższą ścianą wspinaczkową w Iranie. Wiedzie nią stosunkowo niewiele dróg wspinaczkowych, jednak drogi są ubezpieczone a stanowiska kompletne. Ze względu na rozmiar istnieje możliwość poprowadzenia wielu nowych dróg. Zalecany sezon wspinaczkowy to październik - marzec. U podnórza skały znajduje się park archeologiczny ze staroperskimi ruinami, płaskorzeźbamii i inskrypcjami naskalnymi (Bistoon Inscription).
http://iranclimbingguide.com/Bisotun-info.html#
Szymon Żoczek - Osoba Towarzysząca
Jakub Górski - Osoba Towarzysząca
Grzegorz Więcek - Osoba Towarzysząca
Krzysztof Borgieł
- Przyjazd w sobotę 18.08 na camping w Les Houches. Szymek i Kuba - wyjazd na Aiguille du Midi (3 842 m n.p.m.). Krzysiek i Grzesiek wyjazd kolejką na Bellevue (1800m n.p.m.) i spacer do Baraque des Rognes (2768m n.p.m.) - wyniesienie 7.5l wody, a następnie biegowa ucieczka przed burzą:
- niedziela 19.08 to odpoczynek, pakowanie, rolowanie i rozciąganie przed akcją;
- poniedziałek 20.08 o godzinie 0.17 wymarsz z Les Houches (kościół - 1008 m n.p.m.)
- 10km / 2768m / 3.5h - Baraque des Rognes - uzupełnianie wody + przebieranie
- 12km / 3126m / 4.5h - okolice Tête Rousse
- 14.4km / 3800m / 7h - Refuge du Gouter
- 17.5km / 4200m / 9h15min - okolice Vallot - zakładanie raków, czekan w dłoń!
- 21.5km / 4807m / 11h45min - szczyt Mont Blanc (20min na rest)
- całość akcji 21h46min / 42km / +4000m/-4000m
Nasze szybkie wyjście połączone było z akcją charytatywną! Szliśmy w miarę na lekko. Ustrzegłem się błędów z zeszłego roku i nic mi nie dokuczało - no może poza brakiem kondycji!
Na chwilę obecną myślę że jestem w stanie solo na całkiem lekko obrócić szczyt w 12h (oczywiście z aklimatyzacją) - może spróbuję za rok...
Jakub Krajewski
Karolina ................... - Osoba Towarzysząca
Beata Michalska-Kasperkieiwicz
Paweł Kasperkiewicz - grupa wsparcia
Jerzy Ganszer
W samej jaskini sporo śmieci! A potem kąpaliśmy się w jeziorze. Zachęcamy innych do odwiedzenia tej dziwnej jaskini. Zeszyt do wpisów jest prawie zapisany.
Tutaj kilka zdjęć z akcji - "kliknij"
Bartosz Baturo
Michał W (z poza klubu) - Osoba Towarzysząca
2018.08.14 Wybraliśmy się z kolegą na lekkie wspinanie na Mutnym we wsi Mutne :D Skałka bardzo ciekawa bo trzeba ją wspinać po krawądkach lub (w większości przypadków) "na tarcie". Ścianka wyczyszczona i obita więc jest tam co robić. Polecam!
2018.08.12-17 Iran, góry Alborz, Alam Kooh 4851 m.n.p.m. północna ściana drogą Polish Route 48
Napisane przez KudłatyW dniach od 12 do 17 sierpnia 2018 grupa w składzie:
kierownik Mariusz Krywult - Klub Alpinistyczmy przy Grupie Beskidzkiej GOPR
Piotr Gawlas - Speleoklub Bielsko-Biała
Jerzy Sikora - KW Bielsko-Biała
dokonała prawdopodobnie pierwszego polskiego powtórzenia Polskiej Drogi 48, którą prawie 50 lat temu, we wrześniu 1969, poprowadził zespół: Wróż, Waligóra, Dobek.
Droga wiedzie środkowym filarem granitowego urwiska Alam Kooh, wyceniona została na V+/-VI, A2, po odhaczeniu przez irańczyków wyceniona na 5.12cd to ok. VI.4+, jest uważana za jedną z najładniejszych i wymagających dróg na ścianie, ma wiele przejść irańskich lecz prawdopodobnie nie miała jeszcze polskiego powtórzenia. Wiedzie pionowymi rysami, ma 9 wyciągów, dwie dogodne do biwakowania półki po 3 i po 7 wyciągu, na drodze jest troche kruszyzny.
Alam Kooh, położony w górach Alborz drugi co do wysokości szczyt Iranu, sięgający 4851 m.n.p.m z czterech stron oblewają go lodowce z największym od strony północnej Lodowcem Sarchal, u góry Alamchal, na którym na wysokości ok. 4100m. położony jest obóz bazowy. Północna ściana ma 650m wysokości, jest granitową warstwą przykrytą skałami metamorficznymi, gnejsy, odrobina marmurów. Kształtem do złudzenia przypomina mi wziętą z naszego tatrzańskiego podwórka ścianę Galerii Gankowej.
http://iranclimbingguide.com/Alamkooh.html
Kalendarium:
12.08 - podejście do bazy na ok. 4100
13.08 - rekonesans, aklimatyzacja
14-15.08 - wspinanie
16-17.08 - odpoczynek, powrót na dół
Dodatkowe informacje
- Galeria Galeria
2018.08.12-16 Dolomity - Monte Civetta 3220 m n.p.m.
Napisał Wojciech JasiakElżbieta Jasiak - Osoba Towarzysząca
Wawrzyniec Talik (Lorenzo) - Osoba Towarzysząca
Wojciech Jasiak
Barbara Barut-Skupień
Zofia Gutek
W drodze powrotnej z francji nasz miśko-bus zawitał w Dolomitach, dołańczając tym samym do ekipy działającej na miejscu od tygodnia. Wspólnie udało nam się przejść Via Ferrate Alleghesi - Monte Civetta 3220 m n.p.m. oraz Via Ferrate I.Dibone na Rif. Lorenzi 2992 m n.p.m.
Więcej...
2018.08.06 Jaskinia w Straconce i Wietrzna Dziura
Napisał Jakub BindaJakub Binda
Konrad Dudys - Osoba Towarzysząca
Idąc z Łodygowic do Kóz odwiedziliśmy Wietrzną Dziurę w Magurce. Dalej postanowiliśmy zejść do Straconki ażeby odszukać kamieniołomu a w nim jaskini. Jaskinia faktycznie mało przyjemna, pomimo to ochoczo przeszliśmy przez wiele zacisków. Jedynie wyjście z jaskini przez studzienkę przysporzyło małych trudności.
W jednym z korytarzy napotkaliśmy nietoperza.
- Łuksz Piechocki
- Katarzyna Lena Koprowska
- Bartłomiej Golik
- Wojciech Jasiak
- Zofia Gutek
- Jerzy Ganszer
- Jerzy Pukowski
- Bartosz Baturo
- Wacław Michalski
- Zbigniew Grzybek
- Patrycja Kopytko
- Dominik Sarnowski
- Joanna Micherdzińska
- Kamil Polański
- Adam Marcinków
- Marek Sobański
- Kieł Leon - maskotka SBB
- Anna Sobańska - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
- Natalia Sobańska - Osoba Towarzysząca
- Barbara Barut-Skupień
Osoby działały w różnych okresach, część przed i po wyjeździe działała samodzielnie.
2018.08.06 Grotte de Bournillon - przejście z otworu południowego do głównego czas akcji ok. 2 godziny /pierwsze przejście klubowe tego typu/
- Łukasz Piechocki
- Bartłomiej Golik
- Jerzy Ganszer
- Jerzy Pukowski
- Zbigniew Grzybek
- Joanna Micherdzińska
- Marek Sobański
- Anna Sobańska
- Natalia Sobańska
- Katarzyna Lena Koprowska
Trasa dość ciężka orientacyjnie. Ładne nacieki!
2018.08.07-08 akcja w Gouffre Berger /1 grupa/ - czas 28,50 godzin
- Katarzyna Lena Koprowska - dno - 1122 /dotarła na dno jaki "pierwsza kursantka", kiedyś podobnego wyczynu dokonał Wacław Kosmowski/
- Adam Marcinków - dno - 1122
- Bartłomiej Golik - dno - 1122
- Marek Sobański - dno - 1122
- Jerzy Ganszer - dno - 1122
- Joanna Micherdzińska - 950 m
- Łuk Piechocki - 950 m
2018.08.07 Grotte de Bournillon do wody /2 grupa/
- Wojciech Jasiak
- Zofia Gutek
- Patrycja Kopytko
- Dominik Sarnowski
- Barbara Barut-Skupień
2018.08.08 akcja w Gouffre Berger /2 grupa/ - głębokość - 600 m
- Wacław Michalski
- Wojciech Jasiak
- Zofia Gutek
- Bartosz Baturo
- Zbigniew Grzybek
- Patrycja Kopytko
- Dominik Sarnowski
- Kamil Polański
2018.08.10 Grotte de Gournier - jaskinia rozwinięta w górę, czas akcji grupy "najwyższej" 6 godzin /kanion podziemny/
- Jerzy Ganszer + 260 m
- Bartosz Baturo +260 m
- Adam Marcinków +260 m
- Wacław Michalski +170 m
- Katarzyna Lena Koprowska +170 m
- Zbigniew Grzybek +175 m
2018.08.10 Kanion Dumali
- Barbara Barut-Skupień
- Jerzy Pukowski + dwóch Belgów
Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
2018.08.03-12 Speleowakacje Francja. Akcja wynoszenia śmieci z Gouffre Berger.
Napisał Katarzyna Lena KoprowskaBasia
Dodatkowe informacje
- Galeria Galeria
2018.08.02-05 Zermatt, Breithorn, Matterhorn
Napisał Krzysztof BorgiełHanna Bruss - Osoba Towarzysząca
Jakub Krzyżak - Osoba Towarzysząca
Krzysztof Borgieł
- W czwartek 2.08 przybycie do Zermatt. Wyjazd kolejką na Klein Matterhorn (3883 m n.p.m.). Przejście na lekko w ramach aklimatyzacji na Breithorn (4164 m n.p.m.) Zjazd kolejką na dół. Nocleg w Zermatt.
- Piątek 3.08 wyjazd kolejką na Schwarzsee (2552 m n.p.m.). Przejście do schroniska Hörnli Hut (3260m n.p.m.). Nocleg w schronisku (kosmiczne ceny!)
- sobota 4.08 pobudka o 4.00, 4.30 wyjście ze schroniska (grzecznie za przewodnikami). Na pierwszych linach już korki (ok 30-40min). Schron Solvay hut (4003m n.p.m.) osiągnięty po ok 2.5h. Dalej już na lotnej (w 3 os. średnio wygodnie). Szczyt Matterhorn ok godziny 11.30. Cała akcja od schroniska do schroniska 13h. Po odpoczynku zejście do Zermatt wieczorem tego samego dnia.
