Michał Ganszer
20.11.2013 Skrzyczne BTC
Sebastian Korczyk
Krzysiek Talik
Poprawiony rekord trasy był konsekwencją wyścigu z koparką.
2013.10.27 Trzy Kopce Wiślańskie 810 m n.p.m.
Nina Gryzełko - Sekcja Młodzieżowa
Filip Gryzełko - Sekcja Młodzieżowa
Amelia Wajda - Sekcja Młodzieżowa
Oliwia Wajda - Sekcja Młodzieżowa
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Joanna Gryzełko - Osoba Towarzysząca
Marcin Gryzełko
Patrycja Wajda - Osoba Towarzysząca
Adam Wajda - Osoba Towarzysząca
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Sebastian Korczyk
Punktem startowym była Brenna Leśnica. Wysokości nabieraliśmy podążając zielonym szlakiem, który okrąża od wschodu i południa dolinę Goleszowskiego Potoku - ładna trasa!
Na Trzech Kopcach stoi prywatny bufet "Telesforówka", gdzie znad talerza z zupą lub bigosem można podziwiać sporą część Beskidu Śląskiego. W tym hałaśliwym, ale w gruncie rzeczy sympatycznym miejscu spędziliśmy trochę czasu.
Ciągnącym się na północ grzbietem doszliśmy w rejon osiedla Zakrzosek. Odbiliśmy w prawo i w ten sposób domknęliśmy naszą niedzielną pętlę. W drodze powrotnej młodzież eksplorowała powierzchniowo zbocza Świniorki.
2013.11.20 Gaiki nad amfiteatrem w Lipniku P10W
Jerzy Pukowski
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Michał Ganszer
Jerzy Ganszer
Twórcą trasy jest Wacław Michalski. Był to pierwszy w tym roku start na te trasie! (Na piechotę.)
Na zdjęciu widać krzyż powyżej zabytkowej leśniczówki. Faktycznie jest to grób. Niewątpliwe z II wojny światowej. W okolicy zachowały się okopy i "Kohbunkry" - niewielkie, okrągłe bunkry niemieckie. W tym rejonie front stał dłuższy czas (zimą 1944/45 roku). Nie znamy narodowości osoby pochowanej - równie dobrze mógł być to Niemiec, Rosjanin a nawet Polak. Przez pewien czas na grobie była gwiazda Armii Czerwonej.
Proszę Państwa - biegi w ramach Pucharu 10 Wzniesień są otwarte i zawsze wszystkich zapraszamy. Osoby ukrywające się nie będą wymieniane w sprawozdaniu!
2013.10.20 Mała i Wielka Rycerzowa
Jerzy Koczur
Marcelina Sękalska - Sekcja Młodzieżowa
Wiktoria Sękalska - Sekcja Młodzieżowa
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Eliza Wencelis-Sękalska - Osoba Towarzysząca
Marcin Sękalski - Osoba Towarzysząca
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Sebastian Korczyk
Najpierw podejście z dna doliny Rycerek do położonego na uroczej przełęczy (873 m n.p.m.) przysiółka Młada Hora - link. Dalej niespiesznym krokiem na południe, do Małej Rycerzowej, gdzie zatrzymała nas przepyszna panorama pokrytych śniegiem Tatr.
Kiedy już się otrząsnęliśmy, postanowiliśmy rzucić coś na ząb w Bacówce na Rycerzowej (patrz: zdjęcie). Zastaliśmy tam spory gwar, lecz dzieci miały wigwam, zabawki i czekoladę w kubku, więc było warto.
Następnie jedna część ekipy rozpoczęła marsz szlakiem niebieskim, podczas gdy druga weszła jeszcze na szczyt Wielkiej Rycerzowej (1226 m n.p.m.) i przespacerowała się fragmentem szlaku granicznego. Dzięki wylesieniom, które mają miejsce także po słowackiej stronie, otwierają się stamtąd obecnie interesujące widoki ku górom położonym na południowym zachodzie.
Niebawem spotkaliśmy się znowu wszyscy i rozpoczęliśmy pozaszlakowe zejście w dolinę potoku o egzotycznej nazwie Dziobaki. Szkoda, że tym razem żaden Ornithorhynchus anatinus nie wyjrzał ze swej kryjówki... Marcelina z Mikołajem mieli jednak inną, wcale nie mniejszą atrakcję: wspięli się (asekurowani przez osoby pełnoletnie) na naprawdę wysoką ambonę myśliwską.
Podczas wycieczki panowała leniwa, familijna atmosfera. Wujek Jerzy Koczur doszkolił nas w zakresie gospodarki leśnej, a także podzielił się wspomnieniami ze swojej kariery zawodowej.
2013.11.18 Palenica P10W
Sebastian Korczyk
Mimo niedużej różnicy wysokości bardzo wyraźnie wyczuwało się inwersję. Schodząc z góry miałem wręcz wrażenie, jakbym w konkretnym miejscu przechodził z powietrza ciepłego w lekko mroźne.
Niestety, czas okazał się aż o pół minuty gorszy od najlepszego osobistego wyniku zarejestrowanego na Palenicy w bieżącym sezonie.
2013.11.16-17 Jaskinia Przed Rozdrożem / Pilsko 1557 m n.p.m.
Samuel Marcinków - Sekcja Młodzieżowa
Nikodem Marcinków - Sekcja Młodzieżowa
Hanna Marcinków - Sekcja Młodzieżowa
Szymon Marcinków - Sekcja Młodzieżowa
Antonina Twardowska - Sekcja Młodzieżowa
Zuzanna Twardowska - Sekcja Młodzieżowa
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Aneta Żak-Twardowska
Łukasz Twardy Twardowski - Grupa Beskidzka GOPR
Adam Marcinków
Marta Marcinków - Osoba Towarzysząca
Stanisław Marcinków - Osoba Towarzysząca
Izabela Marcinków - Osoba Towarzysząca
Paweł Marcinków - Osoba Towarzysząca
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Sebastian Korczyk
Ekipa off-roadowa związana z "Samurai-Serwis" - intensywna współpraca podczas wieczornej części biesiadno-artystycznej
Brego - Canis lupus familiaris
Tym razem ofensywa Sekcji Młodzieżowej skierowała się ku Beskidowi Wysokiemu, na dodatek objęła swym zasięgiem terytorium dwóch państw.
W sobotę około godziny 13:00 zaparkowaliśmy auta w Korbielowie. Zielony szlak wyprowadził nas na grzbiet Szlakówki i Czarnego Gronia. Po krótkim marszu płajem skręciliśmy w las, by stanąć nad studnią zlotową Jaskini Przed Rozdrożem K.Bż-03.01. W dwóch niezależnych turach do głównej komory tego obiektu zeszli w sumie czterej członkowie Sekcji Młodzieżowej: Samuel, Nikodem, Szymon i Mikołaj. Towarzyszyli im: Ines, Adam, Sebastian, Stanisław i Paweł. Patrz: link. Nie ujawnił się żaden nietoperz, stwierdzono natomiast obecność wielu owadów.
Sprawnie osiągnęliśmy Halę Miziową - obóz pośredni został założony w (klimatycznej i gościnnej) Stacji Ratunkowej Grupy Beskidzkiej GOPR. Spotkaliśmy tam m.in. klubową Koleżankę, Anetę (bohaterkę krążących po SBB opowieści) z rodziną.
Pierwszym ważnym punktem wieczornego programu było świętowanie urodzin Antoniny. Podano różowy tort, a w powietrzu fruwały (i głośno eksplodowały) różnobarwne balony.
Kiedy młodzież powędrowała do łóżek (co było procesem skomplikowanym i długotrwałym), wraz z upływem nocy konwencja kinderbalu wyewoluowała w zgoła odmiennym kierunku. Jedna z podstawowych reguł dziecięcej turystyki kwalifikowanej głosi, że na wyjeździe rodzice powinni bawić się nie gorzej niż pociechy. Można zaryzykować twierdzenie, iż dorośli uczestnicy ekspedycji w masyw Pilska wzięli sobie tę zasadę głęboko do serca, a Koledzy z "Samurai-Serwis" podali im pomocną dłoń. Kolejka (z prądem, lecz bynajmniej nie dla dzieci) okrążała stół z szybkością pendolino; w decydującym momencie wyciągnięto z trzaskającego w kominku ognia ogromne, starannie wypieczone szaszłyki. Na parkiecie królowali Marta, Aneta, Ines, Adam, Łukasz i Stanisław. Wykonano szereg karkołomnych figur tanecznych, choć autor niniejszego sprawozdania nie jest pewien, czy strona opatrzona logo PZA jest dobrym miejscem na publikację ich szczegółowego opisu. Na zakończenie Adam Marcinków - wcześniej pomysłowy i ofiarny animator zabaw dziecięcych (popularnonaukowe eksperymenty elektrostatyczne, tzw. kanapka, pałowanie balonem itp.) - zaprezentował światu awangardowy solowy układ choreograficzny, którego głębokiego przesłania widzowie do tej pory nie zdołali w pełni przemyśleć i rozszyfrować (jeśli zachowali ów występ w pamięci).
W niedzielę rano zerwaliśmy się oczywiście bladym świtem... a może nieco później. Zwarci i gotowi przystąpiliśmy do ataku szczytowego - bardziej malowniczym i ambitniejszym wariantem wzdłuż żółtego szlaku. Przez cały czas cieszyliśmy się doskonałą widocznością; inwersyjna aura zachęcała do zrzucania wierzchnich warstw odzieży, chociaż pod nogami chrzęściły skute lodem kałuże, a między kosodrzewiną bieliły się niewielkie płaty śniegu.
Na głównym, słowackim szczycie Pilska było po prostu pięknie. Zalegające w dolinach mgły dodatkowo uplastyczniały słoneczną, rozległą panoramę. Panował radosny nastrój (patrz: zdjęcie grupowe pozowane).
Potem był obiad w Stacji Ratunkowej i niespieszne przemieszczenie się w dół. Kiedy schodziliśmy pod wyciągami, obok Królowej Beskidów lewitowała spowita ażurowym woalem pomarańcza - link.
Dziękujemy Adamowi za wystąpienie z inicjatywą akcji oraz Łukaszowi za miłe przyjęcie w goprówce.
Specjalna informacja dla Krzysztofa Talika, naczelnego koordynatora projektu Beskid Trail Challenge:
Zmierzono dokładny czas! Na trasie od dolnej stacji wyciągu "Baba" w Korbielowie do słowackiego szczytu Pilska osiągnęliśmy rezultat: 22 godziny 28 minut i 37 sekund. Odliczając osoby, które wyruszyły z dołu o innej porze lub które nie wyszły ponad Halę Miziową, a także najmłodszych, którzy na kilku odcinkach korzystali z ramion ojca / wujka, powyższym czasem mogą poszczycić się następujący zawodnicy: Hanna Marcinków, Szymon Marcinków, Mikołaj Korczyk, Adam Marcinków, Stanisław Marcinków, Izabela Marcinków, Paweł Marcinków, Ines Korczyk i Sebastian Korczyk.
Czytelnikom mniej zorientowanym przypomnijmy (dla celów poglądowo-porównawczych), że w dość podobnym czasie (mniej niż 25 godzin) nasz szwajcarski kolega po fachu, Ueli Steck, zaliczył łańcuchówkę północnych ścian trzech gór noszących nazwy Eiger, Mönch i Jungfrau (2004 rok).
Dodatkowy smaczek wynika z okoliczności, że tak bezprecedensowy, epicki, prawdopodobnie trudny do pobicia (w dającej się przewidzieć przyszłości) wynik z minionego weekendu stał się naszym udziałem mimo zastosowania na króciutkim, początkowym odcinku (od startu do hotelu "Jontek") metody samochodingowej.
2013.11.09-11 Kursowo w Czarnej
Wacek Michalski
Tomek Grzegrzułka
Grzesiek Majka
Mariusz Majka
Kamil Oślizło
Magda Pacyna
Klaudiusz Stępień
Agnieszka Wróbel
Agnieszka Byrtek
Krzysiek Górski
Łukasz Jurczyk
Kasia Szczerba
Rafał Klimara
Maja Jędrzejewska
Sobota: zjechanie się + planowanie akcji.
Niedziela: skoro świt wystartowaliśmy z Wackiem, Tomkiem i Łukaszem do czarnej. W podziale na dwie grupach zaliczyliśmy na przemian partie Królewskie i Tehuby, akcja przebiegła szczęśliwie, a późną nocą już wszyscy spotkaliśmy się na bazie.
Poniedziałek: egzamin + inne inicjatywy…
2013.11.10 Mazańcowice
Honorata Honka Kaczmarek - tajna Sekcja Hippiczna przy Speleoklubie Bielsko-Biała
Mikołaj Korczyk - tajna Podsekcja Hippiczna przy Sekcji Młodzieżowej przy Speleoklubie Bielsko-Biała
Marcin FrytkaPunk Freindorf - tajne Koło Czytelnicze przy Krakowskim Klubie Taternictwa Jaskiniowego
Ines Korczyk - jawny Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Croll - Canis lupus familiaris
Ruda - Equus caballus
Flips - Equus caballus
Sebastian Korczyk
"Najważniejsze cechy jeźdźca to: wiedza, cierpliwość, pomysłowość, współczucie, umiejętności, spokój, opanowanie i odwaga."
(Starożytna mądrość chińska)
"Jeździectwo jest pięknym sportem i może być uznane za sztukę, na której wyżyny chciałbyś się wznieść. Dostąpić tego może jednak ten, kto z całym zrozumieniem wniknie w psychikę konia i kto nie siłą, ale wyczuciem osiągnie z nim porozumienie."
(Wilhelm Museler, Nauka jazdy konnej, Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne, 1993)
"Wybrałam sobie rumaka, którego ojciec był burzą, a matka była płomieniem. Był orłem, gdy wzniósł się lotem, gdy piersią uderzył - był grzmotem."
(Fragment klasycznego eposu tadżyckiego)
"Żadna godzina życia nie została zmarnowana, gdy się ją spędziło w siodle."
(Sir Winston Leonard Spencer Churchill po powrocie z Afryki)
"A tak poza tym, konie są fajne. A stają się jeszcze fajniejsze, gdy zaczynają człowieka słuchać."
(Honorata Kaczmarek, Blog? Nie, notatnik raczej)
Wczesnym niedzielnym popołudniem skromne podbielskie Mazańcowice gościły przedstawicieli aż czterech prestiżowych organizacji słynących z tego, że niestrudzenie krzewią wśród społeczeństwa kulturę, również tę fizyczną. Mowa o Speleoklubie Bielsko-Biała, Krakowskim Klubie Taternictwa Jaskiniowego, Sekcji Młodzieżowej przy Speleoklubie Bielsko-Biała oraz o Fanklubie Speleoklubu Bielsko-Biała. Nieparzystokopytni / czworonożni uczestnicy spotkania byli - o ile wiadomo autorowi sprawozdania - niezrzeszeni.
Zupełnie nie bacząc na chlupiące dookoła błoto, Honorata na Rudej i Mikołaj na Flipsie zafundowali publiczności pokaz brawurowej woltyżerki. Koń i człowiek: dwie tak różne istoty, które z gracją mkną przez bezkresne mazańcowickie murawy, komunikując się bez słów we wzruszającym misterium sportowego zespolenia. Nawet z natury nieskory do egzaltacji Marcin (obecnie weteran małopolskiego taternictwa jaskiniowego) nie wytrzymał, przerwał lekturę i uczepił się drewnianych barierek, by z zapartym tchem śledzić ów pod każdym względem wyjątkowy spektakl.
Jakby tego wszystkiego było mało, w finale ponad falujący kontur Beskidu, na błękitny przestwór nieba majestatycznie wzbił się potężny balon.
2013.11.17 Babia Góra BTC
Gosia - Osoba Towarzysząca
Renata - Osoba Towarzysząca
Żaneta Stwora - Osoba Towarzysząca
Grzesiek Cieślik - Osoba Towarzysząca
Krzysiek Talik
Uderzyliśmy na Babią w dwóch zespołach. Zespół kobiecy turystycznie z Krowiarek. Zespół męski w ramach BTC z Zawoi Markowe przez Perć Akademików. Ku naszemu zaskoczeniu na progu z łańcuchami wylał się całkiem ładny lodospad. Nie przeszkodziło mi to w realizacji mojego planu rocznego, polegającego na zejściu z czasem poniżej 1 godz. 15 min. Uaktualniłem profile i dane przewyższenia oraz dystansu trasy - szczegóły tutaj. Było dobre chłodzenie, a na szczycie piękne widoki.
