Dział Beskidzki
Sprawozdania (4905)
poniedziałek, 21 czerwiec 2021 23:16
2021.06.21 Noc Kupały przy źródełku św. Witta nad Jeziorem Żywieckim
Napisał Jerzy Ganszer
Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Milena Konior - Osoba Towarzysąca
Krzysztof Dziedzic z małżonką
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Agnieszka Gądek plus 3 osoby towarzyszące
Elżbieta Imielska
Gosia Imielska - Osoba Towarzysząca
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Zofia Skrudlik
Gosia Bugalska
Michał Ganszer
Jerzy Ganszer
Jerzy Pukowski
Magdalena Prochalska
Łukasz Piechocki
Pomysłodawcą spotkania była Agnieszka Gądek, dwie osoby weszły do wody. Słońca nie widzieliśmy,. Część osób w tym miejscu była pierwszy raz.
Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
Milena Konior - Osoba Towarzysąca
Krzysztof Dziedzic z małżonką
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Agnieszka Gądek plus 3 osoby towarzyszące
Elżbieta Imielska
Gosia Imielska - Osoba Towarzysząca
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Zofia Skrudlik
Gosia Bugalska
Michał Ganszer
Jerzy Ganszer
Jerzy Pukowski
Magdalena Prochalska
Łukasz Piechocki
Pomysłodawcą spotkania była Agnieszka Gądek, dwie osoby weszły do wody. Słońca nie widzieliśmy,. Część osób w tym miejscu była pierwszy raz.
Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
Dział:
Sport i turystyka
wtorek, 22 czerwiec 2021 00:15
2021.06.21 - Nowa jaskinia w ulicy Gołaźnej w Cisownicy koło Goleszowa
Napisał Jerzy Ganszer
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Było tak: Około południa zadzwonił do mnie Piotr Beczała z wiadomością, że jest "zawał" w drodze w Cisownicy i należy to sprawdzić. Zadzwoniłem do Pawła Gądka /nie odpowiedział/ i do Jerzego Pukowskiego, który po ostrej wymianie zdań - powiedział, że pojedzie ze mną sprawdzić sprawę. Już po 40 minutach mknęliśmy w kierunku Goleszowa.
Znaleźliśmy "zawał" dość szybko, bo ulica jest krótka - ładnie ogrodzony i zabezpieczony, jest też wykonany objazd tego niebezpiecznego miejsca. Po odsunięciu płyt wszedłem do środka, pierwsza studnia "zawał" upada ostro w dół na przestrzeni 6,5m /zmieściłoby się tam małe autko/ potem jest przełaz i druga salka dość obszerna na "drugie małe autko". Ciekawostką tej drugiej salki, to woda zalegająco częściowo spąg, u góry korzenie drzew. Po pobieżnych pomiarach - stwierdzono, że obiekt ma dł. 12 m i gł. 6 m. Nie jest stabilny! - zbudowany ze skały przypominającej łupek /należy pamiętać że w okolicy występują skały wapienne/.
Obiekt zostanie wprowadzony do Bazy Danych ze znaczkiem "N" /nieistniejący/, bo na pewno zostanie zasypany przez drogowców. Niemniej należy podkreślić, że jest to "chwilowo" największy obiekt jaskiniowy związany ze skałami krasowymi w naszym rejonie i największe zapadlisko stwierdzone w tym rejonie.
Plan obiektu zostanie wprowadzony do Bazy Danych "niebawem".
Jeden z tubylców powiedział nam, że zawał powstał ok. 2 miesięcy temu.
Tutaj zdjęcia - "kliknij"
Jerzy Ganszer
Było tak: Około południa zadzwonił do mnie Piotr Beczała z wiadomością, że jest "zawał" w drodze w Cisownicy i należy to sprawdzić. Zadzwoniłem do Pawła Gądka /nie odpowiedział/ i do Jerzego Pukowskiego, który po ostrej wymianie zdań - powiedział, że pojedzie ze mną sprawdzić sprawę. Już po 40 minutach mknęliśmy w kierunku Goleszowa.
Znaleźliśmy "zawał" dość szybko, bo ulica jest krótka - ładnie ogrodzony i zabezpieczony, jest też wykonany objazd tego niebezpiecznego miejsca. Po odsunięciu płyt wszedłem do środka, pierwsza studnia "zawał" upada ostro w dół na przestrzeni 6,5m /zmieściłoby się tam małe autko/ potem jest przełaz i druga salka dość obszerna na "drugie małe autko". Ciekawostką tej drugiej salki, to woda zalegająco częściowo spąg, u góry korzenie drzew. Po pobieżnych pomiarach - stwierdzono, że obiekt ma dł. 12 m i gł. 6 m. Nie jest stabilny! - zbudowany ze skały przypominającej łupek /należy pamiętać że w okolicy występują skały wapienne/.
Obiekt zostanie wprowadzony do Bazy Danych ze znaczkiem "N" /nieistniejący/, bo na pewno zostanie zasypany przez drogowców. Niemniej należy podkreślić, że jest to "chwilowo" największy obiekt jaskiniowy związany ze skałami krasowymi w naszym rejonie i największe zapadlisko stwierdzone w tym rejonie.
Plan obiektu zostanie wprowadzony do Bazy Danych "niebawem".
Jeden z tubylców powiedział nam, że zawał powstał ok. 2 miesięcy temu.
Tutaj zdjęcia - "kliknij"
Dział:
Sport i turystyka
Gabriela Michalska
Wacław Michalski
Danuta i Sławomir osoby towarzyszące
Weekend w kieleckim, wcale nie ...pizgało, wreszcie ciepło, zielono, otwarte knajpki !, słowem normalnie. Rowery, zamki, bizony z Kurozwęk, spływ Czarną Nidą a nawet małe gipsowe jaskinie w Skorocicach.
Wacław Michalski
Danuta i Sławomir osoby towarzyszące
Weekend w kieleckim, wcale nie ...pizgało, wreszcie ciepło, zielono, otwarte knajpki !, słowem normalnie. Rowery, zamki, bizony z Kurozwęk, spływ Czarną Nidą a nawet małe gipsowe jaskinie w Skorocicach.
Dział:
Sport i turystyka
poniedziałek, 21 czerwiec 2021 22:32
2021.06.19-20 akcja rozkładania obozowiska na Polanie Rogoźniczańskiej
Napisał Piotr Gawlas
W sobotę i niedzielę była akcja rozkładania urządzeń i namiotów na Polanie Rogoźniczańskiej. Była przede wszystkim praca, koszenie trawy, rozbijanie namiotów, urządzanie łazienki, koszy na śmieci, namiotu sprzętowego, ale i przyjemności typu: ogniska wieczorne z kiełbachą i piwkiem, kąpiele w przeraźliwie lodowatej Kirowej Wodzie, plażowanie, frytki na ognisku, rowery, górskie wędrówki.
Jak co roku, od lat, tak i w obecnym roku, nasi koledzy i przyjaciele ze Speleoklubu Dąbrowa Górnicza początkiem lata otwierają Obozowisko Taternickie PZA na Polanie Rogoźniczańskiej. Ze smutkiem muszę stwierdzić, że co roku jest to coraz trudniejsze. Warunki i wymogi, jakie stawia Tatrzański Park Narodowy, ochrona środowiska sprawiają, że staje się to dla organizatorów coraz większym wyzwaniem. Nie mniej wartym trudem, gdyż akcje jaskiniowe i wspinaczkowe, które się tutaj zaczynają, wspólne wyjścia i powroty, wspólnie spędzone wieczory na pogaduchach przy kubku gorącej herbat czy przy piwie, mają w sobie wiele uroku i zostają w pamięci.
Wekend był niezwykle upalny, trzeba było uważać, żeby nie przedobrzyć ze słonkiem. Dla mnie miło spędzony z Rodziną.
Piotr "Kudłaty" Gawlas.
Jak co roku, od lat, tak i w obecnym roku, nasi koledzy i przyjaciele ze Speleoklubu Dąbrowa Górnicza początkiem lata otwierają Obozowisko Taternickie PZA na Polanie Rogoźniczańskiej. Ze smutkiem muszę stwierdzić, że co roku jest to coraz trudniejsze. Warunki i wymogi, jakie stawia Tatrzański Park Narodowy, ochrona środowiska sprawiają, że staje się to dla organizatorów coraz większym wyzwaniem. Nie mniej wartym trudem, gdyż akcje jaskiniowe i wspinaczkowe, które się tutaj zaczynają, wspólne wyjścia i powroty, wspólnie spędzone wieczory na pogaduchach przy kubku gorącej herbat czy przy piwie, mają w sobie wiele uroku i zostają w pamięci.
Wekend był niezwykle upalny, trzeba było uważać, żeby nie przedobrzyć ze słonkiem. Dla mnie miło spędzony z Rodziną.
Piotr "Kudłaty" Gawlas.
Dział:
Życie klubu
poniedziałek, 21 czerwiec 2021 23:07
2021.06.18-19 rozkładanie obozowiska PZA na Polanie Rogoźniczańskiej
Napisał Piotr Gawlas
W sobotę i niedzielę była akcja rozkładania urządzeń i namiotów na Polanie Rogoźniczańskiej. Była przede wszystkim praca, koszenie trawy, rozbijanie namiotów, urządzanie łazienki, koszy na śmieci, namiotu sprzętowego, ale i przyjemności typu: ogniska wieczorne z kiełbachą i piwkiem, kąpiele w przeraźliwie lodowatej Kirowej Wodzie, plażowanie, frytki na ognisku, rowery, górskie wędrówki.
Jak co roku, od lat, tak i w obecnym roku, nasi koledzy i przyjaciele ze Speleoklubu Dąbrowa Górnicza początkiem lata otwierają Obozowisko Taternickie PZA na Polanie Rogoźniczańskiej. Ze smutkiem muszę stwierdzić, że co roku jest to coraz trudniejsze. Warunki i wymogi, jakie stawia Tatrzański Park Narodowy, ochrona środowiska sprawiają, że staje się to dla organizatorów coraz większym wyzwaniem. Nie mniej wartym trudem, gdyż akcje jaskiniowe i wspinaczkowe, które się tutaj zaczynają, wspólne wyjścia i powroty, wspólnie spędzone wieczory na pogaduchach przy kubku gorącej herbat czy przy piwie, mają w sobie wiele uroku i zostają w pamięci.
Wekend był niezwykle upalny, trzeba było uważać, żeby nie przedobrzyć ze słonkiem. Dla mnie czas miło spędzony z Rodziną.
Piotr "Kudłaty" Gawlas.
Jak co roku, od lat, tak i w obecnym roku, nasi koledzy i przyjaciele ze Speleoklubu Dąbrowa Górnicza początkiem lata otwierają Obozowisko Taternickie PZA na Polanie Rogoźniczańskiej. Ze smutkiem muszę stwierdzić, że co roku jest to coraz trudniejsze. Warunki i wymogi, jakie stawia Tatrzański Park Narodowy, ochrona środowiska sprawiają, że staje się to dla organizatorów coraz większym wyzwaniem. Nie mniej wartym trudem, gdyż akcje jaskiniowe i wspinaczkowe, które się tutaj zaczynają, wspólne wyjścia i powroty, wspólnie spędzone wieczory na pogaduchach przy kubku gorącej herbat czy przy piwie, mają w sobie wiele uroku i zostają w pamięci.
Wekend był niezwykle upalny, trzeba było uważać, żeby nie przedobrzyć ze słonkiem. Dla mnie czas miło spędzony z Rodziną.
Piotr "Kudłaty" Gawlas.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
17,30,42 Łukasz Piechocki
21,48,00 Zofia Gutek
23,19,52 Jerzy Pukowski
24,12,00 Ewa Chylszek-Brylska - Były Członek Klubu
25,01,57 Jakub Krajewski
27,58,57 Karolina Luksa - Osoba Towarzysząca
38,45,04 Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
38,45,04 Jerzy Ganszer
Aleksander Leopold Krajewski - Osoba Towarzysząca - grupa turystyczna
Zapraszamy wszystkich do startu!
21,48,00 Zofia Gutek
23,19,52 Jerzy Pukowski
24,12,00 Ewa Chylszek-Brylska - Były Członek Klubu
25,01,57 Jakub Krajewski
27,58,57 Karolina Luksa - Osoba Towarzysząca
38,45,04 Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
38,45,04 Jerzy Ganszer
Aleksander Leopold Krajewski - Osoba Towarzysząca - grupa turystyczna
Zapraszamy wszystkich do startu!
Dział:
Sport i turystyka
wtorek, 15 czerwiec 2021 23:17
2021.06.15 Warsztaty w wychodzeniu po linie przy pomocy węzła Prusika
Napisał Jerzy Ganszer
Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Trening odbył się w kamieniołomach w Straconce w pobliżu Jaskini w Straconce. Ta umiejętność może przydać się w sytuacjach awaryjnych /szczelina lodowa i zawiśnięcie pod przewieszką/.
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Trening odbył się w kamieniołomach w Straconce w pobliżu Jaskini w Straconce. Ta umiejętność może przydać się w sytuacjach awaryjnych /szczelina lodowa i zawiśnięcie pod przewieszką/.
Dział:
Sport i turystyka
poniedziałek, 14 czerwiec 2021 21:35
2021.06.12-13 Jaskinia Wielka Litworowa, Tatry
Napisał Paweł Olszewski
Kinga Bereta
Weronika Kucia
Elżbieta Imielska
Ilona Zemanek
Krzysztof ....
Paweł Olszewski
Tomasz Grzegrzułka
Spędziliśmy bardzo aktywny weekend w górach. Byliśmy w Jaskini Wielkiej Litworowej. Dotarliśmy do Sali pod Płytowcem, część osób doszła do Magla. W jaskini bardzo mokro. Było też chodzenie po górach. Pogoda dość zmienna: słońce, deszcz i mgła. Wyjazd bardzo udany.
Zdjęcia tutaj
Weronika Kucia
Elżbieta Imielska
Ilona Zemanek
Krzysztof ....
Paweł Olszewski
Tomasz Grzegrzułka
Spędziliśmy bardzo aktywny weekend w górach. Byliśmy w Jaskini Wielkiej Litworowej. Dotarliśmy do Sali pod Płytowcem, część osób doszła do Magla. W jaskini bardzo mokro. Było też chodzenie po górach. Pogoda dość zmienna: słońce, deszcz i mgła. Wyjazd bardzo udany.
Zdjęcia tutaj
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Franciszek Koziar - Osoba Towarzysąca
Anna Sobańska - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
"Koniec" jaskini jest trochę "zmieniony" - widoczne są ślady kopania. Przeprowadzono próbę dostania się pod ziemię na wschód od jaskini - nie udało się! Jaskinia czysta! Anons o wyjeździe był na stronie Jerzego Ganszera.
Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
Anna Sobańska - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
"Koniec" jaskini jest trochę "zmieniony" - widoczne są ślady kopania. Przeprowadzono próbę dostania się pod ziemię na wschód od jaskini - nie udało się! Jaskinia czysta! Anons o wyjeździe był na stronie Jerzego Ganszera.
Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
Dział:
Sport i turystyka
niedziela, 13 czerwiec 2021 22:19
2021.06.11-13 Centralne Manewry z Ratownictwia Jaskiniowego
Napisał Piotr Gawlas
Rafał Stańczuk - Wielkopolski Klub taternictwa Jaskiniowego
Piotr Gawlas
W dniach od piątku 11 do niedzieli 13 czerwca 2021 roku na Górze Birów w Podzamczu odbyły się manewry z ratownictwa jaskiniowego zorganizowane przez KTJ PZA. Ćwiczono techniki linowe i operacje grupowe ratowników do transportu poszkodowanego z użyciem noszy, m.in. ręczny transport korytarzami jaskiń, przekazywanie noszy z rąk do rąk w szeregu ratowników, podnoszenie, opuszczanie, przesuwanie po spągu, omijanie głazów i innych przeszkód. W technikach linowych wykorzystywano balans, opuszczanie przy pomocy stop rolki, podnoszenie przy pomocy przekładni bloczkowej 3:1 (flaszencuga), transport poziomy tyrolką, trawersami, opuszczanie z liną kierunkową oraz przekazywanie sobie noszy pomiędzy poszczególnymi stanowiskami.
Piotr Gawlas
W dniach od piątku 11 do niedzieli 13 czerwca 2021 roku na Górze Birów w Podzamczu odbyły się manewry z ratownictwa jaskiniowego zorganizowane przez KTJ PZA. Ćwiczono techniki linowe i operacje grupowe ratowników do transportu poszkodowanego z użyciem noszy, m.in. ręczny transport korytarzami jaskiń, przekazywanie noszy z rąk do rąk w szeregu ratowników, podnoszenie, opuszczanie, przesuwanie po spągu, omijanie głazów i innych przeszkód. W technikach linowych wykorzystywano balans, opuszczanie przy pomocy stop rolki, podnoszenie przy pomocy przekładni bloczkowej 3:1 (flaszencuga), transport poziomy tyrolką, trawersami, opuszczanie z liną kierunkową oraz przekazywanie sobie noszy pomiędzy poszczególnymi stanowiskami.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Więcej...
Anna Sobańska - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała /nie startowała/
Zofia Gutek
Jerzy Ganszer
Po dotarciu do mety zwiedzano ruiny "kościoła leśnego ewangelików" i ryty naskalne z XIX /?/ wieku. Piękny widok na Bielsko! To był pierwszy start na tej trasie w tym roku! Amfiteatr w Lipniku w przebudowie. Zdjęcia - "kliknij".
Zofia Gutek
Jerzy Ganszer
Po dotarciu do mety zwiedzano ruiny "kościoła leśnego ewangelików" i ryty naskalne z XIX /?/ wieku. Piękny widok na Bielsko! To był pierwszy start na tej trasie w tym roku! Amfiteatr w Lipniku w przebudowie. Zdjęcia - "kliknij".
Dział:
Sport i turystyka
czwartek, 10 czerwiec 2021 00:27
2021.06.09 Zwiedzanie bunkra w Krzyżowej w Beskidzie Żywieckim
Napisał Jerzy Ganszer
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Polski bunkier z 1939 r. "nie walczył", nadaje się na miejsce biwakowe, w środku czysto! Warto zobaczyć. W rejonie są inne tego typu schrony bojowe.
Tutaj zdjęcia - "kliknij"
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Polski bunkier z 1939 r. "nie walczył", nadaje się na miejsce biwakowe, w środku czysto! Warto zobaczyć. W rejonie są inne tego typu schrony bojowe.
Tutaj zdjęcia - "kliknij"
Dział:
Sport i turystyka
czwartek, 10 czerwiec 2021 07:33
2021.06.08 Akcja rowerowa w masywie Czupla
Napisał Łukasz Piechocki
Martyna Michalska
Łukasz Piechocki
Sprawna akcja rowerowa, tym razem naszym celem był Czupel (933m).
Pod drodze, sprawdziliśmy czy Wietrzna Dziura znajduje się tam gdzie zawsze - obyło się bez niespodzianek ;)
Przy otworze namierzono sporą rodzinkę pająków.
Na Kofolę spóźniliśmy się, bo schronisko czynne tylko do 19.00.
Łukasz Piechocki
Sprawna akcja rowerowa, tym razem naszym celem był Czupel (933m).
Pod drodze, sprawdziliśmy czy Wietrzna Dziura znajduje się tam gdzie zawsze - obyło się bez niespodzianek ;)
Przy otworze namierzono sporą rodzinkę pająków.
Na Kofolę spóźniliśmy się, bo schronisko czynne tylko do 19.00.
Dział:
Sport i turystyka
Karola Barciszewska - Kozioł TKTJ
Mateusz Kamyk Dudek
Tomasz Murzyn Grzegrzułka
Tomasz Kierownik Kochel
Katarzyna Lena Koprowska KA GB GOPR
Ewa Rutkowska
Właściwie nie do końca wiadomo kto puścił pierwszy klocek domina, ale zaraz się z tego zrobiła niezła ekipa do rozgrywki. Ja do Ewy, Ewa do Murzyna, Ja do Karoli, Murzyn do Kamyka, Kierownik samozwańczy… Doskonale, wszyscy jesteśmy. No to idziemy!
Zostaję przechwycona z Bazy u Krysi punkt ósma. U wlotu Kościeliskiej już czeka na nas Karola. Pierwsze kroki na podejściu jeszcze równe i wypełnione rozmowami. Ale za chwilę Murzyn oznajmia, że ma dobry dzień i mimo upału bez zadyszki i kropli potu zostawia nas wszystkich daleko w tyle. Postoje w naszych stałych miejscach pozwalają nam jeszcze od czasu do czasu na Niego spojrzeć, ale nie ma się co czarować - w mgnieniu oka zawsze ginie nam na linii horyzontu - niezależnie od tego, gdzie ten horyzont akurat się znajduje.
Mijamy zaśnieżoną po brzegi Niebieską Studnię i wybrawszy ścieżkę w prawo za chwilę jesteśmy pod otworem w jakimś zabójczo przyzwoitym czasie. Przebieramy się w tym upale, Kamyk zgłasza się na ochotnika do poręczowania. Zlotówka prawie sprawnie - dla każdego, kto wpiął się w „C” ;)
Potem przełaz i jedziemy po linie dalej aż do spektakularnego Dzwona. Tu ta sama zasada: kto wpiął się w „C” zjazd miał płynny, kto nie - miał pełną dokumentację oraz sesję zdjęciowo-filmową, bo tyleż czasu mieli na to i zjeżdżający i gapie.
Przeczołgujemy całe zawalisko, znajdujemy przedek frontu robót eksploracyjnych, posilamy się słodkościami i rozpoczynamy powrót na powierzchnię. Paradoksalnie więcej czasu zajmowały nam tym razem zjazdy niż wychodzenie!
Ku naszemu (a chyba zwłaszcza Kamyka) zadowoleniu czas akcji pod ziemią - 3,5 h.
Podczas zejścia na Żlebie Kobylarzowym na odcinku łańcuchowym Murzyn wciela się w Superbohatera i pod własnym plecakiem, z którego robi prowizoryczne nosidło, znosi 4-letnią dziewczynkę. Jej przerażenie błyskawicznie zamienia się w fantastyczną frajdę i burzę endorfin. Wierzymy, że starczy ich dla niej i całej rodzinki na resztę szlaku.
Mamy jeszcze cień obawy jak będzie wyglądał wyjazd z Zakopanego po długim weekendzie. Okazuje się jednak, że gdy dochodzimy do Wyżniej Kiry Miętusiej praktycznie nikogo już tu nie ma, nie ma również ani korków ani samochodów. I nawet McDonald’s w Żywcu nas rozczarował i nie przytrzymał nas kolejką ani na chwilę. Tym płynnym akcentem wszyscy, nawet Ci najdalej mieszkający, trafiają do celu jeszcze przed 22:00. W poczuciu dobrze wykonanej kupy nikomu nie potrzebnej roboty czekamy na kolejną międzyklubową przechadzkę po Tatrach.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
