Dział Beskidzki

Dział Beskidzki

Starsze dokumenty: do 2016 2017 2018 2019

Dokumenty internetowe

poniedziałek, 07 czerwiec 2021 21:50

2021.06.06 Jaskinia Dująca

Napisał
Norbert Miczołek
Tomasz Liszowski

Korzystając z pięknej pogody, postanowiliśmy zwiedzić nieodwiedzoną przez nas wcześniej J.Dującą.
Z pomocą kolegów z klubu, zlokalizowaliśmy otwór (współrzędne GPS są niewystarczająco dokładne).
Znaleziono na końcu jaskini zeszyt założony przez SBB.
Marcin Freindorf -Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Jerzy Ganszer

Osiągnięto głębokość - 224 m. Czas akcji pod ziemią - 5 godzin, czas całej akcji - 11 godzin. Z jaskini wyniesiono folię z tworzywa sztucznego i dwie płaskie baterie z XX wieku! Na powierzchni pogoda była dynamiczna! 

Do wyniesienia stara lina na dnie II Pięćdziesiątki

Uwaga - lina TOPRu na trawersie jest uszkodzona!

Zaproszenie na wyjazd dla członków SBB było wysłane w Informacjach dodatkowych.

Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
czwartek, 03 czerwiec 2021 21:40

2021.06.03 Kozia Góra - klubowa akcja rowerowa

Napisał
Zofia Gutek - grupa piesza
Jakub Krajewski
Jerzy Ganszer

Wyjechaliśmy nową trasą "wyjazdową". Na szczycie spotkaliśmy zasłużonego Byłego Członka Klubu - Michała Smotera, który też wyjechał na rowerze i zrobił nam niniejsze zdjęcie.
Wróciliśmy na szlak by odnaleźć jaskinie a w niej skarb . Pogoda tym razem dopisała i wszystko sie udało . Jaskinia znaleziona , skarb również Milenka znalazła a potem relaksiki i biwak z pysznym jedzonkiem . 

Milenka Miśków-Szymura  Zarazić  Pasją 
Aleksandra Miśków-Szymura   Zarazić Pasją 
Marcin Miśków   Speleoklub Bielsko-Biała  - Zarazić Pasją

Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

Zwiedzaliśmy jaskinie na Wyżynie i uczestniczyliśmy intensywnie w wybieraniu urobku z jednej jaskini jeszcze bez nazwy.  Dokładnie pomagaliśmy przez dłuższą chwilę Andrzejowi Górnemu /Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego/ i Zbigniewowi Rabendzie "Zwierzątko Jaskiniowe" ze Speleoklubu Częstochowa. Wanda też nosiła wiadra! Turystycznie Wzgórze 502. A potem obiad w klasztorze Karmelitów Bosych w Czyrnej. Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
wtorek, 01 czerwiec 2021 21:38

2021.06.01 Dzień Dziecka - akcja dla dzieci

Napisał
Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Milena Konior - Osoba Towarzysząca
Franciszek Koziar - Osoba Towarzysząca
Anna Sobańska - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Marek Sobański
Paweł Gądek
Elżbieta Imielska
Małgorzata Imielska - Osoba Towarzysząca
Tomasz Imielski - Osoba Towarzysząca
Jerzy Ganszer

W rejonie Wapienicy zwiedzano bunkry polskie z 1939 r nr 1 i nr 2. Strzelano z bicza, pokonano potok po murze. Dzieciaki zadowolone!
Tutaj zdjęcia - "kliknij"  

Martyna Michalska
Łukasz Piechocki

Wykorzystując w miarę stabilną pogodę, wybraliśmy się z rowerami na Szyndzielnię.
Dotarliśmy do Schroniska na wysokości 1001 m.
Podjazd nieco męczący, ale za to w nagrodę dostaliśmy takie widoki jak na zdjęciu.

Ludzi po drodze mijaliśmy niewielu. Pogoda na rowery zacna :D

Jerzy Ganszer


Od kilkudziesięciu lat członkowie naszego klubu jeździli na tej trasie, w ostatnich latach teren został zdewastowany przez liczne "stokówki" /drogi do wożenia drewna/. Dzisiaj nastąpiła próba odtworzenia trasy po nowych drogach, co widać na załączonej mapce. Obecny wariant jest o wiele prostszy, niemniej oddaje charakter trasy. 

Pokonano 19,4 kilometra z Placu Wojska Polskiego i z powrotem. Możliwe, że w przyszłości na tej trasie będą przeprowadzane w jakiejś formie zawody.
wtorek, 01 czerwiec 2021 08:42

2021.05.29 Kajaki rzeka Ruda koło Rybnika

Napisał
 
Elżbieta Imielska
Beata Michalska Kasperkiewicz
Zdzisław Grebl
Małgorzata Imielska Osoba Towarzysząca
Paweł Kasperkiewicz Fanklub SBB
 
Pomimo opadów deszczu i jesiennej aury zdecydowaliśmy się na spływ. No i udało się nam wstrzelić w okienko pogodowe. Rzeka Ruda zaskoczyła nas bardzo pozytywnie - były powalone drzewa, liczne meandry, 1 przenoska i 1 kaskada. 3 godziny naprawdę fajnej zabawy. Polecamy i samą rzekę i wypożyczalnię kajaków:  Aktywni.
 
 
 
Ze Speleoklubu Bielsko-Biała udział wzięło kilka osób, część w grupie podstawowej, część w zaawansowanej. Trenowano ściąganie poszkodowanego z liny podczas wychodzenia i zjazdu z dojściem do niego od dołu. Metod było kilka: ze zwiezieniem na dno studni, pokonując po drodze przepinki i węzły na linie, podciągnięcie poszkodowanego nad studnię używając technik przeciwwagi i ruchomego bloczka, uwalnianie z przyrządów zaciskowych metodą balansu, wielokrążka wykonanego z repa oraz odcinając obciążoną linę z wykorzystaniem dodatkowej liny lub przyrządu zaciskowego. Ten ostatni jest najskuteczniejszy, najprostrzy i co najważniejsze całkowicie bezpieczny, choć u laików wzbudza wiele emocji. Ćwiczony był również transport w poziomie, pokonując z poszkodowanym trawers.

Wyjazd owocny, ciekawy, zacieśniający więzy między ludźmi z wielu klubów z Polski.

Pogoda jak zwykle dopisała, choć prognozy były okrutne.

Piotr Gawlas