Dział Beskidzki
Sprawozdania (4903)
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Zbigniew Mastalski - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
+ 1 osoba towarzysząca
To była też akcja rowerowa. Kto nie był to tam można się powspinać. Dojście łatwe. Tutaj kilka zdjęć - 'kliknij".
Zbigniew Mastalski - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
+ 1 osoba towarzysząca
To była też akcja rowerowa. Kto nie był to tam można się powspinać. Dojście łatwe. Tutaj kilka zdjęć - 'kliknij".
Dział:
Sport i turystyka
Maja Jędrzejewska
Adam Marcinków
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Najlepszy czas miał Adam - gratulacje! Potem ciastko w Hotelu Góral. Szczegóły na stronie Pucharu. Zdjęcie wykonano na mecie.
Adam Marcinków
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Najlepszy czas miał Adam - gratulacje! Potem ciastko w Hotelu Góral. Szczegóły na stronie Pucharu. Zdjęcie wykonano na mecie.
Dział:
Sport i turystyka
poniedziałek, 06 październik 2025 16:23
2025.09.01-30 Dział Beskidzki - Podsumowanie Miesiąca Wrzesień
Napisał Radosław JędrzejczykPaweł Gądek - 3
Tomasz Kochel - 3
Grzegorz Więcek - 1
Lana Svetlicič - 1
Bronisław Gądek - Osoba Towarzysząca - 1
Radosław Jędrzejczyk - 1
Łączna liczba wyjść eksploracyjnych: 4
Liczbę wyjść poszczególnych osób wykazano powyżej.Podsumowanie Wyjść:
Jaskinia Artefaktów (K.Bs-03.232):
W Jaskini Artefaktów zaobserwowano nietoperza, który wleciał do nieznanej sali. Słyszalny był jego dalszy lot wewnątrz. Zaczyna otwierać się także jedna ze szczelin.Pozostała eksploracja w obszarze Malinowa:
Oprócz tego na Malinowie wybierano urobek pomiędzy dwiema skałami. Miejsce jest obiecujące, ale dalsza praca wymagana. Pracowano również powyżej wywierzyska na stokach Malinowskiej Skały. Odkopano tam niedostępną szczelinę ciągnącą się w głąb zbocza. Wyczuwalny jest wyjątkowo silny przewiew, ale pracę są trudne z uwagi na dużych rozmiarów lite płyty.Pozostała eksploracja poza Malinowem:
Kopano na Wielkiej Cisowej. Zaczyna otwierać sie potencjalna jaskinia.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Maciek "Fryta" Frydrychowicz- KKS,
Paweł Olszewski
30 sierpnia wyruszyliśmy ponownie w Tatry. Celem była akcja powierzchniowa z małą nutą jaskini czyli Studnia za Murem.
W dolinie przywitało nas słońce, którego ostatnich promyków mogliśmy doświadczyć w Wielkiej Świstówce, po bardzo mokrej przeprawie przez malinowe Wantule. Przed rozpoczęciem wspinaczki poświęciliśmy trochę czasu na lokalizację kilku innych otworów w okolicy, po czym szybko odnaleźliśmy startowe ringi na drodze wzdłuż Cieku. Wspinaczka przebiegała sprawnie z przerwami na podziwianie widoków i poczynań 2 innych zespołów (pozdrawiamy!). Duże wrażenie zrobił na nas zjazd do półki przy jaskini, szczególnie moment kiedy wypada się do komina nad Studnią w Kazalnicy. Potem jeszcze zjazd do Studni za Murem, walki z meandrem, wyjście i seria zjazdów do podstawy ściany.
Okazało się, że mieliśmy świetny timing - już na początku schodzenia złapał nas deszczyk, który pod Przysłopem zamienił się w rześką ulewę. Wyjście oceniamy jako bardzo udane!
Paweł Olszewski
30 sierpnia wyruszyliśmy ponownie w Tatry. Celem była akcja powierzchniowa z małą nutą jaskini czyli Studnia za Murem.
W dolinie przywitało nas słońce, którego ostatnich promyków mogliśmy doświadczyć w Wielkiej Świstówce, po bardzo mokrej przeprawie przez malinowe Wantule. Przed rozpoczęciem wspinaczki poświęciliśmy trochę czasu na lokalizację kilku innych otworów w okolicy, po czym szybko odnaleźliśmy startowe ringi na drodze wzdłuż Cieku. Wspinaczka przebiegała sprawnie z przerwami na podziwianie widoków i poczynań 2 innych zespołów (pozdrawiamy!). Duże wrażenie zrobił na nas zjazd do półki przy jaskini, szczególnie moment kiedy wypada się do komina nad Studnią w Kazalnicy. Potem jeszcze zjazd do Studni za Murem, walki z meandrem, wyjście i seria zjazdów do podstawy ściany.
Okazało się, że mieliśmy świetny timing - już na początku schodzenia złapał nas deszczyk, który pod Przysłopem zamienił się w rześką ulewę. Wyjście oceniamy jako bardzo udane!
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Gabriela Michalska
Wacław Michalski
Rowerem na południe od Alwerni, przez Rudniański Park Krajobrazowy. W Rusocicach odkryliśmy, mało znane, a całkiem fajne skałki i miejsce na treningi wspinaczkowe. Skałki obite, zadaszona wiata, miejsce na samochód 100m od celu, 5 minut podejścia. Polecamy
Wacław Michalski
Rowerem na południe od Alwerni, przez Rudniański Park Krajobrazowy. W Rusocicach odkryliśmy, mało znane, a całkiem fajne skałki i miejsce na treningi wspinaczkowe. Skałki obite, zadaszona wiata, miejsce na samochód 100m od celu, 5 minut podejścia. Polecamy
Dział:
Sport i turystyka
Piotr "Kudłaty" Gawlas
Maciej Jeziorski
Na Wielką Świstówkę podeszliśmy niestandardową drogą: od Przysłupu Miętusiego niebieskim szlakiem w kierunku Kobylarza, następnie zeszliśmy w dół żlebem, a potem przetrawersowaliśmy u podnóża Ratusza Litworowego. Do otworu jaskini dotarliśmy po linach wariantem od dołu.
Z otworu jaskini obserwowaliśmy z zapartym tchem poczynania sąsiedniego zespołu, który wspinał się na przeciwległej ścianie.
Stare Dno osiągnęliśmy w czasie zaledwie 1,5 godziny. Najpierw wstępnie sprawdziliśmy Ciąg Rzetelnej Informacji – prowadzący od tej strony jaskini do Nowego Dna – a następnie, przez Meander Speleologów, dotarliśmy do połączenia z Jaskinią Lodową Litworową i Ptasią Studnią.
W drodze powrotnej, dla urozmaicenia, wybraliśmy trasę przez Górkę Rozrządową. Kosztem przeciskania się przez wąskie tunele i pokonania jednego mało wymagającego zacisku, udało nam się ominąć aż cztery studnie.
Akcja pod ziemią trwała łącznie 4,5 godziny. Po wyjściu z jaskini przywitała nas klasyczna, "kursowa" pogoda. Dzięki temu, po powrocie do domu, nasze kombinezony były czyste i nie wymagały prania.
Maciej Jeziorski
Na Wielką Świstówkę podeszliśmy niestandardową drogą: od Przysłupu Miętusiego niebieskim szlakiem w kierunku Kobylarza, następnie zeszliśmy w dół żlebem, a potem przetrawersowaliśmy u podnóża Ratusza Litworowego. Do otworu jaskini dotarliśmy po linach wariantem od dołu.
Z otworu jaskini obserwowaliśmy z zapartym tchem poczynania sąsiedniego zespołu, który wspinał się na przeciwległej ścianie.
Stare Dno osiągnęliśmy w czasie zaledwie 1,5 godziny. Najpierw wstępnie sprawdziliśmy Ciąg Rzetelnej Informacji – prowadzący od tej strony jaskini do Nowego Dna – a następnie, przez Meander Speleologów, dotarliśmy do połączenia z Jaskinią Lodową Litworową i Ptasią Studnią.
W drodze powrotnej, dla urozmaicenia, wybraliśmy trasę przez Górkę Rozrządową. Kosztem przeciskania się przez wąskie tunele i pokonania jednego mało wymagającego zacisku, udało nam się ominąć aż cztery studnie.
Akcja pod ziemią trwała łącznie 4,5 godziny. Po wyjściu z jaskini przywitała nas klasyczna, "kursowa" pogoda. Dzięki temu, po powrocie do domu, nasze kombinezony były czyste i nie wymagały prania.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Ula Tebin - Były Członek Klubu
Czesław Szura - Były Członek Klubu
Gabriela Gajny
Jerzy Ganszer
Ekipa /trzy ostatnie osoby/ pokonały Filar Utvordfjellet Pllarren - 5 wyciągów, IV
Zwiedzano Jaskinię Hanshallaren /na zdjęciu bez drugiej osoby/
Dziękujemy gospodarzom za miłe przyjęcie!
Tutaj zdjęcia z wyjazdu "kliknij".
Czesław Szura - Były Członek Klubu
Gabriela Gajny
Jerzy Ganszer
Ekipa /trzy ostatnie osoby/ pokonały Filar Utvordfjellet Pllarren - 5 wyciągów, IV
Zwiedzano Jaskinię Hanshallaren /na zdjęciu bez drugiej osoby/
Dziękujemy gospodarzom za miłe przyjęcie!
Tutaj zdjęcia z wyjazdu "kliknij".
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Jerzy Pukowski
Krótka wycieczka o charakterze "kondycyjnym" na szczyt Grojca - pętla Browar-Amfiteatr w Żywcu. Pogoda dopisała.
Krótka wycieczka o charakterze "kondycyjnym" na szczyt Grojca - pętla Browar-Amfiteatr w Żywcu. Pogoda dopisała.
Dział:
Sport i turystyka
Tomasz Kochel
Paweł Gądek
W przerwie od eksploracji beskidzkiej pojechaliśmy w Tatry i zdobyliśmy Wysoką 2547 m n.p.m.. Następnie zdobyliśmy jeszcze Rysy 2501 m n.p.m.. Widoczność u góry niewielka, lekki przymrozek ale przynajmniej nie padał deszcz.
Paweł Gądek
W przerwie od eksploracji beskidzkiej pojechaliśmy w Tatry i zdobyliśmy Wysoką 2547 m n.p.m.. Następnie zdobyliśmy jeszcze Rysy 2501 m n.p.m.. Widoczność u góry niewielka, lekki przymrozek ale przynajmniej nie padał deszcz.
Dział:
Sport i turystyka
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer - grupa wsparcia samochodowego
J.P. w samotnej akcji przepłynął z Międzybrodzia Żywieckiego pod zaporę w Porąbce. Po ostatnich wykładach związanych z pokazami militarystycznymi w Porąbce - wiadomo, że zapora została przez Niemców częściowo uszkodzona, aby utrudnić ofensywę wojsk Radzieckich.
Jerzy Ganszer - grupa wsparcia samochodowego
J.P. w samotnej akcji przepłynął z Międzybrodzia Żywieckiego pod zaporę w Porąbce. Po ostatnich wykładach związanych z pokazami militarystycznymi w Porąbce - wiadomo, że zapora została przez Niemców częściowo uszkodzona, aby utrudnić ofensywę wojsk Radzieckich.
Dział:
Sport i turystyka
Więcej...
Na pokazach było trzech członków klubu i dwóch z Fanklubu SBB.
Było sporo inscenizacji. Największa maszyna to "Szerman" /czyli czołg/.
Byli rekonstruktorzy z Francji, Ukrainy, Polski, Niemiec, Włoch, Wielkiej Brytanii. Tutaj zdjęcia "kliknij". J.G.
Było sporo inscenizacji. Największa maszyna to "Szerman" /czyli czołg/.
Byli rekonstruktorzy z Francji, Ukrainy, Polski, Niemiec, Włoch, Wielkiej Brytanii. Tutaj zdjęcia "kliknij". J.G.
Dział:
Sport i turystyka
Zdzisław Grebl
Zofia Gutek
Beata Burdynowska - weteran
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Chwilowo padał deszcz. Do mety dotarły trzy osoby. Zapraszamy innych!
A potem odwiedziliśmy byłego prezesa Jerzego Koczura w Ustroniu /drugi od lewej na zdjęciu/.
Zofia Gutek
Beata Burdynowska - weteran
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Chwilowo padał deszcz. Do mety dotarły trzy osoby. Zapraszamy innych!
A potem odwiedziliśmy byłego prezesa Jerzego Koczura w Ustroniu /drugi od lewej na zdjęciu/.
Dział:
Sport i turystyka
Beata Burdynowska - Weteran
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Ekipa poszła sprawdzić domniemany ryt naskalny znaleziony przez Beatę M-K. W rejonie zlokalizowano trzy kamienne kopce. Na skałce wspinaliśmy się. Kilka zdjęć - "kliknij"
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Ekipa poszła sprawdzić domniemany ryt naskalny znaleziony przez Beatę M-K. W rejonie zlokalizowano trzy kamienne kopce. Na skałce wspinaliśmy się. Kilka zdjęć - "kliknij"
Dział:
Sport i turystyka
wtorek, 19 sierpień 2025 22:17
2025.08.19 Żywiec - schrony przeciwlotnicze z okresu II wojny światowej
Napisał Jerzy Ganszer
Anna Stolarczyk - Sekcja Archeologiczna przy Speleoklubie Bielsko-Biała
Beata Burdynowska - Weteran
Jerzy Pukowski - samochodowa grupa wsparcia
Jerzy Ganszer
Po kilku nieudanych akcjach udało się nam dotrzeć do poniemieckich schronów przeciwlotniczych w stokach Małego Grojca od strony Soły. Zlokalizowaliśmy trzy obiekty /czy jest więcej?/. Schrony są małe każdy kilkumetrowej długości, niedokończone. Wycieczkę wszystkim polecamy! Tutaj zdjęcia - "kliknij"
Beata Burdynowska - Weteran
Jerzy Pukowski - samochodowa grupa wsparcia
Jerzy Ganszer
Po kilku nieudanych akcjach udało się nam dotrzeć do poniemieckich schronów przeciwlotniczych w stokach Małego Grojca od strony Soły. Zlokalizowaliśmy trzy obiekty /czy jest więcej?/. Schrony są małe każdy kilkumetrowej długości, niedokończone. Wycieczkę wszystkim polecamy! Tutaj zdjęcia - "kliknij"
Dział:
Sport i turystyka
