Dział Beskidzki
Jaskinie i wyprawy (1611)
Łukasz Kudelski
Wojciech Jasiak
Jerzy Pukowski - "zabezpieczenie na powierzchni"
Sepp Schraml - DAV /Niemcy/
Maria Schraml - DAV /Niemcy/
Zdzisław Grebl - "zabezpieczenie na powierzchni"
Piotr Smoczyński
Jerzy Ganszer
Zwiedzanie jaskini. Ok. 2 godziny. Akcja ciężka! Na powierzchni opady drobnego śniegu.
Łukasz Kudelski
Wojciech Jasiak
Barbara Skupień - Ultra Beskid Sport
Jerzy Pukowski
Sepp Schraml - DAV /Niemcy/
Maria Schraml - DAV /Niemcy/
Honorata Kaczmarek
Filip Nikiel - Osoba Towarzysząca
Błażej Nikiel
Rafał Konior - Były Członek Klubu
Zdzisław Grebl
Jerzy Ganszer
Akcja bardzo sprawna. Zdzisław zabezpieczał jaskinię od góry. Wszyscy dotarli do końca. Czas akcji 1 godzina i 15 minut. Wysprzątano jaskinię jak i rejon przyotworowy! Wykonano wiele zdjęć. Zaobserwowano 4 podkowce małe i 9 innych nietoperzy.
Obserwacje dotyczące zaśmiecenia jaskini:
Przez rok obiekt nie było odśmiecany przez SBB i zauważono dość sporo śmieci, które zostały wyniesione.
- dalej zauważa się rozciąganie różnych linek i sznurków
- jest dość sporo strzałek nowych na ścianach
- sporo zaobserwowano "dopalonych" świeczek na podstawce aluminiowej
- pierwszy raz zauważono więcej gum do żucia niż niedopałków papierosowych
- z jaskini wyniesiono uszkodzony termometr i czyjeś okulary
- w rejonie przyotworowym były worki foliowe
- na powierzchni ślady ognisk, pozostawione butelki plastikowe i kombinezon, oraz wiele drobnych śmieci.
Wnioski - dalej społeczność wchodząca do jaskini nie przejmuje się zaśmieceniem. Nie zauważono, aby ktokolwiek coś z jaskini z własnej woli wyniósł /świeczki na podstawce aluminiowej zaobserwowano tam ponad rok temu/
Apel - do wszystkich: Pozostaw jaskinię w stanie nienaruszonym po zwiedzaniu.
Apel do jednostek wybitnych - jak widzisz śmiecia to wynieś go!
2015.04.12 Jaskinia Wodna Pod Pisana w Tatrach
Napisał Michał GanszerZofia Gutek
"Kurs zażywał kąpieli, a z Ornaku wracał Jasiu Dunat i pozdrawia wszystkich."
Notatka od J.G.
Jan Dunat jest Byłym Członkiem Klubu, mieszka w Jeleśni i posiada tytuł Weterana jednocześnie jest w "Kapitule Weteranów"
Wacław Michalski - instruktor Zofia Gutek - instruktor Joanna Micherdzińska Marek Wojtynek Wojciech Jasiak W ramach wyjazdu kursowego nieliczną grupą kursową udaliśmy się do jaskini Przy Przechodzie. Po dłuższym przeczesywaniu terenu Markowi Wojtynek udało się odnależć dolny otwór wejściowy który był praktycznie cały zasypany. Jaskinia okazała być dość mocno zasypana śniegiem w środku, więc Zosia Gutek została na zewnątrz w ramach zabezpieczenia na powierzchni, natomiast cała reszta ruszyła szukać górnego otworu wyjściowego. Jaskinia w środku jest zaporęczowana, a liny okazały się mocno zalodzone, mieliśmy więc okazje potrenować wychodzenie na zalodoznych linach. Po odnalezieniu wyjścia z jaskini i zaporęczowaniu z górnego otworu zjazdu na linie (około 40m) wszyscy biezpiecznie opuścili tą bardzo ciekawą jaskinie.
Krzysztof Gajny
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Jerzy Ganszer
Zwiedzanie - było ciasno.
Wacław Michalski- instruktor
Tomasz Grzegrzułka- instruktor
Wojciech Jasiak
Marek Wojtynek
Maciej Waszek
Marcel Wajda
Gabriel Franecki
Joanna Micherdzińska – kierownik akcji
W sobotę poszliśmy do Jaskini Zimnej(T.D-08.08). Podzieleni na dwie grupy dotarliśmy do Komory pod Wielkim Kominem i dalej do Grobli i Syfonu Zwolińskich. W drodze powrotnej wszyscy dotarliśmy do Syfonu Zwolińskich od drugiej strony. W Ponorze była minimalna ilość wody dzięki czemu udało się wszystkim przejść suchą nogą. Całą jaskinię poręczowali i reporęczowali kursanci. Nauczyliśmy się również robić wycofy na linie (czyt. „ zjazd na złodzieja”). Cała akcja w jaskini trwała około 8-9 godzin.
W niedzielę lekko okrojoną ekipą w składzie Asia, Maciek, Marcel, Wojtek i Wacek wyruszyliśmy w kierunku Doliny Białej Wody na Słowacji gdzie ćwiczyliśmy wspinaczkę lodową. Każdemu udało się wkręcić parę śrub do lodu oraz założyć parę stanowisk.
Wszyscy kursanci wpisali się do odkrytego przez przypadek zeszytu SBB na bazie.
Kuba Krajewski
Zdzisław Grebl
Dzisiaj nasza sportowo-narciarsko-jaskiniowa grupa postanowiła rzucić wyzwanie bielskiej i ogólnopolskiej speleologii osiągając najniżej położone miejsce pod powierzchnią ziemi z nartami(ok. -18m)! Tym samym stworzyliśmy nową dyscyplinę na stronie Ganszera! Działalność dla jednostek wybitnych! Na górze słońce, napoje imagogenne i śnieg nieco sulzig. Czekamy na następnych śmiałków!
Kasia Szczerba
Wojtek Stachowiak
Kamil Oślizło
Mariusz Majka
Magda Pacyna
Rafał Klimara
Gosia OT
Agnieszka Wróbel
Maja Jędrzejewska
Tomek OT
Klaudiusz Stępień
Adam Marcinków
Obstawa klubowa szkolenia zimowego.
Część osób dołączyła do szkolenia, część wybrała wycieczki: dotarliśmy wspólnie na Kozi Wierch, na Zawrat, nad Czarny Staw, na Mnicha, na Szpiglasowy i zaszliśmy do Doliny Gąsienicowej. A poza tym odwiedziliśmy wszystkie okoliczne schroniska.
Maciei Waszek
Bartosz Golik
3 os dodatkowe
Otwarcie sezonu skalkowego, warun piekny, sniegu na Jurce brak! Dzialalismy w Slonecznych Skalach w Jerzmanowicach, wyjazd bardzo udany:)
Marcel Wajda
Łukasz Kudelski
Joanna Micherdzińska
Gabriel Franecki
Wojciech Jasiak
Dawid Gach
Marek Wojtynek
Maciej Waszek
Zbigniew Grzybek
Wacław Michalski
Jerzy Ganszer
Ekipa w dwóch grupach dotarła do dna Wielkich Kominów na gł. 213 m, oraz prawie wszyscy dotarli do Syfony Marynarki Wojennej. Czas akcji w jaskini od 6.50 godzin do ok. 8 godzin.
W jaskini spotkaliśmy przedstawicieli Krakowa, Wrocławia, Katowic.
Zaobserwowano "latające kamienie". Wszyscy kursanci wykazali dzielną postawę. Dla całej młodzieży kursowej - był to rekord głębokości.
Jako grupa pomagaliśmy w ewakuacji jednego słabszego grotołaza /nie z naszego klubu/.
Na powierzchni byliśmy świadkami akcji ratowniczej po zasypanych grotołazów w Wielkiej Świstówce /jedna osoba zginęła/. Wydarzenie zrobiło to na nas bardzo przygnębiające wrażenie, zwłaszcza, że byliśmy stosunkowo blisko i że w wypadku uczestniczyli koledzy z innego klubu jaskiniowego.
Podczas akcji dwie osoby poruszały się na nartach i wydaje się, że metoda ta jest bardzo skuteczna!
Więcej...
Rafał Klimara
Katarzyna Szczerba
Były betony, była lampa, był WARUN.
Podeszliśmy Czerwonym Żlebem na grań i po kolei wdrapaliśmy się na: Pośrednią Basztę, Szatanią Turniczkę, południowy i północny wierzchołek Szatana. Dokonaliśmy wpisu do książki pamiątkowej. Zdrapaliśmy się na Przełęcz nad Szatanim żlebem i zeszliśmy nim w dół. Całość akcji z/na parking 12 h.
Krystian Bogdanik
Rafał Klimara
Kasia Szczerba
Maja Jędrzejewska
Z pewną niepewnością zmierzaliśmy pod otwór. Z wieści od grup odwiedzających jaskinię wynikało, że Ponor ma wody co najmniej do pasa. Śniegu wszędzie dużo, przy przebieraniu pyli nam na głowy. Po lodowej zjeżdżalni dostajemy się do jaskini. Czeka nas wielka niespodzianka - Ponor prawie suchy :) Rafał dzielnie wspina wszystkie oślizłe progi i prożki i dość szybko zjeżdżamy do Chatki. Postanawiamy zajrzeć jeszcze do Syfonu Zwolińskich od drugiej strony.
Na zejściu przedzieramy się przez kilkadziesiąt centymetrów świeżego puchu.
2015.02.07 Jaskinia Kasprowa Niżnia w Tatrach Zachodnich - wyjazd kursowy
Napisał Michał GanszerJerzy Pukowski
Marcin 'Frytka Punk' Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Joanna Micherdzińska
Wojciech Jasiak
Marcel Wajda
Marek Wojtynek
Gabriel Franecki
Łukasz Kudelski
Jerzy Ganszer
Ekipa dotarła do Syfonu Danka i do Zapałek. Czas akcji pod ziemią prawie 5 godzin. W jaskini spotkaliśmy akcje damską /3 kobiety/ z Rudy Śląskiej - "piękne wrażenie!".
Od Syfonu Danka - wynieśliśmy dwie ciężkie butle. Zostały zdeponowane w sali wejściowej.
W jaskini główna atrakcja to przeszkoda wodna, która pokonaliśmy "na wprost". Było wesoło i humorystycznie. Nasza młodzież doświadczyła nowych wrażeń.
____
Jaskinia o walorach technicznych, pozwalająca sprawdzić szerokie spektrum swoich umiejętności. Podejścia w kominach, zjazdy w studniach, czołganie, przeprawy wpław, działanie w małych 2-osobowych zespołach -wynoszenie butli - jak również "krystalizowanie się" i działanie całej grupy kursu.
Pozdrawiam
Gabriel Franecki
Zofia Gutek
