Dział Beskidzki
Jaskinie i wyprawy (1611)
Michalska Gabriela
Michalski Wacław
Po wielu latach udało się nam powrócić do Mysirowej Jamy oraz leżącej obok jaskińki Lisiej koło Mucharza. Jak zapewniają miejscowi to już może ostatnie chwile na zwiedzanie przed zalewaniem zbiornika, zaplanowanym ponoć na przyszły rok. Jak to w Beskidach: ciasno, błoto i sporo różnej maści pajaków, muszek, ciem itp, co jednak nas nie wystraszyło.
Marcel Wajda - kursant
Joanna Micherdzińska - kursant
Justyna Podosek - kursant
Gabriel Franecki - kursant
Wojciech Jasiak - kursant
Dawid Gach - kursant
Tomasz Pukowski
Jerzy Pukowski
Zofia Skrudlik
Maja Jędrzejewska
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
Kursanci sami poręczowali i reporęczowali jaskinię. Zainstalowano trzy niezależne zjazdy. Dotarliśmy do Czeskiego Korytarza. Wszystkim się podobało. Było sporo nietoperzy.
Część osób ponadto zwiedzała grób Józefa Chłopickiego, Klasztor Karmelitów Bosych w Czernej, dotarto nad zamkniętą Jaskinię pod Bukami.
Jeden facet miał kłopoty ze zdjęciem uprzęży, bo mu się "nie otworzyła delta" i było wesoło!
Podosek Justyna
Jasiak Wojciech
Franecki Gabriel
Wajda Marcel
Gutek Zofia
Pukowski Tomasz
Wacław Michalski
Po rekomendacji Rafała i kolegów z poprzedniego kursu pojechaliśmy do jaskinii Jasnej w Strzegowej. Kurs trenował przepinanki, trawersy, poręczowanie itp. Bardzo dobry rejon na poczatkowe zajęcia w naszej branży, w rozległej komorze z łatwym wejściem, w stropie sa dwa okna z których mozna zjeżdzać, bardzo dobre obicie stałymi punktami. Drogi cieszą się też powodzeniem wspinaczy drytoolingowych, których kilku trenowało obok.
Zdjęcie wykonała Zofia Gutek
Rafał Klimara
Intensywny długi weekend w tatrach.Pogoda dopisała, towarzystwo wyborowe. Udało się zobaczyć kilka jaskiń a wieczorami czas szybko mijał przy wspólnym stole.
2014.11.07 Jaskinia Salmopolska - ciężka akcja eksploracyjna
Napisał Michał GanszerAdam Marcinków
Dzisiaj zakończyłem 5 dniowy pobyt w Yushan National Park. Udało mi się wejść na najwyższy szczyt Tajwanu tj. Mt. Yushan Main Peak 3952 m npm. Przez większość czasu poruszałem się na wys. powyżej 3400m npm. Baze wypadową miałem w pobliżu Yuanfong Cabin, gdzie rozbiłem namiot na wys. 3687 m npm. Podczas pobytu udało mi się wejść na pozostałe najwyższe szczyty o nazwie Yushan: wschodni, południowy, zachodni i północny. Góry wspaniałe. Pozdrawiam.
Powyższy tekst skopiowano z Księgio Wpisów.
Zdjęcie przysłał Wacław Michalski. Instalujący je Jerzy Ganszer przeprasza za "słabą jakość".
Darek – Osoba Towarzysząca
Agnieszka Wróbel
Odnaleziono i zaliczono Malinowską. Pogoda dopisała. Ludzi sporo. Zdjęć brak.
Joanna Micherdzińska - kursantka - weszła do wszystkich obiektów jaskiniowych
Marcel Wajda - kursant - wszedł do wszystkich obiektów jaskiniowych
Wojciech Jasiak - kursant
Justyna Podosek - kursantka
Dawid Gach - kursant
Tomasz Pukowski
Jerzy Pukowski - uczestniczył również w spotkaniu KTJ-tu w Podlesicach
Piotr Skrudlik
Jerzy Ganszer
Agnieszka Byrtek
Krzysztof Górski
Monika Wasilewska - Osoba Towarzysząca
Michał Ganszer
Zbigniew Grzybek
W nocy przymrozek, nad nami gwiazdy. Widzieliśmy latający balon. Trasa Maratonu to tak zwany "standard". Nad jaskinią Suchą, jakaś ekipa czyściła skałki. Do Kamiennego Gradu - nie weszliśmy /wejście częściowo zasypane/, ktoś tam wykonał daszek ochronny nad wejściem. W Jaskini Sulmowej nie ma już "belek" do schodzenia. Z Jaskini Księdza Borka wyciągnęliśmy spora ilość drewna. W Jaskini Żabiej ktoś na dole zainstalował kratę, niemniej nie wpływa to na "atrakcyjność miejsca". Tam kursanci mieli zawieszoną drabinkę w zupełnym powietrzu i odbył się tam zjazd w kluczu. W jaskini Berkowej /Kalesonowej/ zaobserwowano wodę i młodzież miała okazję zapoznać się z wilgocią. W Piętrowej Szczelinie "osoba nieodpowiedzialna" nabiła w jednym miejscu siedem gwintów do mocowania plakietek - czyli jaskinia w tym miejscu została mocno zniszczona!
Reszta drobnych informacji w sprawozdaniach wewnętrznych.
Maja Jędrzejewska
Tomek - Osoba Towarzysząca
Wypad w pogoni za słońcem, które miało świecić w Chorwacji. Udało nam się trochę powspinać na drogach sportowych (wycena rześka, ale skała piękna), a przed załamaniem pogody zrobić drogę na Anica Kuk, piękna 350m ściana. My wybraliśmy coś na naszą miarę - Mosoraski (5+). A potem na dwa dni uciekliśmy do Słowenii na sportowe drogi w rejon Crny Kal (obok Ospu).
2014.10.16-19 48 Sympozjum Speleologiczne w Kletnie
Napisał Michał GanszerGrzegorz Klassek
Jerzy Pukowski
Jerzy Urbański - Weteran
Jerzy Ganszer
Grzegorz przedstawił osiągnięcia eksploracyne w Polskich Karpatach Fliszowych. Było ponad 100 uczestników z całej Polski i zagranicy. Odbyły się dwa wejścia do Jaskini Niedźwiedziej /w tym Sala Mastodonta!/ Zwiedzano jaskinie po Czeskiej stronie. Dziękujemy organizatorom i uczestnikom za miłą atmosferę.
Więcej szczegółów w w sprawozdaniach wewnętrznych.
Na zdjęciu scenka rodzajowa przy Tvarożnej Dziurze /po Czeskiej stronie/
Więcej...
Łukasz Twardowski - GOPR
Wacław Michalski
+ 7 innych osób
w drugim zespole obecny był Mariusz Domasiewicz - Były Członek Klubu.
Zostaliśmy poproszeni przez Jarka i Alka do pomocy w treningowym, ważnym szkoleniu komandosów. Razem z Łukaszem przypadła nam grupa siedmiu osób. Przeszliśmy trawers jaskini Czarnej z dwoma specjalnie zaplanowanymi biwakami. Podobna grupa weszła drugim otworem, a w jaskini minęliśmy się. Nigdy jeszcze tak spokojnie nie zwiedzałem tej dziury, nigdy też nie dzwigałem tylu woreczków specjalnego użycia. Cała akcja uzyskała specjalne zezwolenie TPN.
Filip Filar - Speleoklub Tatrzański
Michał Parczewski - Speleoklub Tatrzański
Zbigniew Gruszka - Tatrzański Klub Górski Vertical
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Sylwia Solarczyk - Speleoklub Tatrzański / Tatrzański Klub Górski Vertical
Gabriela Gajny - BCK
Krzysztof Gajny - BCK
Jerzy Ganszer
Dziękujemy Gabrieli i Krzysztofowi za pomoc w poręczowaniu i ręporęczowanie Litworowej.
Reszcie ekipy /6 osób/ udało się przejść z Litworowej do otworu otworu Śnieżnej w ok. 9 godzin /w zależności kto kiedy wyszedł/. Trzy pierwsze osoby dotarły jeszcze do Syfonu Dziadka. Jaskinia Śnieżna również została zreporęczowana.
Kierownikiem akcji był Marcin Freindorf.
Sylwia rozerwała sobie nogawkę i było jej widać udo, Prymulę bolał bark, Frytka ciągle coś mówił i jego kotlety mielone zamieniły się w to w co miały się zamienić po trawieniu, jeden z uczestników palił papierosy, ale było widać, że mu wstyd i się "ograniczał", Filip zażywał jakieś tajne tabletki na zwiększenie "sił jaskiniowych", po czołganiu się w wodzie padło "słynne zdanie" - "zmokniecie w tym miejscy zależy od kultury chodzenia" - to wypowiedział prawdopodobnie Michał.
Dziękuję wszystkim za miłą atmosferę. Jeżeli ktoś z uczestników chce coś dopisać - może przysłać i zostanie to umieszczone poniżej.
BCK - oznacza Były Członek Speleoklubu Bielsko-Biała
Sylwia Solarczyk - Speleoklub Tatrzański
Filip Kiszło - Speleoklub Bielsko-Biała
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskniniowego
Jan Kućmierz - Krakowski Klub Taternictwa Jaskniniowego
Zbiegniew Gruszka - Vertical
Paweł Kordowski - Speleoklub Warszawski
Dojście do dna (syfon Dziadka).
2014.10.04 Sprawozdanie zastępcze. Chiny jaskinie
Napisał Michał GanszerAdam Marcinków
W dniu uroczystych obchodów 45lecia klubu postanowiłem zwiedzić groty skalne Yungang. W grotach tych znajduje się ogromna ilość posągów buddy. Troche mi to popsuło plany, ale czego nie robi się z takiej okazji. Pozdrawiam z Chin.
