Dział Beskidzki
Jaskinie i wyprawy (1611)
Paulina Kulpa
Rafał Wojtkielewicz
Szop (zwierzątko towarzyszące)
Szybka akcja do Zimnej na świąteczny barszczyk :), przy Syfonie Zwolińskich.
Filip Kiszło
Agnieszka Gądek
Kaja Fidzińska - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Krzysztof Borgieł
Joanna Micherdzińska
Kamil Polański
Natalia Gąsior
Jerzy Ganszer
Dwie ostatnie osoby dotarły do Sali Złomisk - 6 godzin w jaskini, cała reszta dotarła do "końca".
TPN poniżej otworu Zimnej zrobił dla grotołazów - budę /patrz zdjęcie/.
Uczestnicy:
Filip Kiszło
Agnieszka Gądek
Kaja Fidzińska - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Krzysztof Borgieł
Joanna Micherdzińska
Kamil Polański
Natalia Gąsior
Jerzy Ganszer
Każdy człowiek zastanawia się co zrobić aby nie przytyć przez święta lub jak by tu zmieścić podwójną porcję sałatki i ciasta... Na co wtorkowym spotkaniu udało nam się wpaść na genialny pomysł - szybki wyjazd w Tatry.
Plan był prosty - wykorzystać fakt, że znienawidzony przez wszystkich lodowaty Ponor w Jaskini Zimnej jest suchy i właśnie do tej jaskini pojechać. W ten sposób w sobotę o godzinie 5 nad ranem szczęśliwa i wyspana gromadka wyruszyła w kierunku najwyższych gór w Polsce. O godzinie 9 jesteśmy już gotowi do wejścia. Szybko na naszych twarzach pojawiają się uśmiechy, ponieważ Ponor faktycznie jest suchy! W poprzednim sezonie zimowym ani razu nie mięliśmy takiego szczęścia... Linowa część jaskini idzie szybko - wszystko dzięki Kamilowi, Filipowi i Krzyśkowi, którzy stworzeni są do wspinaczki.
Przy Chatce krótki odpoczynek podczas którego ekipa się rozdzieliła. Jurek razem z Natalią idą do Sali Złomisk, a następnie wracają do otworu. Reszta pnie się dalej w kierunku końca jaskini. Mijamy Korkociągi Krakowskie, Korytarz Galeriowy oraz Korkociągi Wrocławskie. Zachwycamy się pięknymi korytarzami i możliwością tarzania się w błocie. Gdy dochodzimy do Studni Maurycego podejmujemy decyzję o odwrocie ze względu na czas - w końcu ciągle jest nas siódemka.
Teraz czeka nas już tylko szybki powrót. Część osób idzie szybciej zabierając ze sobą niepotrzebne już liny, a Kamil i Krzysiek, których ciągle rozpiera energia postanawiają zdeporęczować jaskinię. Napotykamy na niespodziankę w postaci zalewanego powoli ponoru, który w dalszym ciągu udaje się przejść suchą stopą.
Nasza rekreacyjna akcja zajęła nam 11-12h. Najważniejszy plan został zrealizowany - każdy teraz przez święta może zjeść tyle na ile ma ochotę.
Jerzy Pukowski
Piotr Gawlas
Jerzy Ganszer
Czas akcji w jaskini 4 godziny 30 minut. Ekipa dotarła do Syfonu Danka. J.P. dotarł przed Salę Rycerską. A potem żurek u Zięby. Można zjechać na nartach z Kasprowego, ale jest trochę kamieni.
2018.12.09 Wietrzna Dziura na Magurce, Czupel
Napisał Łukasz PiechockiWojciech Jasiak
Joanna Micherdzińska
Teresa Zwierzchowska
Łukasz Piechocki
W przepiękny deszczowy poranek wybraliśmy się na szybką akcję spacerowo-jaskiniową do Wietrznej Dziury na Magurce.
Akcja szybka i sprawna, a pogoda tak bardzo dopisała, że jeszcze zahaczyliśmy o Czupel.
Wracając widzieliśmy kawałek błękitnego nieba!
Tomasz "Stryku" Stryczek
Krzysztof "Chomik" Borgieł
Plan był ambitny. Koniec partii Sylwestrowych. Los zweryfikował plany.
O 8.30 wchodzimy do jaskini. Przed otworem spotykamy grupę kolegów z Klubu Alpinistycznego GB GOPR. Akcja przebiegała sprawnie. Po zjechaniu do Gniazda Złotej Kaczki okazało się, że jest całkowicie zalana.
Mając spory zapas czasu postanowiliśmy zapuścić się w Partie Gąbczaste. Sprawdziliśmy wszystkie 3 odnogi. Każda z nich była na tyle mokra, że stwierdziliśmy, że nie ma to większego sensu i trzeba wymyślić inną zabawę.
Zabawa nr 1: próby wykonania w miarę dobrego zdjęcia w jaskini.
Zabawa nr 2: ćwiczenia z autoratownictwa
Obie zabawy udane. Polecamy!
Przy otworze spotkaliśmy 2 koleżanki i 2 kolegów z naszego klubu. Po grupowej konsumpcji herbaty made by Stryku (nie solonej jak to lubi Patrycja), udaliśmy się w stronę samochodu.
Czas akcji w jaskini 4.5h
Czas auto-auto 6.5h
2018.12.09 Jaskinia Czarna - akcja kursowa (i nie tylko)
Napisał Magdalena ProchalskaMałgorzata Toczyłowska
Piotr Knop
Kasia Lena Koprowska
Tomasz Liszowski
Tomasz Motoszko
Mateusz Kubina
Norbert Miczołek
Agnieszka Gądek
Natalia Gąsior
Radosław Bizoń
Tomek Murzyn Grzegrzułka
Wacek Przygoda Michalski
Magdalena Prochalska
Wyjście z bazy 7:00
Pogoda całkiem całkiem dopisała, nie było źle za to mogło być gorzej.
Podejście na Organach (prawdopodobnie jedno z tych lajtowych) było wyzwaniem -przynajmniej dla mnie. Zejście w sumie gorsze ale daliśmy wszyscy radę :)
Akcja w Czarnej to około 7 godzin naprzemiennego czekania :), wspinania, zjeżdżania, przepinania, trawersowania, poręczowania, deporęczowania i fotografowania.
Dla wielu z nas pierwsze w życiu wkręcanie plakietek oraz pierwsze (de)poręczowanie trawersów i odcinków pionowych– daliśmy radę i jesteśmy z siebie dumni :)
Powrót do bazy 20:00 – wszyscy cali, umęczeni i zadowoleni.
Jakub Krajewski
Jerzy Ganszer
Dotarto do najwyższego miejsca w jaskini z Otworu Pólnocnego. Wyniesiono trochę śmieci.
Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
Zdobyto 2 dna, pokonano 3 syfony, przelano 750 litrów wody (50 worów).
Piotr "Kudłaty" Gawlas
Dominik Sarnowski
Tomek "Stryku" Stryczek
Tomi
Uczestniczyliśmy w unifikacji ratowników Grupy Ratownictwa Jaskiniowego, które odbyło się w Warszawie.
Więcej...
Paweł Gądek
Bronisław Gądek - Osoba Towarzysząca
Udało mi się odkopać wejście do nowego korytarza. Odchodzi od niego długa szczelina szeroka na kilka centymetrów z przewiewem. Niestety dalsza eksploracja w tym miejscu jest niemożliwa i nie ma większego sensu. Z kolei w innym miejscu namierzyłem kolejną szczelinę do odgruzowania.
2018.12.01 Akcja Kursowa. Kasprowa Wyżnia. Kasprowa Średnia. Śpiących Rycerzy.
Napisał Katarzyna Lena Koprowska2018.12.01 Akcja Kursowa. Kasprowa Wyżnia i Kasprowa Średnia.
Oto dosłowne wrażenia kursu N:
"Podejście na Zawracik Kasprowy jak dla mnie wyczerpująco ciężkie a ponoć to tylko podejścia lajtowe. Zamianka plecaków z kolegą Łukaszem Pi uratowała mnie i dotarłam (...)
Zjazd 70 m w stronę Kasprowej Średniej bez adrenaliny. Prawdopodobnie poziom zmęczenia na podejściu wyłączył u mnie instynkty zachowawczo obronne."
Bilans zysków i strat wg Magdy:
Straty:
-liczne otarcia i zasinienia kończyn dolnych i górnych.
-dziura na dupie w nowych spodniach.
-strata 15 letniej czapki – chyba powędrowała już do lepszego życia – dzielnie służyła więc w końcu należało się jej to.
Zyski:
-świetni zakręceni ludzie,
-niezapomniane przeżycie,
-poczucie satysfakcji z wygranej z własnym stchórzeniem i słabościami fizycznymi,
-nowa ładowarka (okazało się że Leny).
2018.11.28 Wietrzna Dziura na Magurce w Beskidzie Małym
Napisał Jerzy GanszerTeresa Zwierzchowska
Łukasz Piechocki
W piękny i mroźny niedzielny poranek odwiedziliśmy Jaskinię w Trzech kopcach.
Czas akcji pod ziemią to ok. 1h w tym czasie dotarliśmy na dno, odszukaliśmy przedpokój i pozwiedzaliśmy kilka bocznych korytarzy.
Teresa pokonała bez problemu słynny zacisk.
