Sprawozdania (4893)
Po około 70m zjeździe doszliśmy do pięknej sali z jeziorkiem. Następnie przeszliśmy kilka ciekawych kanionów dochodząc do zawaliska, gdzie pokonaliśmy kilka prożków.
Ze względu na brak lin na dalszą wedrówkę zawróciliśmy niewiele przed ostatnimi kaskadami przed syfonem. Przynajmniej jest motywacja by wrócić :)
Akcja rozpoczęła się około 15:30 a zakończyła się koło 2:00 dnia następnego.
W wycieczce brali udział:
Tomi - STJ
Michał Gabzdyl - STJ
Małgorzata Orłowska - SCW
Maciej Florys - GRJ
Dominik Sarnowski - SBB
Zofia Gutek - najlepszy czas!
Łukasz Piechocki
Jerzy Ganszer
To był pierwszy start w tym sezonie! Zachęcamy innych. Nie ma obowiązku dochodzenia do mety.
Na zdjęciu widoczna meta - lico narożnika płotu z napisem "toalety".
Małgorzata Bugalska - Osoba Towarzysząca
Michał Ganszer
Rozpoczęliśmy podejście z parkingu Montaña Blanca (ok 2350 m n.p.m) o godz. 17:00, tak żeby dotrzeć na nocleg do schroniska Refugio de Altavista (3250 m n.p.m). Samochodem przebiliśmy się przez chmury, które spowiły w ten dzień Teneryfę, więc szliśmy przy pięknej pogodzie, słońce na szczęście już nie doskwierało za bardzo. Rano, wyszliśmy ze schroniska chwilę po 5:00, tak żeby zdążyć na wschód słońca (7:10) na szczyt Pico del Teide (3718 m n.p.m). Piękne widoki, na zdjęciu widoczny cień, który rzuca góra oświetlona wchodzącym słońcem.
2019.06.17 Noc Kupały nad Jeziorem Żywieckim koło źródełka św. Wita
Napisał Jerzy GanszerOprócz członków klubu byli przedstawiciele Fanklubu, Sekcji Archeologicznej, oraz Beskidzkiego Klubu Narciarzy Gronie PTTK w B-B.
Kierownikiem akcji była Agnieszka Gądek - chwała Jej!
Jedna osoba wykąpała się w jeziorze. Przypłynęły do nas łabędzie. Wysprzątano rejon ogniska z dużej ilości butelek.
Odbyły się ponadto "występy artystyczne".
Dziękujemy wszystkim za przybycie. A zachód Słońca był dokładnie w Bramie Wilkowickiej.
Tutaj zdjęcia - "kliknij"
2019.06.16 Eksploracja wschodnich stoków Baraniej Góry
Napisał Jerzy GanszerBłażej Nikiel
Zofia Gute
Jerzy Ganszer
To była akcja rowerowa. Splanowano jedną norę, zlokalizowano trzy inne. Szczegóły w Dokumentach Internetowych.
Tutaj zdjęcia - "kliknij"
Paweł Gądek
Bronisław Gądek - Osoba Towarzysząca
Rozkopaliśmy szczelinę z silnym przewiewem. Wszedłem do niewielkiej niszy, gdzie czuć było dalszy przewiew i przekopałem przejście do następnej niszy. Odkopywanie utrudniały kamienie odrywające się od ścian i sufitu. Ogólnie całość mocno niestabilna. Jest możliwość że coś jest poniżej. Aktualna długość ok. 7 metrów.
Paulina Kulpa
Rafał Wojtkielewicz
Ewa Stryczek - Osoba Towarzysząca
Tomasz Stryczek
Po 8 latach przerwy Speleoklub Bielsko- Biała powrócił w góry rejonu Malesia e Madhe.
To była długa i wyczerpująca wyprawa, obfitująca w różne sytuacje i niespodzianki oraz nowe odkrycia. Ale po kolei. Wszystko zaczęło się jeszcze w Polsce. Z Bielska- Białej wyjechaliśmy o godzinie 8:00 rano. Podróżując przez Słowację, Węgry, Bośnię i Hercegowinę, po 14h jazdy dotarliśmy w końcu do Czarnogóry, gdzie spędziliśmy noc nieopodal Jeziora Szkoderskiego. To jedno z ostatnich mokradeł z tak czystą wodą. Warto go zobaczyć, zwłaszcza, że dzięki swojemu urokowi znajduje się pod ochroną i leży na terenie Parku Narodowego.
Następnego dnia, przed południem, dotarliśmy do Albanii. Już od wczesnych godzin rannych słońce prażyło mocno. Niezłomni i gotowi na nowe wyzwania przygotowywaliśmy się na nowe odkrycia. W miejscowości Koplik zrobiliśmy zakupy, a następnie udaliśmy się do Albańskiej wioski Xhaj. To tam zbieraliśmy informację wśród lokalnej ludności, szukaliśmy transportu. I udało się… prawie.
Na górę próbowaliśmy wjechać leśnymi dróżkami korzystając z uprzejmości tubylców, samochodem marki Mitsubishi L200, ale auto dowiozło nas tylko do połowy. Niestety, i ono wobec natury musiało się poddać. Nie było innego wyjścia, jak wysiąść i kontynuować wyprawę pieszo. A choć nie było łatwo, bo przyszło nam na miejsce dotrzeć w skwarze, z bagażem na plecach, sprzętem i zapasami jedzenia, udało się. Zlokalizowaliśmy też źródło wody, odległe od nas około 30 min. marszu.
Obozem stała się polana na wysokości około 1500m n.p.m., która oferowała również schronienie od upału wśród drzew. A było naprawdę gorąco. Temperatury sięgały blisko 40 stopni skutecznie utrudniając poruszanie się w górach. Obszar, który przemierzaliśmy sięgał do 2000m n.p.m. Uwzględniając geologię terenu, odkrycie 30 nowych celów eksploracji może być bardzo perspektywiczne.
Celem wyprawy była eksploracja i poszukiwanie jaskiń znajdujących się w niedostępnych górach, położonych na południe od wioski Xhaj. Niestety, ze względu na okrojony skład osobowy wyprawy, konieczna była modyfikacja zamierzeń. I tak głównym zadaniem stała się eksploracja powierzchniowa oraz rozpoznanie terenu. Zbadaliśmy dojścia do nowych obszarów, wymagające poręczowania. Poruszanie w terenie utrudniał występujący tam ostry lapiaz, rowki krasowe, rumosz skalny i urwiska.
Wyniki eksploracji powierzchniowej to aktualizacja współrzędnych otworów odkrytych w 2011 roku (przypomnijmy, że rozpoznano wtedy ponad 700m nowych ciągów) oraz ujawnienie ponad 30 nowych celów eksploracji. Zbadanie wstępnych partii daje nadzieję na duże odkrycia. Kilka znalezionych obiektów rozpoczyna się kilkusetmetrowymi ciągami pionowymi. Największy zlokalizowany otwór to olbrzymi lej krasowy o wymiarach 25x25m.
Mimo małej liczby uczestników wyprawy osiągnięto założone cele. Zebrane informacje będą punktem wyjścia podczas następnego wyjazdu eksploracyjnego, który odbędzie się ................ niebawem!
tekst:Rafał
2019.06.15 Wyjście eksploracyjne w Beskidzie śląskim.
Napisał Jakub BindaJakub Binda
Jest szansa na jaskinię.
Zlokalizowany zimą wytop ze względu na swoje rozmiary wyglądał interesująco. Z tego powodu kolejne wyjścia miały na celu usunięcie zalegających kamieni, które notabene spadały długo i hucznie szczelinkami w nieznane.
Dzisiaj szczelina puściła do zacisku, za którym widać obiecującą salkę.
2019.06.15 Jedenaste spotkanie znajomych Krzysztofa Apanasewicza na Baraniej Górze
Napisał Jerzy GanszerMiłosz Kubica - Były Członek Klubu, obecnie działa w ADHT Team - poniżej treść uzupełniająca od Miłosza.
Z ramienia SBB w spotkaniu uczestniczył Jerzy Ganszer
Spotkania odbywają się co roku, głównym inicjatorem jest Miłosz Kubica.
Należy wspomnieć, że Krzysztof Apanasewicz ma klubowy rekord wysokości.
Jerzy Ganszer z rowerem wędrował od Kamesznicy i zlokalizował sporo skałek /niektóre przekraczały 10 m wysokości/, zlokalizował też dwa obiekty jaskiniowe - takie bramy skalne! Informacje o tych bramach skalnych będą niebawem w Dokumentach Internetowych .
Tutaj kilka zdjęć z akcji - "kliknij"
Więcej...
Małgorzata Bugalska - Osoba Towarzysząca
Michał Ganszer
Zwiedzilismy turystyczny fragment jaskini Cueva del Viento i dowiedzieli co nie co o działalności wulkanicznej na Teneryfie. Jaskinia ma ponad 18 km, odcinek turystyczny ok 250m. Jaskini nie formowała woda tylko płynąca lawa przez co występują w niej egzotyczne dla nas formy.
Beata Burdynowska - Weteran
Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Zofia Gutek
Błażej Nikiel
Jerzy Ganszer
W jaskini są nowe zabezpieczenia /drabinki, klamry/ ze stali ocynkowanej. Instalował to Klub Alpinistyczny Grupy Beskidzkiej GOPR, który jednocześnie zdeklarował się, że będzie opiekunem tej jaskini, co niewątpliwie będzie miało wpływ na oczyszczanie jaskini ze śmieci.
Według "zasłyszanych informacji" - będzie instalowana jeszcze drabinka do górnych partii jaskini.
Tutaj zdjęcia z jaskini - "kliknij"
