poniedziałek, 31 grudzień 2012 00:31

2012.12.29. Jurajska Eksploracja

Napisał

Marek Pawełczyk-JGE

Jarek Surmacz

Rafał Klimara

Jak się nie udało w Beskidach to może na Jurze :) Wyjazd pod tytułem: Marek nas oprowadza i pokazuje my kopiemy. Eksploracja bardzo przyjemna choć negatywna przynajmniej chwilowo :) Na powierzchni dość chłodno, mi to nie przeszkadzało bo i tak prawie cały czas siedziałem w znanej jaskini kilka metrów pod ziemią i próbowałem kopać w ciasnej szczelinie.  Chłopaki dla odmiany grzebali  5 m dalej w już też jaskini :) Jedyny sukces to podziemny kontakt wzrokowy :)

Tak zleciał nam prawe cały dzień, na otarcie łez pojechaliśmy w inną miejscówkę Marka, którą udało się powiększyć dwukrotnie czyli z jakiś 5 m do 10m :) Co prawda wbrew zapewnieniu loży szyderców że czuć wywiew ja tam nic nie czułem.  Zapewne tylko dlatego że trochę skostniałem leżąc na lodzie i przekopując ziemisty przełaz. Dalsze partie były już przyjemne i obszerniejsze i bardzo ładnie myte. Szkoda tylko że nie mogłem się dobrze rozejrzeć po nich, ale tylko dlatego że brodę trzymałem w ziemi a kaskiem szurałem o strop :)

Jerzy Pukowski

Michał Ganszer

Jerzy Ganszer

 {webgallery}

 

 

{/webgallery}

W Tatrach generalnie śniegu bardzo mało! Nie udało się nam zjechać żlebem z pod jaskini. Narty były czynnie wykorzystywane w górę jak i w dół z drobnymi przeszkodami. Wchodziliśmy otworem północnym /wystarczy 17.5 m liny/ są tam 3 batinoxy. W jaskini zaczynają się tworzyć "chłopki lodowe". Podpis Zwolińskiego praktycznie już nie jest widoczny! Potem dotarliśmy przez Myślenickie Turnie do Doliny Goryczkowej, gdzie podeszliśmy na "rozszerzenie" i z powodu braku śniegu zjechaliśmy do Kuźnic. W sumie pokonaliśmy 625 m przewyższenia. Numer zezwolenia 909.

Niniejsze sprawozdanie zostanie również zainstalowane na nową stronę SBB, jako "generalna próba" przed uruchomieniem oficjalnym strony początkiem 2013 r. /taki jest plan/  

niedziela, 30 grudzień 2012 23:52

2012.12.27 Beskidzka eksploracja

Napisał

Rafał Klimara

 

Plan był prosty. Kilkadziesiąt dni temu znalazłem piękny wytop na nowym osuwisku. W sumie to to już nawet jest jaskinia, naturalny otwór, szczelinka na 3 metry nic tylko wchodzić i eksplorować. Zwłaszcza że zamarzyło mi się zamknąć ten rok magiczną liczbą 1000m odkrytych korytarzy. Trochę brakuję, na dzień dzisiejszy jest tylko ok 800-850m :(

Pomimo braku śniegu tylko z kilkuminutowym błądzeniem trafiam pod otwór. Wszystko ładnie pięknie, wywiew ciepłego powietrza łeb urywa tylko wiatr się wzmaga i jak na złość sypie mokrym śniegiem. Nic to, przynajmniej w dziurze jest ciepło, tylko dla odmiany za kołnierz sypie się ze stropu ziemia z kamieniami.

Po godzince robót ziemnych wiadomo już że z końca szczeliny skąd najbardziej wieje raczej się nie uda dostać do dalszych partii. Szybka reorganizacja miejsca pracy i już radośnie kopię obejście. Już się wydaje że dziura puści jednak ostatecznie kamień zagradzający drogę w głąb okazuje się kawałkiem większego bloku skalnego. Pomimo tego przy użyciu specjalistycznego sprzętu eksploracyjnego tz. wiadra powinno udać się po ok 2 roboczogodzinach dostać się do nowej dużej jaskini.

Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała

Marcin Mastalski - Osoba Towarzysząca

Michał Ganszer

Jerzy Ganszer

Akcja narciarska. W sumie 495 m podejścia.

niedziela, 28 październik 2012 14:17

2012.10.27 Jaskinia Malinowska

Napisał

Uczestnicy:

Konrad Nycz- Osoba Towarzysząca
Maks Kołodziejczyk- Osoba Towarzysząca
Piotr Smoczyński

Opis akcji:

Mega spontaniczna akcja. Decyzja na szybką i przyjemną jaskinię głównie ze względu na mniej doświadczonych jaskiniowo towarzyszy. Po drodze w Salmopolu pojawiła się bardzo gęsta mgła, jednak dotarliśmy na Biały Krzyż. Później już tylko znaleźć w ciemnościach odbicie na jaskinię(które okazało się oznaczone jak dla niewidomego(na szczęście). Wejście do dziury przedłużyło się ze względu na brak koordynacji aparatu z palcem fotografa. W środku bardzo sprawnie wyeksplorowany niemalże każdy kawałek i każda szczelina. Zagotowana woda na zupkę(zabrakło herbaty) trochę czekolady i w drogę powrotną! Zaobserwowany śpiący nietoperz + inny lecący. Mimo, że było mroźno, mokro i ciemno to byliśmy w Beskidach a tu zawsze jak w domu:)

{webgallery}

{/webgallery}


Katarzyna Szczerba
Wojciech Stachowiak
Jerzy Koczur
Rafał Klimara
Robert Olejnik
Katarzyna Wrzeszcz-Olejnik
Bartek Olejnik – Osoba Towarzysząca
Piotr Smoczyński
Marcin Freindorf – Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Honorata Kaczmarek
Croll – Pies Towarzyszący
Zofia Chruściel
Joanna Foltyn
Marcin Stachowiak
Krzysztof Górski
Agnieszka Byrtek
Agata Walczak – Osoba Towarzysząca
Zuza Walczak – Osoba Towarzysząca
Janek Walczak – Osoba Towarzysząca
Anna Sobańska – Osoba Towarzysząca
Marek Sobański – Osoba Towarzysząca
Jadwiga Micherdzińska
Mirosław Micherdziński
Sophie – Pies Towarzyszący
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Michał Ganszer
Małgorzata Pocha – Osoba Towarzysząca
Hieronim Gawlas – Osoba Towarzysząca
Piotr Gawlas – Były Członek Klubu
Rafał Konior
Agnieszka Wróbel – Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Sebastian Korczyk
Zofia Skrudlik
Piotr Skrudlik
Edyta Płonka – Osoba Towarzysząca
Bożena Gawlikowska-Radecka
Andrzej Radecki
Tomasz Pawłowski
Kazimierz Ślęk
Sylwia Wójcik
Michał Wójcik
Gabriela Michalska
Wacław Michalski
Andrzej Luber
Miłosz Kubica – Były Członek Klubu
Ula Tebin
Bartosz Dąbek
Michał Smoter
Oliwka Smoter – Osoba Towarzysząca
Filip Kiszlo
Adam Donczew
Marzena Zając
Adam Zając
Marcin Kow
Maja Jędrzejewska
Tomasz Podgórski – Osoba Towarzysząca
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz

Proszę Państwa. Odbyło się największe spotkanie w tym roku członków SBB i ich sympatyków.
Poniżej program spotkania, który się odbył:
Mowa prezesa - wygłosił Paweł Kasperkiewicz
Uroczyste przeczytanie listu od Grzegorza Klasska - naszego pierwszego prezesa
Ognisko
Mowa Jadwigi Micherdzińskiej w zastępstwie Wielkiego Michera.
Odpalenie "petard" przez Tomasza Pawłowskiego
Odczytywanie życzeń Roberta Pesta - prezesa Speleoklubu Brzeszcze
Wciąganie flagi klubowej na maszt - wykonała Komisja Heraldyczna - flaga numer "3" - "kliknij"
Pogadanka dotycząca "liczby ludzi zaistniałych w Klubie"- przygotował autor sprawozdania - poniżej treść:
_____
Statystyka "osobowa"
W tej chwili w Klubie jest nas 106 plus 11 Członków Honorowych
Mamy zarejestrowanych Byłych Członków do końca 1999 r - 406 osób
Od 2000 r do chwili obecnej tytuł Byłego Członka Klubu zdobyło 161 osób
Czyli można powiedzieć, że od 1969 r do chwili obecnej przez klub przewinęło się ponad 680 osób. Większość z nich z godnością używa tytułu Członka Klubu lub Byłego Członka Klubu SBB.
Należy wspomnieć, że mamy zarejestrowanych 19 naszych kolegów, którzy już nie żyją.
23 osoby noszą tytuł Weterana Taternictwa Jaskiniowego
_____
Krótki konkurs o wiedzy .... poprowadzi Jerzy Pukowski - konkurs wygrała Bożena Gawlikowska-Radecka
Grupowe zdjęcie pozowane - wykonał Tomasz Pawłowski - zdjęcie zostanie wysłane do wszystkich Członków Klubu. Autor wykonał całą czynność bardzo profesjonalnie i należą się mu słowa uznania. Zdjecie po pewnej chwili będzie można oglądać tutaj - "kliknij" i niewątpliwie tutaj - "kliknij"
Uroczyste wpisy do Kroniki Klubowej - Jakub Krajewski - sam był nieobecny, ale przygotował księgę - chwała mu!
Pokaz starego filmu Kazimierza Ślęka z klubowego wyjazdu na Kaukaz "premiera". Projekcja odbyła się w późnych godzinach nocnych!
Część artystyczna naszych kursantów - odpowiedzialny Piotr Smoczyński. Tutaj nasi kursanci dobrze się przygotowali! Treść piosenki będzie wklejona do Klubowej Kroniki Tom III. A potem szef szkolenia został zabalsamowany!
Chrzest kursantów - odbył się. Honorata była "medium"
Rafał Klimara dla biednych kursantów wymyślił jeszcze dodatkowe czynności w postaci przejścia na linach "przez drzewa", oraz szukanie "skarbu"
Pasowanie na członka SBB - tego zaszczytu dostąpił Tomasz Pawłowski
Wręczanie odznak. Reszta nieobecnych "delikwentów" będzie musiała czekać do następnego roku! Tutaj są widoczne osoby, które dostały odznaki - "kliknij"
Wręczanie kart taternika jaskiniowego - tej czynności dokonał Wacław Michalski
Muzyka - pod kierownictwem Roberta Olejnika
Hulanki i swawole

Dziękuję wszystkim za przybycie - nie zdając sobie z tego sprawy - tworzymy Historię.
Spotkanie jest bardzo ważne - ludziom coraz trudniej się spotykać i rozmawiać i na ile będziemy mieć sił kultywujmy tą tradycję.
Spis członków spotkania - wykonał Paweł Kasperkiewicz
Duże podziękowania dla Jerzego Koczura, który "załatwił" schronisko.
Duże podziękowania dla Miłosza Kubicy, który ewakuował zepsute auto Prymuli.
Zapraszamy wszystkich za rok - może spotkanie odbędzie się w ciekawszym miejscu.
Pukuś w sposób bardzo barwny wspominał jak "roztocza" chodziły po jego twarzy.
Na pierwszy zdjęciu "medium"


_______________________
Bardzo dziękuję wszystkim przybyłym na spotkanie kończące sezon 2012 oraz tym, którzy myślami byli z nami.
Chociaż z roku na rok na spotkaniach pojawia się mniej osób, to mam nadzieję, że główny cel spotkania – integracja – został osiągnięty.
Szczególne podziękowania dla Jurka Koczura, który właściwie wszystkiego dopilnował, Kasi Szczerby, Wojtka Stachowiaka i Rafała Klimary, którzy mieli energię i chęć pomocy w organizacji, Roberta Olejnika, który usilnie starał się rozkręcić tańce… Oczywiście nie zabrakło również słynnych punktów Jerzego Ganszera, któremu dziękuję za pełnienie roli wodzireja.
Pozdrawiam wszystkich i już dzisiaj proszę o podpowiedź miejsca zakończenia sezonu w przyszłym roku i sugestie zmian formuły spotkania tak, aby było nas minimum tylu jak w ten weekend.

Paweł Kasperkiewicz

 

poniedziałek, 08 październik 2012 15:18

2012.10.03 P10W - Gaiki /amfiteatr/ - Beskid Mały

Napisał

{webgallery}

{/webgallery}

 

Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsako-Biała
Rafał Konior
Zofia Chruściel
Jerzy Pukowski
Beata Burdynowska
Jerzy Ganszer

U góry dużo wody na drodze, na dole ognisko. Pozdrawiamy wszystkich - za tydzień znów gonimy i zapraszamy.

poniedziałek, 08 październik 2012 15:23

2012.10.02 Zebranie w klubie i wykład Sebastiana Korczyka

Napisał

{webgallery}

 

{/webgallery}

 

Ochotnicy wysprzątali małe pomieszczenie koło klubowej kuchni. Wydobyto stamtąd wiele ciekawych rzeczy w tym znaczną ilość kieliszków szklanych!

Sebastian zrobił dla Członków Klubu ciekawy wykład pod tytułem - "Alpy w oczach Edwarda Whympera i innych pierwszych zdobywców"
Wykład był niezmiernie interesujący. Poniżej pewne cytaty autorstwa Whympera.
O skoku Reynauda:
" Nie bardzo wiem, w jaki sposób skoczył. Ujrzeliśmy lecące ciało Reynauda, opadające niczym przy skoku do wody: z szeroko rozpostartymi rękami i nogami, z nogą baranią powiewającą w powietrzu, bez laski, którą wyrwało mu z rąk. Następnie usłyszeliśmy głuchy odgłos, jak gdyby stos dywanów wyrzucono przez okno. Gdy przysiadł, prezentował nader żałosny widok: jego głowa stanowiła wielką kulę śnieżną, brandy wyciekała z jednej strony plecaka, chartreuse z drugiej. Żałowaliśmy straty, ale ryczeliśmy ze śmiechu."


O czekanie samego Whympera:
" dla ludzi udających się w góry konieczne są czekany, i to dobre. […] Nie ma lepszej broni do rąbania stopni w lodzie niż zwykły kilof, a czekany używane obecnie przez najlepszych przewodników przypominają kształtem miniaturowe kilofy. Mój osobisty czekan został skopiowany z egzemplarza Melchiora Anderegga. Zrobiony jest z kutego żelaza, z hartowanym szpicem i łopatką. Waży, wraz z przybitą rękojeścią, niecałe dwa kilogramy. […] Stanowi raczej niezręczne narzędzie, jeśli nie stosuje się go zgodnie z przeznaczeniem, i może wywołać wiele mocnych słów w tłoku na peronie kolejowym"


Pierwsza rycina - szczelina brzeżna pod płd - zach ścianą Dent Blanche
Druga rycina - świętowanie zdobycia Mont Blanc.

poniedziałek, 08 październik 2012 15:48

2012.09.30 Sulow Słowacja

Napisał

{webgallery}

{/webgallery}

Martyna Michalska - Osoba Towarzysząca
Gabriela Michalska
Wacław Michalski

Pojechaliśmy zobaczyć sławne skały w Sulowie, między innymi aby zrobić rozeznanie pod kątem treningów kursowych. Rzeczywiście miejsce bardzo ładne. Piękny spacer, próbne wspinaczki, zwidzanie rekonesansowe.

 

poniedziałek, 08 październik 2012 15:59

2012.09.29-2012.09.30 "Brzozówki 2012"

Napisał

{webgallery}

{/webgallery}

Agnieszka B.
Krzysztof Górski
Bartosz Dąbek

W ostatni weekend września mieliśmy okazję brać udział w tzw. „Brzozówkach” organizowanych przez Speleoklub Brzeszcze. Całość rozpoczęła się w sobotę – były filmy zdjęcia i wspominki, dyskusje przy ognisku "zaprocentowane" nowymi znajomościami:) tańce i muzyka do rana. Ogółem bardzo miła impreza plenerowa.
Następnego dnia zwiedzanie jaskini Brzozowej (otwieranej tylko na specjalne okazje:) i Ludwinowskiej.