Sprawozdania (4892)
2013.02.16-17 Markowe Szczwiny szkolenie lawinowe na kursie przewodników beskidzkich
Napisał Michał Ganszer2013.02.16 Wyjazd Sekcji Narciarstwa Wysokogórskiego Speleoklubu Bielsko-Biała na Wysoką Magurę 1111 m po Słowackiej stronie w rejonie Oszusa 1155
Napisał Michał GanszerZofia Gutek
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Było tak: Nie pojechaliśmy na zawody Pucharu Połonin z przyczyn subiektywnych i postanowiliśmy się przejść. Plan padł na dzikie ostępy Beskidu Żywieckiego w rejonie Oszusa. Jedna osoba dotarła nawet do "Pańskiego Kamienia" - http://pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%84ski_Kamie%C5%84 . Dwóm osobom udało się wdrapać na Wysoką Magurę 1111 m /podawane są różne wysokości/ już po Słowackiej stronie. Potem przedarliśmy się na północne stoki Oszusa i zjechaliśmy w doliny napotykając po drodze drwali z końmi.
Ponadto "zwaliliśmy kilka drzew", byliśmy w Gospodzie u Wandzi i Jędrusia /gdzieś przed Milówką/. Była mgła i ponuro, lecz w górach zawsze jest lepiej! Uzyskaliśmy 517 m przewyższenia.
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz
Wycieczka Sekcji Narciarskiej z Fanklubu. Z Węgierskiej Górki na Magurę Radziechowska. Pomimo odwilży całkiem miła wycieczka z fajnym zjazdem. Szkoda tylko że na górze mgła uniemożliwiła podziwianie widoczków.
Katarzyna Szczerba
Maja Jędrzejewska
Zofia Skrudlik
Rafał Klimara
Filip Kiszło
Piotr Skrudlik
Paweł Prądzyński - Sopocki Klub Taternictwa Jaskiniowego
Celem akcji było osiągnięcie dna w Ciasnych Kominach. Start akcji - godzina 10.00 z Kir. Po osiągnięciu otworu okazało się, że w dziurze już panuje tłok (2 inne zespoły). Spotkaliśmy także członków Sopockiego Klubu Taternictwa Jaskiniowego, których ilość plecaków na powierzchni odstraszyła. Niezrażeni tłumem, wiedząc, iż wszyscy poprzednicy udają się do Wielkich Kominów, rozpoczęliśmy zjazd Rurą. Na końcu tego odcinka kolega z Sopotu dołączył do nas, pytając "czy przygarniemy zbłąkaną owieczkę" - oczywiście się zgodziliśmy, w końcu liny same się nie wypchną Rurą. W całym składzie osiągnęliśmy I zacisk (Zacisk Kaczanosia), skąd swój powrót rozpoczęła Zosia. Po większych perturbacjach (kolega Paweł ściągał w zaciskach uprząż i kask) dotarliśmy na dno w Ciasnych Kominach, gdzie na półce stanęliśmy w sześć osób naraz. Powrót minął normalnie, z kłopotami wyłącznie w zaciskach, czego się spodziewaliśmy. Wyjście z dziury nastąpiło ok. 21.15. Rura oblodzona, ze zwężeniami z lodu. Łączny czas akcji w dziurze - ok. 9h. Do Kir dotarliśmy ok 23.00.
Wojciech Stachowiak
Katarzyna Szczerba
Tura: Cygański Las - Olszówka Górna - Kołowrót - Szyndzielnia - Dębowiec - Cygański Las
Część trasy drogami leśnymi, część po tropach sarenek, a część po prostu szlakami. Bardzo miły spacer...
Mikołaj Korczyk - Osoba Towarzysząca
Sebastian Korczyk
Piesza męska wycieczka na gwarny i słoneczny Dębowiec.
Piotr Smoczyński
Samotna tura do Wisły. Rozpoczęcie z Szyndzielni(górna stacja kolejki) i koniec trasy na stacji narciarskiej Nowa Osada. Ostatni fragment pokonywany poza szlakiem. Przebieg trasy widoczny tutaj LINK. Statystyki: 23 km, 1003 m przewyższenia, czas w ruchu 6h 9 min
Mikołaj Korczyk - Osoba Towarzysząca
Sebastian Korczyk
Wystartowaliśmy pieszo trasą na Łazek, po czym przerwaliśmy podbieg, aby powałęsać się po zimowym lesie.
Niejako w zastępstwie zwiedzającego Afrykę Zdzisława Grebla dokonaliśmy rutynowego obchodu Jaworza Nałęża.
Młodszy uczestnik spaceru zaliczył wizytę w sztucznym obiekcie jaskiniopodobnym, czyli w replice pieca do wytopu szkła.
Agnieszka Wróbel
Jakub Krajewski
Zofia Gutek
Jerzy Pukowski
Krzysztof Handzlik
Jerzy Ganszer
Prawie wszyscy dotarli na szczyt. Zjazd piękny! W oddali niezidentyfikowana grupa narciarzy - szli jak my ze światłami.
Temat: "Historia taternictwa jaskiniowego - wprowadzenie"
Głównym prelegentem był Sebastian Korczyk. Wykład poparty był zdjęciami i filmem. W tym miejscu chcieliśmy podziękować Sebastianowi za ciekawą lekcje historii, zahaczającą miejscami o ideologię.
Honorata Kaczmarek pokazała nam prowadzoną przez siebie Kronikę Klubu tom IV.
Można wspomnieć, że wprowadzono w naszym klubie "zeszyt" do wklejania różnych "ciekawy rzeczy jaskiniowych".
Więcej...
Wojciech Stachowiak
Katarzyna Szczerba
Korzystając z pięknych okoliczności przyrody oraz patentu "na plaster" wyruszyliśmy na narciarski spacer do schroniska na Koziej Górce, omijając przy tym ubity szlak. Było pięknie!
2013.02.10 Skałki na Kiczorze koło Stożka - akcja narciarsko-wspinaczkowa
Napisał Michał GanszerWanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Michał Ganszer
Jerzy Ganszer
Zdobyto skałkę. Piękny zjazd nartostradą ze Stożka. Wielka zima.
Jadwiga Micherdzińska
Mirosław "Micher" Micherdziński
Kazimierz Ślęk
Zaczęliśmy od P10W - Golgota. Zgodnie z instrukcją start: "lico wyższe dolnej stacji orczyka" i meta "lico niższe budki u góry /na wyższym odcinku". Najlepszy czas: 8,01,17 (poganiani byliśmy orczykiem). A potem już tradycyjnie - Malinów, Malinowska Skała, Małe Skrzyczne i zjazd nartostradą. Warunki wspaniałe, brakowało tylko słońca, świeciło tylko gdzieś nad Klimczokiem. Po drodze nie spotkaliśmy nikogo znajomego.
Agnieszka Bauer – Osoba Towarzysząca
Agnieszka Wróbel
Wycieczka do stacji GOPR na Klimczoku - pozdrowienia dla wszystkich speleoznajomych od Witka Cisowskiego. Trasa Dębowiec – Szyndzielnia – Klimczok przyjemna, na szklaku mnóstwo turystów ze sprzętem saneczkowym, jednego rowerzystę oraz kilku narciarzy, na początku drogi spotkałyśmy obywateli Jurka i Michała Ganszerów, którzy wracali z manewrów ratownictwa lawinowego. Po dotarciu do celu na rozgrzanie ugoszczono nas ciepłą herbatą. Podczas powrotu w godzinach popołudniowych szlak opustoszał, napotkałyśmy zaledwie kilku turystów.
