2014.04.06 Niedziela na zboczach Błatniej
Kuba Krajewski
Zdzisław Grebl
Flavi
Agnieszka Wróbel
Przemierzaliśmy zbocza Błatniej w poszukiwaniu dna morza, pozostałości przedwojennych zabudowań oraz źródeł Jasionki. Wszystko z powodzeniem zostało zlokalizowane.
2014.04.05 - 06 Wielka Litworowa
Damian Szołtysik - Rudzki Klub Grotołazów "Nocek"
Jerzy Ganszer
To była akcja z serii "rekreacja jaskiniowa". Ekipa dotarła przez "stare dno" do Kaskad za Hydrozagadką w Nowych Partiach Bielskich. Na Biwaku spotkaliśmy się z naszymi kursantami pod kierownictwem Wacława Michalskiego. Oni byli przy Maglu, a cztery osoby dotarły na dno Litworowej, czyli doszli do Elektromagla osiągając głębokość - 354 m.
Wyniesiono dość sporo starych śmieci. Do akcji wynoszenia /należy sądzić/ dołączyły się dwie osoby z Wałbrzycha, które w tym czasie działały w jaskini.
Zdjęcia - link
2014.04.04 Łazek P12W
Sebastian Korczyk
Pierwszy w 2014 roku start na Łazku, połączony z nieznaczną przeróbką trasy oraz korektą osobistych rekordów z lat poprzednich.
Bonus - spacer na przełęcz Liszka.
Podczas zejścia zaobserwowano śmigającego przy szlaku węża.
2014.04.04 Pilsko BTC
Grzegorz Cieślik - Osoba Towarzysząca
Krzysztof Talik
Pierwszy bieg BTC w tym roku na Pilsku. Biegliśmy wariantem przez Halę Szczawiny, który wydaje się krótszy (w rzeczywistości jest dłuższy o 100 m), ale jest po prostu morderczy. Na całej trasie oprócz sporego nachylenia uciążliwy jest brak odcinków poziomych, na których można złapać oddech (bądź swobodnie rzygnąć). Końcówka to istny bieg przez płotki (tzn. kosówkę). Nogi poharatane, ale "reszta" cała ;) Padły trzy rekordy: 1) Grzegorz pobił swój najlepszy czas na trasie, oraz (2) pokonał mój ówczesny rekord, 3) natomiast ja pobiłem swój rekord trasy, ale niestety nie zszedłem poniżej godziny :(
Szczegóły tutaj
2014.04.02 Amfiteatr Puchar 12 Wzniesień
19,53,57 Sebastian Korczyk
20,26,98 Jakub Krajewski
23,11,39 Jerzy Ganszer
25,50,54 Zofia Gutek
31,06,00 Rafał Konior
33,52,30 Agnieszka Wróbel
Brak Pomiaru - Błażej Nikiel
Trasa nieukończona - Jerzy Pukowski
Trasa nieukończona - Katarzyna Wrzeszcz-Olejnik
Trasa nieukończona - Bartosz Olejnik - Sekcja Młodzieżowa
Było: zachód słońca, ognisko, dwie kiełbasy, rower, zwiedzanie amfiteatru, pies Wpinka, błoto, rozmowy towarzyskie. Sebastian ustanowił rekord "wszechczasów". Prezes podpisywał "klubowe pisma". A potem część osób pojechała do Honoraty.
Na zdjęciu: część ekipy stoi na starcie.
2014.04.01 Spotkanie w McDonald'sie
2014.03.30 Grodziec koło Bielska
Gabriela Michalska
Wacław Michalski
Szukanie jemioły. Akcja rekreacyjna.
2014.03.30 Jaskinia Salmopolska
Martyna Kamińska - Sekcja Młodzieżowa
Emilia Kamińska - Sekcja Młodzieżowa
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Marta Kamińska - Osoba Towarzysząca
Jacek Kamiński
Pippin - Canis lupus familiaris - pies jaskiniowo-powierzchniowy
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Sebastian Korczyk
Z aut wysiedliśmy w Brennej, w głębi dzikiej i zapomnianej przez cywilizację doliny potoku Leśnica. Bajkowym Szlakiem Utopca podążyliśmy na Grabową. Jak informuje umieszczona na grzbiecie plansza: "Widok stąd był obłędny zawsze, to i Utopcowi nie było szkoda wychodzić z potoka, żeby przejść ten kawałek leśną drogą i dotrzeć do szczytu. Ludzie mówią, że kiedyś mieszkała tu czarownica." Podobno raz do roku wyłazi ze swej kryjówki, by przespacerować się w towarzystwie turystów. "Kto wtedy wiedźmę rozpozna i zgadnie jej imię, temu przepowie przyszłość." I my tę wiedźmę na Grabowej spotkaliśmy, lecz nikt z nas nie miał odwagi wymówić jej imienia. Może i dobrze! Na grzbiecie skręciliśmy w prawo. Niespodzianka: okazało się, że nie działa Chata na Grabowej, za to obok jest wielki plac budowy. Jeśli wierzyć tablicy, Unia Europejska współfinansuje powstający tu "Ogród Bajek".
Poszliśmy dalej w kierunku Przełęczy Salmopolskiej, jednak po drodze nastąpiła niespodziewana przerwa, ponieważ odkryliśmy zupełnie nowy obiekt jaskiniowy. Młodzież rzuciła się w wir eksploracji powierzchniowej - link. Sprawa jest rozwojowa...
Główną atrakcją dnia była Jaskinia Salmopolska K.Bs-04.23. Podczas gdy Pippin z jedną z mam pilnowali dobytku, reszta ekipy zeszła pod ziemię. Zwiedziliśmy niemałą część głównego ciągu, stwierdzając obecność pająków oraz nietoperza, który niczym się nie przejmował i smacznie przespał nasze odwiedziny. Potem był piknik nad otworem.
Ruszyliśmy w stronę Jawierznego, boulderując korzeniowo, a także nadal eksplorując powierzchniowo. Szlak przez Smerekowiec i Gościejów doprowadził nas do Trzech Kopców Wiślańskich. W panoramicznym schronisku smoka Telesfora skusiliśmy się na żurek i naprawdę dobry bigos.
Piesza pętla została domknięta przez Gronik - klimatycznym odcinkiem kombinowanym, a pod koniec wręcz ciut przekombinowanym. Młodzież miała okazję pochaszczować w wymagającym terenie.
Na finał żeńska część rodziny Jacka dała chwytający za serce pokaz zdolności wokalnych.
2014.03.31 Palenica P12W
Sebastian Korczyk
Południowy podbieg. Testowanie nowego wariantu na odcinku "poziomym". Pokonując odcinek "pionowy" chyba pierwszy raz w tym roku wyczułem w powietrzu lekki zaduch, przypominający o nieuchronnie zbliżającym się lecie.
Korekta poprzedniego czasu. Osiągnąłem najlepszy w całej historii tej trasy wynik w prestiżowej kategorii "Zawodnicy nie będący Michałem Ganszerem".
2014.03.30 Rowerami przez Dolinę Chochołowską
Agnieszka Byrtek
Krzysztof Górski
+ dwie osoby towarzyszace
W niedzielne do południe nieoczekiwanym zbiegiem okoliczności znaleźliśmy się w Chochołowie :)
Po 30 minutowej przejażdżce Dolina Chochołowska osiagneliśmy cel - Schronisko na polanie w śród Szafranów Spiskich:)
p.s. dzień ten pozostanie długo w naszej pamięci - gdyż jeszcze nigdy dotad nie byliśmy świadkami istnego "NALOTU" turystów na Dolinę...
samochody stały dosłownie wszędzie, w lasach, przydrożnych rowach i polach.
