2014.04.13 Zwiedzanie ruin basenu na Magurze koło Klimczoka
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Monika ............. - Osoba Towarzysząca
Michał Ganszer
Jerzy Ganszer
Z podań ustnych wiadomo, że przed wojną gospodarz schroniska podczas budowy natrafił na próżnię skalną, do której wsypał kilka furmanek kamienia. Osoby poszukujące jaskiń mogą tym terenem zainteresować się po opadach śniegu - możliwe, że będzie widoczny wytop.
2014.04.12 Jura - rowerowo
Mariusz Majka
Grzegorz Majka
Ok. godziny 11:00 wyruszyliśmy z wsi Masłońskie. Trasa była ustalana w trakcie trwania wycieczki, ale docelowo prowadziła do Olsztyna, gdzie Krzysiek i Aga mieli dyżur w jednostce GOPR-u. W mieście wspólnie z goprowcami zjedliśmy pizzę i dokonaliśmy ustaleń przyszłotygodniowych. W drodze powrotnej zahaczyliśmy o jaskinię Magazyn. Do samochodu dotarliśmy po zachodzie słońca. Pogoda nie płatała figli i praktycznie przez cały dzień niebo było czyste. Wyjazd udany! :)
2014.04.12 Wisła Czarne, akcja rowerowa, eksploracja, inwentaryzacja, zdobycie Baraniej Góry
Jakub Krajewski
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Splanowano nowy obiekt jaskiniowy - Schron Stary Skład Kruchy w Wiśle Czarne K.Bs-02.184 - dł. 2,3 m i gł. 1,7 m.
Splanowano znany obiekt jaskiniowy - Jaskinia Stary Skład Kruchy w Wiśle Czarne K.Bs-02.174 - dł. 39 m i gł. 7,5 m. Akcja trwała prawie dwie godziny, potargany kombinezon - nadano dwie nazwy ciekawszym korytarzom (od imion zdobywców). Poprzednia szacowana długość wynosiła 3,5 m. Jaskinia godna wysiłku, lecz dość niebezpieczna, ze względu na "niestabilność budowy". Otwór nie zachęca do wchodzenia i nikt się nie spodziewał, że tego tam tyle będzie.
Wszystkie dane zostały już zamieszczone w Bazie Danych Obiektów Jaskiniowych Polskich Karpat Fliszowych.
Następnie ja i Kuba na rowerach zdobyliśmy Barania Górę, na której było trochę śniegu, a potem Kubie odkręciło się koło i co pewien czas przykręcał.
Proszę Państwa, zapraszamy na tego typu ciekawe eksploracyjne akcje!
2014.04.10 Spotkanie Półliterackie - Panorama kinematografii światowej / 1
Agnieszka Wróbel
Honorata Kaczmarek
Jakub Krajewski
Jerzy Koczur
Zdzisław Grebl
Jerzy Pukowski
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Sebastian Korczyk
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa - chwilowo
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
"Vrchní, prchni!"
(Czechosłowacja, 1980, reż. L. Smoljak)
Tym razem poszliśmy w stronę kina niepokoju moralnego.
Film przeznaczony jest dla widzów pełnoletnich. Opowiada o tym, że "knihkupec Dalibor Vrána věru nemá lehké žití. Líbí se ženám, a ty se zase líbí jemu, a protože je Dalibor mužem činu, značnou část jeho poctivě nabytého výdělku polknou alimenty."
Podobno "samotný scénář napsal život sám. Po jednom slavnostnějším představení Cimrmanů v Malostranské besedě si Zdeněk Svěrák zašel do vedlejší hospody na jídlo. Na sobě měl tmavý oblek s motýlkem. Jen co vešel dovnitř, zvedlo se naráz několik rukou s poznámkami typu: «No je to dost! Tady se člověk placení nedočká! Pane vrchní, platím!»
Překvapený herec se snažil přítomné hosty ujistit, že není «pingl», že se jedná o omyl a podvědomě zalitoval, že nemá podvodnickou povahu, protože by na takové situaci mohl pěkně vydělat. Nikoho sice nezkasíroval, ale na světě byl scénář jedné z nejúspěšnějších komedií!"
Jako ciekawostkę można podać, że "od premiéry v únoru roku 1981 vidělo v kině film více než 1,5 milionů diváků".
Projekcji towarzyszyła dyskusja panelowa pod tytułem: "Między rygoryzmem a pragmatyzmem - zasadnicze dylematy moralne współczesnego człowieka w perspektywie społecznej, kulturowej i politycznej".
Po zakończeniu głównego seansu zaprezentowano przedpremierowo fragmenty roboczej, niezmontowanej jeszcze wersji owianego legendą, skandalizującego obrazu firmowanego przez takie gwiazdy bielskiego undergroundu, jak Agnieszka W., Honorata K., Agnieszka B. i Krzysztof G.
Dzieło nie zostało dopuszczone do szerszej dystrybucji!
Proszę Państwa - jak zwykle było bardzo "rozwojowo"! Najważniejsze jest to, że potrafimy się spotykać! Dziękujemy Gospodarzom za miłe przyjęcie. Kuba zachowywał się stosownie!
2014.04.09 Kozia Góra - Puchar 12 Wzniesień
Agnieszka Wróbel - 52,53,50
Jakub Krajewski - 36,33,67
Honorata Kaczmarek - 36,33,67
Kinga Brodowicz - 52,53,50 - Osoba Towarzysząca
Zdzisław Grebl - 52,53,50
Rafał Konior - wyszedł z Bystrej
Jerzy Ganszer - brak pomiaru
Zdjęcie wykonano w restauracji Peron, dokładnie w tym miejscu gdzie kiedyś "stacjonowały" tramwaje. Było zimno i trochę nas deszcz ze śniegiem zmoczył.
2014.04.08 Zebranie klubowe
Dlaczego warto przychodzić do Klubu?
Na zdjęciu nasze nowe kursantki!
2014.04.06 Dolina Chochołowska na nartach
Suma podejść: 1260 m. Długość trasy: ok. 15 km.
2014.04.05 Zawody KW Zakopane
Zofia Gutek
Polana Białczańska - Roztoka szałas z buta. Tu start potem Dolina Pięciu Stawów - Zawrat - Murowaniec (limit 2,5 h) - Kasprowy Wierch, zjazd do esa i z buta do Kuźnic.
Zmieściłam się w limicie czasu, ale na mecie byłam na końcu.
W nagrodę dostałam bezpłatne wpisowe na zawody PPA w przyszłym sezonie.
Nie wiem, czy zdołam zmieścić się w limitach.
2014.04.05 Wielka Litworowa
2014.04.06 Jaskinia Komonieckiego
Emilia Kamińska - Sekcja Młodzieżowa
Lidia Matys - Sekcja Młodzieżowa
Irma Trybura - Sekcja Młodzieżowa
Tymon Trybura - Sekcja Młodzieżowa
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Kamila Konieczek - Osoba Towarzysząca
Dawid Matys - Osoba Towarzysząca
Jacek Kamiński
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Sebastian Korczyk
"W ślemieńskim zaś Państwie w Pośrednim Groniu w Hali Siwcowej nad wsią Las jest skała wielka, co przez nią wierzchem woda idzie, a pod nią dziura jest..."
Start spod szkoły w miejscowości Las, potem spacer drogą przez pola i od razu element ekstremalny, czyli licha "kładka" niedbale przerzucona nad Krzywym Potokiem; przeprawa przez znajdujący się tylko kawałek dalej bród byłaby przecież pójściem na łatwiznę...
Wokół trwał kolorowy festiwal wiosennej flory. W jej oznaczaniu pomagała nam Kamila.
Lekko odurzeni wonią czosnku niedźwiedziego, wkroczyliśmy w dolinę potoku Dusica, która niebawem przybrała postać malowniczego wąwozu. Mieliśmy okazję spróbować beskidzkiego kanioningu. Mijając skalne bloki, przeskakując nad baniorami pełnymi starych liści, doszliśmy pod wyjątkowej urody wodospad Dusiołek.
Wreszcie rozpostarł się przed nami, niczym jakieś wielkie uśmiechnięte usta, szeroki na 16 metrów otwór Jaskini Komonieckiego K.Bm-02.14. Świeciło słońce (Norwegowie przewidzieli pogodę trafniej niż serwis ICM, który niemal do ostatniej chwili wieszczył opady) i ciurkała woda, a my rozbiliśmy obóz wysunięty. Najmłodsi nie tracąc czasu wtargnęli do groty - link. Zaczęli od dokładnego zbadania, czy nisza w północno-wschodniej części komory nie jest początkiem jakiegoś nieznanego poprzednim pokoleniom eksploratorów ciągu. Następnie rozpoczęły się długie, intensywne zajęcia w podgrupach. Tymon z Mikołajem dokonali oględzin namuliska i zabrali się za sprzątanie jaskini, natomiast ich koleżanki skupiły się na boulderingu oraz zabawie w jaskiniowców. Podobno w 1945 roku w jaskini ukryto 50 koni z pobliskiego Targoszowa; cóż, obserwując nasze aktywne, wszędobylskie pociechy można było odnieść wrażenie, że dla nich ledwo starczało tam miejsca... Zacytowano stosowny fragment Dziejopisu żywieckiego. Wykonano portret grupowy pozowany (patrz: zdjęcie). Nastąpił dalszy marsz do góry, a dokładnie rzecz biorąc - na grzbiet łączący Czarną Górę ze Smrekowicą.
Po pikniku na usłanej białymi kwiatami polanie Suwory podeszliśmy na Smrekowicę, gdzie młodzież szczelnie obległa Wędrujące Kamienie. Nie obyło się bez pewnej konsternacji na barokowo przeznakowanym Rozdrożu pod Łamaną Skałą (zwanym Anulą). Ostatni etap wycieczki prowadził przez Mladą Horę i Polanę Gałasie, potem bezszlakowo lasem i polami. Pod koniec wyłożyliśmy się beztrosko, żeby dojeść ostatnie zapasy żywności i pogapić się na pasemko Czeretników.
A potem sympatyczna, mieszkająca niżej pani otwarła furtkę, wypuściła nas, po czym zamknęła góry na noc, by odpoczęły po naszym nalocie.
