Michał Ganszer
niedziela, 29 grudzień 2013 15:48

2013.12.28 Jaskina Czarna

Wacław Michalski
Dominika Michalska
Martyna Michalska - Osoba Towarzysząca
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Klaudiusz Stępień
Krzysztof Górski
Agnieszka Byrtek
Agnieszka Wróbel
Jakub Krajewski
Jerzy Ganszer

Wchodzono otworem północnym. Większość dotarła do najwyższego miejsca w jaskini + 140 w stosunku do otworu północnego + 62 m. Wszyscy z Partii Wawelskich zjechali nad Szmaragdowe Jezioro, po czym wycofali się z jaskini, grupa kursowa przez Studnię Imieninową. 

Na zdjęciu kursanci w Korytarzu Mamutowym

Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Sebastian Korczyk

Pierwszy etap wiódł z Jaworza Nałęża na grzbiet Bucznika, drugi - przez szczyt na podnoszące się dalej ramię Wielkiej Polany. Po krótkim pikniku na wysokości około 750 m n.p.m. zeszliśmy autorskim zygzakiem do auta.
Zwały opadłych z drzew liści. Znaleziono starą kamienną tabliczkę z wyrytym numerem "85." (zapewne oznaczenie działu leśnego). Drzew coraz mniej, więc otwierają się zaskakująco ładne widoki. Ciekawa rzeźba terenu. Na uwagę zasługuje m.in. malowniczo wcięty, w większości suchy "kanion" nad centrum Nałęża. Zajrzeliśmy także w wąwozik, gdzie być może niegdyś pozyskiwano kamień.

piątek, 27 grudzień 2013 14:19

2013.12.22 Tatry Dolina Gąsienicowa

Rafał Klimara
Mariusz Majka

W niedziele wczesnym rankiem udaliśmy się z Bielska do Zakopanego. Z Kuźnic niebieskim szlakiem pod schronisko Murowaniec, gdzie po uzupełnieniu sił ruszyliśmy nad Czarny Staw Gąsienicowy. Tam po dojściu wybraliśmy drogę Głogowskiego (III), którą udało nam się w całości zrobić bez strat ludzkich i sprzętowych ;) W drodze powrotnej po raz kolejny zahaczyliśmy o schronisko i żółtym szlakiem powróciliśmy do samochodu, a stamtąd do domów.

czwartek, 26 grudzień 2013 21:27

2013.12.26 Wokół doliny potoku Barbara

Marcin FrytkaPunk Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Sebastian Korczyk

Spacer kondycyjny. Z Wapienicy udaliśmy się na Szyndzielnię, strawersowaliśmy Klimczoka, dokonaliśmy inspekcji otworu Dującej. Zejście improwizowanym wariantem przez północno-wschodnie zbocza Stołowa.
Ciepło jak na tę porę roku. Niewielu turystów. Na grzbietach - mokry, brudny śnieg; nad głowami - obojętne sklepienie sinoszarych chmur. W rejonie Trzech Kopców - powalone drzewa. Góry wyglądają tak, jakby stary rok był już bardzo zmęczony, wypluty, sfatygowany i nie mógł doczekać się nadejścia swego młodego zmiennika. My dryfowaliśmy bezwolnie przez tę dającą do myślenia scenografię; snuła się rozmowa o życiu oraz o sytuacji człowieka uwikłanego w rzeczywistość.
Na szczęście po wszystkim Ines poczęstowała nas pysznym barszczem z jajkiem.

Zdjęcie przedstawia Halę Kamienicką.

czwartek, 26 grudzień 2013 21:02

2013.12.26 Majów / Wielka Rycerzowa - Beskidy

Grzegorz Majka

Start z Rycerki Dolnej czarnym do Przegibka. Potem czerwonym do Przeł. pod Banią. Niebieskim na Majów i Wielką Rycerzową. Powrót czerwonym do Rycerki. Kiepska pogoda, błoto, mokry śnieg i zapomniałem stuptutów. Kijowo!

Michał Ganszer
Jerzy Ganszer

Zaopatrzeni przez pana Marcina Kasprzaka w nowe dane pojechaliśmy w szerszym składzie szukać "zębów" - udało się! Znaleźliśmy jeden ząb zanurzony ok. 50 cm pod powierzchnią wody. Na zdjęciu jest to miejsce między Michałem a murkiem, koło brzegu w wodzie.

czwartek, 26 grudzień 2013 12:26

2013.12.26 Poszukiwanie "zębów smoka" w Lipniku

Jerzy Ganszer

Kilka dni temu ukazała się książka Dominika i Marcina Kasprzaka - Niemieckie fortyfikacje linii b2 z lat 1944-45.

Chcąc sprawdzić na miejscu jak wyglądają "zęby" wybrałem się tam i po długich poszukiwaniach - nie znalazłem ! Nawet kontaktowałem się z jednym z autorów i konkluzja była taka, że mogły zostać zasypane. Dowiedziałem się również, że w przyszłości mają być tam prowadzone prace ziemne i zęby zostaną odsłonięte.

Akcja oczywiście była ekstremalna, wpadłem do błota, wspinałem się, kilka razy przechodziłem przez rzekę. W sumie ciekawe widoki tylko jak to zwykle bywa poniżej budynków teren dość solidnie zaśmiecony. Są wychodnie "wapienne".

Drobne wyjaśnienie - aby nie przejechał czołg to buduje się rów przeciwczołgowy, w korycie rzeki trudno zbudować rów, bo wpłynie tam woda dlatego buduje się żelbetowe "zęby smoka".  Niebawem zorganizujemy podobną akcję w rejon Zwardonia, gdzie takie zęby są widoczne. 

Przepraszam, że nie powiadomiłem innych o akcji.

Sebastian Korczyk

Legendarna północna ściana Borowiny i gdzieś tam w niej... ja - z żołądkiem rozszerzonym od sałatki, karpi, barszczu, uszek oraz ciasta.
Sądzę, że dochowałem zwykłej staranności pomiaru, zarazem nie mam wrażenia, żebym poruszał się szczególnie szybko. Mimo to muszę zakomunikować: uzyskałem najlepszy rezultat, jaki od początku istnienia Pucharu ktokolwiek wybiegał na Borowinie.

Na zdjęciu: meta i zachaszczony wylot trasy.

środa, 25 grudzień 2013 16:58

2013.12.25 Wapienica - Tura rowerowa

Zdzisław Grebl
Kuba Krajewski

Korzystając z ciepłej pogody zrobiliśmy pętle nad zaporą. Na trasie były odcinki z lodami. Dużo powalonych drzew.

poniedziałek, 23 grudzień 2013 22:09

2013.12.23 Łazek P10W

Sebastian Korczyk

Skoro wczoraj powiedziało się "P", dziś należało powiedzieć "Ł". W godzinach popołudniowych zaatakowałem więc Łazka. Na szczycie czekały mnie łaty starego śniegu i konsternacja w reakcji na akt wandalizmu, którego dopuściła się jakaś anonimowa dłoń: oto usunięto tabliczkę z nazwą szczytu i wysokością, a była to przecież jedna z piękniejszych i porządniejszych samowolek znakarskich w polskich Beskidach! Na tle innej tego rodzaju działalności (prowadzonej choćby w rejonie Palenicy) wypadała naprawdę dobrze. Przejrzałem teren w pobliżu drzewa ze sterczącymi dwoma gwoździami, lecz, niestety, nie odnalazłem cennego artefaktu. Dlatego za pośrednictwem strony SBB apeluję do osoby, która zdjęła ów znak o jego powtórny montaż!
No i kolejna niespodzianka: zarejestrowałem dzisiaj mój najlepszy osobisty czas na Łazku - nie tylko w bieżącym sezonie, ale kiedykolwiek (czyli, konkretnie, od 2010 roku). Może to kwestia dość komfortowej temperatury?

Na zdjęciu: grudniowe niebo na południowym zachodzie oglądane z przełęczy między Łazkiem i Czuplem.