Michał Ganszer

Zdzisław Grebl
Jerzy Ganszer

Wykonano plan. Przeprowadzono prace "kamieniarskie" przy jednym z problemów i udało się wejść w nieznane miejsce. Długość jaskini trochę wzrosła. Wszelkie dane (i plan) zostaną niebawem wprowadzone do "działów beskidzkich".

Jako, że jaskinia nie przekroczyła 20 m - sprawozdanie jest umieszczone w dziale "Sport i turystyka".

Na zdjęciu: autor pokonujący Zacisk Prymuli.

Klaudiusz Stępień
Agnieszka Wróbel
Agnieszka byrtek
Krzysztof Górski
Rafał Klimara
Mariusz Majka
Grzegorz Majka
Tomasz Stryczek - Były Członek Klubu
Michał Ganszer
Jerzy Ganszer - chwilowo

Spotkanie odbyło się na głębokości 3 m pod powierzchnią ziemi, po manewrach na sali.

piątek, 06 grudzień 2013 22:23

2013.12.06 Palenica P10W

Sebastian Korczyk

Pogoda popsuła się wreszcie na tyle, że mogłem wyjść z kryjówki w teren. Wybrałem nieodległy cel, Palenicę.
Już na początku niespodzianka: działa nowa pętla autobusowa - link (argumenty mające uzasadnić zamianę miejscami pętli i parkingu samochodowego nie do końca mnie przekonują).
Na pucharową trasę ruszyłem bez pomiaru czasu i nieagresywnie, między innymi z powodu śliskiego podłoża. Przez cały czas nikogo nie spotkałem. Szedłem po nietkniętym cudzą stopą śniegu. W partiach grzbietowych szalał taki wiatr, że dosłownie zerwało mi czapkę z głowy. Po przechadzce w stronę Wysokiego rozpocząłem wytracanie wysokości zachodnimi zboczami - link. Jedynym śladem życia była czmychająca w głąb lasu sarna. Okrążyłem Palenicę od północy i wschodu jej Wielką Leśną Obwodnicą (kuriozum!), na której poboczu wzniesiono w ostatnim czasie bardzo porządną ambonę (chyba zamknięta).
O tej porze roku góry nabierają szczególnego uroku.

Zdjęcie: Bielsko oglądane z Palenicy.

czwartek, 05 grudzień 2013 17:54

2013.11.23 Pilsko - Beskidy

Grzegorz Majka
Mariusz Majka
Magdalena Pacyna

Drobna wycieczka na Pilsko. Było dużo chmur, mgieł i chłodnego wiatru. Ze względu na wodowanie aparatu w strumieniu, zdjęcia wyszły "artystyczne" :

Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

Jak co środę wydatkujemy nadmiar energii - tym razem wiał silny zimny wiatr! Nic to, pokonaliśmy stromiznę, a na górze był śnieg. Jak zwykle akcje tego typu rozpoczynają się w centrum Białej o godzinie 18:00 (wyjazd autami). Zapraszamy wszystkich - nie muszą to być członkowie Speleoklubu Bielsko-Biała.  

środa, 04 grudzień 2013 20:36

2013.12.04 Bucznik - Grabka

Zdzisław Grebl

Wycieczka rekreacyjna po jaworzańskich lasach.

środa, 04 grudzień 2013 20:05

2013.12.04 Klimczok BTC

Grzesiek Cieślik - Osoba Towarzysząca
Krzysiek Talik

Ścioraliśmy się na stokach Klimczoka. Udało mi się poprawić rekord trasy o 33 sek., co w takich warunkach (1/2 trasy w lodzie, 1/2 trasy w śniegu) jest sporym wyczynem. Szczegóły tutaj. Widoczność bardzo dobra. Na szczycie -3 st. (odczuwalna ok. -10), duży wiatr. Następnie opanowaliśmy schronisko.

Zapraszam również do galerii zdjęć: Przestrzeń w Beskid Trail Challenge

poniedziałek, 02 grudzień 2013 22:52

2013.12.2 Kozia Góra BTC

Ramzes - Pies Towarzysz
Krzysiek Talik

Wkroczyłęm na ścieżkę mroku. W leśnej gęstwinie pobłyskiwały oczy nieznanych zwierzy jak światła w oddali bielskich domowych czeluści.
Był mrok i było nieco rześko!

poniedziałek, 02 grudzień 2013 19:32

2013.11.02 Trawers Jaskini Czarnej

 

 

 

 

Olaf Cader - Osoba Towarzysząca
Tomasz Kliza
Jarek Kowal - Były Członek Klubu

W pierwszą listopadową sobotę zdecydowaliśmy się pojechać w Tatry Zachodnie. Naszym celem było zrobienie trawersu Jaskini Czarnej. Akcja przebiegła pomyślnie i została zakończona sukcesem. Po drodze odwiedziliśmy również Partie Królewskie.

poniedziałek, 02 grudzień 2013 12:13

2013.11.28 Męskie zabawy

Jakub Krajewski
Rafał Klimara

Kopaliśmy się w śniegu ponad 5 godzin idąc do Hardej. W końcu się udało, szybkie odkopanie otworu, przebieranie i do dziury. Akcja trwała jakieś 1,5 godziny. Dotarto na -15, z jeszcze większym trudem stamtąd wychodziliśmy. Dotarliśmy pod poziomy zacisk zapchany mokrym śniegiem, nawet próbowałem trochę go udrożnić i się przepchać, żeby nikt nie powiedział, że się łatwo poddaliśmy :) Po kilku minutach i kilkunastu soczystych słowach na temat dziury, śniegu i pogody wycofaliśmy się jednak na z góry upatrzone pozycje. Wielkim plusem tego wyjazdu jest to, że bardzo ładnie wyczyścił mi się kombinezon.