Sport i turystyka (2787)
2014.06.19 Otwór Jaskini Wielkiej Litworowej
Napisał Michał GanszerJerzy Pukowski
Wizja lokalna. Sprawdzenie zaśmiecenia rejonu przyotworowego.
Agnieszka Wróbel
Zbigniew Mastalski - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jakub Krajewski
Jerzy Ganszer - trasy nie ukończył!
Powstała myśl, aby za każdym razem odwiedzić inną "knajpę" w Szczyrku.
2014.06.14-15 VII Rajd Jaskiniowy ku pamięci Apina
Napisał Michał GanszerKrzysztof Apanasewicz zaginął w 2008.08.01 w górach Pamir ale w sercach
przyjaciół i znajomych pozostał na zawsze i jednym z przykładów jest
corocznie organizowany rajd.
Piękne tereny Jury posłużyły za trasę następnego rajdu na którym zebrały
się 22 załogi samochodów 4x4. Lajtową przejażdżkę po szutrach
urozmaicona wstąpieniem na wiejskie wesele, następnie samochodowy slalom
z torbą na głowie. Dla dzieciaków odwiedziny u wielbłąda w stadninie.
Wieczorem integracja i wspominki przy ognisku a następnie nocna jazda z
przygodami. Następny dzień to Pustynia Błędowska chociaż tylko z tarasu
widokowego . Tam się rozstaliśmy obiecując spotkać się za rok
Andrzej Radecki
2014.06.14 I Historyczny Zlot Samochodów Terenowych Śląska Cieszyńskiego o Puchar Fragsteinu
Napisał Michał GanszerUrszula Król
Oksana Dziunyk - Osoba Towarzysząca (Ukraina)
Piotr Beczała
Impreza zorganizowana przez Bogusława Czyża (Club Off Road 4x4 Ziemi Cieszyńskiej). Celem było zapoznanie się z historią rodu Fragsteinów oraz zbiórka pieniędzy dla dzieci specjalnej troski ze Szkoły Specjalnej w Skoczowie. Fragstein to dawna nazwa części obecnej Kaplicówki w Skoczowie. Dotarliśmy do kilkunastu posiadłości Fragsteinów na trasie:
Gościniec Zamkowy w Kończycach Małych, Kończyce Wielkie, Rudnik, Hażlach, Zamarski, Kostkowice, Dębowiec, Iskrzyczyn, Simoradz, Pruchna, Ochaby Małe, Wilamowice, Kisielów, Międzyświeć, Skoczów, Ochaby Wielkie, Kiczyce, Pierściec, Iłownica, Landek, Rudzica, Kowale, Pogórze, Górki Wielkie, Brenna, Błatnia.
Ciekawa trasa, fajne odcinki terenowe po zarośniętych groblach między stawami w Żabim Kraju. Uczestniczyło 28 załóg, w tym jedna międzynarodowa (czyli ja i Oksana z Ukrainy).
Na zdjęciach medal Pucharu Fragsteinu.
Tomasz "Stryku" Killer - Były Członek Klubu
Krzysiek Talik
Do akcji wszedł nowy zawodnik: Struku Killer. Czyni spustoszenie w moich statystykach. Taki, rzec można, ostatni podryg dziadka ;) Dymaliśmy w słońcu na Skrzyczne. Skwar, brak wiatru i cienia zmiękczył nam tyłki. Struku miał halucynacje i chciał w połowie zawrócić. Osobiście straciłem świadomość po pierwszym ostrym wzniesieniu i byłem pewien, że gonię Stryka. Czasy, jak na takie warunki dość dobre.
Bartek Juroszek - Klub Alpinistyczny Grupy Baskidzkiej GOPR
Hanna Michałek- Juroszek - Klub Alpinistyczny Grupy Baskidzkiej GOPR
10 tygodniowe potomstwo
Zosia Gutek
Wpinka / też przeszła podziemia/
Aleksandra Chruściel - Klub Alpinistyczny Grupy Beskidzkiej GOPR
Krzysztof Banot - Klub Alpinistyczny Grupy Beskidzkiej GOPR
Bartek Juroszek - Klub Alpinistyczny Grupy Beskidzkiej GOPR
Grzegorz Michałek - Klub Alpinistyczny Grupy Beskidzkiej GOPR
Ryszard Głowacki - Klub Alpinistyczny Grupy Beskidzkiej GOPR
Zosia Gutek
Krzysztof Talik
Jerzy Pukowski
Beata Burdynowska - Były Członek Klubu
Honorata 'Honka' Kaczmarek
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz
Zdzisław Grebl
Błażej Nikiel
Jerzy Ganszer
Najwyżej doszedł Krzysztof - u góry "walnęło" piorunem i zawrócił. Reszta się schroniła w wiacie nad starą skocznia narciarską. Było miło! Padał deszcz.
2014.05.21 Rowery - na trasie Kosciół Św. Barbary w Mikuszowicach - gdzieś w rejon Wilkowic po nowej drodze
Napisał Michał Ganszer
Rafał Konior
Filip Nikiel - Osoba Towarzysząca
Magdalena ........ - Osoba Towarzysząca
Błażej Nikiel
Honorata Kaczmarek
Jerzy Pukowski
Kazimierz Ślęk
Jakub Krajewski
Zdzisław Grebl
Kinga ............ - Osoba Towarzysząca
Agnieszka Wróbel
Jerzy Ganszer
Pomysłodawcą był Błażej. Piękna trasa! Pozdrowienia dla wszystkich!
Więcej...
Tomek "Stryku" Stryczek - Były Członek Klubu
Krzysiek Talik
Trzy muchy zjedzone - jeden bąk na wolności.
Padł rekord trasy.
Agnieszka Byrtek
Krzysztof Górski
Przy sprzyjajacej pogodzie w niedzielne dopołudnie wzięliśmy udział w zorganizowanym po raz 22 Biegu Fiata.
Wyniki można sprawdzić tu: http://biegfiata.pl/uploads/results_main_run/22_bieg/01_open.pdf
Trochę informacji:
Bieg główny na dystansie 10 km. Start pod bramą Fiata Auto Poland, a trasa prowadzi głównymi ulicami miasta obok dworca PKP, zamku Sułkowskich, teatru, poczty, w stronę Szczyrku i po 6 km kieruje biegaczy na drugą stronę rzeki Białej, do mety na Placu Ratuszowym http://biegfiata.pl/informacje-dla-biegaczy/trasa-biegu
Bieg Fiata organizowany jest nieprzerwanie od 1993 roku i wzięli w nim udział przedstawiciele 18 państw, w tym wielu olimpijczyków. Rekordy trasy: Izabela Zatorska 33:07 w 1995 r.i Vitaliy Szafar 29:16 w 2008 roku.
Oprócz biegu głównego organizowany jest bieg młodzieżowy /12-19 lat/ na dystansie 4 km oraz wyścig wózków na 10 km.
Od 2010 roku prowadzona jest klasyfikacja Pucharu Beskidów w Biegach Ulicznych, która obejmuje: Półmaraton Żywiecki,Cieszyński Fortuna Bieg i Bieg Fiata.
W 2012 roku przeprowadzone były 1. Mistrzostwa Polski Kobiet w Biegu na 10km.
Bieg Fiata organizowany jest pod patronatem: Prezydenta Bielska-Białej, Wojewody Śląskiego, PKOL i PZLA.
2014.05.18 (Jastrzębskie Rajdy Rowerowe - Błatnia/Klimczok)
Napisał Michał GanszerGrzegorz Majka
Tomasz Kliza
Adrian - Osoba Toarzysząca
oraz 40 innych osób towarzyszących ;)
O wczesnym poranku (8:00) rozpoczęliśmy z Adrianem kolejny rajd z cyklu Jastrzębskich Rajdów Rowerowych, których celem jest zdobywanie beskidzkich szczytów.
Cały peleton wyruszył z Jastrzębia kierując się do Jaworza szlakiem wzdłuż Wisły. Po dotarciu na miejsce, odsapnięciu po dojazdówce i uzupełnieniu kalorii rozpoczęliśmy intensywny podjazd żółtym szlakiem w stronę schroniska na Błatniej. Na szczęście pogoda nie płatała figli, jak przez ostatnie kilka dni, więc konsystencja błota była na tyle odpowiednia, że bez większych przeszkód udało się nam wdrapać na szczyt. Przy schronisku zrobiono pamiątkowe zdjęcie, po czym peleton rozpadł się na kilka zespołów, które różnymi drogami wracały do domów. W schronisku spotkaliśmy Tomka Klizę, który wybierał się rowerem na Klimczok, postanowiliśmy więc, że pojedziemy tam w trójkę. Po dotarciu do celu nie obyło się, oczywiście, bez pamiątkowego zdjęcia :) Po chwili rozmów i deklaracjach wspólnych wyjazdów w przyszłości rozdzieliliśmy się. Tomek wrócił na Błatnią, a my z Adrianem rozpoczęliśmy ostry zjazd czerwonym szlakiem do przełęczy Karkoszczonka. Stamtąd żółtym do Brennej, a dalej do Jastrzębia szlakiem wzdłuż Wisły.
Łącznie zrobiliśmy ok 110km, 1659m przewyższenia i spaliliśmy 4486 kcal ;)
