Sport i turystyka (2787)
Suma podejść: 1260 m. Długość trasy: ok. 15 km.
Zofia Gutek
Polana Białczańska - Roztoka szałas z buta. Tu start potem Dolina Pięciu Stawów - Zawrat - Murowaniec (limit 2,5 h) - Kasprowy Wierch, zjazd do esa i z buta do Kuźnic.
Zmieściłam się w limicie czasu, ale na mecie byłam na końcu.
W nagrodę dostałam bezpłatne wpisowe na zawody PPA w przyszłym sezonie.
Nie wiem, czy zdołam zmieścić się w limitach.
Sebastian Korczyk
Pierwszy w 2014 roku start na Łazku, połączony z nieznaczną przeróbką trasy oraz korektą osobistych rekordów z lat poprzednich.
Bonus - spacer na przełęcz Liszka.
Podczas zejścia zaobserwowano śmigającego przy szlaku węża.
Grzegorz Cieślik - Osoba Towarzysząca
Krzysztof Talik
Pierwszy bieg BTC w tym roku na Pilsku. Biegliśmy wariantem przez Halę Szczawiny, który wydaje się krótszy (w rzeczywistości jest dłuższy o 100 m), ale jest po prostu morderczy. Na całej trasie oprócz sporego nachylenia uciążliwy jest brak odcinków poziomych, na których można złapać oddech (bądź swobodnie rzygnąć). Końcówka to istny bieg przez płotki (tzn. kosówkę). Nogi poharatane, ale "reszta" cała ;) Padły trzy rekordy: 1) Grzegorz pobił swój najlepszy czas na trasie, oraz (2) pokonał mój ówczesny rekord, 3) natomiast ja pobiłem swój rekord trasy, ale niestety nie zszedłem poniżej godziny :(
Szczegóły tutaj
19,53,57 Sebastian Korczyk
20,26,98 Jakub Krajewski
23,11,39 Jerzy Ganszer
25,50,54 Zofia Gutek
31,06,00 Rafał Konior
33,52,30 Agnieszka Wróbel
Brak Pomiaru - Błażej Nikiel
Trasa nieukończona - Jerzy Pukowski
Trasa nieukończona - Katarzyna Wrzeszcz-Olejnik
Trasa nieukończona - Bartosz Olejnik - Sekcja Młodzieżowa
Było: zachód słońca, ognisko, dwie kiełbasy, rower, zwiedzanie amfiteatru, pies Wpinka, błoto, rozmowy towarzyskie. Sebastian ustanowił rekord "wszechczasów". Prezes podpisywał "klubowe pisma". A potem część osób pojechała do Honoraty.
Na zdjęciu: część ekipy stoi na starcie.
Sebastian Korczyk
Południowy podbieg. Testowanie nowego wariantu na odcinku "poziomym". Pokonując odcinek "pionowy" chyba pierwszy raz w tym roku wyczułem w powietrzu lekki zaduch, przypominający o nieuchronnie zbliżającym się lecie.
Korekta poprzedniego czasu. Osiągnąłem najlepszy w całej historii tej trasy wynik w prestiżowej kategorii "Zawodnicy nie będący Michałem Ganszerem".
Agnieszka Byrtek
Krzysztof Górski
+ dwie osoby towarzyszace
W niedzielne do południe nieoczekiwanym zbiegiem okoliczności znaleźliśmy się w Chochołowie :)
Po 30 minutowej przejażdżce Dolina Chochołowska osiagneliśmy cel - Schronisko na polanie w śród Szafranów Spiskich:)
p.s. dzień ten pozostanie długo w naszej pamięci - gdyż jeszcze nigdy dotad nie byliśmy świadkami istnego "NALOTU" turystów na Dolinę...
samochody stały dosłownie wszędzie, w lasach, przydrożnych rowach i polach.
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Zdobyto szczyt. Na Czarnym Groniui resztki śniegu. Na zdjęciu ciekawy obiekt jaskiniowy.
Gabriela Michalska
Wacław Michalski
Szukanie jemioły. Akcja rekreacyjna.
Kinga Brodowicz – Osoba Towarzysząca
Agnieszka Wróbel
Grzegorz Majka
Zdzisław Grebl
dystans: 46,96 km
czas: 5:24:20
średnia prędkość: 8,69 km/h
w górę: 1076,0 m
w dół: 1117,0 m
kalorie: 1798 kcal
średnie nawodnienie na jednego członka: 3 piwa
atrakcje: huta szkła, bunkier, eksploracja dębu, 2 przydrożne bary, 1 bajka, 1 sklep, 1 pomnik, zamek, stacja paliw z PRLu, barszcz sosnowskiego na nieczynnych torach kolejowych, słoneczna pogoda i radosne towarzystwo….
Więcej...
Grzegorz Górczyński
Zofia Gutek
Tomasz Piasecki - Klub Wysokogórski Warszawa
Teresa Szołtysik - Rudzki Klub Grotołazów "Nocek"
Damian Szołtysik - Rudzki Klub Grotołazów "Nocek"
Jerzy Ganszer
Dane nam było w doborowym towarzystwie wspiąć się z Tatrzańskiej Łomnicy na Łomnicę 2634 m. Jest to drugi dwu i pół tysięcznik w tym roku zdobyty przez członków SBB. Ekipa podeszła 1602 m na nartach, ostatnie 133 m pokonano bez nart z wyjątkiem Grzegorza Górczyńskiego, który wyniósł narty prawie na szczyt, po czym z przerwani zjechał w dół. Na zdjęciu jego wariant jest zaznaczony lekko po prawej stronie. Jako ciekawostkę można podać, że ekipa Bielsko-Warszawska na szczycie była pierwszy raz. Zjazd w dół był dość mozolny, ze względu na to, że śnieg został zmrożony. Na szczycie stanęło 5 osób. W użyciu był wszelki możliwy sprzęt narciarza wysokogórskiego z kaskami włącznie. Piękne widoki.
{phocagallery view=category|categoryid=13|limitstart=0|limitcount=5|type=1|imageordering=7}
Sebastian Korczyk
Wynik mógł być nieco lepszy, ale zaistniały przeszkody takie jak berneński pies pasterski (koło jego nosa wolałem zwolnić) i rozwiązany but tuż pod szczytem. W lesie rozjeżdżony szlak i inne ślady intensywnej zwózki drewna (patrz: zdjęcie). Kiedy natomiast wracałem, na płaskim odcinku pod nogi wyskoczył mi najprawdziwszy zając; okazał szczerą konsternację, po czym błyskawicznie się wycofał.
Tę skromną solową akcję dedykuję bohaterom beskidzkiej ligi podbiegowej: Michałowi Ganszerowi, Krzysztofowi Talikowi i Błażejowi Niklowi. To oni wyznaczają i przesuwają horyzonty ludzkiej wydolności.
Agnieszka Wróbel
Jerzy Pukowski
Błażej Nikiel
Zofia Gutek
Jerzy Ganszer
U góry resztki śniegu. Pozdrawiamy wszystkich. Najlepszy czas miała Zosia.
Krzysiek Talik
Całkiem miło, nieco ślisko. Na górze leży świeży śnieg.
Poprawiłem rekord trasy o całe 7 sek.
