Sport i turystyka

Sport i turystyka (2787)

czwartek, 01 maj 2014 11:19

2014.04.30 Babia Góra BTC

Napisał

Grzesiek Cieślik - Osoba Towarzysząca

Krzysiek Talik

 


Na początku moje morale wzrosły, kiedy wychodząc z nówki ToyToya usłyszałem aplauz i wręczono mi dyplom. Okazało się, że byłem jego pierwszym klientem w tym sezonie. Następnie zaostrzyliśmy kije i podarliśmy do góry. Na szczycie obserwowaliśmy burze. Czasy relatywnie dość dobre. Grześ poprawił swój tegoroczny czas o 12 min, ja oscylowałem wokół poprzedniego. Wracaliśmy przez Bronę ;) W drodze powrotnej chciałem zahaczyć jeszcze o Żar, ale Gocha (kobieta Grzecha) potrzebowała szybko śmietanę. Był to drugi w tym roku bieg BTC na Babią.

niedziela, 27 kwiecień 2014 23:54

2014.04.26 Memoriał Piotra Malinowskiego

Napisał
 
Aleksandra Chruściel - Klub Alpinistyczny Grupy Beskidzkiej GOPR
Krzysztof Banot - Klub Alpinistyczny Grupy Beskidzkiej GOPR
Zosia Gutek
Trasa dolna stacja wyciągu na Gąsienicowej - Liliowe - Świnica Przeł - Karb - Zmarły Staw /tu koniec podejścia dla nestorów/ - Kozia Dol - Zmarły Staw - Zawrat - Murowaniec
w totalnym deszczu, po przelanej brei, sporo z buta
ale wieczorna impreza godna zakończenia sezonu skiturowego,

zapraszamy za rok

niedziela, 27 kwiecień 2014 22:25

2014.04.26 Klimczok BTC

Napisał

Krzysiek Talik

 

Na trasie zlokalizowałem innych biegaczy! Najpierw cichaczem ich dogoniłem, a następnie, zamieniając kilka zdań, zostawiłem w tyle. Chyba się nieco wku...li gdyż jeden gonił mnie do samego schronu, lecz nie popuściłem rysy! Czas wreszcie konkretny :D  tutaj   Mam nadzieję, że ktoś łupnie konkretniej!

(na focie Pilsko widziane z Magury)

środa, 23 kwiecień 2014 22:59

2014.04.23 Palenica. P12W

Napisał

Agnieszka Wróbel
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Honorata Kaczmarek
Paweł Kasperkiewicz
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

Dane nam było wystartować na ciężkiej trasie biegowej. Część osób wychodziła "na wprost". Na akcji były dwa psy. Na zdjęciu widoczny start do biegu, dokładnie chodzi o słup. Zapraszamy wszystkich chętnych za tydzień.

Krzysztof Górski
Aga Byrtek
Asia Micherdzińska
Kamil Oślizło
Grzesiek Majka

Dzień Pierwszy: (Dystans: 43,18 km/ Spalone Kalorie: 4825/ Łącznie W Górę: 2664m/ Łącznie W Dół: 2096m)

O wczesnym poranku (8:40) wyruszyliśmy z Korbielowa żółtym szlakiem w kierunku schroniska na Hali Miziowej. Po godnym podejściu ominęliśmy jednak schronisko wychodząc na Pilsko przez Halę Cebulową. Przy ołtarzyku po słowackiej stronie, jak zwykle, odbyła się sesja zdjęciowa. Ze względu na niekorzystne warunki meteorologiczne w mig udaliśmy się dalej. Cały czas podążaliśmy wzdłuż granicy dochodząc w rezultacie do Przełęczy Glinne. Rytuałem stało się już gaszenie pragnienia zimnym Bażantem w sklepiku po słowackiej stronie, dlatego nie omieszkaliśmy podtrzymać tej tradycji. Po krótkiej ceremonii niestety trzeba było ruszać. Szmat drogi przed nami, a pogoda robiła się coraz bardziej plugawa. W dalszym ciągu wędrowaliśmy wzdłuż granicy niebieskim szlakiem (Student/Westka/Jaworzyna/Przełęcz Głuchaczki/Mędralowa/Jałowcowy Garb), docierając w końcu do Jałowcowego Siodła, za którym odbiliśmy czerwonym szlakiem do Fickowych Rozstajów. Po drodze, miejscowo, padał deszcz. Trzymając się czerwonego szlaku, późnym wieczorem, zawitaliśmy w schronisku na Markowych Szczawinach.

 

Dzień Drugi: (Dystans: 20,03 km/ Spalone Kalorie: 2375/ Łącznie W Górę: 998m/ Łącznie W Dół: 1519m)

Dzień drugi rozpoczął się wyśmienicie! (Od obfitego świątecznego śniadanka!). Potem jednak zaczęło się podejście. Ze schroniska ruszyliśmy czerwonym szlakiem do Przełęczy Brona i dalej na Diablak. Piękne widoki, przejrzysta pogoda i praktycznie (!!)brak wiatru na szczycie(!!). Oczywiście nie obyło się bez sesji fotograficznej ;) Po nasyceniu się urokiem Babiej zeszliśmy z powrotem do Przełęczy Brona i dalej zielonym szlakiem wspięliśmy się na Cyl. (W drodze na Małą Babią zrobiliśmy piknik, którego atrakcją była konsumpcja świątecznego barana. Ja zjadłem zad. I był on bardzo dobry ;). Zielony szlak towarzyszył nam aż do Przełęczy Klekociny (Jałowcowy Garb/Magurka), gdzie skręciliśmy na asfalt. W Tokarni czekał już na nas samochód.

Jakub Krajewski
Marcin Krajewski - Akademicki Klub Grotołazów Akademii Górniczo Hutniczej Kraków
Jerzy Ganszer

Trzech panów wyrwało się z "czynności świątecznych". Pokonano nie do końca nowy kanion w naszych Beskidach - generalnie rozciąga się na północny zachód od kolejki na Czantorię. Na interesujący obiekt wskazał Damian Szołtysik z Rudzkiego Klubu Grotołazów "Nocek".

Na dole sztuczne stare progi kamienne, u góry teren jest bardziej stromy. Z powodu braku czasu i stromizny musieliśmy z 2/3 podejścia stromym zachodem wycofać się w kierunku nartostrady.

Opis kanionu znajdzie się w dziale "Kaniony Beskidzkie" - w tej chwili znajdującym się na stronie Jerzego Ganszera. 

poniedziałek, 21 kwiecień 2014 21:13

2014.04.19 Kasprowy Wierch - Ciemniak

Napisał

Tomasz Piasecki - Klub Wysokogórski Warszawa
Zofia Gutek
Na nartach 14 km, 780 m do góry i piękny zjazd Twardym
 Uplazem Gladkim Uplazianskim do Polany Uplaz dalej z buta
A w sobotę spacer na nartach na Kondratową
Śniegu dość i w niezlej konsystencji.

środa, 16 kwiecień 2014 22:26

2014.04.16 Puchar 12 Wzniesień - Golgota

Napisał

Błażej Nikiel
Jakub Krajewski
Honorata Kaczmarek
Agnieszka Wróbel
Rafał Konior
Jerzy Ganszer

Na górze dość sporo śniegu. Potem herbata w miłej atmosferze. Wyniki wpisane w odpowiednim zestawieniu. Za tydzień trening jest przewidziany na Palenicy.

Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Monika ............. - Osoba Towarzysząca
Michał Ganszer
Jerzy Ganszer

Z podań ustnych wiadomo, że przed wojną gospodarz schroniska podczas budowy natrafił na próżnię skalną, do której wsypał kilka furmanek kamienia. Osoby poszukujące jaskiń mogą tym terenem zainteresować się po opadach śniegu - możliwe, że będzie widoczny wytop.

poniedziałek, 14 kwiecień 2014 09:54

2014.04.12-13

Napisał
Gabriela Michalska
Wacław Michalski
 
Pojechalismy na "palmy" do Lipnicy Murowanej. To tam gdzie robią je najwyższe. W tym roku rekordowa miał nieco ponad 30m, przywiązali ją do lipy na rynku. Oprócz lokalnych zwyczajów zauroczyla nas jednak okolica: łagodne wzniesiena a na wielu skałki i ostańce, piękne widoki i szlaki, niezniszcone jeszcze lasy, dużo zabytków w tym okazały zamek w Wiśniczu. Podobno to serce Małopolski i stary szlak na Węgry, a wszystko 50km na wschód od Krakowa. Na skałce Kamień zlokalizowano nawet małą jaskińkę, inwentaryzację pozostawiamy Prymuli. Dla wspinaczy: na skałkach Brodzińskiego wytyczone są buldery co widać po śladach magnezji. 
Polecamy.