Sport i turystyka (2787)
2014.01.06 Przez Liszkę na Zebrzydkę 579 m n.p.m.
Napisał Michał GanszerZdzisław Grebl
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Flavi - Canis lupus familiaris - Security
Sebastian Korczyk
Spacer rekreacyjno-krajoznawczy. Północnymi zboczami Łazka osiągnęliśmy Przełęcz Liszka, gdzie w malowniczym miejscu rozłożyliśmy się na piknik. Później zdobyliśmy wznoszącą się dumnie po drugiej stronie przełęczy Zebrzydkę. Po drodze akcenty militarne, przyrodnicze i architektoniczne. Mnóstwo liści. Wyśmienita, choć bynajmniej nie zimowa pogoda.
Zdzisław wykoncypował nową sportową akcję, której szczegółami pewnie sam zadziwi świat we właściwym momencie.
Zdzisław Grebl - narty, 580 metrów przewyższenia, odległość 5965 metrów w jedną stronę
Kuba Krajewski - narty, 575 metrów przewyższenia, odległość 5960 metrów w jedną stronę
Bejke - Fanklub SBB - 1120 metrów w górę i 575 metrów w dół, odległość 25250 metrów w dwie strony
Flavi - pies towarzyszący - 575 metrów przewyższenia, odległość 5960 metrów w jedną stronę
Paweł Kasperkiewicz - narty, 575 metrów przewyższenia, odległość 5960 metrów w jedną stronę
spotkani:
Kasia Szczerba + koleżanki towarzyszące
Jadwiga Micherdzińska - na nartach
Gabi Micherdzińska - na nartach
Sofi - pies towarzyszący
Wszyscy zgrabnie pokonali trasę do schroniska i nartostradę na Dębowiec.
Zdzisław Grebl (osobnik na zdjęciu) wzorem Jerzego G. wyszedł i zjechał najniżej. Najważniejsze mieć cel w życiu!
Joanna Zemczak - Osoba Towarzysząca
Zbigniew Grzybek
Byliśmy na Soszowie. Warunki trudne, lecz da się wyjść i zjechać, ale jeśli ktoś dba o sprzęt to musi to przemyśleć jutrzejsze wyjście. Generalnie jak zwykle było miło i sympatycznie.
Michał Ganszer
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
Sprawa ciekawa - warto zapoznać się z tym. Bliższe szczegóły w książce Dominika i Marcina Kasprzaka - Niemieckie fortyfikacje linii b2 z lat 1944-45.
Na jednym z bunkrów był napis AK 1944.
Kuba Krajewski
Zdzisław Grebl
Wspólnie z Fafikiem i Flavi wybraliśmy się na wycieczkę krajoznawczą w Beskidzie Małym.
Podążaliśmy czarnym szlakiem z Wilkowic, aby zobaczyć ryty naskalne na Skale Czarownic.
Sprzyjająca pogoda pozwoliła na osiągniecie szczytu Magurki (Erzherzogin Maria Theresa-Schutzhaus auf dem Josefsberge). Po oglądnięciu w rejonie szczytu
pozostałości po schronisku Roberta Urbanke ( funkcjonowało w latach 30-tych, zniszczone przez pożar), ruszyliśmy niebieskim szlakiem w kierunku Wietrznej Dziury
i ruin schroniska "Z widokiem na Tatry". Nasze wyjście charakteryzowało się godnościom i kulturom osobistą.
Zdzisław Grebl
Ostatnie śniegi Beskidów w samotności
kończą swe białe istnienie.
W powietrzu czuć niepokój
i drzew nieugaszone pragnienie.
Foto.Podejście na szczyt Soszowa
od czeskiej strony.
Żaneta Stwora - Osoba Towarzysząca
Krzysiek Talik
Ostatni bieg BTC w tym roku :))) Na szczycie huczna impreza, trunki, śpiewy i balety. Podziwialiśmy panoramę bielska witając Nowy Rok.
Zapraszam do BTC w 2014 roku!
Zdzisław Grebl - kierownik - pływał
Agnieszka wróbel - pływała
Ludmiła Witańska - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała - grupa wspomagająca
Beata Michalska-Kasperkirwicz - grupa wspomagająca
Paweł Kasperkiewicz - grupa wspomagająca
Jerzy Ganszer - grupa wspomagająca
Anna Sobańska - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała - ekipa nie dotarła na główną akcję
Marek Sonański - Były Członek Klubu - ekipa nie dotarła na główną akcję + dwie córki
Godne zakończenie roku - jeden z wielu absurdalnych, wielkich pomysłów Zdzicha!
Na zdjęciu kierownik i inspirator akcji ...
Krzysiek Talik
Swędziało po świętach... 2h45min w obie strony, przez Przeł.Brona. To już raczej ostatni bieg w ramach BTC w tym roku. Czas na podsumowania...
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Sebastian Korczyk
Nie dało się wykroić całego dnia na wycieczkę w postapokaliptyczne Tatry, ale udało się wyrwać po południu w Beskid Śląski.
Już podczas podejścia z Jaworza Górnego zmagaliśmy się z silnym wiatrem, a ze szczytu wręcz nas zrzucało! Trzeba było odpocząć w pobliskim schronisku, gdzie byliśmy umówieni z Marcinem Freindorfem (KKTJ) i Robertem Beretą (SBB). Spotkanie przebiegło w miłej atmosferze: dyskutowaliśmy kwestie dotyczące żywienia młodzieży i dorosłych, nasi Koledzy relacjonowali swoją agresywną akcję jaskiniową, z której właśnie wrócili, za oknem rozciągał się widok tak piękny, że aż kiczowaty - link. Niestety, w kuchni skończył się żurek i pomidorówka, więc znowu jedliśmy barszcz!
Wracaliśmy oświetlając już drogę czołówkami. Wiatr przycichł.
Zdjęcie: rodzinny świąteczny portret pozowany.
Więcej...
2013.12.27 Rejon Bucznika i Wielkiej Polany - eksploracja powierzchniowa
Napisał Michał GanszerInes Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Sebastian Korczyk
Pierwszy etap wiódł z Jaworza Nałęża na grzbiet Bucznika, drugi - przez szczyt na podnoszące się dalej ramię Wielkiej Polany. Po krótkim pikniku na wysokości około 750 m n.p.m. zeszliśmy autorskim zygzakiem do auta.
Zwały opadłych z drzew liści. Znaleziono starą kamienną tabliczkę z wyrytym numerem "85." (zapewne oznaczenie działu leśnego). Drzew coraz mniej, więc otwierają się zaskakująco ładne widoki. Ciekawa rzeźba terenu. Na uwagę zasługuje m.in. malowniczo wcięty, w większości suchy "kanion" nad centrum Nałęża. Zajrzeliśmy także w wąwozik, gdzie być może niegdyś pozyskiwano kamień.
Marcin FrytkaPunk Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Sebastian Korczyk
Spacer kondycyjny. Z Wapienicy udaliśmy się na Szyndzielnię, strawersowaliśmy Klimczoka, dokonaliśmy inspekcji otworu Dującej. Zejście improwizowanym wariantem przez północno-wschodnie zbocza Stołowa.
Ciepło jak na tę porę roku. Niewielu turystów. Na grzbietach - mokry, brudny śnieg; nad głowami - obojętne sklepienie sinoszarych chmur. W rejonie Trzech Kopców - powalone drzewa. Góry wyglądają tak, jakby stary rok był już bardzo zmęczony, wypluty, sfatygowany i nie mógł doczekać się nadejścia swego młodego zmiennika. My dryfowaliśmy bezwolnie przez tę dającą do myślenia scenografię; snuła się rozmowa o życiu oraz o sytuacji człowieka uwikłanego w rzeczywistość.
Na szczęście po wszystkim Ines poczęstowała nas pysznym barszczem z jajkiem.
Zdjęcie przedstawia Halę Kamienicką.
2013.12.26 Poszukiwanie "zębów smoka" w Lipniku
Napisał Michał GanszerJerzy Ganszer
Kilka dni temu ukazała się książka Dominika i Marcina Kasprzaka - Niemieckie fortyfikacje linii b2 z lat 1944-45.
Chcąc sprawdzić na miejscu jak wyglądają "zęby" wybrałem się tam i po długich poszukiwaniach - nie znalazłem ! Nawet kontaktowałem się z jednym z autorów i konkluzja była taka, że mogły zostać zasypane. Dowiedziałem się również, że w przyszłości mają być tam prowadzone prace ziemne i zęby zostaną odsłonięte.
Akcja oczywiście była ekstremalna, wpadłem do błota, wspinałem się, kilka razy przechodziłem przez rzekę. W sumie ciekawe widoki tylko jak to zwykle bywa poniżej budynków teren dość solidnie zaśmiecony. Są wychodnie "wapienne".
Drobne wyjaśnienie - aby nie przejechał czołg to buduje się rów przeciwczołgowy, w korycie rzeki trudno zbudować rów, bo wpłynie tam woda dlatego buduje się żelbetowe "zęby smoka". Niebawem zorganizujemy podobną akcję w rejon Zwardonia, gdzie takie zęby są widoczne.
Przepraszam, że nie powiadomiłem innych o akcji.
2013.12.26 Poszukiwanie "zębów smoka" - wyjazd wieczorny
Napisał Michał GanszerMichał Ganszer
Jerzy Ganszer
Zaopatrzeni przez pana Marcina Kasprzaka w nowe dane pojechaliśmy w szerszym składzie szukać "zębów" - udało się! Znaleźliśmy jeden ząb zanurzony ok. 50 cm pod powierzchnią wody. Na zdjęciu jest to miejsce między Michałem a murkiem, koło brzegu w wodzie.
