Sprawozdania (4893)
Jerzy Ganszer
W Wytrzyszczonej 1 splanowano "Piętrowy Okap pod Wytrzyszczoną 1 K.Bs-02.265" o dł. 3 m i deniwelacji 6 m. Wydaje się, że deniwelacja jest nieproporcjonalnie duża do długości, lecz przy okapach przyjęto zasadę liczenia dł. "na wprost". Są tam dwa "kotły eworsyjne", powstały przez "wymycie przez wodę" a najprawdopodobniej przez "wietrzenie atmosferyczne".
Tutaj jest opis skałek pod liczba kolejną 38 /Wytrzyszczona 1/ i 39 /Wytrzyszczona 2/ - "kliknij".
Plan obiektu niebawem będzie w Dokumentach Internetowych pod datą 2022.12.08
Obiekt jest również wpisany w Bazę Obiektów Jaskiniowych Polskich Karpat Fliszowych - prowadzony przez Speleoklub Bielsko-Biała - "kliknij"
Na zdjęciu widoczna górna część obiektu z Jerzym Pukowskim na czele. Należy dodać, że wzmiankowana osoba od kilkudziesięciu lat zajmuje się dzkiałalnością eksploracyjną w naszych Karpatach Fliszowych, jest Członkiem Honorowym SBB i Członkiem Kapituły nagrody Waldka Muchy.
W zimie Speleoklub Bielsko-Biała zorganizuje akcję wspinaczkową na te skałki!
2022.12.04 Wyjazd kursowy Jaskinie: Przy Przechodzie oraz Śpiących Rycerzy
Napisała MMDInstruktor ST Sławek
Kurs SBB Michał
Kurs SBB Filip
Kurs SBB Przemek
Kurs SBB - kierownik Marta
Godzina 7:00 z parkingu Dolina Małej Łąki/Giewont, szlakiem żółtym, przez Wielką Polanę Małołącką, wyruszyliśmy do kolejnych tatrzańskich jaskiń.
W drugim dniu kursowym, celem podróży były urokliwa i osadzona soplami Jaskinia Przy Przechodzie oraz Jaskinia Śpiących Rycerzy Wyżnia i Jaskinia Śpiących Rycerzy.
2022.12.04 Wyjazd kursowy - jaskinie: Kasprowa Wyżnia i Kasprowa Średnia
Napisała Marlena MagieraBartosz Brzezinka
Kurs SBB Tymoteusz - Tymek
Kurs SBB Paweł - Dziki
Kurs SBB Kamil
Kurs SBB Marlena - kierownik
A kawałek zielonym szlakiem odprowadził nas Mazuri
Zaczęło się o po 7:00 rano pod dolną stacją kolejki na Kasprowy Wierch. Potem śliskim zielonym szlakiem ku dziurze. Podejście lekko strome, ale kursanci muszą ćwiczyć kondycję. Pierwszą dziurą była jaskinia z zasięgiem LTE - Kasprowa Wyżnia. Potem zjazd na dół i trawers do Kasprowej Średniej. Akcja szybka i udana. Słońce dopieszczało.
Hoghline. Park z mostem wiszącym na wysokości 179 metrów nad ziemią, i długości 409 metrów
Przeszedłem tam i zpowrotem 818 m w powietrzu
2022.12.03 Wyjazd kursowy Jaskinie: Kasprowa Wyżnia i Kasprowa Średnia
Napisała MMDInstruktor SBB „Murzyn”
Kurs SBB Michał
Kurs SBB Filip
Kurs SBB Przemek
Kurs SBB - kierownik Marta
Godzina 7:30 spod dolnej stacji kolejki na Kasprowy Wierch, zielonym szlakiem, w/w składzie wyruszyliśmy do pierwszych tatrzańskich jaskiń. Celem wyprawy była Jaskinia Kasprowa Wyżnia oraz Jaskinia Kasprowa Średnia- obie zlokalizowane w Masywie Zawratu Kasprowego. Trochę poręczowania, kilka zjazdów, czołganie i dużo dobrego humoru. Korzystając ze szkiców szlifowaliśmy umiejętność czytania rysunków. Obie miejscówki zdobyte dość sprawnie. Cały czas pogłębiamy techniki i sprawdzamy swoją wytrzymałość.
Trening zakończyliśmy o godzinie 16:30. Lekki mróz i rześkość górskiego klimatu, niektórym dała się we znaki.
2022.12.03 Wyjazd kursowy - jaskinie: Przy Przechodzie oraz Śpiących Rycerzy
Napisała Marlena MagieraKurs SBB Tymoteusz - Tymek
Kurs SBB Paweł - Dziki
Kurs SBB Kamil
Kurs SBB Marlena - kierownik
Wyruszyliśmy z Doliny Małej Łąki po 8:00 rano -> na żółtym szlaku trochę ślisko. Potem pozaszlak i śniegu miejscami po kolana, ale udało się dotrzeć do pierwszej dziury - Jaskini Przy Przechodzie. Potem góralskie śpiewy w wykonaniu Sławka w Jaskiniach Śpiących Rycerzy i powrót do domu przy urokliwie świecącym księżycu. Na bazie byliśmy o 16:30 i zabraliśmy się za utęsknione pierogi.
Bartosz Brzezinka - grupa wsparcia
Beata Burdynowska - Weteran - grupa wsparcia
Jerzy Pukowski - grupa wsparcia
Mateusz Kohut
Łukasz Piechocki
Jakub Krajewski
Sylwia Wójcik
Jerzy Ganszer
Czas akcji w jaskini prawie 8 godzin w tym przebieranie się. Sporo wody, sporo błota - wszyscy zadowoleni!
A w drodze powrotnej spotkaliśmy Majkę W, która działała ze Speleoklubem Tatrzańskim.
Islandia. Islandia jest niezwykłą wyspa obfitująca w masę niezwykłych formacji skalnych. Pośród niezliczonej ilości gór i skalistych wzniesień łatwo znaleźć mniejsze lub większe jaskinie i nawisy skalne. Przebywając w tym kraju postanowiłem zbadać najbliższą okolicę wokół hotelu Dyrholaey, czyli miejsca w którym mieszkałem. Hotel leży kilka kilometrów od sławnego łuku skalnego o tej samej nazwie. W najbliższej okolicy znajduje się góra Burfell, u jej podnóża tuż obok małego strumienia, udało mi się znaleźć trzy niewielkie jaskinie. Horyzontalne, głębokie na kilka-kilkanaście metrów, powstałe prawdopodobnie w skutek podmywania warstwy skał magmowych przez wodę. Jedną z nich, jedyną z fragmentem suchego podłoża postanowiłem wykorzystać w charakterze schronienia na noc. Było to tym bardziej wskazane, że nie miałem ze sobą namiotu. Wieczorem drugiego grudnia 2022 roku po około półgodzinnym marszu z hotelu dotarłem pod jaskinię, którą wytypowałem sobie wcześniej na nocleg. Wejście do niej było nieco problematyczne z racji sporej ilości błota i sklepienia na wysokości około jednego metra. Próbowałem przejść tak, żeby nie za bardzo ubłocić siebie i dość spory plecak. Głębiej strop podnosił się dzięki czemu dało się tam już swobodnie usiąść. Po przygotowaniu sobie legowiska rozpaliłem wewnątrz niewielkie ognisko, żeby wysuszyć buty i nieco ogrzać wnętrze jaskini. Drewno niestety musiałem przynieść ze sobą, na Islandii nie ma gdzie go zebrać. Noc minęła mi w całkiem komfortowych warunkach i o świcie czyli około godziny dziesiątej rano czasu lokalnego (Islandia znajduje się w innej strefie czasowej i jest tam godzinę wcześniej niż u nas) wyruszyłem na wędrówkę kanionem wyżłobionym przez wody spływające z pobliskiego lodowca Mýrdalsjökull. Spacer obfitował w niesamowite widoki i strugi wody, które trzeba było przeskakiwać po kamieniach, kilka razy okazało się to niemożliwe i musiałem przechodzić przez lodowate i dość rwące strumienie na bosaka. Na szczęście były dość płytkie. Na Wędrówkę przeznaczyłem sobie około 6 godzin, tak, żeby przez zmierzchem trafić do kolejnego z miejsc wytypowanych przeze mnie na nocleg. Tym razem był to nawis skalny obok niewielkiego wodospadu z pod którego zwisa kilka stalaktytów. Miejsce dawało mi ochronę przed niekorzystnymi warunkami pogodowymi i dostęp do świeżej wody. Noc spędziłem przy lekko minusowych temperaturach mając dobry widok na lodowiec. Wyprawę zakończyłem następnego dnia w okolicach południa ze względu na ograniczenia czasowe.
2022.12.01 Spotkanie przedświąteczne w klubie. Był Św. Mikołaj
Napisał Jerzy GanszerWięcej...
Elżbieta Imielska - grupa "wodna"
Jakub Krajewski - grupa "wodna"
Paweł Kasperkiewicz - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała - grupa wspomagająca
Jerzy Pukowski - grupa wspomagająca
Jerzy Ganszer - grupa wspomagająca
"Moczenie" odbyło się pod wodospadem poniżej zapory w Wapienicy /kiedyś tam trenowaliśmy zjazd w wodzie/. Wyjazd był "nagły" i mało osób się o tym dowiedziało. Następne tego typu "moczenie" będzie w najbliższą środę w Bystrej. Zbiórka jest zaplanowana na godzone 18,00 na ostatnim parkingu /przed Magnusem/ ,po czym wszyscy idą w górę 15 minut do wodospadu. Ten wodospad to konstrukcja przedwojenna, bardzo solidna /prawdopodobnie nie ma tam zaprawy!/ . Szczegóły będą na kalendarium na stronie Ganszera.
Grupa "wodna" wykazała dużą determinację i należą się jej słowa uznania!
2022.11.26 Zwiedzanie schronów przeciwlotniczych za ratuszem w Bielsku-Białej
Napisał Jerzy GanszerKrzysiek Handzlik
Magdalena Prochalska
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jakub Krajewski
Piotr Knop
Elżbieta Imielska
Elżbieta Pikania
Tomasz Motoszko
Łukasz Piechocki
Ilona Nola Zemanek
Bartłomiej Golik
Jerzy Ganszer
+ sporo krewnych i znajomych
Potem część osób zwiedzała prywatne muzeum na Placu Wojska Polskiego
Paulina Kohut
Magda Zarzycka
Karolina Barciszewska-Kozioł ST
Dawid Jędrysek
Bartosz Brzezinka
Mateusz Kohut
Karol Pastwa
Wojtek Zowada
Krzysiek Fraś
Tomasz Kochel
Maciek Boszczyk
Tomek Skowroński OT
Wacław Michalski
(kolejność przypadkowa)
Nasze poprzednie kursy pojechały na Morawy. Zwiedziliśmy jaskinie: Nowy Lopać, Bartosz zjechał studnię do ponoru Nowej Rasovni, dokonano trawersu od studni na Hradzie do jaskini Hladomornej pod zamkiem, wszyscy byli w Rudickim Propodani w tym część jechała po linach wzdłuż cieku wodnego, co otwiera dla klubu nowy etap odwiedzania tej jaskini, większość była także w jaskini Bycia Skala. Na koniec w niedzielę, turystycznie odwiedziliśmy Punkwę i Macochę. O małych grotkach jak Cygańska ze zdjęcia nie piszę, bo zaglądaliśmy na spacerach do wielu jeszcze innych podobnych otworów. Oczywiście było ..fajnie
2022.11.23 Jaskinia Śnieżna do Biwaku pod Świnią
Napisał Jerzy GanszerMarcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Sylwia Wójcik
Jerzy Ganszer
Beata Burdynowska - Weteran - grupa wsparcia
Czas akcji pod ziemią 6,5 godzin. W Wielkiej Studni - wymrażanie. Lodospad coraz mniejszy! Podchodziliśmy wariantem letnim /raki, czekany/, schodziliśmy wariantem zimowym /zjazd na linie/. W Wielkiej Studni spadały na nas sople lodowe.
