Sprawozdania (4893)
środa, 15 marzec 2023 11:25
2023.03.15 Puchar 12 Wzniesień - Małe Skrzyczne od gondoli, trasa nr 11g
Napisał Jerzy Ganszer
Jerzy Ganszer
Nie udało mi się pobić moich kolegów w tym sezonie!
Ranking startów na nartach w tym sezonie wygląda następująco:
52,35,00 Tomasz Motoszko
54,44,00 Krzysztof Talik
56,55.06 Jerzy Ganszer
Na zdęciu "meta" - należy dotknąć konstrukcji tej wieży.
Nie udało mi się pobić moich kolegów w tym sezonie!
Ranking startów na nartach w tym sezonie wygląda następująco:
52,35,00 Tomasz Motoszko
54,44,00 Krzysztof Talik
56,55.06 Jerzy Ganszer
Na zdęciu "meta" - należy dotknąć konstrukcji tej wieży.
Dział:
Sport i turystyka
środa, 15 marzec 2023 00:03
2023.03.14 Wyjazd eksploracyjny - Twardorzeczka - Beskid Śląski
Napisał Jerzy Ganszer
Jerzy Ganszer
Wykonano plan:
Schron nad Wytrzyszczoną 2 - Otomana K.Bs-02.266 - 1 m dł /mimo małej długości - obiekt bardzo wygodny jako naturalny namiot!/ /w górnej części skałki/
Wygodny Okap - Wytrzyszczona 2 K.Bs-02.267 - 1,5 m dł /tam wygodnie siedzą dwie osoby i są dobrze ochronione przed opadami deszczu/ / w środkowej części skałki z widokiem na drogę/ /na zdjęciu/
Zlokalizowano Obiekt M-4 - Wytrzyszczona 2 K.Bs-02.268 - szacowana długość 4 m. /obiekt nie splanowany/ /w północnej części skałki u "góry"/
Obiekty zostały wprowadzone do Bazy Danych.
Teren godny do zwiedzania - nadaje się do wspinaczki zimowej.
Wykonano plan:
Schron nad Wytrzyszczoną 2 - Otomana K.Bs-02.266 - 1 m dł /mimo małej długości - obiekt bardzo wygodny jako naturalny namiot!/ /w górnej części skałki/
Wygodny Okap - Wytrzyszczona 2 K.Bs-02.267 - 1,5 m dł /tam wygodnie siedzą dwie osoby i są dobrze ochronione przed opadami deszczu/ / w środkowej części skałki z widokiem na drogę/ /na zdjęciu/
Zlokalizowano Obiekt M-4 - Wytrzyszczona 2 K.Bs-02.268 - szacowana długość 4 m. /obiekt nie splanowany/ /w północnej części skałki u "góry"/
Obiekty zostały wprowadzone do Bazy Danych.
Teren godny do zwiedzania - nadaje się do wspinaczki zimowej.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Paweł Kapłon - Sekcja Archeologiczna przy Speleoklubie Bielsko-Biała
Jan Jastrzębski - Sekcja Archeologiczna przy Speleoklubie Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
Plus 4 osoby towarzyszące.
Bardzo ciekawe! - warto tam pojechać.
Paweł Kasperkiewicz - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Paweł Kapłon - Sekcja Archeologiczna przy Speleoklubie Bielsko-Biała
Jan Jastrzębski - Sekcja Archeologiczna przy Speleoklubie Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
Plus 4 osoby towarzyszące.
Bardzo ciekawe! - warto tam pojechać.
Dział:
Życie klubu
Kaja Fidińska - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Kamila Wachnicka - Akademicki Klub Grotołazów Akademii Górniczo Hutniczej Kraków
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Jerzy Ganszer
Z powodu dużej ilości nawianego śniegu do otworu nie dotarliśmy! Było zimowo!
Kamila Wachnicka - Akademicki Klub Grotołazów Akademii Górniczo Hutniczej Kraków
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Jerzy Ganszer
Z powodu dużej ilości nawianego śniegu do otworu nie dotarliśmy! Było zimowo!
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Jerzy Ganszer
Na zdjęciu widać dwa bunkry. Konstrukcja polska, przedwojenna. Kto nie był - to warto tam się przejść!
Na zdjęciu widać dwa bunkry. Konstrukcja polska, przedwojenna. Kto nie był - to warto tam się przejść!
Dział:
Sport i turystyka
Adam Marcinków
Richard, Poul, Ivan
Kolejny weekendowy wypad boulderowy. Stała ekipa plus kilka napotkanych osob na miejscu.
Pogoda dobra, zimno przez co ręka na oblakach trzyma. Niedługo zrobi sie ciepło i juz nie bedzie tak "łatwo". Kilka kolejnych "linii" odhaczonych, na szczescie jest po co wracać bo bulderow w dolinie od groma.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Sylwia Dendys - Speleoklub Tatrzański
Tomasz Hansel - Rudzki Klub Grotołazów "Nocek"
Paweł Chrobak - Speleoklub Tatrzański
Majka W.
Kamil Polański
Krzysztof Borgieł
Od razu na początku wyjaśnijmy tytuł sprawozdania. Otóż zakończyła się pewna długofalowa akcja oczyszczania Nowego Biwaku. Właśnie w ostatnią sobotę reszta śmieciowego depozytu została wyniesiona z jaskini. Ale po kolei.
4.30 rano 5 osobowa grupa wyrusza z Bielska. Na Groniku spotkanie z Kamilem i montaż ekwipunku dodatkowego na saniach. Droga pod otwór zajmuje nieco ponad 2h. Próg wariantem na lewo od liny - raki i czekan wymagane. Śniegu sporo i niestety wierzchnia warstwa sypka. Po dotarciu do potencjalnej lokalizacji przygotowanego tydzień wcześniej iglo, stwierdzamy, że znacznik otworu jest kilka metrów bliżej śniegu co oznacza spory dosyp lub zsyp śniegu z wyższych części stoku. Normalnie można by się załamać, ale nie z nami takie numery. Przy użyciu sondy określamy położenie końca korytarza i skutecznie odkopujemy wejście do śnieżnej pieczary. Przy okazji wykorzystując dużą ilość osób i łopat tworzymy ogromną platformę z wiatrochronem przed wejściem.
Podczas przebierania dociera do nas spora ekipa z TKTJ, a wśród nich Michał, z którym mieliśmy okazję kiedyś wspólnie podziałać - pozdrawiamy!
Nadszedł czas wejścia pod ziemię. Główny ciąg idzie jak zawsze przy poręczowaniu - w sumie jest to już trochę nudne, ale trzyma zawsze ta myśl, że im niżej tym lepiej. Do I Płytowca czubek team trzyma się z tyłu. Następnie następuje zwolnienie blokady (pfuu to nie ten program) tzn zmiana prowadzenia i ruszamy przodem w swoją stronę. W swoją tzn inną niż pozostała czwórka. Plan bowiem zakłada szerszą działalność. 2 osoby idą starym ciągiem przez I Wodospad i powrót po depozyt na Suchy Biwak, a 4 osoby na II Biwak przez S.B. W starym ciągu zabieramy stare poszarpane liny oraz sporo różnych drutów i innych śmieci (nazbierał się cały wór). W okolicach Wanty następuję spotkanie ekip i każdy rusza w swoją stronę. Na II Biwak idzie mocny, liczny skład gdyż zadanie jest niebanalne. Kilkanaście kilogramów starego karbidu z Galerii Krokodyla (kto czytał ostatnie sprawozdanie ten wie). K&K natomiast idą zbadać wstępne fragmenty Partii Wrocławskich. Śledztwo zakończone sukcesem i planem na zaś. W drodze powrotnej zabieramy z Kamilem w sumie 2 pełniusienkie wory śmieci i zahaczając jeszcze o dno Partii Krakowskich ruszamy w górę do wyjścia. Wspomnieć należy, że przeżyliśmy ciekawe zjawisko na trawersach w Wodociągu. Wieloosobowa mijanka z TKTJ - normalnie jak na Marszałkowskiej :)
Po 7h pobytu pod ziemią wychodzimy na powierzchnię gdzie w oddali we mgle widzimy czołówki odchodzącej 3ciej ekipy zapisanej na ten dzień (pozdrowienia dla Kamili i Frytki). Po przebraniu, posileniu się i spakowaniu wykorzystaliśmy czas oczekiwania na resztę w sposób bardzo produktywny i rozgrzewający. Ni, nie mam na myśli popijania wódki. Łopata i piła poszła w ruch i udoskonalaliśmy iglo, a także przygotowaliśmy bloki do zatkania otworu. I tak po kilku godzinach kwartet SMPT pojawił się w otworze co dało znak Kamilowi czekającemu w boksie startowym, że może ruszać. Sprawnie (jak na transport śmieci) dotarliśmy na parking (oczywiście Kamil na dupolocie w slalomie między drzewami). Ekipa bielska zakończyła akcję standardowo na BP po czym udała się w kierunku domu.
Serdeczne podziękowania całej ekipie i wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do zrobienia czegoś dobrego dla Systemu Śnieżnej. Niebawem ruszamy z innymi tematami!
Film dokumentalny z dwóch akcji pod linkiem: https://rumble.com/v2c7bts-jaskinia-niena-sniezna-cave-zimowe-wejcie-wodospad-i.html
Tomasz Hansel - Rudzki Klub Grotołazów "Nocek"
Paweł Chrobak - Speleoklub Tatrzański
Majka W.
Kamil Polański
Krzysztof Borgieł
Od razu na początku wyjaśnijmy tytuł sprawozdania. Otóż zakończyła się pewna długofalowa akcja oczyszczania Nowego Biwaku. Właśnie w ostatnią sobotę reszta śmieciowego depozytu została wyniesiona z jaskini. Ale po kolei.
4.30 rano 5 osobowa grupa wyrusza z Bielska. Na Groniku spotkanie z Kamilem i montaż ekwipunku dodatkowego na saniach. Droga pod otwór zajmuje nieco ponad 2h. Próg wariantem na lewo od liny - raki i czekan wymagane. Śniegu sporo i niestety wierzchnia warstwa sypka. Po dotarciu do potencjalnej lokalizacji przygotowanego tydzień wcześniej iglo, stwierdzamy, że znacznik otworu jest kilka metrów bliżej śniegu co oznacza spory dosyp lub zsyp śniegu z wyższych części stoku. Normalnie można by się załamać, ale nie z nami takie numery. Przy użyciu sondy określamy położenie końca korytarza i skutecznie odkopujemy wejście do śnieżnej pieczary. Przy okazji wykorzystując dużą ilość osób i łopat tworzymy ogromną platformę z wiatrochronem przed wejściem.
Podczas przebierania dociera do nas spora ekipa z TKTJ, a wśród nich Michał, z którym mieliśmy okazję kiedyś wspólnie podziałać - pozdrawiamy!
Nadszedł czas wejścia pod ziemię. Główny ciąg idzie jak zawsze przy poręczowaniu - w sumie jest to już trochę nudne, ale trzyma zawsze ta myśl, że im niżej tym lepiej. Do I Płytowca czubek team trzyma się z tyłu. Następnie następuje zwolnienie blokady (pfuu to nie ten program) tzn zmiana prowadzenia i ruszamy przodem w swoją stronę. W swoją tzn inną niż pozostała czwórka. Plan bowiem zakłada szerszą działalność. 2 osoby idą starym ciągiem przez I Wodospad i powrót po depozyt na Suchy Biwak, a 4 osoby na II Biwak przez S.B. W starym ciągu zabieramy stare poszarpane liny oraz sporo różnych drutów i innych śmieci (nazbierał się cały wór). W okolicach Wanty następuję spotkanie ekip i każdy rusza w swoją stronę. Na II Biwak idzie mocny, liczny skład gdyż zadanie jest niebanalne. Kilkanaście kilogramów starego karbidu z Galerii Krokodyla (kto czytał ostatnie sprawozdanie ten wie). K&K natomiast idą zbadać wstępne fragmenty Partii Wrocławskich. Śledztwo zakończone sukcesem i planem na zaś. W drodze powrotnej zabieramy z Kamilem w sumie 2 pełniusienkie wory śmieci i zahaczając jeszcze o dno Partii Krakowskich ruszamy w górę do wyjścia. Wspomnieć należy, że przeżyliśmy ciekawe zjawisko na trawersach w Wodociągu. Wieloosobowa mijanka z TKTJ - normalnie jak na Marszałkowskiej :)
Po 7h pobytu pod ziemią wychodzimy na powierzchnię gdzie w oddali we mgle widzimy czołówki odchodzącej 3ciej ekipy zapisanej na ten dzień (pozdrowienia dla Kamili i Frytki). Po przebraniu, posileniu się i spakowaniu wykorzystaliśmy czas oczekiwania na resztę w sposób bardzo produktywny i rozgrzewający. Ni, nie mam na myśli popijania wódki. Łopata i piła poszła w ruch i udoskonalaliśmy iglo, a także przygotowaliśmy bloki do zatkania otworu. I tak po kilku godzinach kwartet SMPT pojawił się w otworze co dało znak Kamilowi czekającemu w boksie startowym, że może ruszać. Sprawnie (jak na transport śmieci) dotarliśmy na parking (oczywiście Kamil na dupolocie w slalomie między drzewami). Ekipa bielska zakończyła akcję standardowo na BP po czym udała się w kierunku domu.
Serdeczne podziękowania całej ekipie i wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do zrobienia czegoś dobrego dla Systemu Śnieżnej. Niebawem ruszamy z innymi tematami!
Film dokumentalny z dwóch akcji pod linkiem: https://rumble.com/v2c7bts-jaskinia-niena-sniezna-cave-zimowe-wejcie-wodospad-i.html
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Bartosz Brzezinka
Gosia Bugalska-Ganszer
Paulina Kohut
Mateusz Kohut
Michał Ganszer
Podczas akcji, osiągnęliśmy syfon Marwoj, oraz syfon Pawiana. To miejsce, podobnie jak syfon Marwoj, zachwyciło uczestników swoją niepowtarzalną urodą i wyjątkowością. Woda w syfonie Pawiana była głębokiego koloru błękitnego, co dodatkowo podkreślało tajemniczy i magiczny charakter tego miejsca. Po krótkim odpoczynku i podziwianiu piękna syfonu, rozpoczęliśmy powrót
W trakcie akcji, grupa spotkała się z kursantami z Warszawy, którzy również eksplorowali jaskinię.
Ostatecznie, po 7 godzinach spędzonych w jaskini Miętusiej, ekipa zakończyła swoją przygodę i powróciła na powierzchnię, pełna wrażeń i nowych doświadczeń.
Film stworzył Bartosz
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Krzysztof Borgieł
Trening na trasie nr 3 w ramach Pucharu 12 Wzniesień. Wariant pod kolejką. Śnieg był. Rano dość ślisko ale w górę bez problemu. Po chwili kontemplacji przy wschodzie słońca zbieg w raczkach (koniecznie) szlakami do ronda.
Czas pucharowy 29min 45sek
Trening na trasie nr 3 w ramach Pucharu 12 Wzniesień. Wariant pod kolejką. Śnieg był. Rano dość ślisko ale w górę bez problemu. Po chwili kontemplacji przy wschodzie słońca zbieg w raczkach (koniecznie) szlakami do ronda.
Czas pucharowy 29min 45sek
Dział:
Sport i turystyka
środa, 01 marzec 2023 23:44
2023.03.01 Akcja narciarska Sekcji Narciarstwa Wysokogórskiego przy Speleoklubie Bielsko-Biała na Wysoką 2547 m
Napisał Jerzy Ganszer
Zofia Gutek
Krzysztof Gajny
Piotr Gawlas
Jerzy Ganszer
Suma podejść - 1375 m. Słońce, widoki! Trzy osoby dotarły na szczyt. To było 58 wejście J.G. na szczyt "dwu i pół tysięczny" o wybitności 100 m.
Tutaj są dane o Sekcji - "kliknij"
Osoby chętne /tylko członkowie SBB/ - mogą się dopisać do Sekcji.
Zapraszamy wszystkich na podobne akcje!
Tutaj zdjęcia - "kliknij"
Krzysztof Gajny
Piotr Gawlas
Jerzy Ganszer
Suma podejść - 1375 m. Słońce, widoki! Trzy osoby dotarły na szczyt. To było 58 wejście J.G. na szczyt "dwu i pół tysięczny" o wybitności 100 m.
Tutaj są dane o Sekcji - "kliknij"
Osoby chętne /tylko członkowie SBB/ - mogą się dopisać do Sekcji.
Zapraszamy wszystkich na podobne akcje!
Tutaj zdjęcia - "kliknij"
Dział:
Sport i turystyka
Więcej...
13,5 km 1139 do góry najlepszy czas 1,20h
44 Mirosław Uczniak - Były Członek Klubu
108 Grzegorz Górczyński - Były Członek Klubu
113 Elżbieta Jasiak
128 Zofia Gutek
44 Mirosław Uczniak - Były Członek Klubu
108 Grzegorz Górczyński - Były Członek Klubu
113 Elżbieta Jasiak
128 Zofia Gutek
Dział:
Sport i turystyka
niedziela, 26 luty 2023 21:38
2023.02.25 Jaskinia Czarna - Techuby do Sali AKT
Napisał Jerzy Ganszer
Agnieszka Krawczyk
Jerzy Ganszer
Podejście na powierzchni śliskie, w jaskini spory ruch grotołazów. Na zdjęciu Speleoklub Częstochowa pod studnią wlotową.
Jerzy Ganszer
Podejście na powierzchni śliskie, w jaskini spory ruch grotołazów. Na zdjęciu Speleoklub Częstochowa pod studnią wlotową.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
środa, 22 luty 2023 21:57
2023.02.22 Masyw Pilska - akcja narciarsko - eksploracyjno - podziemna
Napisał Jerzy Ganszer
Zofia Gutek
Błażej Nikiel
Jerzy Ganszer
Z Korbielowa-Kamiennej do Hali Górowej - potem pas skałek - potem szczyt Pilska. W sumie 969 m podejścia. W górach zima, na dole roztopy.
Błażej Nikiel
Jerzy Ganszer
Z Korbielowa-Kamiennej do Hali Górowej - potem pas skałek - potem szczyt Pilska. W sumie 969 m podejścia. W górach zima, na dole roztopy.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
środa, 01 marzec 2023 11:34
2023.02.21-23 Stubachtal / Sonnblick 3088 m n.p.m.- narty
Napisał Wojciech Jasiak
Tomek - Osoba Towarzysząca
Maja Jędrzejewska
Stubachtal to dolina w Wysokich Taurach, piękne miejsce do pochodzenia na skiturach, z super wygodną bazą noclegową.
Pierwszego dnia trafiła nam się pogoda marzenie, poszliśmy na Sonnblick, na nartach da się dojść na sam szczyt, potem piękny długi zjazd.
Drugiego dnia grudy zmrożonego śniegu na jednym z podejść zmieniły nasze plany (dla mnie zjazd po czymś takim nierealny) i poszliśmy znów przez lodowiec, na Granatscharte.
A to strona, na której dowiedziałam się o rejonie:
https://8a.pl/8academy/weissee-alpejski-skituring-all-inclusive-wokol-rudolfshutte/
Maja Jędrzejewska
Stubachtal to dolina w Wysokich Taurach, piękne miejsce do pochodzenia na skiturach, z super wygodną bazą noclegową.
Pierwszego dnia trafiła nam się pogoda marzenie, poszliśmy na Sonnblick, na nartach da się dojść na sam szczyt, potem piękny długi zjazd.
Drugiego dnia grudy zmrożonego śniegu na jednym z podejść zmieniły nasze plany (dla mnie zjazd po czymś takim nierealny) i poszliśmy znów przez lodowiec, na Granatscharte.
A to strona, na której dowiedziałam się o rejonie:
https://8a.pl/8academy/weissee-alpejski-skituring-all-inclusive-wokol-rudolfshutte/
Dział:
Sport i turystyka
