Jaskinie i wyprawy

Jaskinie i wyprawy (1605)

Karolina Barciszewska – Kozioł – Speleoklub Tatrzański
Ewa Rutkowska
 
Kolejna już akcja z cyklu „Babskie wyjście”. Na razie jeszcze w okrojonym składzie ale już niedługo :) Tym razem naszym celem stały się Wielkie Kominy w Jaskini Miętusiej.
Spotkałyśmy się w sobotę rano na parkingu – pięknie ustawiłyśmy się czasowo, bo wjechałyśmy równocześnie. Szybkie przywitanie, zamówiony u Karoliny kalendarz wpakowałam do auta i wyruszyłyśmy na szlak. Aura nam dopisała! Czyste niebo, lekki mrozik i baaardzo dużo śniegu. Na szczęście byłyśmy ostatnim zespołem zmierzającym do dziury więc ścieżkę miałyśmy przedeptaną.
Dotarłyśmy dosyć sprawnie i szybko racząc się przeróżnymi opowieściami :) Na miejscu spotkałyśmy Frytkę z zespołem i Sławka z krakowskim kursem którzy już zaczynali akcję. Szybko się przebrałyśmy bo naprawdę zrobiło się zimno i poleciałyśmy rurą w dół. Poręczowanie, potem Komora pod Matką Boską i za chwilę już byłyśmy przy bardzo niskim syfonie Zwolińskich. Przed nami szedł kurs więc zrobiłyśmy sobie tutaj przerwę na śniadanie i dalej akcja. Przechodzimy Wiszący Syfonik w stylu „jak to zrobić by się nie zamoczyć”, mijamy imponującą Salę bez Stropu i zjeżdżamy Kaskadami. Ja sobie robię chwilę przerwy a Karolina idzie spojrzeć na Kaczanosia. W Błotnych Zamkach spotkałyśmy Frytkę, który już wracał do góry. Chwilę pogadaliśmy i Karolina zaczyna poręczować Wielkie Kominy. Gdzieś w połowie mijamy się z krakowskim kursem, rozmawiamy ze Sławkiem i wyruszamy dalej zjeżdżając w końcu do syfonu. Byłam przygotowana na ten duży opad wody ale my zjechałyśmy w delikatnych, małych strugach deszczu. Na wyjściu było mi tak ciepło, że taki deszczyk to była czysta przyjemność :) No a syfon wyglądał niesamowicie. Błękitny, przejrzysty, przepiękny. Nie mogłyśmy się napatrzeć. Zrobiłyśmy kilka zdjęć i ruszyłyśmy do góry. Tym razem ja deporęczuję. Wyjście poszło nam w miarę sprawnie ale końcówka już była dosyć męcząca. Rura, dwa duże wory i my wspierające się miłymi słowami :) Na wyjściu zaskoczyła nas piękna pogoda, było bardzo ciepło. Spotkałyśmy jeszcze krakowski kurs ze Sławkiem. W bardzo przyjemnej atmosferze zeszłyśmy na dół, powtarzając w kółko jaka to była super akcja.
niedziela, 23 styczeń 2022 12:43

2022.01.22. Jaskinia Miętusia

Napisał

Kamil Polański
Człowiek towarzyszący

Odwiedzono partie: krakowski korytarz, Marwoj.
Stan wody w marwoju: jak na zdjęciu.  Na progach i korkociągu mniej  wody niż w stanach niskiego poziomu wody w marwoju.
Dojście: kopne, w puchu.

Piotr Gawlas

W wekend 17-18 września 2022 roku, przeprowadzone zostały kolejne Mini Manewry Stowarzyszenia Grupa Ratownictwa Jaskiniowego, w skrócie SGRJ. Miejscem manewrów były dwie jaskinie jurajskie: Piętrowa Szczelina i Koralowa.
Ponieważ treningów nigdy za wiele, w pierwszy dzien, w sobotę, ćwiczyliśmy wydobywanie poszkodowanego w noszach z ciasnot Piętrowej Szczeliny. Akcja ogólnie trudna ze względu na konieczność wykonywania dosyć skomplikowanych technik linowych w ciasnotach tej jaskini.
Niedziela była znacznie przyjemniejsza. Czysta techniczna praca ratowników SGRJ z tyrolkami i balansami w Jaskini Koralowej przebiegła sprawnie i ciekawie. Podczas wyciągania noszy już z otworu jaskini, zastosowana została tyrolka z podczepionym do niej tensometrem, który na bieżąco monitorował siły panujące na linie tyrolki. Na tyrolce zamontowane było ruchome stanowisko z balansem, obsługiwanym przez dwóch ratowników oraz wyciągane nosze z poszkodowanym. Mimo dużego obciążenia, czujnik nie wykazywał żadnych niepokojących zjawisk.

Link do skróconej relacji:

Relacja GRJ - Facebook
czwartek, 20 styczeń 2022 12:28

2022.01.15 Jaskinia Czarna

Napisał

Kaja Fidzińska - KKTJ
Patrycja Kopytko
Elżbieta Imielska
Dominik Sarnowski
Marcin Freindorf - KKTJ



W piękny sobotni poranek wybraliśmy się na rekreacyjną akcję do jaskini Czarnej. Przy otworze spotkaliśmy kolegów z innego klubu , opowiedzieli nam o wypadku, który miał miejsce niedawno w tej jaskini . Jednemu z grotołazów wanta przygniotła palec (palec mocno uszkodzony). 
Zwiedzaliśmy partie Techuby (oba poziomy) , a weszliśmy do nich od Sali Francuskiej.  Akcja udana , Frytka opowiadał nam kawały, było bardzo wesoło. Miałam jeszcze opisać sytuację 20 cm. , ale się wstydzę ;)
poniedziałek, 24 październik 2022 15:50

2022-10-22 Jaskinia Ptasia Studnia-Stare Dno

Napisała
Paweł Chrobak-ST
Majka W. 

Akcja do Starego Dna w zespole dwójkowym. Około 5 godzin w jaskini. Spora ilość nietoperzy i studniczków tatrzańskich. Lina, lina, lina, lina, lina, lina dno. Nic ciekawego, nie idźcie tam, nie warto;) W dół trening "sherpy" . Zniesiono wspólnie 50kg mokrego szpeju.
sobota, 08 styczeń 2022 15:47

2021.12.31-2022.01.05 Cypr

Napisał
Marta Gandor
Bartłomiej Golik 

Pomysł wyjazdu rzuciła Marta, z racji jej ciepłolubności wybrany został właśnie Cypr. Spędziliśmy tam 6 dni wypełnionych po brzegi atrakcjami. Odwiedziliśmy ok. 24 punkty na całej długości wybrzeża południowego Cypru - część grecka. Jedną z atrakcji było przejście szlakiem Afrodyty - jest to niesamowicie piękna górska ścieżka z zapierającymi dech w piersiach widokami. Kolejnym wartym uwagi punktem był kanion Avakas Gorge, który jest rajem dla ludzi zainteresowanych geologią. Wypróbowaliśmy lokalne potrawy i dla przyszłych turystów Cypru szczególnie polecamy w restauracji zamówić MEZE, czyli danie składające się z wszystkiego w małych porcyjkach, dzięki czemu można skosztować wszystkiego. Podczas wyjazdu nakleiliśmy naklejkę klubową na tablicy w miejscu zwanym SEA CAVES na przylądku Cape Greco, gdzie znajdują się niewielkie jaskinie morskie.

Polecamy wszystkim. 
Było Fajnie.
Izabela Rosner-Manda
Jakub Krajewski
Małgorzata Bugalska
Michał Ganszer
Jerzy Ganszer

Ekipa z powodu sporych ilości śniegu nie dotarła do otworu jaskini. Zawrócono 40 m od otworu! Piękny wymagający zjazd do Kir.
Majka W.
Jerzy Ganszer


Na powierzchni sporo śniegu /torowanie/. W syfonie Marynarki Wojennej 15 cm prześwitu - czyli przechodziliśmy na bezdechu. Czas akcji w jaskini 8,5 godzin. Po wyjściu "zamarzliśmy". Zaproszenie na akcje zostało wysłane do "Informacji dodatkowych". Piękna przygoda!
sobota, 18 grudzień 2021 22:55

2021.12.18 Jaskinia Kasprowa Niżnia

Napisał
Bartosz Brzezinka
Jerzy Pukowski
Weronika Kucia
Paweł Olszewski
Krzysztof Fraś
Majka W.
Kinga Bereta
Jerzy Ganszer


Część grupy dotarła do Syfonu Danka, część działała w Partiach Sylwestrowych. W Sali Rycerskiej spotkaliśmy przedstawicieli Speleoklubu Tatrzańskiego, Wielkopolskiego Klubu Taternictwa Jaskiniowego i Klubu Alpinistycznego Grupy Beskidzkiej GOPR. 
Było miło -  byli kursanci S.T. dostali karty taternika, kilka dziewczyn przebrało się w stroje góralskie!
poniedziałek, 20 grudzień 2021 19:12

2021.12.11. Jaskinia Miętusia

Napisał
Małgorzata Toczyłowska
Weronika Kucia
Tomasz Motoszko
Ewa Rutkowska

Zaczęło się znienacka zaraz po przyjściu do klubu – Ewa idziemy do Miętusiej? A ponieważ uwielbiam tę jaskinię od pierwszego wejścia kursowego i nie trzeba mnie było długo namawiać szybko pozbieraliśmy liny i ustaliliśmy wstępny plan. W między czasie dołączyła do nas jeszcze Gosia i Weronika a plan jak to czasem bywa zmienił się i z planowanych wcześniej Wielkich Kominów zrobiła się akcja do MarWoja. Wszyscy zadowoleni, bo nikt z nas jeszcze tam nie był i dzięki temu powstał już plan na następną akcję.

Wyruszyliśmy w sobotę wcześnie rano. Przywitał nas lekki mrozik ale na podejściu szybko zrobiło się ciepło. Gosia była tylko lekko zawiedzona bo niestety na Polanie Miętusiej nie przywitało nas piękne słońce jak to zwykle bywa.

Pod wejście doszliśmy szybko, śniegu dosyć sporo ale miejscami ścieżka była przedeptana więc było w sam raz. Przy otworze szybka bułka, przebranie i weszliśmy do wytęsknionej rury. Na samym początku duże sople, które jeszcze bardziej ograniczały wejście. Niektórzy stwierdzili nawet, że cała rura w porównaniu do zeszłego roku dużo się zmniejszyła :)

W środku poszło nam szybko i sprawnie. Jaskinia od samego początku bardzo sucha. Rura, komora pod Matka Boską potem krótka obserwacja syfonu Zwolińskich i dalej w drogę. Ciągle w dół - Kaskady, rzut okiem na Ślepy Komin, potem już tylko Piaskowy Prożek i byliśmy w Błotnych Zamkach. Tam krótka przerwa na batonik i niedługo dotarliśmy do naszego celu – do Marwoja. Nikt z nas nie miał jeszcze okazji tam być i wypowiedzieć się o syfonie. Tak czy siak prześwit był,  nasi koledzy stwierdzili że przejście "na styk" :)

Wyszliśmy wszyscy zadowoleni i w doskonałych humorach!