Jaskinie i wyprawy (1605)
2022.03.19-20 Jaskinia Śnieżna - awaryjny nocleg, Suchy Biwak
Napisał Kamil PolańskiKamil Polański
W sobotę postanowiłem w końcu iść głębiej niż partie przyotworowe. W planach był solowy atak na dno w sportowym trybie. Niestety plany uległy zmianie. W sobotę przy pięknej pogodzie dokończyłem budowę przebieralni, w której pogłębiłem podłogę, zrobiłem dwie ścianki oporowe mające za zadanie zminimalizować efekt wciągania powietrza do jaskini, dorobiłem pomieszczenie na awaryjny odpoczynek. Po żmudnych robotach nastał mrok i zorientowałem się o 22:40 że "braknie" mi sił na zejście na parking, więc zdecydowałem się na nocleg w awaryjnej części jamy śnieżnej. Na szczęście miałem ze sobą niezbędny ekwipunek do przetrzymania nocy w tak trudnych warunkach. Ranek niestety okazał się ciężki do podjęcia decyzji o ataku na dno (nieprzespana noc) więc zdecydowano się na dojście do Suchego Biwaku.
W jaskini w tym samym czasie działali członkowie klubu KKTJ.
Warunki na podejściu przez Świstówkę: pokrywa śnieżna twarda, jednak nie na tyle aby utrzymać moje kościste ciało wraz z 25kg plecakiem, czego wynikiem było mozolne przejście które zajęło nieco ponad 2.5godz. z parkingu. Przechód z twardą pokrywą śnieżną, trzeba zachować uwagę w górnych jego partiach.
Warunki w jaskini: wykonanie dwóch ścianek oporowych przed wejściem głównym z małymi otworami wejściowymi zminimalizowało przeciąg w rurze, a co za tym idzie także warunki w jaskini - brak unoszącego się pyłu, mała wilgotność powietrza. Te małe otwory na czas wejścia do jaskini są zakrywane blokami śnieżnymi - ZALECAM, ABY KOLEJNE EKIPY WYBIERAJĄCE SIĘ TAM, ROBIŁY TO SAMO i tutaj uwaga: Otwór w pierwszej ściance oporowej został "zamurowany" - proszę aby nowy otwór zrobić minimalistycznie w podobnym miejscu tj. przy samym dnie przebieralni a do jego zakrywania wykorzystać bloki śniegowe stojące obok. W jaskini temperatura minusowa sięga aż do dna Wielkiej Studni, nawet sporo sopli i nacieków lodowych stworzyło się w jej górnych partiach. Na lodospadzie widoczne są 2 punkty pomiarowe (pewno Bartosza?), więc proponuję aby badacz, który to zamontował skontaktował się ze mną i wówczas przeanalizujemy dane pomiarów temperatury w czasie od przekopania otworu, po modyfikacje typu ścianki oporowe, itp. Dane mogą być ciekawe do analizy. Schodząc niżej, w partiach płytowców, mało wody, a w wodociągu to tej wody nie było prawie w ogóle, jedynie drobne sączenia.
Filmik:
https://rumble.com/vy4ijn-jaskinia-niena-wejcie-zimowe-sniezna-cave-winter-entry.html
Bartosz Brzezinka
Sonia Bała – Klub Wysokogórski Sakwa
Korzystając z zapowiadającego się słonecznego weekendu wybraliśmy się w Tatry z zamiarem wspinaczki lodowej/ mixtowej.
Pierwszego dnia (12.03) za cel wybieramy rozruch w Słowackiej Białej Wodzie w pierwszej kolejności podchodzimy pod „Ukryty lód” (faktycznie ukryty zlokalizowanie go trochę nam zajęło)
o trudnościach WI4+/II – wspinanie w pionie po lodowych kolumnach w moim odczuciu wycena solidna a asekuracja wymagająca.
Na koniec dokładamy jeszcze szybkie przejście ADIN ÚSMEV (WI3 /II).
Niedziela (13.03)
Wczesne wyjście z parkingu na Palenicy Białczańskiej kierunek schronisko nad Morskim Okiem i dalej pod Mnichowy próg gdzie startuje cel dzisiejszego wyjścia czyli Kuluar Kurtyki wyceniony na WI3/III. Drogę przechodzimy gładko i po 2h odpoczywamy w słońcu na Mnichowym Tarasie skąd startuje podejście na kolejny cel tego dnia czyli wejście na Mnicha.
Wybieramy drogę Zacięcie Robakiewicza wariantem tzw.”między wieżami” o wycenie IV, finalnie na wierzchołek wchodzimy przy pięknym słońcu- w okolicy już nie było nikogo więc możemy spokojnie nacieszyć się widokami i piękną pogodą.
Galeria zdjęć z wyjazdu
Paulina Kohut
Mateusz Kohut
Dawid Jędrysek
Tomasz Kadłubicki
Wacław Michalski
Byliśmy w Kasprowej Niżnej do syfony Danka i w rejon sali Gwiaździstej w kierunku Partii Sylwestrowych. Akcja bardzo już sprawna i w dobrych nastrojach, których nie zepsuł nam nawet zalany Długi Chodnik. Kąpiele na głębokość metra, zatem z moczeniem newralgicznych części ciała, uznane zostały wręcz za dużą atrakcję i urozmaicenie wycieczki. W dziurze spotkanie z koleżankami z Klubu Nocek z Rudy i grotołazami z grupy GOPR i TOPR. Na bazie spotkanie z Bartoszem Brzezinka i jego koleżanką, którzy uskuteczniali wspinaczki lodowe w Białej Wodzie.
Kamil Polański
Kolejny dzień przekopywania się do jaskini.
Warunki na podejściu przez Świstówkę: sporo świeżego śniegu, wraz z tym sprzed tygodnia plus nawianego, było ok. 40-60cm. Przechód do przejścia z rakami, w górnym odcinku trochę nawianego śniegu co utrudniało poruszanie się po stromym obszarze. Ostatni fragment podejścia pod otwór w głębokim śniegu, miejscami z 80cm.
Rezultaty: przekopano się aż do lodospadu. Otwór główny w jamie śnieżnej zaślepiono aby uniemożliwić nawiewanie śniegu oraz zabezpieczenie przed postronnymi ludźmi.
Filmik (całościowy):
https://rumble.com/vxfxwf-jaskinia-niena-otwr-zim-2-sniezna-cave-entrance-in-winter.html
Filip P. - osoba towarzysząca
Mateusz S. - osoba towarzysząca
Ewa Rutkowska
Trafiła się okazja wyjazdu na Sardynię, więc żal było nie skorzystać. Zaczęło się od szukania kanionów i jaskiń i jednym z miejsc, które chcieliśmy i musieliśmy zobaczyć była Grotta La Donini. Miejsce to opisywane jest jako kanion ale w rzeczywistości to jaskinia z niezwykłymi formacjami przez którą płynie rzeka kończąca się niesamowitym zjazdem. Taki speleo kanioningowy trawers :) Emocje były spore ale miałam błogosławieństwo Beaty i pożyczony worek od Wacka, więc myślę: co się może nie udać? No i udało się!
Dojazd i okolica cudowna! Rozległe górskie tereny, kręta droga, przepiękna roślinność. Plany mieliśmy idealne i dojechaliśmy do miejsca skąd tylko 15 minut krótkiego spacerku i byliśmy przy otworze. Szybki zjazd, lina ściągnięta więc powrotu już nie było :) Na początku sucho i bardzo ciepło (bo wiadomo w piance) więc od razu był pierwszy batonik i dużo wody. Zgodnie z opisem jaskinia na początku trochę labiryntowa ale drogę znaleźliśmy bez problemu i po chwili szliśmy już głównym ciągiem. A po chwili to już tylko pływaliśmy... Wiedziałam, że będzie woda, że płynie rzeka pod ziemią, że przecież to podziemny kanion, no ale że tyle pływania?? A tak całkiem serio to naprawdę wszystkim polecam! Na początku dosyć wąsko ale z każdym krokiem cała jaskinia pięknie się otwiera i poszerza kończąc się uroczym :) 45 – metrowym zjazdem w wodzie po środku ściany. I ten widok na koniec, który się nam ukazał płynąc podziemną rzeką – coś wspaniałego! Promienie słońce wpadały z góry pokazując nam wyjście – niesamowite wrażenie. Wspaniałe miejsce, było i ciasno i wąsko i duże sale i fajne zjazdy. I zimno też bardzo nie było no ale trzeba się ruszać :) Pod ziemią byliśmy trzy godziny, powrót do auta zajął nam około godziny.
Teren gdzie byliśmy to chyba jakaś owczarnia bo na powrocie spotkaliśmy wiele zwierząt domowych :)
Przy okazji zwiedziliśmy parę jaskiń i wiem, że trzeba tam wrócić! Bunkry też były ze specjalną dedykacją dla Tomasza vel. Kierownika i Grzesia :)
Ps. Andrea! Bardzo, bardzo dziękujemy za wszelką pomoc, cenne rady i za bycie nasza godziną alarmową!!!
Kamil Polański
Zimą otwór do jaskini Śnieżna jest zasypywany. Zachodzi więc potrzeba odkopania go co często jest pracochłonne ale dające satysfakcje na myśl wejścia do początkowych partii jaskini (lodospad) gdyż zimą wygląda pięknie!
Warunki na podejściu przez Świstówkę: świeżego śniegu ok. 20-40cm, przechód po lewej stronie - daje możliwość wyjścia przy użyciu raków i czekana, pod świeżym śniegiem (w rejonie dolnym o dużej miąższości, wyżej coraz mniej) znajduje się twarda nieco lodowa warstwa, która stanowi warstwę poślizgową co w przypadku żlebu mogłoby spowodować lawinę. Górny fragment przechodu twardy, z widocznymi kępami traw, kamieni, z wywianym śniegiem, widoczna skała na której zlokalizowane są plakietki i batinoxy do zjazdu (brak liny). Ogólnie to mało śniegu na przechodzie.
Warunki "nad otworem": śniegu sporo, grubość pokrywy śnieżnej mierzona jako wysokość trójkąta równoramiennego w linii otworu szacuję na ok. 4m.
Rezultaty: dokopano się do otworu, jednak rura zapchana białym "g...em".
Ciekawostki:
- w rejonie świstówki działali Toprowcy poszukując zagubionego turysty. Jego ciało znaleziono w innym miejscu, pod Ratuszem Litworowym.
- dwóch ludzi na deskach snowboardowych zjeżdżało z Kopy Kondrackiej w stronę świstówki, następnie na Przechód, po czym jeden z nich spadł z Przechodu, a drugi nie odważył się podejść do zjazdu i zszedł moim wyjściem. Na szczęście u podnuża Przechodu byli Toprowcy i udzielili pomocy.
- w rejonie Świstówki kursował kilka razy helikopter ratunkowy.
Filmik:
https://rumble.com/vwpo69-jaskinia-niena-otwr-zim-sniezna-cave-entrance-in-winter.html
Krzysztof Borgieł
Akcja ratunkowa 90m lin zostawionych w styczniu 2021. Do otworu wariantem przez Przysłop. Pochmurno po świeżym opadzie. Ostatnie podejście niezwykle śliskie.
W jaskini:
- rura ślisko we wstępnych partiach
- zacisk PKF drożny
- Zwoliński cofnięty
- MarWoj 15-20cm, pokonywany na golasa
- Zielony But suchy
- Szmaragdowe wysoki stan
Cel osiągnięty. Liny uratowane. Czas akcji w jaskini 6h13min. Na zejsciu wykorzystaliśmy dupoloty do wygodniejszego transportu lin.
Bliższe szczegóły akcji zostaną opisane w "sprawozdaniach wewnętrznych"
Pokonano trasę z głównego otworu: Sala Węgierska /wszyscy pierwszy raz/ , dotarcie do drugiego otworu, Sala Francuska z przejściem do Partii Tehub, Sala AKT.
W jaskini działał Speleoklub Warszawski.
2022.02.20 Jaskinia Czarna Trawers z obu stron.
Napisał Bartek GolikZespół Południowy:
Tomasz Motoszko
Łukasz Piechocki
Martyna Michalska
Zespół Północny:
Ewa Rutkowska
Karolina Barciszewska-Kozioł- Speleoklub Tatrzański
Bartłomiej Golik
Pomysł trawersu równocześnie z dwóch stron powstał już jakiś czas temu. Przed akcją ustaliliśmy, że oba zespoły spotkają się nad jeziorkiem szmaragdowym. Plan został wykonany perfekcyjnie bo dotarliśmy tam w tym samym czasie. Po krótkiej pogawędce każdy zespół poszedł w swoją stronę. Na akcji spotkaliśmy ekipę z Sądeckiego Klubu. Bardzo przyjemna akcja.
Więcej...
2022.02.12 Wyjazd kursowy - Jaskinia Czarna do najwyższego punktu z otworu północnego +63 m
Napisał Jerzy GanszerBartosz Brzezinka
Mateusz Kohut
Agnieszka Krawczyk
Majka W.
Paweł Chrobak - Speleoklub Tatrzański
Krzysztof Borgieł
Kamil Polański
osoba utajniona na nartach
Michał Ganszer
Jerzy Ganszer
Wszyscy zadowoleni, akcja pod ziemią 6 godzin 30 minut. W górach sporo śniegu, wieczorem mróz! W jaskini mało wody. Według umowy nasi kursanci mają napisać minimum 4 zdania o akcji inni uczestnicy też mogą to zdobić.
Małgorzata Bugalska ----------"czekamy na wypowiedź!"
Bartosz Brzezinka ------------"czekamy na wypowiedź!"
Mateusz Kohut ---------------"czekamy na wypowiedź!"
Agnieszka Krawczyk ----------
Jerzy Ganszer --------------
Do otworu dotarliśmy sprawnie dzięki Krzyśkowi i Kamilowi oraz osobie utajnionej - oni przetorowali nam drogę, chwała Im! Dzięki Pawłowi "starsi" mogli sobie zjechać Studnią Mleczną i Imieninową /zabrał linę/, Przy Harnasiu spotkaliśmy Frytkę i Krzysztofa z Warszawy. Frytka szedł do Miętusiej i ponoć musiał być "przepychany". W tym samym czasie w rejonie działała Ela - jeździła na biegówkach. A Agnieszka miała bardzo ciężki plecak. Kursantom najbardziej podobał się zjazd bez liny na obejściu obejścia Studni Imieninowej. W drodze w dół szlakiem obserwowaliśmy ślady naszego Kolegi utajnionego, który zjechał na nartach w sposób "perfekcyjny", a Kamil woził się na sankach!
Paweł Chrobak -------------
2022.02.02-04 Dolina Białej Wody- Tatry Słowackie
Napisał Bartosz BrzezinkaBartosz Brzezinka
Sonia Bała – Klub Wysokogórski Sakwa
W środę 02.02.2022 wybraliśmy się w Tatry z zamiarem wspinaczki w lodzie, pierwotnie miało to być Laboratorium zimowe na Hali Gąsienicowej ale ze względu na 3 stopień zagrożenia lawinowego decydujemy się na Słowacką Dolinę Białej Wody.
Pierwszego dnia z racji późnego przyjazdu do Kościeliska udaliśmy się na spacer na Kalatówki a dwa kolejne dni przeznaczyliśmy na wspinanie.
03.02.2022
Cel na ten dzień- Kaskady wycenione na WI 3+ (75m) przechodzimy na 3 wyciągi, później zjazd z gotowych stanowisk. W moim odczuciu łatwe przyjemne wspinanie- idealne na rozruch.
04.02.2022
Pierwszy cel tego dnia - Mrozekov Lad WI 4 (60m) przechodzimy wariantem całkiem z prawej strony na 2 wyciągi. Zdecydowanie trudniejszy niż lodospad robiony poprzedniego dnia, solidne WI4 ze względu na panujące warunki.
Po zjeździe kierujemy się pod kolejny lód- Adin úsmev WI 3 (85m) trzy wyciągi z czego niewątpliwie najlepszy ostatni prowadzący do stanowiska z pętli na drzewie skąd zjeżdżamy do podstawy.
Galeria zdjęć z wyjazdu
Sylwia Wójcik
Zofia Gutek
Bartosz Brzezinka
Jerzy Ganszer
Dużo błota na podejściu. Na zdjęciu wszyscy uczestnicy /z wyjątkiem ostatniego/ po zejściu na Hali Pisanej. Wychodziliśmy "bocznym" otworem. Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
Mateusz Handzlik
Łukasz Piechocki
Wacław Michalski
Dwa piękne tygodnie w Afryce, zrobiliśmy 40 km trawersu przez drugie góry tego kontynentu Mt. Kenię, 6 dni, pięć cudownych biwaków, wejście na szczyt Mt Lenana 4985 mnpm, próba wspinaczki na najwyższy szczyt. zaawansowana ale rozsądnie odłożona jednak do następnego podejścia, bo .... wrócimy tam. Po trekingu przejazd przez Kenię, safari, dzikie zwierzęta, kraj Samburu, święta góra Ololokwe, równik, jeziora w Dolinie Ryftowej, park i muzeum Keren Briksen, slamsy Nairobi, ryż, ciapati, zupka gingerowa, piwo Tusker,. Słowem wspaniale !!. Zrobimy prelekcję i już zapraszamy Was na zdjęcia.
