Michał Ganszer
2013.05.07 Beskid Śląski - tajny wyjazd w celu znalezienia nowego miejsca na spotkania literackie
- Rafał Konior - kierownik akcji
- Jerzy Pukowski - prezes
- Adam Marcinków
- Jerzy Ganszer
Szczegóły zostaną ujawnione na Klubowym Forum
2013.04.14 Jaskinie Beskidu Śląskiego
2013.05.04-05 Jura północna
Rafał Klimara
Marek Pawełczyk - Jurajska Grupa Eksploracyjna
Maja Jędrzejewska
Tomasz Podgórski-Osoba Towarzysząca
W sobotę próby wspinu z Majką i Tomkiem zakończone zwiedzaniem różnych, niestety mokrych skałek.
W niedzielę eksploracja z Markiem. Działanie w obiektach namierzonych tej zimy. Jeden jest obiecujący. Na chwilę obecną długość szacowana jest na 5-7 a ROBOCZA nazwa jaskini to Trzy Otworowa Jaskinia Amatorów Dziur w skrócie TOJAD.
Na koniec dnia zwiedzano w pięknym sylu nowo odkrytą Jaskinię Grubią. Dobrze, że obeszło się bez strat w ludziach. :)
05.05.2013 Lysa Hora rowerowo
Agnieszka Byrtek
Krzysztof Górski
W ostatni dzień długiego weekendu postanowiliśmy zdobyć najwyższy szczyt Beskidu Śląsko-Morawskiego - Lysą Horę dla ułatwienia na rowerach :) Po drodze całe mnóstwo ludzi na dwóch kółkach w różnym przedziale wiekowym. Podjazd długi i męczący, zjazd szybki i przyjemny :)
całkowity dystans: 17,5 km
osiągnięta wysokość: 1324 m.n.p.m
przewyższenia: 714 m
2013.04.28 Tura Tatry Zachodnie
Agnieszka Byrtek
Krzysztof Górski
27 kwietnia w późnych godzinach wieczornych dotarliśmy do schroniska w Dol. Chochołowskiej, by następnego dnia zrobić trasę na Wołowiec przez Grzesia i Rakoń. Jak postanowiliśmy, tak i zrobiliśmy. Podchodzenie na przemian z buta z turowaniem po płatach śniegu - nie ma jak to iść 10 km po to, by oddać się 15 minutowemu zjazdowi. Zjazd z Wołowca na raty, dalej z przełęczy już bez przeszkód do Wyżniej Chochołowskiej i gdzie tam jeszcze oczy poniosły :) Zjazd bardzo przyjemny, śnieg mokry ale w miarę zbity, szybki i przede wszystkim biały :)
04.05.2013 Sobotnie truchtanie po Klimczoku
Krzysztof Górski
Agnieszka Byrtek
W sobotę 4 maja z nudów przetruchtaliśmy z Agą i naszą Majką na Klimczok.
· Dystans: 15,0 km
· Czas trwania: 2 h 50 min
· Średnia prędkość: 5,28 km/h
2013.05.01-05 Puszcza Białowieska
Maetryna Michalska - osoba Towarzysząca
Elżbieta Michalska - Osoba Towarzysząca
Wacław Michalski
2013.05.05 - Rower "wypoczynkowy"
Beata Michalska-Kasperkiewicz - przewodnicząca Sekcji Cyklistów Przy Speleoklubie Bielsko-Biała
Paweł Kasperkiewicz
Michał Ganszer
Zdzisław Grebl
Jerzy Ganszer
Przejechano ok. 25 kilometrów na trasie: Wapienica - Jasienica - Jaworze - Wapienica. Największa atrakcja to bunkier z okresu II wojny światowej /Polski z 39 roku/ /patrz zdjęcie/. Były lody i miejscowa "knajpa". Najwyższy osiągnięty punkt to 405 m. Była jedna przeprawa przez rzekę bez strat własnych.
O sekcji Cyklistów można sobie przeczytać na stronie Fanklubu Speleoklubu Bielsko-Biała
2013.05.04 Nocny koncert w schronisku Szyndzielnia
Agnieszka Wróbel
Honorata Honka Kaczmarek
Zignorowane przez resztę społeczeństwa, samotne dwie niewiasty udały się sobotniego wieczoru na Szyndzielnię. Szły rozmawiając o życiu. Tematem przewodnim życia były zakwasy po jeździe konnej.... Koncert Ciszy Jak Ta rozpocząć miał się o godzinie 21. Ale nie wyszło. Zespół nie zdążył na czas dotrzeć z koncertu w Węgierskiej Górce. Z około godzinnym poślizgiem rozpoczęło się chłonięcie ciałem i umysłem poezji Przybory, Osieckiej, Bellona w oprawie muzycznej szóstki z Kołobrzegu. I tak słuchając dźwięków i słów doczekałyśmy niedzieli. Koncert zakończył się po północy, a my świecąc przykładem (i nie tylko) rozpoczęłyśmy odwrót ku pieleszom domowym. Pamiętając o słowach Wielkiego Poety Zdzisława G. (pseudonim artystyczny - Pucio, Pucio), na zakręcie w okolicach Sahary szukałyśmy wisielca na drzewie oraz innych stworów wobec których miałyśmy być uległe (wg wspomnianego wyżej Poety). Chętnych na nasze młode i ponętne ciała nie znalazłyśmy. Nawet delegowani przez Pana ze schroniska GOPRowcy uznali nas za twarde laski i nie podali pomocnej dłoni, ni pojazdu mechanicznego na czterech małych kółkach. W połowie nartostrady napotkałyśmy wpatrujące się w nas jarzące się ślepia wilkołaka, wilkora bądź wampira (Aga, nie mów nikomu, że to była sarna ;). W ten sposób nadal rozmawiając o życiu (czyli zakwasach po jeździe konnej), nieco śpiące, dalej będąc dziewicami, dotarłyśmy do auta.....
2013.05.04 Jaskinia Wielka Litworowa do Starego Dna
Zofia Gutek - grupa wspomagająca "powierzchniowa" "pomoc przy transporcie"
Beata Burdynowska - Weteran - grupa wspomagająca "powierzchniowa" "pomoc przy transporcie"
Michał Ganszer
Jerzy Ganszer
Na podejściu duże płaty śniegu. W jaskini sporo wody. W dziale Biura do Spraw Odśmiecania Jaskini Wielkiej Litworowej [ http://www.jaskinie.bialy-orzel.com.pl/LitworowaB.htm ] między innymi zapisano -
Wyniesiono dość sporo śmieci:
Jeden solidny pakunek z pod II Pięćdziesiątki ze śmierdzącymi konserwami. Rękawice czarne z pod zlotówki, butelka plastikowa szt. 3 z pod zlotówki, z trawersu Studni Flacha, z powierzchni. Na głównym ciągu znaleziono "ponad" 2 baterie płaskie z XX wieku. Pozbierano drobne rzeczy.
Rzeczy które zalegają w jaskini i należy je wynieść.
- dwa pręty z gwintem - leżą na biwaku /znalezione podczas tej akcji/
- pakunek - równowartość 1/3 wora jaskiniowego pod II Pięćdziesiątką,
- pakunek - równowartość 1/3 wora jaskiniowego pod I Pięćdziesiątką - z karteczką zachęcającą wyniesienie
- małe grabki szt. 2 - na powierzchni przy otworze /wyniesione z jaskini/
Rzeczy nowe zaobserwowane w jaskini od 1 grudnia 2012 to trzy powyżej wspominane butelki i czarne rękawice.
Nie zaobserwowano, aby ktoś stare śmieci wynosił !
Zdjęcie wykonała Zofia Gutek - widoczna grupa jaskiniowa
