Dział Beskidzki
Sport i turystyka (2791)
poniedziałek, 25 marzec 2024 00:06
2024.03.22-24 Zimowy obóz SBB w Morskim Oku
Napisał Jerzy Ganszer
Elżbieta Jasiak
Łukasz Piechocki
Mark Sobański
Małgorzata Toczyłowska
Grzegorz Więcek
Karolina Barciszewska-Kozioł
Wojciech Zowada
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Marta Gandor-Golik - Ochotnicza Straż Pożarna Bestwina
Piotr Gawlas
Jerzy Nico
Zuzanna Zowada - Osoba Towarzysząca
Jerzy Ganszer
Śnieg w górach zaczyna się od Włosienicy.
Trzy osoby przejechały na nartach z Kasprowego, Zawrat, Szpiglasową Przełęcz do Morskiego Oka
Jedna osoba zjechała z Zadnich Rysów
Cztery osoby wyszło do góry Mnichowym Żlebem i zdobyły Kopę Mnichową, po czym potem zjechało na nartach
Większość zdobyła Wrota Chałubińskiego, a pięciu narciarzy zjechało na nartach.
Dużo osób dotarło na Czarny Staw.
Morskie Oko - zamarznięte! Dość sporo osób nie pojechało, wadium które zostało wpłacone przez wszystkich bardzo się przydało obecnym w zredukowaniu kosztów. Była miła atmosfera i na pewno spotkamy się za rok, możliwe już w innym miejscu.
Łukasz Piechocki
Mark Sobański
Małgorzata Toczyłowska
Grzegorz Więcek
Karolina Barciszewska-Kozioł
Wojciech Zowada
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Marta Gandor-Golik - Ochotnicza Straż Pożarna Bestwina
Piotr Gawlas
Jerzy Nico
Zuzanna Zowada - Osoba Towarzysząca
Jerzy Ganszer
Śnieg w górach zaczyna się od Włosienicy.
Trzy osoby przejechały na nartach z Kasprowego, Zawrat, Szpiglasową Przełęcz do Morskiego Oka
Jedna osoba zjechała z Zadnich Rysów
Cztery osoby wyszło do góry Mnichowym Żlebem i zdobyły Kopę Mnichową, po czym potem zjechało na nartach
Większość zdobyła Wrota Chałubińskiego, a pięciu narciarzy zjechało na nartach.
Dużo osób dotarło na Czarny Staw.
Morskie Oko - zamarznięte! Dość sporo osób nie pojechało, wadium które zostało wpłacone przez wszystkich bardzo się przydało obecnym w zredukowaniu kosztów. Była miła atmosfera i na pewno spotkamy się za rok, możliwe już w innym miejscu.
Dział:
Sport i turystyka
Dział:
Sport i turystyka
Piotr Gawlas
Rano pogoda paskudna, deszcz ze śniegiem, który pooblepiał dachy i wszystko na co spadł. Ale ma się podnieść. Więc kierunek Brzeziny, skąd z buta Dol. Suchej Wody do Murowańca. Można było już wcześniej, koło Psiej Trawki co niektórzy zrobili, ale ja założyłem narty około kilometra przed schroniskiem. Nad Czarnym Stawem Gąsienicowym krótki popasik i herbatka. Dalej przez staw, prożkiem nad Zmarzły Staw i szlakiem zielonym na Zadni Granat.
Pogoda faktycznie się podniosła, całą drogę towarzyszyło mi piękne słońce. Było jednak lawiniasto. Opady zostawiły w górach około 20 cm. świeżego śniegu, który nie zdążył się uleżeć i gdy pierwsi narciarze zaczęli zjeżdżać z Granata sam spieprzałem przed trzema strąconymi przez nich lawinami a na szlaku było jeszcze z 40 turystów. Szczęście, że lawiny nie były masywne i były leniwe, takie niedzielne, więc powoli osuwały się dając szansę na opuszczenie ich trasy. Przykre, ale kultura w górach dorównuje kulturze na drogach.
Mimo incydentu z lawinami, widok ze szczytu był piękny. Zjazd po lawinisku może nie najlepszy, ale nie zmroziło śniegu, więc dobre narty zrobiły robotę i świetnie dały sobie radę w trudnym terenie. Narciarze, którzy zjeżdżali przede mną pojechali nad Zmarzły Staw lewą stroną Koziej Dolinki pod zboczami Zamarłej Turni. Całe prawe zbocza opadające z Granatów były nietknięte i to była moja nagroda po stresie. Piękny zjazd dziewiczym śniegiem nad zamarzniętą taflę Zmarzłego Stawu.
Ekipa moich znajomych z Bielska, z którą po drodze spotykaliśmy się, namawiała mnie jeszcze na Zawrat, była dopiero 13:30, ale poprzedni dzień miałem już w nogach, więc odpuściłem.
Powrót do Murowańca, dalej drogą, około 2,5 km był jeszcze śnieg. Do parkingu ok. 4km z buta.
Rano pogoda paskudna, deszcz ze śniegiem, który pooblepiał dachy i wszystko na co spadł. Ale ma się podnieść. Więc kierunek Brzeziny, skąd z buta Dol. Suchej Wody do Murowańca. Można było już wcześniej, koło Psiej Trawki co niektórzy zrobili, ale ja założyłem narty około kilometra przed schroniskiem. Nad Czarnym Stawem Gąsienicowym krótki popasik i herbatka. Dalej przez staw, prożkiem nad Zmarzły Staw i szlakiem zielonym na Zadni Granat.
Pogoda faktycznie się podniosła, całą drogę towarzyszyło mi piękne słońce. Było jednak lawiniasto. Opady zostawiły w górach około 20 cm. świeżego śniegu, który nie zdążył się uleżeć i gdy pierwsi narciarze zaczęli zjeżdżać z Granata sam spieprzałem przed trzema strąconymi przez nich lawinami a na szlaku było jeszcze z 40 turystów. Szczęście, że lawiny nie były masywne i były leniwe, takie niedzielne, więc powoli osuwały się dając szansę na opuszczenie ich trasy. Przykre, ale kultura w górach dorównuje kulturze na drogach.
Mimo incydentu z lawinami, widok ze szczytu był piękny. Zjazd po lawinisku może nie najlepszy, ale nie zmroziło śniegu, więc dobre narty zrobiły robotę i świetnie dały sobie radę w trudnym terenie. Narciarze, którzy zjeżdżali przede mną pojechali nad Zmarzły Staw lewą stroną Koziej Dolinki pod zboczami Zamarłej Turni. Całe prawe zbocza opadające z Granatów były nietknięte i to była moja nagroda po stresie. Piękny zjazd dziewiczym śniegiem nad zamarzniętą taflę Zmarzłego Stawu.
Ekipa moich znajomych z Bielska, z którą po drodze spotykaliśmy się, namawiała mnie jeszcze na Zawrat, była dopiero 13:30, ale poprzedni dzień miałem już w nogach, więc odpuściłem.
Powrót do Murowańca, dalej drogą, około 2,5 km był jeszcze śnieg. Do parkingu ok. 4km z buta.
Dział:
Sport i turystyka
Adam Marcinków
Maja Jędrzejewska
oraz Richard i Caitlin - Osoby Towarzyszące
Tygodniowy wyjazd w rejon boulderowy. Pagórki nieopodal miasteczka pełne są pięknych skał z czerwonego piaskowca o przedziwnych kształtach. Sama miejscowość też jest ciekawa, to średniowieczna, dobrze zachowana osada. A poza tym piękna pogoda, słońce i dobre towarzystwo :))
Maja Jędrzejewska
oraz Richard i Caitlin - Osoby Towarzyszące
Tygodniowy wyjazd w rejon boulderowy. Pagórki nieopodal miasteczka pełne są pięknych skał z czerwonego piaskowca o przedziwnych kształtach. Sama miejscowość też jest ciekawa, to średniowieczna, dobrze zachowana osada. A poza tym piękna pogoda, słońce i dobre towarzystwo :))
Dział:
Sport i turystyka
Kalatówki - Kondracka Przeł - Kopa Kondracka - Kondratowa - padaki/FIS/ - Kalatówki
Mirosław Uczniak - Były Członek Klubu
Basia Barut
Zosia Gutek bez nr start
Wiał silny zimny wiatr
Dział:
Sport i turystyka
piątek, 08 marzec 2024 22:11
2024.03.08 Sekcja Archeologiczna przy SBB pojechała do Czechowic-Dziedzic
Napisał Jerzy Ganszer
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Celem wyjazdu było policzenie zębów smoka. Udało się nam stwierdzić 31 szt. Przy pracach ziemnych niewątpliwie będzie tego więcej!
Jerzy Ganszer
Celem wyjazdu było policzenie zębów smoka. Udało się nam stwierdzić 31 szt. Przy pracach ziemnych niewątpliwie będzie tego więcej!
Dział:
Sport i turystyka
piątek, 08 marzec 2024 20:51
2024.03.08 Kasprowy Wierch. Wycieczka pieszo - narciarska
Napisał Michał Salecki
Michał Salecki
Trasa: Kuźnice - Boczań - Dolina Gąsienicowa - Kasprowy Wierch - Kuźnice.
W Tatrach troszeczkę dosypało. Rano lasy reglowe przyprószone śniegiem. Narty wyniosłem aż do Murowańca, choć od Przełęczy Między Kopami już można podchodzić na nartach. Zjazd nartostradą W Dolinie Goryczkowej możliwy do "wysokości" około Myślenickich Turni, potem kamienie. Pogoda idealna.
Trasa: Kuźnice - Boczań - Dolina Gąsienicowa - Kasprowy Wierch - Kuźnice.
W Tatrach troszeczkę dosypało. Rano lasy reglowe przyprószone śniegiem. Narty wyniosłem aż do Murowańca, choć od Przełęczy Między Kopami już można podchodzić na nartach. Zjazd nartostradą W Dolinie Goryczkowej możliwy do "wysokości" około Myślenickich Turni, potem kamienie. Pogoda idealna.
Dział:
Sport i turystyka
niedziela, 03 marzec 2024 20:45
2024.03.03 Zwiedzanie niemieckiej linii umocnień B-2 w rejonie Lipnika
Napisał Jerzy Ganszer
Beata Burdynowska - Weteran
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Michał Salecki
Jerzy Salecki - Sekcja Młodzieżowa
Jerzy Ganszer
W sumie dotarliśmy do 5 bunkrów. Był tunel, tory, ognisko, zjazd na linie ze skałki, zalew, przejście pod mostem. Młody Jerzy wszedł do dwóch bunkrów. Czas akcji 2 godziny. Szczegóły o akcji były na Stronie-P i w "wiadomościach dodatkowych".
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Michał Salecki
Jerzy Salecki - Sekcja Młodzieżowa
Jerzy Ganszer
W sumie dotarliśmy do 5 bunkrów. Był tunel, tory, ognisko, zjazd na linie ze skałki, zalew, przejście pod mostem. Młody Jerzy wszedł do dwóch bunkrów. Czas akcji 2 godziny. Szczegóły o akcji były na Stronie-P i w "wiadomościach dodatkowych".
Dział:
Sport i turystyka
Dział:
Sport i turystyka
Jakub Krajewski
Jerzy Ganszer
Dotarto do Źródełka Rudolfa Seligera burmistrza z Białej. Ponad amfiteatrem w Lipniku.
Jerzy Ganszer
Dotarto do Źródełka Rudolfa Seligera burmistrza z Białej. Ponad amfiteatrem w Lipniku.
Dział:
Sport i turystyka
Więcej...
piątek, 01 marzec 2024 06:39
2024.02.29 Brestova 1902 m. i Salatyn 2048 m. - skiturowo
Napisał Piotr GawlasPiotr Gawlas
Andrzej - OT
Tomek - OT
Robert - OT
Nietypowa data, 29 lutego. Pogoda dziś była piękna, słowacka Horska Slużba obniżyła stopień zagrożenia lawinowego na 2, padło więc na Salatyn, którego w tym roku jeszcze nie odwiedzaliśmy.
Kolejką, bo za "szlapanie" po stoku i tak pobierają opłatę 5 ojro, kolejka kosztuje 8 a stok wcale fajny do podchodzenia nie jest. Więc wjechaliśmy. Od górnej stacji jest kilkaset metrów podejść w pionie na okoliczne szczyty. Snieg mocno odpuszczony, nawet w zacienionych żlebach - temu jeszcze wczoraj była lawinowa trójka.
Pierwsze podeszliśmy na Bresztową 1902 metry. Podchodziliśmy i zjeżdżali zboczami Skrajnego Salatyna. Zajęło nam około 1,5 godziny w górę i 20 minut zjazd. Po odpuszczonym śniegu narty nie chciały jechać. W dolince w słonku urządziliśmy niewielki popas, kanapki, jakiś napój. Pora była wczesna, więc ruszyliśmy jeszcze na Salatyn.
Salatyn 2046 i 2048 metrów. W zacienionym już żlebie śnieg po górze był przymrożony ale w masie miękki. Kijek po przebiciu skorupy, bez trudu wchodził po rączkę. Podchodziłem do Pośredniej Salatyńskiej przełęczy, tej między wierzchołkami, na nartach. Wyżej założyłem harszle. Było trudno. Zjazd prawą stroną żlebu, jeszcze nie przymrożoną. W miejscach, gdzie pojawił się cień, szybko tworzyła się skorupa i chwytało narty przy skręcie. Nieprzyjemne. Reszta ekipy poszła na Zadni Salatyn , zjechali do Zadniej Salatyńskiej Doliny, wrócili na grzbiet i czekali na mnie pod żlebem.
Zjazd do parkingu stokiem narciarskim był koszmarem. Jak po kartoflisku, muldy wysokie miejscami na metr. Uda wysiadły wszystkim. Już wiem, dlaczego karnety na kolejkę po godz. 14 są tu o połowę tańsze!
Hahaha Hahaaaa!
Dział:
Sport i turystyka
niedziela, 25 luty 2024 19:55
2024.02.25 Pilsko z nartami, czyli trochę niesiemy, a trochę jedziemy
Napisał Michał Salecki
Michał Salecki
Wyjazd pieszo - narciarski. Trasa: Polana Strugi - Hala Szczawiny - Hala Miziowa - Pilsko. Narty trzeba wynieść nieco ponad Szczawiny z powodu braku jakiegokolwiek śniegu. Powyżej Hali Miziowej normalna zima. Po drodze widziałem jak ktoś się wspinał na skałce w Mutnem koło Jeleśni.
Wyjazd pieszo - narciarski. Trasa: Polana Strugi - Hala Szczawiny - Hala Miziowa - Pilsko. Narty trzeba wynieść nieco ponad Szczawiny z powodu braku jakiegokolwiek śniegu. Powyżej Hali Miziowej normalna zima. Po drodze widziałem jak ktoś się wspinał na skałce w Mutnem koło Jeleśni.
Dział:
Sport i turystyka
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
Dotarliśmy do bardzo schowanej mogiły partyzanckiej /byłem tutaj pierwszy raz/. Dowiedziałem się, że pewne prace nad tą mogiłą miał ojciec Jerzego Pukowskiego, który był więźniem Niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady.
Jerzy Ganszer
Dotarliśmy do bardzo schowanej mogiły partyzanckiej /byłem tutaj pierwszy raz/. Dowiedziałem się, że pewne prace nad tą mogiłą miał ojciec Jerzego Pukowskiego, który był więźniem Niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady.
Dział:
Sport i turystyka
Jerzy Nico - skałki
Zofia Gutek - P12W gondola - Skrzyczne
Jerzy Pukowski - P12W gondola - Małe Skrzyczne
Jerzy Ganszer - skałki, Małe Skrzyczne
Część z naszej ekipy na nartach i trochę na piechotę dotarła do skałek na wschód od Bieńkuli /zdjęcie/. Są tam wychodnie skalne godne zobaczenia. Kiedyś zauważono tam ślady lawiny! W górach w dolnej części - kryzys ze śniegiem, natomiast u góry trochę dosypuje i jest lepiej.
Zofia Gutek - P12W gondola - Skrzyczne
Jerzy Pukowski - P12W gondola - Małe Skrzyczne
Jerzy Ganszer - skałki, Małe Skrzyczne
Część z naszej ekipy na nartach i trochę na piechotę dotarła do skałek na wschód od Bieńkuli /zdjęcie/. Są tam wychodnie skalne godne zobaczenia. Kiedyś zauważono tam ślady lawiny! W górach w dolnej części - kryzys ze śniegiem, natomiast u góry trochę dosypuje i jest lepiej.
Dział:
Sport i turystyka
