Sprawozdania (4892)
Tomasz Piasecki - Klub Wysokogórski Warszawa
Dorota Piasecka - Klub Wysokogórski Warszawa
Paweł Lewandowski - Klub Wysokogórski Warszawa
Zofia Gutek
Jeździliśmy na nartach zjazdowych warunki idealne na całym terenie najwyższy osiągnięty punkt 3029m npm działali też skiturowcy ale męczyli się na harszlach
2014.12.11 Browar - spotkanie przedświąteczne
Napisał Michał GanszerBeata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz
Ludmiła Witańska - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Zdzisław Greb - kierownik akcji
Jadwiga Micherdzińska
Jakub Krajewski
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
Michał Lachowicz - Osoba Towarzysząca /koncert na skrzypce/
Andrzej Skrudlik - Osoba Towarzyusząca
Zofia Skrudlik
Piotr Skrudlik
Agnieszka Wróbel
Gabriela Michalska
Wacław Michalska
Honorata 'Honka' Kaczmarek
Błażej Nikiel
Jerzy Pukowski
I obyśmy w przyszłości dalej potrafili się spotykać
I obyśmy potrafili cieszyć się wspólnym przebywaniem
I obyśmy mieli więcej takich Zdzisławów, którzy tworzą ponadpokoleniową rzeczywistość!
2014.12.10 Sześciu Panów na wybiegu wieczorową porą
Napisał Michał GanszerJerzy Pukowski
Rafał Konior
Zbigniew Mastalski - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Adam Kucharczyk - Były Członek Klubu
Jakub Krajewski
Jerzy Ganszer
Kuba zaprowadził nas tam, gdzie nikt z nas nie był! Kamień "Stekli". Inspiracją akcji była wycieczka naszych kolegów z przed kilku dni. Chwała im za to!
Jakub Krajewski
Dzisiaj zwiedzałem magiczne miejsce. Budynek powstał w latach międzywojennych. Spełniał niezwykle ważne, patriotyczną funkcję. Zdjęcie ukazuje wnętrze wieży. Akcja miała znamiona tajności, więc zdjęcia pokaże we wtorek w klubie;)
Andreas Groebl
Berta Michalska-Kasperkiewicz
Paul Kasperkiewicz
Bejke Kasperkiewicz - Fanklub SBB
Popołudnie wykorzystaliśmy na odwiedzenie miejsca upamiętniającego Andreasa Steckla, a długi jesienny wieczór na rozmowy o dawnych czasach, ojcach, dziadach i pradziadach. Były wątki syberyjskie, dyskusje o rozstaniach i powrotach. Rozważania o słoikach w kontekście pochodzenia...
Oto opis zaczerpnięty ze strony: http://www.beskidzka24.pl/
Przy zielonym szlaku wiodącym z Dębowca na Szyndzielnię stoi tzw. „Kamień Steckli”. Aby do niego trafić, należy przejść za Przełęcz Dylówki i kilkanaście metrów przed stromą rozpadliną i skrętem w lewo, w miejscu, gdzie widać w dole czerwony szlak na Szyndzielnię, zejść około dziesięciu metrów w lewo w zarośla. Głaz nie jest widoczny ze szlaku. Upamiętnia książęcego gajowego Andreasa Stecklę, który został zastrzelony w tym miejscu przez kłusownika. Kamień ufundował książę Sułkowski, prawdopodobnie Aleksander Edward. Napis wyryty w języku niemieckim jest poprawiony białą farbą, która kruszeje, więc nie jest łatwy do odczytania. Głosi: „An dieser Stelle ANDREAS STECKLA Fürstl Heger von einem Wilddieben während eines Dienstgänges am 4 Oktober 1890 erschossen werden er stand im 42 Lebensjahre”, co można przetłumaczyć: „W tym miejscu 4 października 1890 został zastrzelony przez kłusownika - w czasie obchodu służbowego - książęcy gajowy ANDREAS STECKLA. Zginął w wieku 42 lat”.
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała - grupa piesza
Jerzy Ganszer - grupa narciarska
Jest tam sztuczny śnieg - dość ciężki! Na zdjęciu miejsce w którym kończy się śnieg. Pozdrowienia dla innych!
2014.12.06 Jaskinia Miętusia Wyżnia - wyjazd kursowy
Napisał Michał GanszerJerzy Pukowski
Joanna Micherdzińska
Dawid Gach
Wojciech Jasiak
Łukasz Kudelski
Marcel Wajda
Jerzy Ganszer
Ekipa dotarła do dna na gł. - 108 m. Czas akcji w jaskini włącznie z przebieraniem 7,20 godz. Wszyscy wykazali się dużą dozą mobilności. Jako ciekawostkę historyczną należy wspomnieć, że wiele lat temu Mirosław Micherdziński kierował akcją klubową, która dotarła do dna i była to jedna z pierwszych "zapisanych w annałach historycznych" akcji klubowych.
Poniżej kilkuzdaniowe "wrażenia uczestników akcji".
-----
"Brak wrażeń"
Łukasz Kudelski
-----
Pierwszą akcję tatrzańską zapamiętam prawdopodobnie bardzo dobrze. Z lekkim bólem głowy po integracji trzeba wstać, by ruszyć w kierunku jaskini i się nie spóźnić. Na szczęście się udało. Sama jaskinia (Miętusia Wyżnia) bardzo ciekawa. Niezapomniana ilośc błota, która wchdziła dosłownie wszędzie oraz woda z syfonów dzięki której później można było zamarznąć (chociaż i tak nie miało to porównania z przebieraniem się po wyjściu z dziury). ; )
Jadwiga Micherdzińska
-----
Akcja w jaskini Miętusia Wyżnia godna uwagi parszywej siódemki w składzie
dwóch instruktorów i pięciu kursantów.
Udało nam się dotrzeć na dno jaskini 108 metrów i osiągnąć jak sądzę
chwilowy rekord głębokości tegorocznego kursu.
Cała akcja przebiegała dość sprawnie, aczkolwiek co jakiś czas w korytarzach
jaskini było słychać echo "Ruszać się psy niemyte".
W jaskini było kilka wspaniałych zjazdów na linie i jedna piękna przepinka
na której
praktycznie wszyscy kursanci mieli większe lub mniejsze problemy, ale po to
jest ten kurs żeby się tego porządnie nauczyć.
Do pokonania mieliśmy także trzy syfony z czego dwa zalane wodą i jeden
błotny, trzeba było się troszkę napracować aby je opróżnić
z wody, no i przecisnąć się później przez nie, wskutek czego nasze
czyściutkie białe kombinezony pokryły się pięknym mułem błotnym.
Jak to bywa na takich akcjach, mimo potężnego wysiłku i zmęczenia, zdarzają
się też i wesołe chwile, gdy przeciskałem się przez syfon
zalało mi kalosze, widok całej ekipy roześmianej z tego powodu bezcenny.
Wojciech Jasiak
-----
Akcja w Miętusiej Wyżniej kojarzy mi się z 30 minutowym oczekiwaniem na "zagubionych" Justynę i Tomka. Co pewien czas wołałem (a echo niosło): Justyna, Tomaszu. I nic. Po tym czasie zrezygnowałem i wszedłem do dziury w ślad za Jurkiem i kursem. Dogoniłem ich przy pierwszym syfonie, gdzie trochę usprawniłem system wyciągania wora z wodą. Potem było błotko (od dzisiaj wiem, że łatwo zmywalne) i różne kursowe "jaja".
Jerzy Pukowski
-----
Marcel Wajda
-----
Najbardziej chciało mi się śmiać jak Wojtek powiedział "nalało mi się" / miał nogawki wpuszczone w gumowce/. Zgarnął tym sposobem dość sporo błota z Syfonu Paszczaka. Druga sytuacja godna odnotowania to jak nasz Prezes napił się wody podczas lewarowania wody z pierwszego syfonu.
Jerzy Ganszer
2014.12.05 Wernisaż Elwiry Stetner - tkanina artystyczna - Muzeum Techniki
Napisał Michał GanszerLudmiła Witańska - Fanklub Speleoklubu Bielko-Biała
Zdzisław Grebl
Borys Witański - Sekcja Młodzieżowa
Jakub Krajewski
Joanna ............... - Osoba Towarzysząca
Zbigniew Grzybek
Jerzy Ganszer
"tkaniny bardzo czasochłonne"
2014.12.03 Żar - Puchar 12 Wzniesień - rozpoczęcie sezony skiturowego
Napisał Michał GanszerJakub Krajewski - narty
Błażej Nikiel
Honorata Kaczmarek
Zofia Skrudlik
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Crol - pies Honoraty
Proszę Państwa - tam jest dużo sztucznego śniegu i do celów rekreacyjnych nadaje się! Kuba zaszokował wszystkich, że zabrał narty, ale w sumie mu się to opłacało, a inni zazdrościli!
A potem byliśmy na herbatce. Zapraszamy za tydzień. Mile widziane osoby towarzyszące.
Zofia Gutek
Wojciech Jasiak
Łukasz Kudelski
Joanna Micherdzińska
W związku ze zbliżającymi się wyjazdami w Tatry postanowiliśmy, pod bacznym okiem Zosi, poćwiczyć węzły i techniki jaskiniowe na skałkach.
Rano spotkaliśmy się w Wiśle i ruszyliśmy pod Kobylą, gdzie przy małej pomocy instruktora zaporęczowaliśmy dwie drogi oraz wykonaliśmy „V” łącząc liny. Przez parę godzin doskonaliliśmy umiejętności robienia węzłów, wychodzenia oraz zjazdu na linie oraz poręczowania.
Wojtek został ochrzczony „Władcą płomieni”, gdyż w krótkiej przerwie miedzy ćwiczeniami udało mu się rozpalić ognisko i tym samym zagwarantować nam wędzenie się w czasie dalszych ćwiczeń, które głównie polegały na udawaniu chomików w czasie zabawy w kółku (czyli wchodzeniu po linie-> zjeździe i kolejnym wyjściu na „V” zrobionym z lin-> zjeździe na kolejnej linie i wychodzeniu na linie nr I…).
Więcej...
Maja Jędrzejewska
Jakub Krajewski
Agnieszka Byrtek
Krzysztof Górski
Jerzy Ganszer
Czas akcji 6 godzin i 25 minut. W jaskini spotkaliśmy Poznaniaków.
Były nietoperze. Podziękowania dla Kuby za silne plecy i za cierpliwość. Na powierzchni śnieg.
Wykonano sporo ciekawych zdjęć.
To była akcja dla "szerokich mas społecznych".
2014.11.28 Koncert Byłego Członka Klubu Piotra Majchrzaka w sali koncertowej przy Zespole Szkół Muzycznych w Bielsku-Białej. Koncert poświęcony naszemu miastu.
Napisał Michał GanszerJakub Krajewski
Piotr Majchrzak - Klub Wysokogórski Warszawa
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Maria Stanisławska - Osoba Towarzysząca
Zofia Gutek
Jerzy Ganszer
"Sinfonietta na orkiestrę symfoniczną, napisana
specjalnie dla Orkiestry
Symfonicznej ZPSM pod dyrekcją Andrzeja
Kucybały. Utwór jest dedykowany
miastu Bielsko-Biała i powstał w ramach
zamówień kompozytorskich Instytutu
Muzyki i Tańca oraz Ministerstwa Kultury i
Dziedzictwa Narodowego"
Było to godne przeżycie!
2014.11.27 Spotkanie Sekcji Historii Kultury Materialnej przy Speleoklubie Bielsko-Biała
Napisał Michał GanszerEugeniusz Foltyn - Sekcja Historii Kultury Materialnej
Wacław Kosmowski - Sekcja Historii Kultury Materialnej
Piotr Gawłowski - Sekcja Historii Kultury Materialnej
Jakub Krajewski
Jerzy Pukowski
Grzegorz Klassek
Jan Jastrzębski - Sekcja Historii Kultury Materialnej
Jerzy Ganszer
Omawiano sprawy "formalne". Ukazała się monografia Pszczyny. Jakub zaprasza wszystkich na "wernisaż"- szczegóły ukażą się na stronie klubowej. Omawiano sprawy związane z "nowymi kurhanami" w okolicy.
Błażej Nikiel
Honorata Kaczmarek
Filip Nikiel - Sekcja Młodzieżowa
Rafał Konior
Agnieszka Wróbel
Dariusz Jonkisz - Osoba Towarzysząca
Jerzy Ganszer
Był śnieg! Na zdjęciu nasze oświetlenie. Za tydzień startujemy na Żarze.
