Sprawozdania (4892)
Tymon Trybura - Sekcja Młodzieżowa
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Kamila Konieczek - Osoba Towarzysząca
Michał Trybura - Osoba Towarzysząca
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Sebastian Korczyk
Jerzy Pukowski
Tomasz Pukowski
Justyna Podosek - Osoba Towarzysząca
Jerzy Ganszer
Zwiedzanie - intensywna eksploracja.
Zaobserwowano jednego Podkowca Małego
Rafał Konior
Jerzy Pukowski
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Jakub Krajewski
Jerzy Ganszer
Start odbył się na Przegibku od asfaltu. Meta to dotknięcie schroniska. W drodze powrotnej widzieliśmy wspaniałą poświatę zachodzącego słońca. Widać było wzniesienie przypominającą hałdę gdzieś za Jastrzebiem Zdrojem. Był z nami pies Beaty o imieniu Bejke.
Dla zainteresowanych naszymi biegami można dodać, że w tym miejscu - http://www.jaskinie.bialy-orzel.com.pl/Zar.htm jest ranking wyników i cały regulamin rozgrywek.
2014.08.03-16 Abchazja, Jaskinia Krubera-Voronia
Napisał Michał GanszerMarcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Piotr Wiewióra
W tegorocznej ekspedycji wzięło udział 31 grotołazów z Ukrainy, Polski (WKTJ,KAGB), Rosji, Włoch, oraz Izraela. Naszej dwójce niestety z powodów czasowych udało się znieść kapustę tylko na -1000.
Wanda Ganszer
Jerzy Ganszer
Wielki widok z góry. Tutaj będzie 21 biwak zimowy organizowany dla wszystkich przez Speleoklub Bielsko-Biała.
2014.08.02 Wspinaczka na Zadni Kościelec "100"
Napisał Michał GanszerGabriela Gajny - BCK
Jerzy Ganszer
W wyśmienitym stylu pokonano drogę. Wspaniałe widoki! Wykonano sporo zdjęć. A potem zwiedzaliśmy okoliczne stawy.
Żaneta - Osoba Towarzysząca
Paulina - Osoba Towarzysząca
Piotrek - Osoba Towarzysząca
Patryk - Osoba Towarzysząca
Krzysiek Talik
Weszliśmy na Rysy od strony słowackiej w 3 godziny. Do schroniska przy okazji podrzuciłem dostawę 10 słoików słowackiego lecza. Otrzymałem za to kubek herbaty z rumem.
Więcej zdjęć TUTAJ
Grzegorz Klassek - grupa wspomagająca
Jerzy Pukowski
Zbigniew Mastalski - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
Mieliśmy przyjemność działać z naszym pierwszym prezesem. Na polu lało, w jaskini lało. W środku łowiliśmy "rybę". Wykonano trochę porządków. Wszyscy zadowoleni. Mamy trochę nowych metrów. Więcej szczegółów w dziale "Jaskinia Salmopolska" na stronie Ganszera - jaskinia dalej "tworzy historię".
2014.07.29 Wyprawa Francja – Jaskinia Rupt du Puits
Napisał Michał GanszerBelgowie:
Justin Devleminck
Gery Berghmans
Mirjana Jakic
Polacy:
Wacław Michalski
Kuba Krajewski
Zofia Skrudlik
Zbigniew Grzybek
Martyna Michalska BKA
Magda Piechówka BKA
W drugim dniu pobytu we Francji Belgowie zabrali nas do bardzo ciekawej jaskini. Zaczęło się od 40 metrowej studni . Podnosząc metalową klapę z wnętrza wyleciała chmara komarów utrudniająca nieco zjazd w dół. Po pozostawieniu całego sprzętu pod studnią, gdzie można było podziwiać licznie występujące salamandry plamiste, wyruszyliśmy dalej w głąb jaskini. Naszą drogę wyznaczała rzeka. Na początku woda sięgała nam jedynie do kolan lecz w miarę poruszania się do przodu poziom się podnosił. Trudnością na drodze okazał się niby niewielki wodospad, ale trzeba było się obejść go górą zapierając się rękami. W pewnym momencie wyprawa jaskiniowa przemieniła się w przejście małego kanionu. Okazało się, że i tak mieliśmy szczęście, ponieważ nasi przyjaciele Belgowie będąc tu wcześniej w najlepszym przypadku mieli wodę do pasa. Udało nam się dojść do końca jaskini, a nawet część grupy zwiedziła boczne korytarze. Wyjście pomimo pesymistycznych wizji poszło gładko. Grupa miała na tyle energii, żeby wieczorem zwiedzić jeszcze małe muzeum geologiczno-paleontologiczne oraz miejscowość w, której zlokalizowana jest baza francuskich speleologów.
2014.07.28 Wyprawa Francja – Jaskinie Gouffre de la Besace i Gouffre de la Sonnette
Napisał Michał GanszerBelgowie:
Justin Devleminck
Gery Berghmans
Mirjana Jakic
Polacy:
Wacław Michalski
Kuba Krajewski
Zofia Skrudlik
Zbigniew Grzybek
Wyprawa klubowa przeniosła się z Ambly w Belgii do bazy speleologicznej „ Maison Lorraine de la Speleologie” w miejscowości Lisle-en Rigault we Francji. Jesteśmy pod wrażeniem warunków jakie zastaliśmy tutaj, tzn bazy dydaktycznej i noclegowej.
Dzisiaj po śniadaniu pojechaliśmy do nieczynnego podziemnego kamieniołomu, w którym odkryto w czasie wydobywania budulca kilka jaskiń . Akcja jaskiniowa prowadzona była przez dwie równoległe grupy, aby przyspieszyć akcje jaskiniową i każdy mógł zjechać do obu jaskiń. Jaskinie bardzo obszerne z pięknymi szatami naciekowymi. Dojście połączone ze zwiedzaniem kamieniołomu, które zrobiło na nas duże wrażenie. Obiekty są zamknięte, nawet posiadając klucze do wejście było możliwe tylko po powiadomieniu miejscowej policji.
Na bazę wróciliśmy wieczorem, gdzie dzięki naszym wspaniałym dziewczynom czekała na nas kolacja wraz z wieloma niespodziankami J .
Tomasz Piasecki - Klub Wysokogórski Warszawa
Paweł Lewandowski - Stanisławski na Kościelcu
Dorota Piasecka - Stanisławski na Kościelcu
Zofia Gutek
niczym kanioning pokonaliśmy Komin Świerza
i zdążyliśmy przed kolejną porcją deszczu
Więcej...
2014.07.26 Wyprawa Belgia Ardeny – Grotte du Nou Maulin
Napisał Michał GanszerBelgowie:
Justin Devleminck
Benoit Devleminck
Cedric Steenhout
Gery Berghmans
Miriana Jakic
Polacy:
Wacław Michalski
Zofia Skrudlik
Klaudiusz Stępień
Gabriela Król
Jerzy Pukowski
Dzisiejsza jaskinia, ostatnia z belgijskich, miała być łatwa. Znajduje się ona w miejscowości Rochefort 11km od naszej bazy. Ogromny otwór wejściowy szybko przeszedł w plątaninę korytarzy przypominających nasze tektoniczne beskidzkie dziury. Jako iż obok przebiega rzeka, przeto przez jaskinię często przepływa woda niosąc mnóstwo śmieci. W pewnym momencie więc nasi belgijscy towarzysze utknęli w miejscu nie mogąc znaleźć przejścia, dzięki któremu nie musielibyśmy wracać po własnych śladach. Wacławowi to oczekiwanie tak się znużyło, że zaczął myszkować po okolicznych przesmykach. I w pewnym momencie usłyszeliśmy: „Wacek found way!”. Czynem tym zdobył wyrazy głębokiego uznania wśród belgijskich grotołazów. Przejście było tak atrakcyjne, że usłyszeliśmy pełen entuzjazmu głos samego Prezesa: „Wacek! I po co żeś to znalazł!”. Jeszcze tylko przejście przez mały syfonik zawsze pełen wody którą Belgowie uprzejmie nam wyczerpali, i mogliśmy przeciskać się znowu przez pełne otoczaków Roulement a Billes. Na koniec czyszczenie sprzętu w rzece.
2014.07.26 Akcja po rolki zjazdowe w Jaskini Litworowej
Napisał Michał GanszerAleksandra Chruściel - Klub Alpinistyczny Grupy Beskidzkiej GOPR
Krzysztof Banot - Klub Alpinistyczny Grupy Beskidzkiej GOPR
Jerzy Ganszer
Dziękujemy za u życzenie lin z Rudzkiego Klubu Grotołazów "Nocek", po których sprawnie poruszaliśmy się. Celem nadrzędnym było znalezienie zagubionej roli Patzla w Nowych Partiach Bielskich - operacja udała się! Akcja jaskiniowa trwała 5,25 godz.
Przeprowadzono rekonesans zaśmiecenia jaskini - wyszło dość dobrze. Po ostatnich akcjach wielu grup a Polski zaobserwowano kilka drobnych papierków. Z Sali Pod Płytowcem wynieśliśmy resztki depozytu "śmieciowego"- czyli jest czysto! Szczegóły akcji są przedstawione na stronie Biura Do Spraw Odśmiecania Jaskini Wielkiej Litworowej.
A potem spaliśmy na Polanie Rogoźniczańskiej, gdzie Ewa Libera ze Speleoklubu Dąbrowa Górnicza pokazywała pingwiny! i zrobiła widoczne zdjęcie.
2014.07.25 Wyprawa Belgia Ardeny – Wycieczka krajoznawcza Dinant/Freyr
Napisał Michał GanszerGabriela Michalska
Wacław Michalski
Martyna Michalska - BKA
Magda Piechówka - BKA
Gabriela Król - OT
Joanna Zemczak
Zofia Skrudlik
Drogą bardzo naokoło poszukiwaliśmy skał Freyer, mekki belgijskich wspinaczy. Rzeczywiście skały robią wrażenie, wysokie na 60-90m klify wyrastają prosto z koryta rzeki Mozy. Martyna i Magda wyłoiły kilka dróg i wracają z mocnym postanowieniem powrotu w te skały. Reszta grupy zwiedziła Dinant, okazałe miasteczko z katedrą, cytadelą i muzem Adolfa Saxa – wynalazcy saksofonu. Bardzo miła wycieczka.
2014.07.25 Wyprawa Belgia Ardeny – Jaskinia Beron-Ry
Napisał Michał GanszerBelgowie:
Justin Devleminck
Benoit Devleminck
Cedric Steenhout
Gery Berghmans
Polacy:
Jakub Krajewski
Klaudiusz Stępień
Jerzy Pukowski
Zbigniew Grzybek
Nieopodal wioski Aywaille kolega Benoit zaparkował busa na podwórku miejscowego gospodarza, pomiędzy ciągnikiem, grabiarką a oborą z krowami. Niedaleko jaskini. Gdy doszliśmy do ponoru małego potoczku okazał się on wejściem do tej jaskini. Jej odkrywcy stwierdzili, że dopóki ją eksplorują to nie udostępnią planów. Zwiedzaliśmy więc na „czuja”. Po kilku zjazdach na linie Prezes i Zbyszek się wycofali gdyż jeden zacisk nie chciał ich puścić. Dalej było błoto. Dużo błota. Ale i obszerna galeria z rewelacyjną szatą naciekową. Po wyjściu byliśmy tak utytłani, że od razu się czyściliśmy w potoczku zwracając jaskini to co z niej wynieśliśmy.
