Sprawozdania (4950)
2026.09.25 Beskid Mały - Wyjazd sekcji Archeologicznej przy Speleoklubie Bielsko-Biała
Napisał Jerzy GanszerEugeniusz Foltyn - Były Członek Sekcji Archeologicznej
Jerzy Ganszer
Wykonano inwentaryzację kręgów kamiennych w masywie Potrójnej.
Jerzy Ganszer
Jaskinia ma długość 96 m i 7,55 deniwelacji. W końcowej sali jest puszka do dokonywania wpisów. W tym roku byliśmy pierwszą ekipą.
Na powierzchni autor sprawozdania uczestniczył w Pucharze 12 Wzniesień.
A w drodze w dół napotkaliśmy bardzo wysokie drzewo, w planie mamy zmierzenie wysokości tego okazu.
2026.09.22 Ekwador - Wyspy Galapagos Jaskinia el Chato
Napisał Jerzy GanszerZwiedziliśmy jaskinię wulkaniczną El Chato.
W jaskini można spotkać dwa endemiczne gatunki sów i różne gatunki pająków.
Wyjście do schroniska Jose Rivas( 4860 m ) na wulkanie Cotopaxi. Partie szczytowe zamknięte ze względu na aktywność wulkanu. Wulkan ma jeden z nielicznych lodowców równikowych, którego dolna granica znajduje się na wysokości około 5000m n.p.m.
2026.09.19 Ptasia Studnia - Komin Pustynna Burza, Sala Dantego
Napisał Maciej JeziorskiMałgorzata Błaszczyk
Filip Pukmiel
Piotr „Kudłaty” Gawlas
Maciej Jeziorski
Nie da się ukryć — ta akcja należała do wybitnie rekreacyjnych. Wyspani, po solidnej zapiekance i kawie ze stacji, nim się obejrzeliśmy, a już na zegarze była 13:00, gdy wchodziliśmy do jaskini.
Podejście pod otwór górnym wariantem, przez mocno eksponowaną trawiastą półkę, jak zwykle dostarczyło nam zapierających dech w piersiach widoków i wrażeń. Dla Filipa było to z pewnością wyjątkowo ekscytujące przeżycie — zwłaszcza gdy metr od niego przemknął spadający kamień.
Dotarliśmy do Kominu Pustynna Burza, a w drodze powrotnej wstąpiliśmy jeszcze do Sali Dantego, by z góry rzucić okiem na Szczelinę Strzygi i Studnię Taty.
Z jaskini wyszliśmy po całkiem przyzwoitych 5 godzinach akcji pod ziemią. Zdążyliśmy nawet na zachód słońca, a to zwykle nie zdarza się nam zbyt często.
2026.09.19 Jaskinie Jurajskie dla początkujących
Napisała Lana SvetličićJulia Mihwa - osoba towarzyszącą
Benjamin Kopiec - osoba towarzyszącą
Radosław Jędrzejczyk
Lana Svetličić
Dziś zabraliśmy z Radkiem rokujących alpinistów jaskiniowych, na ich pierwszą wycieczkę po jurajskich dziurach.
Na pierwszy strzał poszła Jaskinia Trzebniowska (J.Cz.II-04.22). Wszyscy radośnie niemal przebiegli trudności tej jaskini, aby móc podziwiać pozostałe tam nacieki. Kolejnym punktem programu była Jaskinia Księdza Borka (J.Cz.III-04.06). Tutaj przećwiczyliśmy najpierw na powierzchni, potem już w dziurze, zarówno zjeżdżanie w kluczu francuskim, jak i wspinanie po drabince speleologicznej. Z nowo pozyskanymi umiejętnościami progi i pochylnie jaskini nie stanowiły dla zespołu większego problemu, więc i ta jaskinia poszła nam dość sprawnie. Następnie mały przestój - miała być jedynie szybka przekąska na stacji, a skończyło się koniecznością wymiany opony. W okrojonym już zespole ruszyliśmy do kulminacyjnej dziury tego wyjazdu. Była nią oczywiście kochana przez wszystkich Jaskinia Berkowa (J.Cz.III-06.05). Choć było widać już zmęczenie zarówno na twarzach jak i w ruchach, to i w niej nie udało się nas zatrzymać na długo.
Wszyscy pomimo zmęczenia wrócili do domów zadowoleni. Można mieć nadzieję, że będą chcieli kontynuować swoją przygodę jaskiniową i kto wie, może dołączą do kursu taternictwa jaskiniowego za rok.
Jerzy Ganszer
To jest jaskinia turystyczna na zachód od Pucka.
Tomasz Kochel
Weszliśmy na Mönch, górę w Alpach Berneńskich o wysokości 4107 m.
Z uwagi na nasz zaawansowany wiek wyjechaliśmy pociągiem na prawie 3500 m (Jungfraujoch), skąd spacerkiem udaliśmy się do pobliskiego schroniska na 3650 m, by następnego dnia wejść w miarę łatwo na szczyt.
O tej porze śnieżna grań prowadząca na szczyt jest już bardziej wąska i stroma, ale za to jest niewiele ludzi. Minęliśmy około 5 ekip.
Plan był dosyć ambitny, dokończyć przejście przez Pireneje od Morza Śródziemnego do Atlantyku, które rozpocząłem trzy lata temu i zakończyłem w Encamp w Andorze.
Więcej...
2026.09.11-12 Szwajcaria Lagginhorn 4010 m.
Napisał Łukasz PiechockiWaldemar „Valdi” Makoś - AGS - Arbeitsgemeinschaft für Speläologie
Łukasz Piechocki
Iwona Pośpiech
Dojazd do doliny Saas Grund to jedna z najpiękniejszych tras samochodowych w Europie. Wjeżdżaliśmy autem na platformę kolejową! Pociąg przewiózł nas przez 15-kilometrowy tunel pod górą do Goppenstein, pokonaliśmy najwyżej położoną przełęcz w Szwajcarii – Furka (2 429 m npm) - miejsce kultowe dla fanów James’a Bonda, gdzie odbywał się pościg w filmie „Goldfinger”. Sceneria jest niesamowita. Trasa do schroniska Hochsaas Hut (3 142 m npm) prowadzi najpierw przez zielone, szwajcarskie, wypasane łąki z widoczkami na zaśnieżone szczyty gór, a następnie przez wielkie, płytowe głazy. Szliśmy dość intuicyjnie, szlaki wyznaczone były jedynie przez ułożone kopczyki. Trzeba było używać napędu na 4, ponieważ trudność Lagginhornu wyceniana jest na PD, miejscami II i III. Szczyt jest dość wąski, nie udało nam się wejść we czwórkę i zrobić porządnego, wspólnego zdjęcia pod metalowym krzyżem. Na szczycie grasują polscy księża i rozdają święcone medaliki (fakt nie fake). Z ciekawostek to - w schronisku zaobserwowałam, że Szwajcarzy jedzą zdrową, zieloną sałatkę przed posiłkiem głównym ( jak nie zjesz, to nie dostaniesz mięska).
Zejście do parkingu ciągnęło się w nieskończoność. Słychać było kamienne osuwiska. Martyna pięknie umieściła friendy w skale, Waldi asekurował nas, żebyśmy bezpiecznie mogli pokonać najtrudniejsze fragmenty trasy. Łukasz był szefem kuchni i zaopatrzeniowcem. A ja – smerfem marudą, zwłaszcza, że nie zdążyliśmy zjechać kolejką linową. Przez 3 dni zakwasy przypominały mi o tym, że to był mój ostatni 4 tysięcznik w życiu i naprawdę już nigdy więcej!
Świetna ekipa, udana pogoda, wysiłek i ŻYCIE JEST PIĘKNE!!! To, co… w przyszłym roku DOM?
Jerzy Pukowski
Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
Przeprowadzono eksploracje w kilku miejscach, bez wyraźnego rezultatu
J.G.
_________________________
Przebieg eksploracji: Przeprowadzono eksplorację w kilku miejscach, jednak bez wyraźnego rezultatu. W trakcie prac napotkano system nor, najprawdopodobniej należących do borsuka. O ich aktywnym użytkowaniu świadczą widoczne ślady obecności zwierzęcia oraz ściółka zgromadzona wewnątrz nor. Ściółka wygląda na przyniesioną przez zwierzę z doliny, ponieważ w bezpośrednim otoczeniu nor nie występuje trawa. System składa się z kilku nor zlokalizowanych w obrębie rowu. Przy ich budowie lub powiększaniu zwierzęta wykorzystały naturalne ułożenie kamieni. Wśród nich znajdują się również kamienie o dość dużych rozmiarach. Jedno z wejść do nory ma około 1,20 m szerokości i około 1,0 m wysokości.
A.S.
Paweł Olszewski
Akcja turystyczno- kondycyjna w Dolinie Jaworowej. Ruszyliśmy zielonym szlakiem z Jaworzyny Tatrzańskiej i przeszliśmy ponad połowę trasy. Widoki super, pogoda dopisała.
Katarzyna
Paweł Drzeniek - Speleoklub Tatrzański
Beata Burdynowska - Weteran
Jerzy Ganszer
To był intensywny trening. Zwiedzano również Jaskinie w Kościelcu I.
Kilka zdjęć - "kliknij"
